No nie idzie mi ten OPOL za dobrze. mam w domu pasierba ktory nie jest polsko jezyczny i zauwazylam,ze jak sie dzieci bawia razem to ja bardziej sklonna jestem po angielsku wydawac dyspozycje, rozsadzac spory etc A w sytuacjach kiedy trzeba reagowac na bardzo szybko tez wybueram angielski bo wiem,ze zrozumieja wszyscy od razu ( szybkie przejscie przez ulice, grozna sytuacja na placu zabaw etc)
No i sie sama juz pogubilam. Mala ma 2 lata bawi sie glownie z przyrodnim bratem po angielsku , wszytsko wokol sie dzieje po angielsku tylko ja uparcie po polsku a tata uparcie po swojemu.. A mala i tak po angielsku mowi 90% slow
Sprobowalabym w takim razie mL@H i uzywalam bym polskiego tylko jak jestesmy same ale czy to wystarczy? Czy latwo jest zachowac Polski w takim ograniczonym wymiarze??
--
Mieszanka moja