Witam, nasza sytuacja jest nastepujaca mama PL, tata IT, zlobek FR, z mezem rozmawiam po wlosku i nie rozumie on polskiego (poza tym czego nauczyl sie razem z synem

)
Nasz dwuletni syn mowi coraz wiecej, na razie raczej wybiera sobie slowa z jednego z jezykow, np. powie "encore" jesli chce jeszcze bez wzgledu na to do kogo w danym momencie mowi. Generalnie nie martwi mnie to bo wydaje mi sie, ze jestesmy jeszcze na poczatku drogi i najwazniejsze, ze sie uczy. Nie wiem natomiast jak reagowac, gdy na przyklad pytam go, wskazujac na obrazku psa, co to jest i on odpowiada po wlosku "cane". Z reguly mowie: "dobrze, to jest pies". Syn rzadko powtorzy, a jesli nawet to czesto po wlosku. Czy powinnam naciskac, zeby powtorzyl po polsku? Czy raczej odpuscic w nadziei, ze z czasem zaskoczy?
pozdrawiam serdecznie