Dodaj do ulubionych

Domowe przedszkole

09.09.14, 11:33
Witam serdecznie,

przepraszam za ewentualne zdublowanie wątków, ale wyszukiwarka nie pokazała mi do tej pory informacji, o które mi chodzi.

Mam na stanie 3,5 latka i półtoraroczniaka, starsze dziecko bardzo dobrze mówi po polsku (i niemiecku), młodszy jeszcze nie mówiący, nadal ze mną w domu. Wpadły mi ostatnio w ręce polskie podręczniki dla przedszkolaków i widząc, jakich rzeczy i tematów uczą się dzieci w polskim przedszkolu, strach mnie ogarnął, jak to wszystko dzieciom przekazać - oczywiście dużo czytamy, słuchamy, bawimy się, ale wiadomo, że ta domowa komunikacja często dotyczy tych samych spraw i te tematy z zakresu edukacji przedszkolnej, jeżeli nie weźmiemy się za nie świadomie, mogą nam umknąć.

Dlatego zaczęłam "organizować" moim dzieciom zajęcia popołudniowe, mniej więcej 2-3 razy w tygodniu po godzinie-półtora w oparciu o podręcznik Nowej Ery (Kolekcja przedszkolaka) - idzie nam na razie dobrze, bo w propozycjach zabaw mnóstwo pomysłów na eksperymenty, więc obaj panowie bardzo chętnie i nawet od czasu do czasu zgodnie w tym uczestniczą. Pomysł z podręcznikiem jest o tyle dobry, że obok gotowych scenariuszy jest tam przede wszystkim spis tematów, podzielonych na cały rok, uwzględniających pory roku i różne okazje, które - przy konsekwentnym trzymaniu się książki - zostaną z dzieciakami omówionei tym samym w ich słownictwie pojawi się dany krąg tematyczny.

No i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie poczucie, że na dłuższą metę wkopałam się w kolejny dość czasochłonny obowiązek, z którym chętnie "podzieliłabym" się z innymi, tzn. szukam osób z dziećmi w podobnym wieku, które miałyby ochotę wspólnie wymyślać takie scenariusze zabaw i się tymi pomysłami dzielić i opisywać swoje doświadczenia. Ktoś chętny?

Pozdrawiam, Agata
Edytor zaawansowany
  • 09.09.14, 19:38
    Ja sie chetnie dolacze, mam na stanie przedszkolaka i niemowlaka. Starsza corka chodzi do przedszkola drugi rok, ale teraz zaczela 4 dni w tygodniu, a ja sie zaczelam przygotowywac 'homeschool preschool' dla niej. z podrecznikow nie korzystam, mnie ulatwia zadanie samo lokalne przedszkole, bo kazdy tydzien jest rozganizowany wedlug jakiegos tematu przewodniego - jesien, burze, ocean, koledzy itd. otrzymujemy email z tematem, jakas dopasowana do tego piosenka i kilka slow nad czym beda 'pracowac'. ja to zaczelam w tamtym roku ciagnac w domu, wlasnie zeby przyswajala slownictwo. zawsze duzo robilysmy roznych plastycznych/kreatywnych/sensorycznych rzeczy, wlasciwie odkad byla niemowlakiem, a pozniej zaczelam to jakos porzadkowac tematycznie. nie mam jakos szczegolnie uporzadkowanych scenariuszy do podzielenia, ale cale mnostwo pinow na pintrescie, troche domowej roboty materialow, sledze rozne homeschoolowe blogi, wiec sie tego sporo nazbieralo. dobieram do tego ksiazki/wiersze/piosenki ewentualnie filmy po polsku. Napisz co cie dokladnie interesuje, chetnie sie podziele pomyslami i podpatrze nowe rzeczy.
  • 09.09.14, 23:07
    Swietnie effie, dzięki za pozytywny odzew. Ja oczywiście też sporo buszuję po necie w poszukiwaniu pomysłów, ale zaleta przyssania się do podręcznika to nie tylko gotowe pomysły, ale też szansa na konsekwencję w pracy - bo tam materiał realizowany jest tydzień po tygodniu, a tematy są na tyle ciekawe, że szkoda jakiegokolwiek opuścić, pomijając, że pewne tematy powinny byń przerobione w określonym czasie, i tym samym tworzy się sensowna chronologia i pewnego rodzaju progresja; a poza tym dla mnie to też możliwość sprawdzenia, co teoretycznie moje dziecko, gdyby wychowywało się w Polsce, powinno wiedzieć, umieć, bo w opisach w książce nauczyciela podane są nie tylko propozycje zabaw, wierszyków i itd, ale też "cele" dydaktyczne, co mi np. pozwala na dość przejrzyste porządkowanie tego materiału.

    Swietna sprawa z Twoim przedszkolem i tym, że tak solidnie Was informują o programie, tym bardziej, że przerabiacie ten sam czy podobny tematycznie materiał od razu w dwóch językach - świetne - u nas można o tym tylko pomarzyć, pomijając, że H. znalazł się w przedszkolu montesoriańskim (nie z mojego wyboru, po prostu jedyne w mieście, w którym znaleźliśmy miejsce), gdzie panuje ogromna swoboda udziału w zajęciach i tym bardziej obawiam się, że moje dziecko jak na razie samo się bawi w te swoje wymyślanki, budowe itd.

    Jak wygląda u Ciebie "organizacja" tych Waszych zajęć - robicie te swoje zabawy codziennie czy masz wyznaczone dni, czas zabaw itd.? U nas w 2 dni w tygodniu mamy zajęcia dodatkowe (polskie przedszkole i basen) i założyłam sobie, że jeden dzień zostawiam chłopakom na spontaniczną zabawę, glównie na powietrzu, no a weekendy sprzędzamy w gronie całej rodziny, często gdzieś wyjeżdżamy, więc ten czas jest raczej wolny.

    Pozdrawiam serdecznie!
  • 10.09.14, 10:47
    Jeszcze nie mamy stalego planu tygodnia. Dopiero ostatnie dwa tygodnie ogarniam sie po wakacjach, wizytach znajomych I powoli mlodszy syn zaczyna wpadac w jakas rutyne. Piatki to nasz dzien bez przedszkola, wiec wtedy mam zaplanowane 2 'sesje' po 1-2h, jak nam akurat wyjdzie. Probowalam wtorki po poludniu, ale po przedszkolu corka jest bardzo rozkrecona I siada jej koncentracja, zreszta wole, zeby sie wyszala na dworze dopoki pogoda jest fajna. Weekend jest nasz rodzinny, wiec nie chce planowac nic szczegolnie rozganizowanego, ale np teraz jest sezon jablkowy i w przedszkolu mieli tydzien jablek, a niedaleko nas byl jakis jabklowy festiwal, wiec pojechalismy na wycieczke, a ja mialam troche materialow do samochodu I potem jakas karte cwiczen, ktora rozwiazalysmy na pikniku. Wiec mysle, ze te zajecia bede wprowadzac dosc elastycznie w nasz ogolny plan tygodnia. Teraz probuje czy cos da sie zrobic rano przed przedszkolem, bo corka wstaje bardzo wczesnie I te poranki sa dosc trudne dla mnie do ogarniecia.
    Tez wazna jest dla mnie swobodna zabawa, spotkania ze znajomymi, wiec nie chce jej wypelniac tygodnia za bardzo. Poza tym z trzymiesieczniakiem na reku, plany sie czesto rozjezdzaja.
    Rozumiem dlaczego chcesz podarzac za podrecznikiem, fajnie miec troche struktury, na pewno tez to dodaje motywacji. Tez spobuje dotrzec do jakis materialow metodycznych.
  • 11.09.14, 00:09
    Hej, u nas na razie też raczej próby jakiejś normalizacji i stabilności, ale mi zawsze bardzo pomaga przyjęcie jakiegoś założenia, do którego dążę, a to, że w rzeczywistości wychodzi inaczej, no to raczej norma niż wyjątek.

    Takie zajęcia wcześnie rano przed przeszkolem, jak jedno jeszcze śpi, to świetny pomysł, też bardzo bym chciała taką konstelację, ale u nas niestety młodsze wstaje wcześniej

    W ogóle sporym wyzwaniem jest takie przygotowanie programu no a później (a może nawet przede wszystkim) takie jego ogarnięcie, żeby zająć oboje, cały czas się tego uczę i chyba na zawsze tak zostaje, bo dzieci i ich zainteresowania i umiejętności tak szybko się zmieniają, zwłaszcza u młodszego.

    Wiesz co, effie, chyba prześlę Tobie po prostu na gazetowego maila scenariusz z naszego pierwszego tygodnia, żebyś zobaczyła, jak my to sobie ułożyliśmy - po Twoich mailach też doszłam do wniosku, że lepiej przygotować sobie program na jeden temat wiodący na cały tydzień z kilkoma mniejszymi "modułami" i po prostu zabierać się za nie, jak nadarzy się po prostu czas w tygodniu - wprawdzie to dalekie od mojej takiej wewnętrznej potrzeby zaplanowania dnia i godziny, ale nie ukrywajmy - bliższe rzeczywistości i może wreszcie się nauczę trochę takiej spontanicznoścismile

    A jeżeli ktoś jeszcze będzie zainteresowany materiałami, to niech pisze - im więcej głów, tym ciekawsze pomysły mogą się wylęgnąć
  • 11.09.14, 15:30
    przeslij. ja sproje przeslac ci nasze ostatnie dwa tygodnie. na razie mam je pol na pol w kalendarzu i telefonie i musze wpisac w worda.


    --
    http://lb3m.lilypie.com/yuBT.png
    http://lb1f.lilypie.com/3Bu8p1.png
  • 11.09.14, 16:17
    jaki masz mail?

    --
    http://lb3m.lilypie.com/yuBT.png
    http://lb1f.lilypie.com/3Bu8p1.png
  • 11.09.14, 16:28
    mnie pracowanie nad tematem przez tydzien sie sprawdzalo,bo przez tydzien powtarza sie slownictwo z jakiegos tam zakresu i lepiej utrwala. tak samo z pewnymi zagadnieniami, koncepcjami, ktore moga byc dla dziecka nowe. zreszta corka sie wkrecala w rozne tematyi sama chciala je kontynuowac. niektore zostaly na znacznie dluzej i wplata je w swoje zabawy.z tym, ze ja mam generalnie elastyczne podejscie i modyfikuje rzeczy na bierzaco.

    --
    http://lb3m.lilypie.com/yuBT.png
    http://lb1f.lilypie.com/3Bu8p1.png
  • 11.09.14, 23:25
    A jak sie dokladnie nazywa ten podrecznik? Sam pomysl super. Czy mozna sie dolaczyc?

    Mam w domu dwujezycznego i ciekawego tej swojej dwujezycznosci czterolatka smile.
  • 12.09.14, 20:54
    Ja zdecydowałam się na Kolekcję przedszkolaka wyd. Nowa Era
    www.nowaera.pl/component/produkt/produkt/115909/1440/trzylatek/kolekcja-przedszkolaka/dla-dziecka/kolekcja-przedszkolaka.html

    wcześniej obejrzałam też dokładnie Entliczka
    www.nowaera.pl/component/produkt/produkt/2401/1032/trzylatek/dla-dziecka/entliczek-pentliczek-pakiet-3-latka/podstawowy-zestaw-dla-trzylatka.html
    który dostał dość dobre opinie - rzeczywiście, podręcznik dla dziecka jest bardzo starannie i ciekawie przygotowany, świetna strona graficzna, dobre teksty, ale w praktyce stwierdziłam, że jednak na takich pojedynczych zajęciach podręcznik się nie sprawdził - wolę poszukać fragmentów literackich z własnej biblioteki - opowiadań, albumów itd.

    Kolekcja nie ma podręcznika dla dziecka, ale obie serie mają teczki z materiałami do prac dla dzieci, wycinanki, wyklejanki, materiały do pracy (zdjęcia, sylwety) - te teczki nie są jakieś rewelacyjne, ale z drugiej strony są to gotowce, których przy każdych zajęciach można użyć, zwłaszcza, jeżeli jest się tak niekreatywnym i antyplastycznym człowiekiem jak ja (chociaż mam niedosyt estetyczny i drażni mnie też, że wycinankami nazywane są papierowe figurki, które zaledwie trzeba wypchnąć z szablonów).

    Już obiecałam, że w weekend znajdę chwilkę, żeby spisać ten nieszczęsny scenariusz i chętnie porozsyłam, ale pod warunkiem, że dostanę odzew na te pomysły - jak Wam udało się je zastosować, co zmieniłyście, dodałyście, jak radzicie sobie organizacyjnie z takimi zajęciami itd. - to bardzo ważne dla mnie informacje, tak, abyśmy mogły się wzajemnie od siebie uczyć, ok?
  • 13.09.14, 15:42
    Dzieki wielkie.

    Obiecuje, ze sprawdze i sie odezwe smile.

    Jak wczesniej wspominalam, moj prawie czterolatek doskonale lawiruje miedzy obydwoma (pol i ang) jezykami ale nie mam zludzen, ze kiedy znajdzie sie w angielskiej szkole preferencje jezykowe pojda raczej w "obcym" kierunku. Zalezy mi bardzo zeby znajomosc polskiego byla naprawde dobra, a slownictwo bogate i zroznicowane. Mowe, okreslana przez jedna moja znajoma jako "domowo-kuchenna" mysle, ze bedziemy miec spokonie opanowana. Mnie jednak zalezy na czyms wiecej.

    Dzieki raz jeszcze.
  • 15.09.14, 02:19
    Hej derka1,

    przesłałam Tobie moje oba scenariusze na gazetowy adres - będę bardzo wdzięczna za opinię i odzew po przetestowaniu na Twoich własnych osobnikach.

    Powodzenia & serdecznie pozdrawiam
  • 15.09.14, 15:11
    laemmchen79 napisała:

    > Hej derka1,
    >
    > przesłałam Tobie moje oba scenariusze na gazetowy adres - będę bardzo wdzięczna
    > za opinię i odzew po przetestowaniu na Twoich własnych osobnikach.
    >

    Dzieki wielkie. Przetestuje i odezwe sie smile.
    > Powodzenia & serdecznie pozdrawiam
  • 11.09.14, 23:55
    Prześlę Tobie na dniach, muszę to przepisać, bo robię sobie takie hasłowe notatki w zeszycie plus teksty wierszyków czy piosenek czy opowiadań mam w skryptach z planem zajęć. Pisz na mój gazetowy adres laemmchen79(at)gazeta.pl , tam można też załączniki przesyłać.

    Widzę, żeś kreatywnym i spotnanicznym człowiekiem z łatwo sypiącymi się pomysłami, to niestety mój spory problem - muszę mieć wszystko przygotowane i opisane wcześniej, kompletnie nie wychodzi mi takie spontaniczne prowadzenie tematycznych zabaw, ale łudzę się, że może kiedyś z wiekiem i doświadczeniem nabyję trochę rutyny (bo kreatywności i spontaniczności to już raczej nie)

    PS. Wszystkiego najlepszego dla córki z okazji urodzin!
  • 12.09.14, 07:19
    A dzieki, corka urodziny miala dosc dawno tylko licznik sie zatrzymal smile
    Wysle maila przez weekend.
  • 12.09.14, 07:19
    A dzieki, corka urodziny miala dosc dawno tylko licznik sie zatrzymal smile
    Wysle maila przez weekend.

    --
    http://lb3m.lilypie.com/yuBT.png
    http://lb1f.lilypie.com/3Bu8p1.png
  • 12.09.14, 14:18
    Chetnie sie dolacze.
    Na stanie czterolatka (jutro - chlip, chlip) i 15 miesieczniak oraz permanentny brak czasu sad
    Jak moglabym dostac na maila gazetowego (ambivalent@gazeta.pl) scenariusze waszych zajec, bylabym dozgonnie wdzieczna.
    Skad bierzecie pomysly? Laemmchen napisala, ze korzysta z ksiazki (ktorej chwilowo nie moge sobie sprawic). Szukalam na necie pomyslow, trafilam na strone superkid.pl, ale korzystanie z ich serwisu jest objete oplata abonamentowa i nie wiem czy jest to warte.
    I najwazniejsze - jak znajdujecie na to czas?? Moj mlodszy syn jest typowym synkiem mamusi i nie jestem w stanie zajac go czyms na tyle, zebym mogla czas spedzac TYLKO z corka.
    Musze pogadac z przedszkolem mlodej i wyciagnac od nich informacje co obecnie przerabiaja i co zamierzaja w najblizszych tygodniach. Moze po prostu bede sie kierowala ich programem tylko, ze w jezyku polskim.


    --
    http://lb4f.lilypie.com/UnoDp2.png
    http://lb1f.lilypie.com/tWwup2.png
  • 13.09.14, 00:10
    Mi to wszystko ciężko przychodzi, bo jak pisałam wyżej, ani nie jestem kreatywna w wymyślaniu programów ani spontaniczna w ich realizacji. Trzymam się obecnie podręcznika, bo to jednak ogromna oszczędność czasu - właśnie szukanie pomysłów w sieci pożerało mi najwięcej czasu, teraz mam gotowce, które dostosowuję sobie do naszych zainteresowań, możliwości, potrzeb,

    ambivalent, ja też mam dwójkę, praktycznie w wieku Twoich i mogę ci tylko powiedzieć, że bułka z masłem to to nie jest - raz lepiej, raz gorzej i z tym się chyba tylko trzeba pogodzić, z tym, że my zawsze bawimy się we trójkę, bo innej możliwości czasowej nie mam. W ogóle przynajmniej w moim przypadku jest z tym sporo stresu i frustracji, bo nie zawsze ten program wyjdzie taki, jaki by się chciało, a potem dzieci nie mają ochoty, albo mają, ale chcą zupełnie inaczej itd. itd.

    Ale mimo wszystko naprawdę warto, bo co innego, jak przetłumaczymy dziecku pojęcia z zabaw przedszkolnych, o którym nam opowiada, a co innego, jak przerobimy to przynajmniej przez tą godzinę w kontekście tematycznym.

    A pytania o czas to już lepiej nie zadawajsmile Po prostu projekt tych zajęć ma dla mnie taki sam priorytet jak nakarmienie czy ubranie dzieci, więc myślę o tym bezustannie i ogarniam przy każdej nadarzającej się okazji.
  • 13.09.14, 12:11
    Ta ksiazka wyglada na fajnie zrobiona, ale przesylka bedzie mnie kosztowala fortune. Musze poczekac az kolezanka bedzie w stanie mi ja z Polski przywiezc. Ale chyba zakupie.
    Wczoraj przerabialam temat jesieni podczas spaceru z przedszkola do domu. Nawet fajnie wyszlo. Mloda jest wlasnie na etapie jesieni w przedszkolu wiec duzo juz wiedziala (np o grzybach jadalnych i nie) i tylko mi o tym opowiadala. A na koniec zebralysmy 5 (!!!!!) kg kasztanow big_grin
    Mysle nad tym, zeby Mloda zostawiac w domu raz w tygodniu. I moze wtedy, jak syn drzemie, znalazlabym czas na zajecia polskiego.
    A tak a propos tematu Jesien, wygrzebalam dzisiaj ksiazke Razem ze Slonkiem M. Kownackiej. Fajna pomoc tematyczna.

    --
    http://lb4f.lilypie.com/UnoDp2.png
    http://lb1f.lilypie.com/tWwup2.png
  • 15.09.14, 02:34
    ambivalent, Tobie też właśnie przesłałam na gazetowego maila swoje oba scenariusze i również będę bardzo zobowiązana za opinię i wrażenia, o ile zdecydujecie się je wdrożyć - a zwłaszcza za propozycję zmian itd.
    Ile lat mają Twoje dzieci? Moje to prawie 4-latek i półtoraroczniak i ze zdumieniem twierdzam, że chociaż to mniejsze to niezły łobuziak i wszysktiego musi dotknąć i niekiedy nawet zdemolować i nagminnie przeszkadza i zmienia mi plan, to jednak zajęcia we dwójkę są jakieś takie fajniejsze i bardziej wyluzowane, aniżeli, gdy bawiłam się z Młodym, jak jeszcze był sam - nie potrafię tego nazwać czy wytłumaczyć, ale przynajmniej polecam do przetestowania.

    Dzięki serdeczne za podpowiedź z książką Kownackiej - pamiętam z dzieciństwa, a teraz obejrzałam sobie kilka podglądów w necie i chyba też będę polować, bo to taki świetny przewodnik przez cały rok. W tym stylu jest też Rok z Lineą www.zakamarki.pl/index.php/rok-z-linnea.html - bardzo polecam, tym bardziej, że łatwo dostępna (w przeciwieństwie razem ze słonkiem)i kilka książek z serii.

    Scenariuszy raczej nie ma sensu wrzucać tu na forum, bo to jednak dłuższe pliki, niekiedy mogą być nawet problemy z prawami autorskimi, jeżeli podajemy gotowe pomysły z książek, ale nie miałabym nic przeciwko, gdybyśmy wymieniały się np. tematami, które można uwzględnić w najbliższym czasie i np. książkami, które warto przy okazji tych tematów wykorzystać - co Wy na to?

    I ostatnie - mieszkamy w północno-wshcodnich Niemczech
  • 15.09.14, 10:45
    W temacie grzybów jest rewelacyjny wiersz Brzechwy "Grzyby", genialnie zilustrowany w tym tomiku:
    ryms.pl/ksiazka_szczegoly/367/brzechwa-wiersze-dla-dzieci.html

    trudno już dostępne, ale jeżeli się trafi, to bierzcie koniecznie, bo to najbardziej kreatywne i rozgadane ilustracje do wierszy, jakie widziałam.

    W tym stylu też wiersze Tuwima
    ksiazkiobrazkowe.blogspot.de/2013/09/tuwim.html
    i raczej bez problemu do dostania - bardzo polecam.

    Jeżeli ktoś byłby zainteresowany tym wierszem o grzybach, to chętnie prześlę w weekend skany - poproszę tylko o odzew.
  • 13.09.14, 12:12
    A tak w ogole, to gdzie mieszkacie?

    --
    http://lb4f.lilypie.com/UnoDp2.png
    http://lb1f.lilypie.com/tWwup2.png
  • 14.09.14, 20:47
    Chetnie podziele sie tym co mam, przesle Ci maila, spisalam pomysly z ostatnich dwoch tygodni. Wczesniejsze zabawy i duzo czekajacych na realizacje mam w zakladkach roznych blogow, na pintrescie. Tak jak pisalam generalnie podarzam za tym co robia w przedszkolu, ale w tym tygodniu mi temat nie podszedl. Byl na podstawie nie przetlumaczenoej na polski wierszowanej ksiazki, a z drugiej strony mialam potrzebe wprowadzic corke w inny temat z powodu zblizajacego sie wyjazdu.
    Zamowilam tez ksiazki po opini Laemmchen, ale jeszcze nie przyszly, zobacze co uda mi sie z nich wprowadzic. Ja generalnie bardzo lubie kreatywne, plastyczne, sensoryczne zabawy. Zawsze sporo zabawek robimy same, a to scene do teatru, a to podjazdy do samochodow, a to cos innego. Sprawia mi to frajde, tak samo jak wyszukiwanie pomyslow i przychodzi jakos mimochodem, jest to dla nas naturalny sposob spedzania czasu.
    Z wykonaniem mamy teraz problem, z trzymiesieczniakiem na reku, ktory odlozony sam nie spi, wiec w jakis sposob musze dzielic swoja uwage, dochodzi do tego zazdrosc o nowe rodzenstwo itd, wiec bardzo mi brakuje takiego intensywnego czasu z corka jeden na jeden. Dlatego tak jak pisalam ja wole miec, szczegolnie na ten okres, podejscie bardzo elastyczne i robic rzeczy, wtedy kiedy czas sie znajdzie, a nie wedlug sztywnego planu. Natomiast spisuje sobie rzeczy, ktore chce zrobic tygodniowo, wokol jakiego tematu i przez ostatnie dwa tygodnie wiekszosc zalozen udalo mi sie zrealizowac. Np dzisiaj mialysmy dosc intensywny okolo 5 godzinny czas zabaw i sporo rzeczy z corka udalo mi sie zrobic.
    Ja mysle, ze stymulacja jezykowa musi sie wpisywac w naturalny dla waszej rodziny sposob spedzania czasu. Dla mnie sa to generalnie zabawy kreatywne, plastyczne, odgrywanie scenek itd. Z dugiej strony nie jestem w stanie zaplanowac wielotygodniowych wyjazdow do Polski bo zbyt wazne sa dla mnie podroze, chce sama pojechac w rozne miejsca, zabrac tam dzieci, lubie wypady na weekend do Wloch i nie zamienie tego tygodnie spedzone z rodzina w Polsce. Takze nic na sile.
  • 15.09.14, 02:49
    effie, daj znać proszę, co sądzisz o tych książkach, rozumiem, że zamówiłaś Kolekcję? Mam nadzieję, że jako bardzo kreatywny i twórczy człowiek nie będziesz zawiedziona.

    >Ja mysle, ze stymulacja jezykowa musi sie wpisywac w naturalny dla waszej rodziny sposob >spedzania czasu.

    Zgadzam sią z Tobą, ałe zauważyłam, że to tylko jeden z elementów tej stymulacji językowej. Młody niekiedy ma fazę, w której opowiada mi o tym, co robił w przedszkolu, wtedy pojawia się u niego sporo pytań o to, "jak ... nazywa się po polsku" i bardzo szybko zauważyłam, że jeżeli tylko przetłumaczę mu słówko czy ich całą grupę, to niekoniecznie je zapamięta. Natomiast, jeżeli zrealizujemy sobie zajęcia z wykorzystaniem tych pojęć, to jednak słówka dużo lepiej się u niego utrwalają i przede wszystkim tworzy się bogaty krąg tematyczny, więc moim zdaniem nie ma takiej opcji, aby tych zajęć nie robić, a wspólne spędzanie czasu, prace w domu jak wspólne gotowanie, sprzątanie, spacery, nawet wypady to oczywiście swoją drogą.

    Mnie to uświadomienie sobie, że będą teraz musiała przez najbliższe kilkanaście lat organizować w domu edukację dla moich dzieci (u nas na miejscu brak jakichkolwiek struktur polonijnych, a nasze polskie przedszkole 1 raz w tygodniu z polską studentką jest bardzo symboliczną namiastką prawdziwych zajęć), szczerze mówiąc trochę przeraża, bo nie mam ani doświadczenia pedagogicznego, ani tych wszystkich pomysłów, a z ogranizacją i dyscypliną też nie jest u mnie najciekawiej, ale nie ma wyjścia - to jeden z moich życiowych celów, aby moje dzieci dobrze (celem jet poziom B2 we wszystkim umiejętnościach) posługiwały się językiem polskim i bez edukacji domowej (i mojej edukacji własnej w jej zakresie) po prostu się nie obędzie.
  • 15.09.14, 12:06
    Mnie sie wszystkie pomysly podobaja! Dla mnie duza trudnoscia jest dobor literatury, typowych piosenek I zabaw przedszkolnych. Czytam forum ksiazki dla dzieci, blogi rozne, kupuje ksiazki dzieciece hurtowo, ale musze przyznac, ze w kwesti literatury dzieciecej mam wielkie braki, szczegolnie jesli chodzi o klasyke. Zawsze sporo czasu zajmuje mi wyszukanie czegos co pasuje. Do tego jestem wizualnym snobem I nie dam dziecku ksiazki, ktora mi sie nie podoba wink na szczescie urodzaj w Polsce teraz na dobre wydawnictwa!
    Chetnie bym wiec poczytala co pod wzgledem literackim dobieracie I muzycznym dobieracie.
    Nie wiem jakby to mozna ulozyc na forum, czy gdzie indziej, bo nawet ten watek juz sie trudno czyta. Chetnie bede wrzucac pozostale tematy I pomysly na bierzaco.
  • 19.09.14, 16:03
    Ja wszystkiego, co w literaturze dobre i ważne, uczyłam się na forum o książkach dla dzieci i młodzieży - przeczytałam, chyba wszystkie wpisy od 2008 roku plus sporo starych wąłtków przy okazji różnych poszukiwań, czytam też mnóstwo blogów, ale lepszego źródła od forum do tej pory nie znalazłam (Iale jestem otwarta na nowe pomysły i bardzo wdzięczna, jeżeli ktoś je tu powrzuca).

    Może zróbmy tak, że otworzymy nowy wątek pod tytułem pomysły na zajęcia z przedszkolakiem i w ten wątek można wrzucać nowe, nazwane konkretnymi tematami, chociażby teraz bardzo przydałby się scenariusz na zajęcia o jesieni - i w tym pojedynczym wątku, np. przez tydzień, zbieramy wspólnie pomysły na zabawy, piosenki, fragmenty książek itd a potem każda już u siebie je robi. Mogłybyśmy przesyłać sobie fragmenty książek (scany) mailem, oczywiście o linkach do piosenek itd. nie wspominając. A najciekawsze byłoby, gdybyśmy potem sobie wzajemnie opisywały, jak nam udała się realizacja zajęć - mi się marzy taka grupa, z którą mogłabym wymieniać się pomysłami, doświadczeniami itd. Co Wy na to?
  • 19.09.14, 22:02
    Super pomysl. Szczegolnie dla mnie, bo czytajac wasze scenariusze, doszlam do wniosku, ze u nas nie zda to egzaminu. Nie jestem w stanie wygospodarowac takiej ilosci czasu wiec raczej wplatam co sie da do naszego codziennego zycia. A jak to wszystko spisane bedzie, bedzie prosciej.
    Zgadzam sie, ze powinnysmy od jesieni zaczac. Kto zaklada watek? Moze ty, Laemmchen? Twoj pomysl smile
  • 19.09.14, 22:39
    ambivalent - my pisałyśmy sobie z effie o tym, że i nam rzadko kiedy udaje się zrealizować zajęcia w całości i że takie scenariusz, jakie Tobie przesłałam, rozkładamy raczej na cały tydzień a nie na jedno posiedzenie - tak właśnie było z powietrzem, które robiłam chyba przez 4 dni (z przerwami pomiędzy), a muzykę udało nam się akurat zrobić przez pół dnia, bo była fatalna pogoda i nie wychodziliśmy nigdzie, ale zabrało nam to dobre 4 godziny (oczywiście z przerwami na jakieś jedzonko, zabawę czy średnio udane próby odkopania dywanu spod stosów instrumentów muzycznych i innych zabawek).

    Ale w naszym wypadku dobrze sprawdza się zasada, że przygotowuję temat przewodni na cały tydzień z kilkoma poszczególnymi modułami, które można sobie realizować pojedynczo lub połączyć w dłuższą całość, kiedy nadarzy się czas.
  • 22.09.14, 21:20
    Trochę myślałam, jak to logistycznie rozwiązać, to tworzenie wątków ze scenariuszami na tym forum, podpatrzyłam rozwiązanie z forum o książkach, gdzie dziewczyny np. zbierają informacje o tym, co się dzieje w poszczególnych miastach i faktycznie najłatwiejsze do ogarnięcia będzie utworzenie osobnego wątku pod nazwą np. "Domowe przedszkole - wykaz tematów", a później do każdego z tematów znowu osobnego wątka, w którym zbieramy już konkretne pomysły i wymieniami się opiniami na ich temat , z tym, że link do nowego tematu wrzucamy do wątku głównego z wykazem - o ile oczywiście moderator nie będzie miał nic przeciwko, że popłyniemy na forum w troszkę innym temacie.

    Mnie bardzo cieszy to, że dałoby to szansę, żeby nieco umiędzynarodowić zestaw książek, które można przy takich zajęciach wykorzystać (bo przecież nie zawsze muszą być to książki polskojęzyczne) i tym samym poobserwować ciekawe pozycje w innych krajach.
    Co Wy na to?
  • 24.09.14, 09:43
    Ok, nie pojawiły się żadne sprzeciwy na powyższą propozycję (chociaż zachwytów też nie byłosmile, więc pokażę Wam, jak to sobie wyobrażam - pozakładam kilka tematycznych wątków, które sukcesywnie będziemy mogły powypełniać różnymi pomysłami - no to do roboty!
  • 22.09.14, 10:18
    Dziś międzynarodowy dzień bez samochodu i super temat na rozmowy i zabawy, np. tworzenie samochodów z alternatywnym napędem, H. z rana zaproponował napęd na jabłka, po południu będziemy go robić z kartonów i oczywiście jabłek - jeżeli ktoś z Was też podejmie temat, to dajcie proszę znać, jak się bawiliście i będziemy mieć gotowy pierwszy wspólny scenariusz
  • 22.09.14, 13:11
    My w tym tygodniu mamy z przedszkola temat kolory. Nie wiele mi sie uda zrobic pomiedzy dentysta, urodzinowa impreza I czyms tam jeszcze, ale jak spisze co zrobilysmy to wrzuce. Na przyszly tydzien przygotowuje "rodzine", zbieram materialy jak ktos ma pomysly. Na razie wiem, ze bedziemy robic drzewo genealogiczne. Jesien w nastepnym tygodniu.
  • 22.09.14, 17:42
    Probowalam. Poleglam. Moja corka zdaje sie zupelnie nie byc zainteresowana samochodami. No coz, barbie wczoraj na urodziny dostala (nie ode mnie).
  • 22.09.14, 21:13
    No właśnie, dlatego to takie ważne, żebyśmy też wymieniały/wymieniali się wrażeniami po, żeby w razie potrzeby było wiadomo, że jest gdzie się wyżalićsmile

    W każdym razie próbowałaś i a nóż, a córa za kilka dni zaskoczy Cię słownictwem samochodowym
  • 22.09.14, 21:35
    Nie ma szans na to. Daleko nie zaszlam smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.