Dodaj do ulubionych

Nie mów do mnie po rusku!

04.01.16, 09:26
Ze złością, na poważnie.
- Jesteśmy w Polsce i masz do mnie mówić po polsku!
- Dziecko, ale ja czasami nie umiem inaczej. Dziecko, ale mnie całe życie matmę w domu tłumaczono po rosyjsku, ja się nie potrafię przestawić!
- To sobie wyobraź, że to szkoła, i się przestaw! Masz do mnie mówić po polsku!
- Dziecko, ale zapomnisz rosyjskiego!
- I tak nie będzie mi do niczego potrzebny! A jak będzie, to sobie przypomnę!

A ulubione seriale z rosyjskiej TV zostały zablokowane przez nadawcę. A różnica czasu jednak działa na niekorzyść przy skajpowych spotkaniach z koleżankami. Jak ja, do diaska, utrzymam dwujęzyczność?
--
On nie jest winny, on jest inny
W 1882 roku odbył się w Warszawie spis powszechny. Wyniki pokazały, że blisko połowa mieszkańców to ludność napływowa.
Edytor zaawansowany
  • 04.01.16, 12:19
    Nie sluchaj smile Wydaje mi sie, ze to tylko chwilowy bunt. Przejdzie jej przeciez.
    A do tego czasu rob swoje.

    --
    “Death, taxes and childbirth! There's never any convenient time for any of them.”
  • 04.01.16, 13:25
    Czy do tej pory zawsze mówiłaś do córki po rosyjsku ?
  • 04.01.16, 13:37
    Nie, przestawiałam się na rosyjski na rok przed powrotem do PL, rosyjski był (wtedy) dominujący, ale nie jedyny. Do września tego roku (półtora roku po powrocie) nie było protestów, potem zrezygnowałyśmy najpierw z lekcji (przychodziła do nas pani), a teraz jest jeszcze ten bunt.
    --
    On nie jest winny, on jest inny
    W 1882 roku odbył się w Warszawie spis powszechny. Wyniki pokazały, że blisko połowa mieszkańców to ludność napływowa.
  • 04.01.16, 13:58
    Ja wiem trochę o Twojej sytuacji z innego forum , inne osoby tu piszące nie , jak chcesz to napisz więcej.
    Ja Ci moge napisac z mojego punktu widzenia i z doświadczenia ale Ty sama musisz wyczu jak najlepiej postąpić.
    Jednym z problemów jest. sam język tzn stosunek do niego otoczenia. To moze drobiazg i czepianie sie ale ja bym zwracała córce uwagę zeby nie mówiła ruski tylko rosyjski.
    Moje dzieci mówiły po polsku w DE w latach osiemdziesiątych kiedy Polak był synonimem złodzieja samochodów a Polska była biednym , zacofanym krajem.
    Z kolei kiedy dzieci rozmawiają po niemeicku w PL to czasem widzę niechętne spojrzenia lub komentarze , Szkopy przyjechały . W Norwegii tez niemeicki nie zawsze jest tak chęynie odbierany jak francuski czy angielski.
    Ja moje dzieci od małego uczyłam ze polski czy Polska to coś super , nie miały problemów czy kompleksów z powodu mówienia po polsku czy niemiecku.
  • 04.01.16, 14:12
    Ja uważam , to jest moje zdanie wypracowane przez lata wychowywania dwojga dwujęzycznych dzieci ,że kluczem do wielojęzyczności sa na pierwszym miejscu rodzice.
    Ja zawsze chciałam żeby dzieci mówiły po polsku, nie brałam pod uwagę innej opcji i byłam konsekwetna i nieustepliwa zarówno w stosunku do dzieci jaki i otoczenia.
    Nie zmuszałam dzieci , nie dyskutowałam , zawsze mówiłam po polsku.
    Syn ma 26 lat , mówi z lekkim akcentem ale bdb po polsku , ma bogate słownictwo i rozmawia chetnie po polsku. Ale całe lata , do szesnastego roku życia , czułam lekki opór i nichęć syna do mówienia po polsku i brak zainteresowania. Nie odpuszczałam i w pewnym momencie sytuacja się zmienła a teraz mówi chętnie i polski mu się przydaje.
    Córka zbuntowała sie raz ale bardzo energicznie. Miała sześc lat i z dnia na dzień zaczęła mówic do mnie po niemiecku. Nie zareagowałąm od razu , przez dwa dni ja po polsku ona po niemiecku.
    Trzeciego dnia powiedziałam:
    - Możesz do mnie mówic po niemiecku ale ja nidy się do Ciebie po niemiecku nie odezwe , będę mówić po polsku.
    Słowa dotrzymałam przez kilkanaście lat . teraz córka twierdzi że nawet w czysto niemieckojęzycznym towarzystwie ma problem żeby się do mnie odezwac po niemiecku.
    Po polsku jest nativ . Ja teraz sam chętnie czasem rozmawiam z dziecmi po niemiecku bo lubię ten język a rzadko mam okazje go używac.
  • 04.01.16, 14:12
    U nas "ruski" to zdecydowanie wyraz buntu, bo NIKT tak w domu nie mówi, a Babcia ma wręcz alergię. Byłam w ciężkim szoku, jak miło i pozytywnie Młoda została przyjęta w otoczeniu po powrocie, nie było wyzwisk, za incydentalne teksty rusofobiczne Młoda zabijała śmiechem, a riposty miewała cięte. Ona już nie ma rusycyzmów w polskim, ma dużą i zgraną paczkę przyjaciół, dla których jej przygoda moskiewska jest atutem. Młoda jest wyedukowana politycznie w sposób raczej niespotykany w jej wieku i jest w stanie odróżnić naród od władz i dystansuje się od polityki WWP, czerpiąc jednocześnie z kultury rosyjskiej.

    Pamiętając jednak swoje przejścia związane z pochodzeniem mojej mamy i ostracyzm, który mnie dotykał, jestem w stanie zgodzić się np. na mL@H, ale... ona się nie zgadza.
    Tak jakby chciała zapomnieć. Jakby wspomnienia bolały. Bez wątpienia tam miała lepiej, niż tu.
    --
    On nie jest winny, on jest inny
    W 1882 roku odbył się w Warszawie spis powszechny. Wyniki pokazały, że blisko połowa mieszkańców to ludność napływowa.
  • 04.01.16, 14:30
    kocianna napisała:

    > Ze złością, na poważnie.
    > - Jesteśmy w Polsce i masz do mnie mówić po polsku!
    > - Dziecko, ale ja czasami nie umiem inaczej. Dziecko, ale mnie całe życie matmę
    > w domu tłumaczono po rosyjsku, ja się nie potrafię przestawić!
    > - To sobie wyobraź, że to szkoła, i się przestaw! Masz do mnie mówić po polsku!
    > - Dziecko, ale zapomnisz rosyjskiego!
    > - I tak nie będzie mi do niczego potrzebny! A jak będzie, to sobie przypomnę!
    >
    > A ulubione seriale z rosyjskiej TV zostały zablokowane przez nadawcę. A różnica
    > czasu jednak działa na niekorzyść przy skajpowych spotkaniach z koleżankami. J
    > ak ja, do diaska, utrzymam dwujęzyczność?

    ------------->Ty też z nia porozmawiaj na powaznie. Wybierz moment spokojny , powiedz że chcesz przedstawic swoje argumenty , wysłuchaj jej.
    Powiedz że nie umiesz sobie wyobrazić że dom to szkoła, że chetnie rozmawiasz z córka po rosyjsku bo to Twój jezyk, część Twojej tożsamości.
    Powiedz że rozumiesz iż w tej chwili ona nie widzi sensu i przydatności mówienia po rosyjsku i może rzeczywiście w przyszłości rosyjski konkretnie do niczego jej sie nie przyda.
    Ale znajomość każdego języka na poziomie nativ wzbogaca i jest istotna dla jej tozsamosci bo pochodzi z rodziny polsko - rosyjskiej.
    Poproś ja żeby zechciala z Tobą rozmawiać po rosyjsku bo to jest dla Ciebie istotne emocjonalnie , nie dlatego że córka ma znać rosyjski tylko dlatego że Ty odczuwasz taką potrzebę.
    Może zaproponuj kompromis ( choc ja bym to zrobiła w ostateczności ) żebyscie kilka dni w tygodniu mówiły po polsku a kilka po rosyjsku .
    Może opowiedz jej jak Ty byłaś żle traktowana kiedy mówiłaś po rosyjsku i bardzo ten język Ci się w życiu przydał.
    Może neich zajrzy na to forum czy na forum na FB , podsuń jakąs literaturę o wielojęzyczności.
    Może są książki czy materiały w sieci pisane z punktu młodzieży wielojęzcznej ?
    Ja mam tekst mojje córki która opisuje jak się zmagała z wielojęzycznoscia.
    Życzę cierpliwości i powodzenia w zmaganiach smile

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.