Dodaj do ulubionych

Polski w domu, w przedszkolu niem. i ang.?

12.05.13, 04:51
Jestem tu nowa, witam serdecznie, wiec pokrotce nakresle nasza sytuacje:
Oboje Polacy, mieszkamy w Niemczech. Coreczka 2 latka i 2 miesiace, mowi po polsku juz bardzo duzo, wszystko rozumie. Niemeicki rozumie intuicyjnie (wykonuje polecenia). Z angielskim miala do czynienia poprzez swinke Peppe wink, czyli malutko.
Jest problem z przedszkolem (w ogole przedszkola i zlobki w Niemczech to katastrofa), a chcialabym, aby poszla od wrzesnia, bo bardzo sie garnie do dzieci + chcialabym moc zaczac myslec chocby o powrocie do pracy uncertain.
Prawdopodobnie mielibysmy szanse na przedszkole niemiecko-angielskie. Czy nie bylby to zbytnio skok na gleboka wode juz w tym wieku, kiedy polski sie dopiero ksztaltuje, niemieckiego wlasciwie nie ma, a angielski to jedno slow (puddle wink)?
Bede wdzieczna za wszelkie sugestie.
Edytor zaawansowany
  • ambivalent 12.05.13, 15:44
    A jak bardzo angielskie jest to przedszkole? Bo dwa dwujezyczne przedszkola tu gdzie mieszkam (tez DE) sa diametralnie rozne: w pierwszym odbywaja sie zajecia jezyka angielskiego a w drugim jakas czesc kadry (native speakers) mowi do dzieci tylko po angielsku. Nie uwazam, zeby to pierwsze mialo jakikolwiek wplyw na niemiecki i dosc powazne watpie w to, ze nawet w tym drugim kontakt z jezykiem angielskim jest wystarczajacy aby cokolwiek osiagnac w tym temacie. Mysle, ze to raczej pomoc dla rodzin, w ktorych jezyk angielski jest juz obecny.
    I po raz kolejny slysze, ze zlobki/przedszkola w DE to katastrofa. Nie wiem skad sie to bierze. Z naszego jestesmy bardzo zadowoleni.
  • annajustyna 12.05.13, 16:33
    Katastrofa = za malo sad. U nas w tym roku nawet niektore dzieci ze stycznia i lutego 2010 r. sie nie dostaly, a zarazem dostaly niektore dzieci np. z listopada. Chyba sympatia pan przedszkolanek jest najwazniejszym kryterium przyznawania meijsc niestety. Myslalam o tym przedszkolu:
    www.learning-center-dachau.de/kindergarten.php
  • ambivalent 12.05.13, 20:00
    No, wyglada jak nasze troche - to z kadra mowiaca po angielsku do dzieci. Serio, nie sadze, zeby moglo zaszkodzicsmile My wychowujemy dziecko dwujezycznie (ja-PL, tata-DE ale ENG miedzy nami) i angielski zdecydowanie nie zaszkodzil a mloda slyszy go zdecydowanie wiecej niz twoje slyszaloby w przedszkolu. Tzn nie zaszkodzil jej niemieckiemu bo po polsku dalej slabo sie komunikuje a ma juz 2 lata i 7 miesiecy. Rozumie wszystko.
    Spojrzalam czesciowo tylko na strone, koncept itp ale rzucilo mi sie w oczy, ze dzieci maja tylko 45 minut na spanie? Czy to mozliwe?
    I serio tak zle z miejscami? My mieszkamy w Turyngii i juz tutaj jest zle, ale kazdy chetny dwulatek miejsce ma - nie zawsze tam gdzie chce (z reguly nie tam gdzie chce), czasami z dojazdem 30 minutowym ale jest. Wspolczuje.
  • annajustyna 12.05.13, 21:03
    Jest gorzej niz zle sad. W Koncu bawarii wciaz pokutue "albo praca, albo dzieci" sad. Szkoda, ze nie cwiczysz niemieckiego z mezem. W zasadzie rodzice nie powinni uzywac miedzy soba trzeciego jezyka, zwlaszcza gdy nie jest on jezykiem ojczystym zadnego z nich...
  • ambivalent 12.05.13, 21:16
    Z tym sie nie zgodze smile Tzn, z tym trzecim jezykiem. Duzo czytalam przed narodzinami corki i wiem, ze to jest ok. Z reszta, nie wyobrazamy sobie innego rozwiazania, bo jezyk angielski zawsze byl i bedzie "naszym" jezykiem. A mloda rozumie duzo angielskiego i zupelnie jej nie przeszkadzaja nasze dyskusje w innym jezyku.
    A niemiecki jest zupelnie nie moim jezykiem. Porozumiewam sie, musze, ale nie zamierzamy zostac w DE na stale i zapewne i tak skonczymy w angielskojezycznym kraju a wtedy jezyk angielski stanie sie zapewne jezykiem domowym.
    Narazie najbardziej martwie sie o polski.
  • jan.kran 12.05.13, 22:08
    Anna Justyna , wy jestescie oboje Polakami czyli macie szanse dac dziecku dobra znajomosc polskiego. Niemieckiego sie nauczy , wiem bo mam dwoje dwujezycznych.
    Skad dziecko mialoby brac znajomosc angielskiego ?
    Tylko z przedszkola?
    Ja bym sie raczej skupila na polskim i jeszcze raz polskim , niemiecki przyjdzie sam a angielski ... sie zobaczy.

    Co do Ambivalent to nie wiem skad ten angielski miedzy rodzicami , ale wyglada na to ze tata Niemiec , mama Polka , jezyk rodzicow ANG.

    Trzy jezyki to zero problemu jak sie stosuje OPOL.
    Ja caly czas tlocze jak nawiedzona polski mojej Mlodziezy ( 23 i 27 lat ).
    Sa obydwoje native speaker po niemeicku ( to nie jest moje zdanie bo ja nie slysze czy maja akcent czy nie ale Niemcy twierdza ze mowia po niemiecku jak miejscowi).
    Norweski i inne skandynawskie ...daja rade choc w domu nie mowimy nigdy po norwesku ...ok czasem jakies slowo padnie ale w koncu zyjemy w Oslo wiec kazdemu sie moze zdarzycsmile))
    Angielski jest tak wszechobecny ze nwet ja kumam choc sie nigdy nie uczylam tego jezyka ale nie mam innego wyjscia...
    A moja Mlodziez gdzies po drodze sie nauczyla.
    Moje dzieci zwiedzaly szkoly nizsze i wyzsze niemieckie i norweskie , Mloda zawadzila o polska szkole.
    I zawsze polski jest i byl najwiekszym problemem i na tym sie skupiam...
  • annajustyna 12.05.13, 23:47
    Z moich obserwacji (znam takie pary) bardzo niedobrze, gdy miedzy rodzicami do konwersacji sluzy trzeci lamany jezyk. Ale oczywiscie nie wiem, jaka jest angielszczyzna Ambivalent. Moze praktycznie perfekcyjna (jak moj i mojego meza niemiecki, ktory nasze dziecko slyszy poza domem?). Niestety w naszych okolicach wolne miejsca bylyby ewentualnie tylko w prywatnym przedszkolu niem.-ang. Polsko-niemieckie (do ktorego najchetniej bym dala corcie) jest dosc daleko i miejsc brak sad.
  • kuragan 13.05.13, 09:05
    Myślę, że to nie jest problem, ten angielski. Może trochę bałabym się o polski, gdybyście mieli OPOL a nie MLAH, a tak to niesądzę, żeby był problem.

    Ja mieszkam we wschodnich Niemczech, tu sytuacja ze żlobkami też jest kiepska, ale podobno lepsza niż na południu. Z przedszkolami już jest lepiej tutaj no i budują nowe na potęgę na szczęście.
  • annajustyna 13.05.13, 09:43
    O, to mnie zadziwilas. Mieszkalam pare lat temu na Wschodzie i mozna bylo miec zlobek/przedszkole od reki (nawet jesli mama nie pracowala). Widac Wschod Wschodowi nierowny...Ja u nas coreczke zapisalam do zlobkow jeszcze przed urodzeniem. Wlasnie (po dwoch latach) dostalam same odmowy...
  • kuragan 13.05.13, 10:08
    Nie, nie wszędzie. My dostaliśny żłobek z ledwościa, 10 kilometrów od miejsca zamieszkania.
    Ale w międzyczasie nabudowali sporo i teraz są miejsca - w przedszkolu zawsze się coś znajdzie, ale w żłobku trudniej. Chociaż Tagesmutter zawsze się znajdzie.
  • abiela 14.05.13, 12:46
    Stosujemy w domu OPOL, dzieci dodatkowo angielski. Córka jest w ang. szkole, syn w przedszkolu bilingualnym, na polski i niemiecki mu nie zaszkodziło. Poszedł, gdy miał 3 lata.
    --
    O książkach
    O wszystkim innymsmile
    Rewolucyjny Archipelag
  • turzyca 03.06.13, 04:01
    Bo w ogole sa potworne roznice miedzy landami, wiki podaje statystyki z 2006 roku, ale i tak warto rzucic okiem: de.wikipedia.org/wiki/Kindergarten#Geb.C3.BChren_f.C3.BCr_Eltern
    --
    Entropia i chaos dnia codziennego
  • mali-nki 03.06.13, 22:33
    to o czym tym mowisz wychodzi dopiero w praniu, nie mozna zakladac ze taki uklad jest dobry albo zly. Zalezy od zdolnosci i predyspozycji dziecka. Moja najmlodsza corka jest w przedszkolu niem-ang, u nas w domu jest niem-pol i stosujemy OPOL. Teraz po dwoch latach widze, ze bardzo duzo rozumie po ang i ma fajna wymowe (jedna wychow. niem, druga ang) ale polski jest narazie raczej bierny. Mala wszystko rozumie i lubi sluchac polskiego i ksiazek ale mowi przewaznie po niemiecku.
    Inne polskie dziecko z tego przedszkola, oboje rodzicow POL i okazuje sie pod koniec przedszkola ze sa duze braki w jezyku niemieckim, dziecko mialo w sumie 3 jezyki i nie dalo rady, matka pomstuje, ze tak to pozno wyszlo, teraz strach co to bedzie w szkole podstawowej, zdecydowali sie na szkole, ktora ma duzy program wspierania jezyka niemieckiego. Inna rodzina POL-NIE w tym przedszkolu, trojka dzieci w tym dwojka w tym przedszkolu. Nastarsza 6-latka porozumiewa sie ladnie we wszystkich 3 jezykach - sama slyszalam.
    Fazit: trudno zakladac z gory! W zaleznosci jak sie rozlozyly talenty dzieci i jak to wyglada na codzien w rodzinie i jak to sie przeklada potem na rozwoj jezykowy.
  • annajustyna 06.06.13, 09:57
    A czy corka przed pojsciem mowila po polsku? Moja (aktualnie 2 lata i 3 m-ce) mowi juz po polsku calymi zdaniami...
  • mali-nki 17.06.13, 11:34
    moja miala 22 miesiace i nie mowila calymi zdaniami po polsku, pojedyncze wyrazy do tak.
  • annajustyna 17.06.13, 15:00
    Na mnie panie "nakrzyczaly" w grupie przygotowawczej do przedszkola (Kinderpark), ze mowie z dzieckiem tylko po polsku, po czym je zatkalo, jak sie okazalo, ze corcia prawie wszytsko po niemiecku i tak rozumie i od razu powtarza cale frazy. Utwierdzilo mnie to tylko, ze moja metoda przynajmniej w przypadku mojej corki jest dobra.
  • mali-nki 17.06.13, 22:07
    niedoedukowane panie, moze podrzuc jej jakas pozycje o wielojezycznosci, zeby juz wiecej na innych nie "krzyczaly" bo sie tylko osmieszaja.
    Mimo, ze w De mieszkamy juz 3 rok to jednak jak porownuje stan wiedzy i swiadomosci "pan" tutaj a w UK to sie caly czas dziwie. W UK jest zupelnie inna swiadomosc wlasnie tego tematu, z zupelnie innym podejsciem (takze najwyzszych autorytetow pedagogicznych) co doszlo juz do najnizszych szczeblow oswiaty czyli przedszkoli i panie nie krzycza tylko staraja sie jak najbardziej wspierac takie dzieci w nauce jezyka otoczenia.
  • annajustyna 17.06.13, 23:05
    Jutro znowu idziemy i oczywiscie powiem paniom, ze caly tydzien mowilam do dziecka tylko po niemiecku wink. Podpytalam inne mamy - wlasnie tak mowia, zeby sie panie "odczepily" wink.
  • jan.kran 17.06.13, 23:42
    Nic sie kurna nie zmienilo przez kilkanascie lat.
    Ja mialam gleboko w dupie panie przedszkolanki i nauczycielki.
    Nie mowie ze wszystkie byly ograniczone ale wiekszosc owszem.
    Mam pare kwiatkow.
    W czwartej klasie szkoly podstawowej w Bawarii Pani Nauczycielka poinformowala mnie z ogromnym zdziwieniem ze moja corka jest najlepsza w klasie z niemieckiej gramatyki choc jest dwujezyczna.
    Nabralam gleboki oddech i powiedzialam ze wlasnie z powodu dwujezycznosci jest nalepsza bo ma inna swiadosc jezykowa.
    Zreszta Mloda byla jedyna dwujezyczna w szkole.

    W niemieckiej szkole w Oslo mialam tez swietna rozmowe.
    Pani wychowawczyni , nauczycielka niemieckiego, powiedziala mi ze powinnam sprawdzac lektury syna ( mial 14 lat ) bo ona nie uwaza zeby to co czytal bylo wlasciwe dla niego.
    Zapytalam coz on takiego czyta.
    _ Prosze Pani , on czyta Thomasa Manna.
    Zglupialam.
    Dopiero po chwili okazalo sie ze poniewaz ja mam akcent a wdomu mowimy po polsku to ja powinnam mu cos latwiejszego podsuwac.
    Zjadliwie zapytalam czy ma czytac Janoscha .
    Normalnie rece opadaja.

    Dodam ze dzeici sa wielojezyczne i nie mialy problemow w norweskich szkolach gdzie nikt nawet sie nie zastanawial ze ja nie znam zbyt dobrze norweskiego a one dawaly sobie spokojnie rade.
    I nigdy nie mialam zamiaru ukrywac w DE ze mowie po polsku do dzieci , zrewszta robilam to zawsze i wszedzie i mialam w nosie co otoczenie mysli.
    Teraz niemieccy pracodawcy Mlodej sa zachwyceni ile ona jezykow zna a dzieki polskiemu ma juz druga prace w czasie studiow.
  • annajustyna 18.06.13, 16:16
    Dzisiaj to Marysia najbardziej "podpadla", ze w czasie sniadania nie usiedziala od poczatku do konca przy stole i przy ubieraniu sie darla i trzeba bylo ja przytrzymac. Mam nadzieje, ze do wrzesnia (kiedy zaczniemy regularnie chodzic na te zajecia, no chyba ze zdarzy sie cud i dostaniemy przedszkole) moje dziecko sie ucywilizuje tongue_out.
  • ambivalent 20.06.13, 08:41
    Dopiero teraz wrocilam do tego watku. I jakze sie zdziwilam, bo nigdy nie mialam takich problemow w DE. Ani w Hamburgu, ani w Turyngii, gdzie mieszkam teraz. Wszyscy podchodza do mojego porozumiewania sie z Mloda bardzo pozytywnie i jedyne co slysze to pytania jak to wyglada kiedy jestesmy we trojke (z tata Mlodej, ktory jest DE plus naszym ENG miedzy rodzicami). A z Mloda rozmawiam ZAWSZE po polsku.
    Przykro mi, ze masz takie doswiadczenia. Jednak ta Bawaria jest specyficzna smile
    Ale tez w poprzednim przedszkolu Mlodej, do ktorego chodzilo duzo dzieci rosyjskojezycznych spotkalam sie z wieloma przypadkami rodzicow, z masakrycznym rosyjskim akcentem i niezbyt dobrym niemieckim, mowiacymi do dzieci wlasnie po niemiecku.
    --
    http://lb3f.lilypie.com/0D0ap2.png
    http://lmtf.lilypie.com/lfoKp1.png
  • jan.kran 20.06.13, 11:31
    Co jest ciekawe teraz kiedy Mloda jest dorosla i mowi po niemiecku i bawarsku jak miejscowa ,wszyscy mysla ze jest Niemka to naukowcy na uni i pracodawcy sa pod wrazeniem Jej znajomosci jezykow.
    Jakbym nie byla uparta jak osiol i miala w nosie madry inaczej niemeicki system pewnie by tak swietnie nie znala polskiego.
  • annajustyna 20.06.13, 17:09
    My bysmy tez mowili pl-niem, ale oboje jestesmy z PL. Nie jestesmy malzenstwem mieszanym, gdy chodzi o kraj pochodzenia. I nasz niemiecki nie jest masakryczny, oby wszyscy tak mowili jak my tongue_out.
  • ambivalent 20.06.13, 21:09
    annajustyna napisała:

    > My bysmy tez mowili pl-niem, ale oboje jestesmy z PL. Nie jestesmy malzenstwem
    > mieszanym, gdy chodzi o kraj pochodzenia. I nasz niemiecki nie jest masakryczny
    > , oby wszyscy tak mowili jak my tongue_out.

    Ale po co mielibyscie to robic? Ja tego nie rozumiem. Bez wzgledu na poziom jezyka. Moze niektorzy z rodzicow na serio wzieli sobie tego typu uwagi i faktycznie staraja sie mowic do dzieci po niemiecku? Jak mowie, ja sie nie spotkalam z taka sugestia, ale moze jeszcze mi sie nie przytrafilo?
    --
    http://lb3f.lilypie.com/0D0ap2.png
    http://lmtf.lilypie.com/lfoKp1.png
  • mei3 21.06.13, 00:17
    ambivalent napisała:

    > annajustyna napisała:
    >
    > > My bysmy tez mowili pl-niem, ale oboje jestesmy z PL. Nie jestesmy malzen
    > stwem
    > > mieszanym, gdy chodzi o kraj pochodzenia. I nasz niemiecki nie jest masak
    > ryczny
    > > , oby wszyscy tak mowili jak my tongue_out.
    >
    > Ale po co mielibyscie to robic? Ja tego nie rozumiem. Bez wzgledu na poziom jez
    > yka. Moze niektorzy z rodzicow na serio wzieli sobie tego typu uwagi i faktycz
    > nie staraja sie mowic do dzieci po niemiecku? Jak mowie, ja sie nie spotkalam z
    > taka sugestia, ale moze jeszcze mi sie nie przytrafilo?

    ja ten blad wlasnie popelnilam, bo chcialam ulatwic start w przedszkolu mojemu dziecku,
    i dlatego dzis mam co mam, czyli zly akcent i brak r po polsku. Po niemiecku mowi perfect.
    Ale dzieki szkole polskiej (sobotniej) i mojej juz teraz zelaznej konsekwencji nadrabia...smile))))
    Przez ten rok mase sie nauczyl, do tego jeszcze ksiazeczki i tv po polsku.
    A teraz jedzie na 3 tyg. do Polski, wiec bedzie cwiczyl.
  • mei3 21.06.13, 00:18
    oczywiscie nie kierowalam sie tutaj uwagami, byla to tylko moja decyzja, zanim moj syn poszedl do przedszkola, byl b. niesmialy..
  • juliaa300 19.05.14, 18:41
    WITAM MAM ZAPYTANIE MY RAZEM Z MEZEM MAMY SIE PRZEPROWADZIC CALA RODZINA DO NIEMIEC BAWARI KOLO WURZBURGA , SZUKAM NIEMIECKO ANGIELSKIEGO PRZEDSZKOLA DLA NASZEJ 4LATKI , A Z KILKUMIESIECZNA DRUGA CORECZKE BEDE W DOMCIU smile. CZYLI ONA BEDZIE TAM OD PODSTAW , ALE MARTWIE SIE O MOJA 4LETNIA NIE UMIE NIEMIECKIEGO TAK JAK JA sad MARTWIE SIE TYM FAKTEM I POSZUKUJE WLASNIE PRZEDSZKOLA
  • mei3 19.05.14, 22:29
    juliaa300 napisał(a):

    > WITAM MAM ZAPYTANIE MY RAZEM Z MEZEM MAMY SIE PRZEPROWADZIC CALA RODZINA DO NIE
    > MIEC BAWARI KOLO WURZBURGA , SZUKAM NIEMIECKO ANGIELSKIEGO PRZEDSZKOLA DLA NASZ
    > EJ 4LATKI , A Z KILKUMIESIECZNA DRUGA CORECZKE BEDE W DOMCIU smile. CZYLI ONA BED
    > ZIE TAM OD PODSTAW , ALE MARTWIE SIE O MOJA 4LETNIA NIE UMIE NIEMIECKIEGO TAK J
    > AK JA sad MARTWIE SIE TYM FAKTEM I POSZUKUJE WLASNIE PRZEDSZKOLA


    kindergarten-stburkard.de/pages/paedagogik.php
  • mei3 19.05.14, 22:37
    tu na pewno znajdziesz cos:
    www.meldebox.de/Umzug-Wuerzburg/Kindergarten/
  • mei3 20.06.13, 00:15
    annajustyna napisała:

    > Na mnie panie "nakrzyczaly" w grupie przygotowawczej do przedszkola (Kinderpark
    > ), ze mowie z dzieckiem tylko po polsku, po czym je zatkalo, jak sie okazalo, z
    > e corcia prawie wszytsko po niemiecku i tak rozumie i od razu powtarza cale fra
    > zy.
    panie przedszkolanki i nauczycielki w szkole przewaznie nie maja pojecia. Moja sie ciezko wystraszyla jak uslyszala, ze moj chlopak uczy sie polskiego..od razu padlo pytanie:
    a To on nie bedzie chcial zostac w Niemczech???...a ja na to:
    dzisiaj to nikt jeszcze nie wie, a juz najmniej moj syn, gdzie bedzie chcial pracowac i zyc, moze w Ameryce???..
    I zaraz zarzuca Ci, ze nie chcesz sie zintegrowac...brak wiedzy po prostu.
  • annajustyna 20.06.13, 17:11
    Nie, takiego zarzutu sie nie boje wink, ale z drugiej strony to wlasciwie takie uwagi ze stron pan sa...wrecz bezczelne big_grin.
  • mei3 21.06.13, 00:09
    dla mnie nie na temat, ale ja sie nie przejmuje takimi uwagami.
    Dziwi mnie tylko ogrom niewiedzy w tej kwestii i osli upor. W koncu tych wielojezycznych dzieci jest wszedzie sporo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka