Moje dziecko ma niespełna 2 lata. Buzia jej się nie zamyka, - jak nie opowiada historii przeróżnych, to spiewa. Dyskutuje, wykłóca się, rozmawia przez telefon z dziadkami jednymi i drugimi, przez skypa, zdaje relacje z tego co się u nas dzieje. Problem w tym, ze robi to w sobie tylko znanym języku i bardzo się denerwuje gdy odpowiedź drugiej strony jest nie taka jakiej oczekuje, a najcześciej jest nietrafiona bo nikt jej nie rozumie. Jak jej pomóc? Bardzo chce się dogadać, ale nie może. Ona, zdaje się dużo rozumiec zarówno po polsku jak i po hiszpańsku. Kiedy np. prosze ją by zaniosla miseczkę po kaszy do kuchni i dała tatusiowi, zrobi to bezbłędnie. Jak ojciec ją prosi by wyjęla z lodówki mleko, pójdzie, otworzy lodowkę i przyniesie. Jak mowię, że idziemy do parku, idzie do szafy po kurtkę i buty. Komentuje to po swojemu. Jeśli się nie domyslimy o co jej chodzi, dostaje szału, krzyczy, wnerw do kwadratu.
Wychowauje się w rodzinie trzyjęzycznej. Ojciec mowi do niej po hiszpansku, ja po polsku, w domu między soba rozmawiamy po angielsku.