Witam, jestesmy oboje z mezem Polakami mieszkajacymi w kraju anglojezycznym. Do corki mowimy po polsku, poza domem/przy znajomych mowimy po angielsku. Corka ma 2 lata - zaczyna mowic w obu jezykach, rozumie jezyk obcy, choc jej zasob slow w jezyku angielskim jest ograniczony (no ale ma tylko 2 lata!). Pytanie: ja posluguje sie takze biegle jezykiem hiszpanskim - bardzo zalezy nam aby corce zaszczepic takze ten jezyk. Poszukiwalam porad kiedy/w jaki sposob wprowadzic kolejny jezyk obcy w zycie dziecka. Najczesciej prezentuje sie opcje, iz powinnam do dziecka mowic wylacznie po hiszpansku (OPOL) Zrodla sugeruja, iz inaczej nauka nie ma sensu. Slyszalam, ze lingwisci sa sceptyczni do "kursow jezykowych" dla dzieci w przedszkolach czyli takie spotkanie 2-3 razy w tygodniu z jezykiem raczej nie ma sensu? Wiem, ile pracy kosztowalo mnie nauczenie sie jezyka obcego - chcialabym zeby mala nauczyla sie jak najwiecej, jednak mowienie do wlasnego dziecka w obcym jezyku na codzien wydaje mi sie zbyt ekstremalne. Prosze o wskazowki. Z gory bardzo dziekuje .
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.