Dodaj do ulubionych

dwu- czy trzyjezycznosc?

07.11.14, 14:38
Witam,

Pojawiam sie na forum goscinnie i czytam regularnie kilka postow, uczac sie z Waszych doswiadczen. Sporo czytalam o wielojezycznosci przed narodzinami pierwszego dziecka i w wyniku tego trzymamy sie wiernie metody OPOL. Teraz pojawilo sie kilka watpliwosci i chcialam prosic o Wasze zdanie.

Mieszkamy w Belgii, w czesci flamandzkiej, choc w poblizu Brukseli, wiec ekspozycja jest spora na francuski i angielski. Oboje z mezem jestesmy Polakami, synek starszy ma 2 lata 9 mcy, mlodszy 9 m-cy. Obu chlopcow wyslalismy do flamadzkiego zlobka, starszy chodzi od wrzesnia do flamandzkiego przedszkola. My sami mowimy slabo po NL (uczymy sie), wiec wszedzie wszystko zalatwiamy po FR lub EN. Lekarze, sklepy, sasiedzi to w zasadzie 95% po FR. Zajecia dodatkowe dla starszaka (motoryka oraz muzyka) oczywiscie po FR, bo po 1/ nam sie latwiej dogadac i takie zajecia znalezc, po 2/ chcielismy, aby dzieci mialy szanse w miare naturalnie nauczyc sie 3 jezykow: PL w domu, NL w szkole, FR po szkole.

No i teraz pytania i watpliwosci.

Starszak jest w okresie intensywnego rozwoju slownictwa, podczas wakacji spedzonych ze mna w domu oraz w PL u dziadkow polski sie roszalal i rozwinal bardzo dobrze. Dzis mowi pieknymi zdaniami, a slownictwo sie poszerza.

Od wrzesnia, czyli od powrotu do przedszkola, NL tez ladnie sie rozwija, chwala Go w przedszkolu, ze sie szybko uczy, a i ja slysze jak sam do siebie cos mowi w NL (przezywajac wydarzenia przedszkolne), co wiecej - do malego brata tez sie zaczyna po NL coraz czesciej zwracac.

Jesli chodzi o FR, chetnie chodzi na te dodatkowe zajecia, bo chyba sporo rozumie, ale widac, ze tylko takich ogolnych rzeczy. Jak juz zapytac Go o cos bezposrednio, widac, ze nie wie o co chodzi. Zna podstawowe slowka typu dziekuje, dzien dobry, do widzenia, kilka piosenek, wierszykow i wyrazen.

Jak moge dziecku na tym etapie pomoc w nauce FR i NL? Czy w ogole powinnam? Sa takie sytuacje kiedy idziemy do zoo, rozmawiamy o zwierzetach, a potem pytamy synka czy opowie pani w przedszkolu o tej wizycie, na co on mowi, ze nie, bo nie potrafi. Az sie chce powiedziec mu jak jest slon, zyrafa, hipopotam po NL, zeby mogl sie lepiej porozumiec w przedszkolu.
Czy powinnsimy w domu czytac ksiazki, spiewac piosenki i ogladac bajki po FR, aby wspomoc nauke tego jezyka? Czy ograniczyc sie do PL?
Powtorze, ze rozmawiamy tylko po PL, tutaj mowie tylko o ewentualnosci spiewania lub czytania w innym jezyku.

A czy jest sens pytania jak dana rzecz nazywa sie w innym jezyku? Np. popatrz, to slon, wiesz jak sie mowi slon po NL? Albo: powiedziales "merci", a co to znaczy po PL"?

Mamy mozliwosc zapisania synka na nauke FR od 3 roku zycia i rownolegle wysylania Go na zajecia tematyczne po FR oraz polkolonie kilka razy w roku. Tylko nie wiem na ile to jest dobre rozwiazanie, by wzmacniac nauke tego 3 jezyka na tak wczesnym etapie i czy nie lepiej skupic sie teraz na nauce PL i NL.

Dziekuje z gory za Wasza pomoc.
Edytor zaawansowany
  • laemmchen79 07.11.14, 14:54
    Zajrzyj tutaj: dwujezycznosc.blogspot.de/search/label/dzienniczek%20wydarze%C5%84 (wpisy do hasła dzienniczek wydarzeń).
    Ela z pomocą dzienniczka pomogła swoim dzieciom w nauce języka niemieckiego, może i Wam się przyda.

    Swoją drogą szacunek, przy Twojej sytuacji moje problemy czy wyzwania to mały pikuś. Powodzenia!
  • alonka7 07.11.14, 15:14
    Mam troche podobna sytuacje. Pytasz czy Twoje dziecko jest w stanie nauczyc sie dwoch jezykow WYLACZNIE poza domem. U nas to dotyczy jednego jezyka (w domu uzywamy dwoch innych) i moje doswiadczenie jest, ze potrzeba okolo 30% czasu tj. 25 godz tygodniowo, zeby cos sie ruszylo na poziomie aktywnym. U nas to francuski. W domu go nie uzywamy - okazjonalnie rozmawiam z synkiem po fancusku dla zabawy. Po ponad roku jego fancuski zaczyna sie wykluwac Macie mozliwosc zapewnienia 30% w obu jezykach? Druga kwestia to rekomendacja, by dziecko mialo jeden b mocny jezyk. No i ktory jezyk ma byc na poziomie normalnego rozwoju dziecka? Polski? Moze byc go malo, jesli - systemem belgijskim - dziecko spedza w przedszkolu cale dnie.
  • galgo 13.11.14, 15:03
    dzieki za interesujacego linka i informacje.

    30% to duzo, baaardzo duzo. Mysle sobie, ze nawet jakbym na glowie stanela, to tego nie osiagne, glownie dlatego, ze synek jest po calym dniu w przedszkolu po prostu zmeczony. W poniedzialki chodzimy na zajecia muzyczne, ktore bardzo lubi, ale zasypia mi w aucie w drodze powrotnej. Nie moge Go w tym wieku ciagac zbyt czesto po przedszkolu na dodatkowe zajecia, bo po prostu nie da rady.
    Myslalam o czytaniu bajek/ puszczaniu bajek na DVD po FR, ale to nie jest calkiem "aktywny" jezyk, to nie to samo co konwersacje, badz uczestniczenie w jakichs zajeciach. A moze sie myle? Warto w ogole inwestowac w taka nauke jezyka? Przynosi to efekty?

    A z tym jednym b. mocnym jezykiem, to oczywiscie chcielibysmy zeby to byl PL. Na razie nie ma problemu, bo PL ruszyl pierwszy, wiec jest zdecydowanie silniejszy. Ale za rok, dwa, trzy to juz moze byc inaczej. Mamy sporo znajomych Polakow z dziecmi w bliskim otoczeniu, wiec bedziemy pielegnowac nasza mowe, ale to z kolei kosztem nauki FR... Bledne kolo. Coz postaram sie znalezc jakas rownowage.
  • babyshark 19.02.18, 18:09
    youtu.be/enoe5J4NcwI

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.