Dodaj do ulubionych

pocieszcie

24.11.11, 14:26
Witam,
Pocieszenia szukam i dodania otuchy...
Corka ma prawie dwa lata. Jestem jedyna osoba ktora do niej mowi po polsku. Ja sama mowie po polsku praktycznie tylko z nia i przez telefon z rodzina w PL. W domu po niemiecku, sasiedzi Niemcy. Spotkania grupy polskiej sa u nas raz w miesiacu, ale dzieci sa sporo starsze od mojej.
Niestety polski jest zdecydowanie wycofany - zna kilka fraz, ale niemiecki rozwija sie w tempie bardzo szybkim, co dzien nowe slowa, krotkie zdania. Polski stoi. Nawijam, zaczelam puszczac filmy po polsku dla dzieci (ale tylko 10 minut dziennnie, bo ja w sumie nie lubie TV), czytam ksiazeczki. Ale po wielu godzinach w zlobku i ciaglym sluchaniu jak mama z tata po niemiecku to ja sie dziecku nie dziwie, ze niemiecki zecydowanie przewaza. Poza tym po niemiecku wymawia slowa bardzo dobrze, a po poslku to tak mniej wiecej, jakis belkot to jest...
Jade do PL na trzy tygodnie do dziadkow, potem w styczniu ze znajomymi z PL na tydzien i mam nadzieje, ze moze jakos damy rade...
Bardzo nie chce mowic kiedys z moja corka po niemiecku, bo po prostu sama slabo znam ten jezyk, nayczylam sie go juz po trzydzestce i nie czuje sie w nim pewnie.

Nasza lekarka dziecieca mi poradzila, zebym zaczela powoli udawac, ze nie rozumiem jak mala cos do mnie mowi po niemiecku. Nie wiem, jakos nie za bardzo potrafie... Na razie jak mowi np. Jacke anziehen to ja powtarzam: tak, chcesz kurtke zalozyc? No i zakladam te kurtke... Ostatnio prosze ja, zeby powtorzyla za mna to samo po polsku. Powtarza, ale czy ja jej w ten sposob nie zniechece do polskiego?

no nic, to sie wyzalilam... smile
Edytor zaawansowany
  • blue_jay 24.11.11, 14:54
    Kochana, poczekaj. Spokojnie. Moje dziecie ma taki sam kontakt z j. polskim jak Twoje, ba nawet mniejsze, bo nie spotykamy sie z zadnymi innymi dziecmi mowiacymi po polsku.
    Mowie po polsku do malej zawsze i od zawsze po niej powtarzam, ale tez zmuszam, aby powtorzyla po mnie. Jasne, ze mowi do mnie po ang, ale poprawiamy i spokojnie pozniej jest polski. Jej ang rozwija sie tempie blyskawicznym, polski slimaczym;-( ale tez mam nadzieje, ze "eksplozje" jezykowa podczas pobytu w Polsce za kilka tygodni.
  • zojka33 24.11.11, 15:17
    Nie wiem czy to Cie pocieszy, ale ja jestem gleboko przekonana, ze wola matki przenosi gory. Jesli matce na czyms naprawde zalezy to nie ma sily zeby sie nie udalo! Ja zamieszkalam we Francji po trzydziestce i jezykiem miejscowym wladam obecnie biegle, z mezem rozmawiamy po francusku, ale robie bledy i to nie jest moj jezyk, wiec po prostu nie wyobrazam sobie mowic do mojego dziecka w jezyku obcym. Zrobie wszystko co w mojej mocy zeby moc zawsze rozmawiac z nia po polsku.
    Pocieszajacy jest przyklad Risando z tego forum - polska mama, babcia, polskie ciotki i wujki, polscy sasiedzi i kolezanki, poskie przedszkole i szkola, a on zapracowany tata, a mimo to jego corka jest dwujezyczna. Czyli wszystko jest mozliwe smile
    Duzo jej czytaj i mow do niej jak najwiecej. Ja z natury mruk obecnie gadam non stop, mowie malej zawsze co robie, nazywam kazda rzecz i kazda czynnosc, powtarzam wszystko piec razy, a jak ona cos robi - to mowie jej co robi. Lub spiewam co robi: jak kichnie to jej spiewam "Zosia kicha, Zosia kicha, Zosia kicha aaa psik! Zocia kichnela kichnela kichnela..." - moge tak ladnych pare minut na osobiscie wymyslona melodie smile Jak ona do mnie cos po francusku np. bisous, to ja do niej sto razy: buzi buzi buzi, wycaluje ja przy tym od stop do glow i nie ma bata w koncu mowi buzi. Wszystko co mowi do mnie po francusku powtarzam po polsku i to wielokrotnie.
    Nie lubie TV i kiedys bylam zagorzala zwolenniczka tezy, ze dziecko ponizej 3 roku zycia nie powinno w ogole ogladac TV. W moich jednak warunkach zaczelam jej na poczatku niesmialo puszczac 10 minut dziennie bajki po polsku. Obecnie mala ma 2 lata i puszczam jej dwa razy dziennie rano i wieczorem po 30 minut, bo zauwazylam, ze jednak te bajeczki bardzo rozwijaja jej polskie slownictwo. Ona bardzo to lubi, z tym ze gdy ona oglada bajke to ja nie zmywam naczyn w kuchni lecz siedze obok, komentuje jej co widzi, teraz ona sama mi opowiada co widzi, nazywa rzeczy, wiec raczej nie zauwazylam zeby taka dawka telewizji miala na nia zly wplyw.
    Nie poddawaj sie. Nawet jesli u Twojej corki polski odblokuje sie w wieku trzech czy czterech lat, bo tak czasem bywa, to warto poczekac. Pozdrawiam smile
  • kocianna 24.11.11, 19:11
    Ja jestem przekonana, że się da. Wytrwałości życzę.
    --
    On nie jest winny, on jest inny

    Z dzieckiem w Moskwie
  • kaskahh 24.11.11, 21:44
    u mnie podobnie, corka ma 3 lata.
    Polski u mnie zawsze i wszedzie, u niej... kroluje niemiecki.
    jeszcze jakies pol roku temu sie chwalilam, ze pieknie rozdziela, do taty siedzace go lewej mowi po niem, odrwaca sie w porawo i do mnie to samo po pl.
    Ale

    nioe trace wiary, choc przyznam sie denrwuje.
    Szczegolnie po przedszkolu musi sie przestawic, a to trwa nawet kilka godzin.
    zauwazylam natomiast, ze pewne rzeczy mowi tylko po polsku.
    Bawilam sie z nia lalkami,miskami i gadalam.
    I ona sie z nimi bawi tylko i wylacznie po polsku.
    Nadzieja - jest. Wytrwalosc nas uratuje, poczytaj forum, mnie ono trzyma wlasnie przy nadziei.


  • ewikowa 25.11.11, 19:27
    Moge cie pocieszyc?
    Ja sie urodzilam na antypodach, moi rodzice mowili do nas tylko po polsku - moi bracia i ja wszyscy mowimy plynnie po polsku ale oczywiscie jezyk angielski jest 'ojczysty'.

    Tak wyszlo, ze teraz mieszkam w pl. Do mojej coreczki tylko ja mowie po angielsku - co ciekawe, tak zawsze nam sie tlumaczylo, ze do malych dzieci sie mowi po polsku, zeby sie uczyly, to dla mnie bylo to szalenie trudno mowic do mojej po angielsku! Ale teraz dziecie moje konczy 5 lat i pomimo tego, ze to tylko i wylacznie ja mowie do niej po angielsku (od swieta jak ktorys z wujkow przyjezdza...) to mamy drugie pokolenie dwujezyczne.

    Dla dziecka (i wlasciwie dla kazdego) wazny jest KONTEKST - pomimo tego, ze moi rodzice mowia biegle po angielsku to ja nie cierpie jak oni do mnie mowia po angielsku...ale tak naprawde....i moja cora, pomimo tego, ze oczywiscie wie ze mowie po polsku (z mezem po polsku) to jak czasami dla eksperymentu mowie do niej po polsku to ona mi odpowiada 'don't speak like daddy does' - co mnie strasznie cieszy.

    Jak sa dzieci z przedszkola albo inni tylko polskojezyczni, to powiem do niej po angielsku a potem powtorze po polsku, zeby wiedzieli co powiedzialam, ale stosuje 'hardcore OPOL'wink

    Dasz rade - nie poddawaj siesmile
  • camel_3d 24.11.11, 22:45
    dokladnie taka sama sytuacje mialem...
    no al edziecko jednak 8 godzin w zlobku teraz w przedszkolu...

    niekstety trzeba konsekwentnie mowic po polsku i zacznij od zadawania pytan, czy woli sok czy herbate, kakao czy mleko...itd.. i ma ci po poslku odpowiadac. Mlody teraz ma 3 lata i juz mowi coarz lepiej po polsku, ale jak mowi do mnie po niemeicku, to go po prawiam i ma powtorzyc za mna po poalku lub jezeli wiem, ze na pewno wie jak to powiedziec po poslku to mowie, z enie rozumiem i ma powiedziec po polsku. Juz teraz jest duzo lepiej. Mowi co chce, bawi sie ze mna po polsku (miesza)..itd...
  • kuragan 25.11.11, 13:15
    bardzo Wam dziekuje. Z odpowiedzi widac, ze ten niemiecki jakos wyjatkowo uparty... wink Duzo w nim krotkich a jakze pozytecznych slowek: zu, auf, an - moja wyraza tym bardzo wiele zyczen.
    Kaskahh - czy HH to hamburg? Troche daleko ode mnie...

    camel, nie wiem ile twoj syn ma mozliwosci zabawy po polsku z dziecmi w swoim wieku, ale jesli raz na jakis czas w ramach wzmacniania drugiego jezyka chaialbys sie z dziecmi spotkac, to ja jestem z Jasia niedaleko bo w Poczdamie.

    W niedziele jest u nas polskie spotkanie z dziecmi - o 15.00 tutaj: www.treffpunktfreizeit.de/

    My nie bylysmy juz dawno, bo corka zawsze sie na ten czas rozchoruje, albo nas nie ma, ale w niedziele idziemy.
    Beda zabawy andrzejkowe. Zapraszamy!
  • kaskahh 25.11.11, 14:40
    Hamburg
    stolica ma zdecydowanie wiecej mozliwosci

    chcialam kiedys cos zorganizowac, ale nie wiem, gdzie i od czego zaczac
  • turzyca 29.11.11, 01:39
    A akurat w Hamburgu Polakow jest sporo i to z roznych srodowisk, wiec mozna sobie dobrac fajne towarzystwo.
    Jest polska parafia, ale zgaduje, ze tam nie chodzisz?
    Ja bym pewnie zalozyla ekstra maila kontaktowego, a potem zarzucila wici na forach gazetowych oraz lokalnych, powiesila pare ogloszen w okolicy (szczegolnie tam, gdzie bywaja matki dzieciom: przedszkole/zlobek, lekarz), pewnie rowniez na slawistyce na uniwerku, rozpuscila wiadomosci po znajomych wszelkojezycznych, ludzie znaja ludzi, ktos pasujacy pewnie sie znajdzie.
    --
    24 kilo klonow.
  • kaskahh 01.11.12, 09:19
    nic nie robilam w tym kierunku, bo pracuje i zwyczajnie nie mam czasu
    ALE
    dziecko 4 lata i mowi super! super jak dla mniewink do mnie po polskuwink
    zycze wam tego rowniez
    konsekwencja mysle.. jak juz wiekszosc pisala

  • camel_3d 25.11.11, 22:26
    Czy te spotkania odbywaja sie regularnie? Moze sie wybiore. Niestety mlody nie ma kontaktu z polskimi dziecmi.
  • kuragan 26.11.11, 10:38
    Zawsze w ostatnia niedziele miesiaca. Mam nadzieje ze sie zobaczymy.
  • kuragan 27.11.11, 10:18
    Camel, bardzo przepraszam, Jasia sie pochorowala, to chyba jakis wirus, wiec raczej dzis nie pojdziemy zeby nie zarazac. Ale jak masz czas to idz, pytaj sie o spotkanie Deutsch-Polnische Gesellschaft Brandenburg, albo o Polnische Spielgruppe.
    Powiedz ze wiesz to od Agnieszki, mamy Jasi.

    pozdrawiam
  • camel_3d 29.11.11, 12:07
    a nie sz´kodzi..my tez nie dotarlismy.. mlody wlasnie opanowal jazde na roewrze i cwiczylismy w niedziele jezdzenie smile a potem byl basen i wylecialo mi z glowysmile)
  • kamelia04.08.2007 26.11.11, 00:45
    no, ale ty masz dobry sposób, metoda opol, do tego czytanie bajek i wierszyków, telewizja po polsku (starczy i te 10 min.). Ze swojej strony bym dorzuciała mówienie do meża po polsku, chodzi mi o proste kwestie typu czy mozesz mi podac wodę oraz udzielanie praostych odpowiedzi, typu tak/nie. Przełamiesz w ten sposób hegemonie niemieckiego na całym polu.

    Moja ma prawie 3 lata, tez było tak, że do mnie cos tam mówiła po francusku, a ja jej odpowiadałam po polsku, lub tak jak ty parafrazowałam po polsku, a potem odpowiadałam po polsku.
    Jak poszła do przedszkola (na pół dnia), to zasób francuskiego szybko sie zwiekszył i miałam wrażenie, że zaczyna uzywac tego jezyka i do mnie. Zaczęłam "nie rozumieć" albo mówic tak jakbym nie usłyszała "słucham?", "co mówisz?", wtedy mózgownica mojej córki zaczeła bardziej pracować i zaczęła do mnie wypowiadac po polsku, czasem oczywiscie musze jej pomóc, czyli parafrazuje i każe powtórzyc, żeby sie utrwaliło, sama tez powtarzam.
    Działa rewelacyjnie, córka wie, ze "ja nie mówie po francusku" i mówi do mnie po polsku, czasem jak wezme zabawke spiewajacą po francusku, to mi przypomni, ze tego nie umiem. czasem jak sie z nami bawi, to do mojego męza wypowiada po francusku, a do mnie to samo po polsku.
    --
    tutiturum
  • jan.kran 26.11.11, 15:36
    Nie myslcie ze tylko z malymi dziecmi nie jest lekko...
    Tak mi sie wczoraj przykro zrobilo jak dwie kolezanki w pracy zaczely mnie krytykowac ze moje dzeici maja akcent ( w podtekscie ze sie nie dosc postaralam ).
    Obydwie nie maja dzieci a na emiggracji sa znacznie krocej ode mnie.
    Fakt , Mloda ma lekki zaspiew niemiecki ktory znika po pobycie w PL i ciekawe ze osoby ktore nie wiedza ze wychowala sie za granica czesto biora Ja za Polke.
    Syna nikt za Polaka nie wezmie.
    Za to oboje mowia ladnei i poprawnie po polsku , czytaja i pisza. Znaja historie i kulture Polski bdb... to osobny temat nie bede teraz rozwijac.
    Za tym ze tak dobrze znaja Polske i polskie realia stoja lata mojej ciezkiej pracy...
    Tak mi sie przykro wczoraj zrobilo ze nie jest to doceniane...
    Pozdrawiam.
    Ula.
  • ewikowa 26.11.11, 23:59
    Ula - nie martw sie takimi ludzmi!! Ja mowie bez akcentu ale moj najmlodszy brat mowi z akcentem...i mnie denerwuje strasznie jak nas ktos porownuje!! Przeciez mowi poprawnie, pisze poprawnie, wie wiecej na temat kultury polskiej niz niejeden polak...A jak ja wracam do Pl, to tez mowie z akcentemsmile i co? ciesze sie z mojej dwukulturowosci i z dwujezycznosci. Nie sluchaj tych kolezanek, bo same probuja zagluszyc swoje brakismile Wiem duuuuzo na ten tematsmile Co z tego ze mowia z akcentem? Ja znam cala mase ludzi z polskiego pochodzenia urodzonymi np w USA ktorzy mowia sliczna goralszczyzna - bo sie uczyli od dziadkow, albo spiewnie mowia tak jakby prosto z lwowa przyjechali...ale czuja sie polakami, sa dumi ze swojej kultury i jezyka, i jesli sa tacy ktorzy chca takimi glupotami podcinac im skrzydla zamiast chylic czolo do wysilku ich rodzicow i podziwiac to, ze mowia po polsku do swoich dzieci - a wiadomo, ze dwujezycznosc w kazdym kolejnym pokoleniu to juz jest nadwzyczajnie trudne...eh brak mi slow ....

    A co do dzieci malych - jesli nie chcecie zeby dzieci tyle TV ogladaly a macie TV kino domowe czy cos takiego, to mozecie puscic bajke przez glosniki a wylaczyc tv - i miec 'radio'. Moja coreczka czesto prosila o np 'Koala Brothers Radio' albo 'Cbeebies radio'smile
  • kuragan 27.11.11, 10:22
    Mnie by tez bylo przykro, rozumiem cie. Kurcze, dziecko ma dwa lata a juz slysze w Polsce komentarze, jak mala cos powie po niemiecku: oj, polskiego to ona sie nie nauczy... czy ty do niej po niemiecku mowisz? Tak to jest... I tak dalej. Ja tu sie staram, a tu...
  • jan.kran 28.11.11, 15:46
    Kuragan , bo ludziom sie wydaje ze nauczyc dziecko mowienia i funkcjonowania w kilku jezykach to pryszcz. A juz jak Matka jest Polka to powinno dziecie ze tak powiem z mlekiem matki ten polski wyssactongue_outPP
    Ja tez tak myslalam ale zycie mnie szybko postawilo do pionu.

    Ewikowa , bardzo dziekuje za cieple slowa.

    Usiade i napisze wiecej na temat bo mam co ... tylko czasu brak.
    Najpozniej w przyszlym tygodniu bo jade do Wroclawia , bez dzieci , na tydzien i mam u Bratostwa kompa do dyspozycji ile chce plus swiety spokoj smile))
    Teraz lece do pracy...
    Pozdrawiam
    Ula
  • mali-nki 28.11.11, 20:19
    wiem ze gdzies na Friedrichshein jest polska grupa to chyba niealeko od Ciebie? Poszukaj troche w necie, cos mi sie obilo o uszy, jak nie znajdziesz daj znac bo gdzies sobie zanotowalam numer babki ktora to robi. Ja byc moze rusze z taka grupa w lutym (muzyczna) ale to na Steglitz wiec tez mialbys daleko.
    Kuragan musimy sie zgadac na temat tej grupy bo mam juz pare dzieciaczkow.
  • kuragan 29.11.11, 10:22
    Ja w Steglitz to jak najbardziej bym chciala. dzieki. Daj mi znac na Polcafe jak cos bedzie. Friedrichshein to dla mnie za daleko zdecydowanie...
  • camel_3d 29.11.11, 12:06
    mnei bardziej odpowiada F-Hein.. rzut beretem..a o grupie nie slyszalem..szczerze mowiac

    > Ja w Steglitz to jak najbardziej bym chciala. dzieki. Daj mi znac na Polcafe ja
    > k cos bedzie. Friedrichshein to dla mnie za daleko zdecydowanie...


    --
    DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
    ___________________________________________
    www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
  • mamapodziomka 08.12.11, 13:05
    Camel, na P-bergu masz maluchy od 3 lat, a we F-hainie jest zerowka od 4 lat, ale to juz z nauka literek troszeczke, etc. Zastanawiamy sie czy nie zalozyc grupy zabaw rownolegle do szkoly polskiej, bo jest troche mamus z mlodszym rodzenstwem (moja roczniaczka na przyklad), ale na razie jeszcze nic nie wiadomo.
  • szczeciniankawpoznaniu 11.12.11, 19:31
    Wiem, że to trochę nietypowa propozycja, ale gdybyście byli chętni jako grupa rodziców to ja bardzo chętnie mogłabym Wam pomóc, względnie potowarzyszyć i trochę odciążyć podczas takich spotkań.

    Nie jestem pedagogiem z wykształcenia, a etnolingwistką, ale sama jestem dotknięta "zarazą" big_grin dwujęzyczności a do tego uwielbiam maluszki. Mam mnóstwo kuzynostwa, którym musiałam się zajmować z racji bycia najstarszą w pokoleniu, więc doświadczenie w okiełzaniu rozbrykanej gromadki mam. Pozdrawiam serdecznie z Prenzel Bergu smile
    --
    inaczej o ślubie slubbezbezy.blogspot.com/
    berlińskie 'conieco' dziewczynabezmatury.blogspot.com/
  • natkazander 28.11.11, 21:12
    Rozumiem az za dobrze. Taki sam uklad, tylko u nas jest jeszcze angielkiw tle jako jezyk wspolny rodzicow. Mezowaty sie polskiego nie nauczy, te marzenia juz porzucilam, a dziecie 2 lata 7 - mcy mowi pieknie po niemiecku, ale w zasadzie ani slowa po polsku. Rozumie i prawidlowo wykonuje nawet skomplikowane polecenia, gadam do niej jak najeta. Ma nawet ulubione bajki po polsku do czytania i ogladania. W te wakacje byla pierwszy raz w Polsce 2 tygodnie, po powrocie nazywala obrazki po polsku kilka dni ale efekty szybko zniknely. Tez planuje przestac rozmiec niemiecki jak do mnie mowi, ale chcialam to zrobic lagodnie, po pobycie w Polsce. Ale ten sie jakos nie kroi a czas leci. Poczekam na jaks przerwe w pracy abym moze byla z nia troche wiecej niz tylko rano i wieczorem...Ale serce sie kraje! sad
  • kuragan 29.11.11, 10:25
    A Jasia wczoraj, jak tata jej pogrozil palcem, to zaczela sama jemu palcem grozic i powiedziala: nie wolno tata palec, a Jasia wolno. smile Po polsku! a potem, jak chciala isc na gore spac: Tata nach oben , mama na gore! cobysmy oboje z nia poszli. Serce rosnie!

    Nie poddawac sie, to najwazniejsze.
  • szczeciniankawpoznaniu 09.12.11, 09:53
    Ja powiem z własnego doświadczenia, bo jestem takim dwujęzycznym dzieckiem. W domu wszyscy mówili po polsku, w szkole po polsku, z babciami po polsku, gotowanie po polsku. Drugi język to był mój tata, który i tak potrafił świetnie mówić po polsku. Ale wciąż i wciąż zwracając się do mnie mówił po niemiecku, kiedy byliśmy sami mówiliśmy po niemiecku, ogladaliśmy niemiecką telewizję. No i wyjeżdżałam kilka razy do roku do Niemiec i po tych wyjazdach miałam wrażenie, że nie umiem już mówić po polsku. Dopiero jako panna wyjechałam do szkoły w Niemczech, ale wtedy byłam już skończonym dwujęzycznym dzieckiem, więc zapomnienie któregoś z dwu języków mi już nie groziło smile

    Nie wiem, w którym momencie to nastąpiło, ale mówienie do taty po polsku wydawało mi się nienaturalne. Może u Twojego dzieciaczka też tak będzie?
    --
    inaczej o ślubie slubbezbezy.blogspot.com/
    berlińskie 'conieco' dziewczynabezmatury.blogspot.com/
  • kuragan 09.12.11, 10:37
    Mam wielka nadzieje, dziekuje. Mam nadziej, ze dwa tygodnie teraz w Polsce bardzo jej pomoga.
  • lykka1 12.01.12, 22:38
    kuragan, pocieszam smile
    ja sama zalozylam polska grupe i mam smile polecam. najpierw spotykalysmy sie we dwie-trzy, teraz jest co tydzien pare rodzin.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/rg/rd/mlif/pvvPp5bXoKg72wVSbX.jpg
  • kuragan 07.11.12, 11:11
    O, moj stary watek sie pojawil! Informuje, ze jest dobrze. Moim zdaniem. Jasia ma 2 lata i 11 miesiecy i mowi po polsku calkiem niezle.
    Zauwaza tez roznice miedzy jezykami i nie podoba jej sie, ze w polskim odmieniamy imiona...

    Mowi na przyklad do taty po niemiecku: Tata, du bist doch Gerald, nicht Geralda, oder?

  • natkazander 10.11.12, 17:13
    Uaktualnienie: uklad pozostal taki sam, ale przelomem byly 3 tygodnie w wakacje w Polsce, u rodziny ,a potem wczasy. Musiala mowic po polsku - ma wyrazy, ktore zna i lubi, po kilku godzinach ze mna bardziej sie przestawia, procent rosnie na korzysc polskiego. Ostatnio bedac z tata probowala w niemieckiej piekarni paczka kupic... wszyscy cierpliwie poczekali az dzciecie sie samo przestawilo i poprosilo o "Berliner". Wreszcie przyznaje, ze potrafi mowic tak jak mama i jest z tego duma jak paw. Dluga droga przed nami, ale widze swiatelko w tunelu. Szacuje, ze jest jakies 1,5 roku w tyle. Aha, wstawia polskie wyrazy z niemieckimi koncowkami. Kompletnie polskie zdania maja poprawne koncowki smile Jest tu ktos moze z okolic Dortmundu??

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka