Dodaj do ulubionych

Swiadomosc (dziecka) obecnosci roznych jezykow

22.05.15, 23:59
Moje dzieci, 2.5 roku, mowiace juz bardzo dobrze po hiszpansku w hiszpanskojezycznym otoczeniu (czasem wplatajace slowa po polsku i w tym jezyku mowiace calkiem niezle "jak im sie zachce") maja ciekawa swiadomosc istnienia dwoch jezykow. Tzn. ciekawa jest ona glownie dla mnie. Czasami mowia np. ze rodzic A mowi "agua" a rodzic B "woda". Czasami mnie tlumacza i to najbardziej mnie zadziwia. Po hiszpansku mowie bardzo dobrze, ale bezposrednio do dzieci staram sie mowic tylko po polsku, nawet jesli bawia sie z innymi dziecmi. Jak to wyglada, dzisiejszy przyklad: mowie "idziemy juz do domu", na co syn do nowo poznanego kolegi "ya nos vamos a casa". Takich sytuacji jest wiele. Drugi rodzic nie zna dobrze polskiego, wiec co jakis czas pyta, co oznacza slowo, ktorego uzylam. Tlumacza najczesciej dzieci!
Zaczynaja sie bawic jezykiem. Wprowadzilam im taka zabawe: mowie slowo, a oni maja powiedziec cos, co im sie z tym kojarzy. I zdarza sie tak: kiedy powiem "niebieski", czasem odpowiedzia jest "niebo" lub "morze", a czasem "blue" (podstawowa znajomosc angielskiego z piosenek), a czasem oczywiscie "azul".

Zastanawiam sie, jak ksztaltuje im sie swiadomosc dwoch systemow komunikacji, jak traktuja to ich umysly. Sama przyrownalabym to do nauki matematyki od najmlodszych lat wink

Jakie macie doswiadczenia? Podzielcie sie przykladami, czy zdarzaly Wam sie podobne sytuacje?
Edytor zaawansowany
  • 23.05.15, 23:34
    Przyklady u mnie bardzo podobne, dzieci czasem mowia, ze mama mowi dane slowo tak a tata tak, tlumacza tacie bardzo czesto z polskiego na francuski, bawia sie slowami, kojarza slowa z jednego jezyka z drugi. Np. corka mi mowi, ze ma kolezanke o imieniu Lisa i dodaje "ale ma smiesznie na imie, powiedzialam jej ze ma slodkie imie jak lizak". Albo kiedys czytalam corce (miala wtedy ze 3 lata maks) bajeczke o slimaku Witku. Corka sie pyta "A dlaczego on ma na imie Witek? Bo szybko chodzi?" Nie zrozumialam co corka ma na mysli wiec jej tlumaczylam, ze sliamki chodza baaardzo wolno, dopiero po jakims czasie zakumalam, ze VITE (czyt. wit) to po francusku szybko. Moj jednojezyczny umysl z wyuczonym francuskim jako jezykiem obcym nigdy nie nadazy za szybkoscia skojarzen moich dzieci smile
  • 10.11.15, 09:14
    Fajne z tym Witkiem. Vite-witek, prosta sprawa. U nas podobnie, polsko-hiszpanski. Klasyczny tekst mojej dwuletniej corki to: ‘mama, mira, patrz’. Czyli na wszelki wypadek ‘patrz’ w obu jezykach, żebym bron boze nie przegapila czegos. Starszy (prawie cztery lata) tłumaczy symultanicznie tacie i przyrodniemu bratu o czym rozmawiamy. Czasem mu jeszcze brakuje slow po polsku (pyta wtedy ‘mamy jak się mowi po ANGIELSKU (chodzi mu o polski)), ale z przyjemnoscia słucham jak się stara wyslowic. I to spontaniczne tłumaczenie jest niesamowite wink
    --
    Enjoy yourself. It's later than you think.
  • 10.11.15, 09:37
    Moj 4 latek podobnie - np. jedziemy samochodem i on zagaduje: Mamo, zobacz pociag! A nastepnie: (wloski) Papa', guarda, un treno!
    Mimo, ze naczytalismy sie z mezem o biligualizmie zanim pojawil sie syn caly czas nas zadziwia jak swietnie radzi sobie z tym rozdzieleniem jezyka.
    Kiedy rozmawiamy z kims z rodziny mojej czy meza tez wie z kim w jakim jezyku sie rozmawia smile
    Jezykiem otoczenia jest wloski. Syn ma swiadomosc, ze i ja mowie po wlosku i czasami slyszac jakies trudniejsze slowo po wlosku, a w okolicy nie ma meza, zapyta mnie co ono oznacza.
    Do syna mowie po polsku, z mezem po wlosku choc czasami jakies latwiejsze zwroty/prosby do meza rowniez po polsku, bo i on chcialby sie nauczyc polskiego. Kiedys przy kolacji rozmawialismy z synem i maz nie nadarzal i dopytywal o czym mowa a nasz syn na to: (z wl.) Tato, no kiedy nauczysz sie polskiego?! smile
  • 10.11.15, 11:53
    Moje mlodsze dziecko nigdy nie mieszalo jezykow, mialo 1,5 roku i zwracalo sie we wlasciwym jezyku do wszystkich (wczesnie zaczelo mowic). Nigdy zadne z dzieci nia ma problemu w zmianie jezyka w ciagu sekundy, tez tlumacza tacie, co powiedzialy do mnie, etc. Mnie troche dziwi czasem, ze znajac dobrze to samo w dwoch jezykach, niz zawsze same sobie moga przetlunaczyc. Pytanie 5-latki, ktora dobrze liczy w obu jezykach: mamo, jak jest osiem po norwesku? Albo dni tygodnia: wymienia po kolei w kazdym z jezykow, ale ze tirsdag to wtorek to juz nie takie pewne wink

    --
    Elunia 01.07.2009
    Martin 04.01.2011
  • 11.11.15, 09:31
    Moje dzieci, 2.5 roku, mowiace juz bardzo dobrze po hiszpansku w hiszpanskojezycznym otoczeniu

    nie spotkalam 2.5 latka mowiacego bardzo dobrze w jakimkolwiek jezyku. Chyba masz na mysli, ze mowiacego bardzo dobrze jak na swoj wiek?

    > Jakie macie doswiadczenia? Podzielcie sie przykladami, czy zdarzaly Wam sie pod
    > obne sytuacje?

    Moj syn w wieku 2 lata i 10 miesiecy mowi w obu: po ang i po polsku. Tata Anglik, mama Polka. Nie ma roznicy w poziomie powiedzialabym. Tyle ze oczywiscie pewne slowa zna po ang a pewne po polsku. Czasem mowi naraz frog+zaba albo miesza oba jezyki.
    Tata dziecka mowi po polsku troche... ciut bo drugi rok juz chodzi na kurs j. polskiego.
    Angielski ma w przedszkolu. Polski w domu zwlaszcza z trajkoczaco babcia
    --
    Filozof Montaigne zauważył kiedyś:
    - Wydaje się, że najsprawiedliwiej na świecie rozdzielony został rozum.
    - Dlaczego pan tak myśli? - zapytano go.
    - Bo nikt się nie skarży na brak rozumu - odpowiedział filozof

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.