Dodaj do ulubionych

dwujęzyczność - dorosłe dziecko

02.12.14, 22:41
Witam,

W dzieciństwie wyjechałam z Rodzicami do Francji. W domu rozmawialiśmy po francusku - po to by utrwalić język przy założeniu, że po zakończeniu placówki wracamy do Polski. Polskiego było mało.

Efekt ?

Francuski jest moim drugim językiem, mówię bez akcentu smile. Polski to język ojczysty- teraz jako język otoczenia -- od wielu już lat jest mi bliższy. Ale francuski nadal mi w duszy gra smile

Każda sytuacja moim zdaniem jest inna i niepowtarzalna.


Edytor zaawansowany
  • 03.12.14, 14:17
    Pocieszasz mnie smile Jeszcze powiedz, jaki to był okres dzieciństwa - bo inaczej takie coś (nie) zadziała w przedszkolu czy wczesnej podstawówce, a inaczej w liceum smile

    Warto też zauważyć, że sytuacje, w których ktoś jest "na placówce" - 2-5 lat ze 100% gwarancją powrotu, bez wyjazdu na kolejną - są jednak rzadsze, niż emigracja albo nomadowanie "zawodowych" ekspatów. W jednym i drugim przypadku o polski trzeba walczyć, im dziecko starsze, tym bardziej, bo "domowy" język już nie wystarcza.

    Jasne, my pół roku po powrocie, Młoda wciąż mówi bardzo dobrze po rosyjsku, ale polski już wyrównała czy prawie wyrównała - w każdym razie więcej teraz polonizmów w rosyjskim, a rusycyzmów w polskim prawie nie ma. Ale bardzo boję się, co będzie dalej.
    --
    On nie jest winny, on jest inny
    W 1882 roku odbył się w Warszawie spis powszechny. Wyniki pokazały, że blisko połowa mieszkańców to ludność napływowa.
  • 03.12.14, 15:42
    Kocianna,

    Pierwsze klasy podstawówki smile. To prawda, ze u mnie o polski nie trzeba było walczyć - wróciliśmy i na głęboką wodę poszłam do polskiej szkoły i jakby nie miałam wyboru.

    Jak rozumiem nie chciałałabyś by Młoda zapomniała języka rosyjskiego - nie bój się - w mojej ocenie tak się nie stanie. Moj francuski nie był nijak wspierany - zero lekcji czy kontaktów w tym języku a jednak pozostał. smile

  • 04.12.14, 02:44
    Moje dzieci mialy 2 letni epizod z jezykiem niemieckim. Niemiecki starszej (wtedy od 6 roku zycia) po tych 2 latach byl nie do rozroznienia z dziecmi niemieckimi jesli chodzi o akcent i plynnosc wymowy, ale miala ubozsze slownictwo jesli chodzi o niektore tematy w ktorych nie byla osluchana. Mlodsza (od 4.5) przez rok nic nie mowila tylko sluchala, a po roku sie odezwala i stopniowo nabierala plynnosci, ale daleko jej bylo do dzieci w jej grupie wiekowej choc rozumiala dobrze, co wyszlo na testach Cito. Po 2 latach nie potrafia juz rozmawiac po niemiecku, ale bajki moga ogladac ze zrozumieniem. Teraz chca sobie odswiezyc niemieckie koledy i swiateczne piosenki bo ich repertuar byl przebogaty, ale slowa im umknely.

    --
    ------------------------------------------------------------------
    Being aware of your crap and actually overcoming your crap are two very different things.-Christina Yang wink
  • 04.01.15, 11:11
    Przyznam że jestem zdenerwowanasmile Moja wielojęzyczna córka która mam nadzieję w tym roku zdobędzie master na elitarnym niemieckim uni posiadająca nativ niemeicki i parę innych języków znanych bliżej lub dalejsmile plus informatyka , księgowość i doświadczenie zawodowe od kilku lat
    w DE uparła się na spórbowanie swoich umiejętności w PL.
    Ja jestem teoretycznie zachwycona a praktycznie obawiam sie zderzenia jej idealizmu na temat Polski z rzeczywistością...
  • 07.01.15, 23:29
    jan.kran, ja też na Twoim miejscu na pewno bardzo bym się denerwowała.

    Z jednej strony mocno mnie chwyta za serducho, jak widzę dzieci bliższych czy dalszych znajomych czy po prostu słyszę często i gęsto opowieści o tym, że te emigracyjne polskie dzieci całkiem często wiążą się z kimś o polskich korzeniach czy z kimś bezpośrednio pochodzącym z Polski i nierzadko też wracają albo przynajmniej wyjeżdżają na stypendium czy nawet kilka lat do pracy - czyli jest w tej naszej polskości spory ładunek emocjonalności. No i ich wizja kraju i obserwacje na miejscu są naprawdę bardzo ciekawe.

    Ale szare życie szarym życiem i też bardzo bym się obawiała o zderzenie z rzeczywistością. W sumie takie doświadczenia raczej plusują w późniejszym życiu, my z tego forum z pewnością też po krótszym czy dłuższym czasie zderzaliśmy się z emigrancką rzeczywistością "ziemi obiecanej", a mimo wszystko przeżyliśmy i żyjemy dalej.

    Jeżeli nie będzie to nadużyciem zaufania do Twojej córki, to pisz proszę od czasu do czasu o jej wrażeniach - bardzo mnie to ciekawi.

    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • 08.01.15, 02:01
    Córka przygotowuje się do polskiej rzeczywistości słuchając Steffena Möllera smile))
    Napiszę wiecej ale teraz jestem w szoku po zamachu w Paryżu.
  • 10.01.15, 22:51
    Cos na ten temat wiem, bo urodzona w australii, teraz od kilkunastu lat mieszkam w Pl - napewno bedzie to ciekawe zderzenie - bo sama dobrze pamietam moje wlasne zderzenie jak przyjechalamsmile ale da rade - zawsze bedzie 'inna' niz wszyscy w PL. ja czasami wolalabym gorzej mowic po poksku bo troche byloby mi latwiej smile
  • 18.02.15, 03:26
    Na razie córka napisała znakomitą pracę z etymologii na temat duch - dusza - oddech - tchnienie w językach słowiańskich . Praca po niemiecku a jej znakomitość potwierdzil jej docent a nie ja smile U tegoż docenta pisze pracę magisterska o nowomowie w PRL . Tak że można powiedzieć że swoją polskość przekłada na niemieckie studiasmile Planów po studiach ma wiele ale na razie czekam aż zostanie magistrem , za roksmile Jeden z planów to studia podyplomowe w PL w weekendy a w ciągu tygodnia mieszkanie i praca w Berlinie . ja nie dyskutuję tylko obserwuje. Córka do tej pory wykazuje się zdrowym rozsadkiem i pasja do tego co robi więc mam nadzieje że będzie ok smile
  • 12.04.15, 07:50
    culture.pl/en/article/how-well-do-you-know-polish-culture
  • 12.04.15, 07:59
    Syn odpowiedział prawidłowo na siedem pytań , córka na osiem. Jestem pozytywnie zaskoczona a zarazem widze ze moje podejście do polskości , wieloletni OPOL , plus wyjazdy regularne do Polski dają rezultaty.
    IMoje dzieci zawsze były pozytywnie nastawione do polskiego języka i kultury , nie na sile tylko pokazywałam im to co w byciu wielojęzycznym jest fajne. I to ze bardzo szybko zrozumiały
    jak ważne jest dla mnie żeby mówiły po polsku , żeby miały polskie korzenie . Wprawdzie moj syn ma po polsku akcent i miesza czasem języki ale ma bogate słownictwo plus spora wiedzę na temat ogólnie pojętej polskiej kultury. To co najbardziej go pociąga to polski punk i wyszukuje fajne i często rzadkie nagrania . Córka jest bardzo blisko nativ po polsku , oboje po polsku czytają i piszą...raz lepiej raz gorzej z tym pisaniem ale nie narzekamsmile))

  • 18.04.15, 11:04
    Tak sobie sama dywaguje na tym wątku ale mam dorosłe dziecismile)) Syn sie dobrze umiejscowił w Norwegii , kończy licencjat z antropologii kulturowej i za bardzo mnie swoimi studiami nie obarcza. Trudno żebym mu poprawiała jego prace po norweski skoro zna ten język lepiej ode mnie , córka mu coś tam podpowiada.Polski syna poprawiam non stop bo on jest niedbały jak chodzi polski, w innych językach nie miesza a po polsku robi wtręty w rożnych językach jak mu słowa zabraknie ale walczę i poprawiam.Na szczęście bardzo chętnie i duzo komunikuje po polsku. Natomiast jak chodzi o córkę to troche mam obaw. Pisze intensywnie prace magisterska Zaczęła kilka tygodni temu , ma czas do jesieni , sto stron ma napisać.Temat podsunięty przez jej niemieckiego promotora : Nowomowa w PRL z punktu widzenia socjolingwistka.I tu ma troche problem bo ja jestem filologiem a nie lingwista spoza tym do tematu podchodzę emocjonalnie a nie obiektywnie. Corka mnie zamęcza 24/7 pytaniami bo okazuje sie ze teoretycznie to ona wie co to nowomowa ale praktycznie jak słucha przemówień rożnych osób i czyta teksty z okresu PRL to jest zaskoczona i nie rozumie jak można było w takich czasach funkcjonować.
  • 30.09.15, 14:00
    Tytuł pracy magisterskiej corki brzmi :
    Nowomowa - die politische Propagandasprache der Volksrepublik Polen 1945 - 1989.
    Wlasnie kilka godzin temu skończyła pisać i oddała w dziekanacie LMU smile
    Sporo cytatów po polsku w tłumaczeniu na niemeicki autorki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.