Witam
ja mam trojke, 9, 6 i prawie cztery. Mieszkamy miedzy Polska a Stanami. Pewnie
dzieki temu, bardzo uzdolnionemu tacie (mowi biegle trzema jez.obcymi, w tym
polskim), bardzo sztywnej regule "jeden rodzic, jeden jezyk" utrzymujemy
chwiejna rownowage dwujezycznosci. Oczywiscie dluga droga przed nami, bo dzieci
dosc male i moga sie jeszcze "bujnac" w kazda strone. Wspomagamy sie mocno, w
Polsce mielismy uwaga, uwaga nieomal z ulicy baby-sittera nativa, ktory za
pokoj i wyzywienie codziennie uczyl dzieci angielskiego. Po angielsku bylo tez
video (bo TV nie uzywamy). W Stanach jest trudniej, mamy oczywiscie straszna
mase ksiazek, filmow, wszystkie bajki grajki, sluchowiska i plyty audio po
polsku (np.ostatnim hitem jest Felix, Net i Nika oraz Narnia), TV Polonia przez
internet (Domisie, Kabaret Starszych Panow, dobranocki etc). Uciekamy sie do
postepow zachecajac syna (bo corek nie trzeba) do polskiego tak aby moc mowic
rzeczy, ktorych nikt inny nie rozumie albo ogladania i czytania czegos, czego
nikt nie zna. Czyli mozemy miec jawnie sekrety! Mamy wsparcie w szkole, gdzie
dzieci sa stawiane jako przyklad (bo wyjatkowo na Kalifornie mamy bardzo biala
szkole) tych lepszych, ktorzy znaja jezyki!Moze to troche na sile ale staramy
sie im sprzedac teorie o "wyzszosci" wielojezycznosci. Syn dlugi czas mial
problem ze zrozumieniem uzytecznosci innego jezyka niz angielski. Po prostu nie
widzial powodu, korzysci ani "nagrody" dla ktorej mialby sie wysilac. Teraz
odkad nastaly czasy Skype`a (czesc rodziny i znajomych juz ma) zauwaza, ze moze
pogadac swobodnie i czym czesciej to robi, tym lepiej mu idzie.
Troche kiedys pisywalam z osobami z tego forum. Potem pochlonely mnie problemy
rodzinne, przy okazji wszystkich przepraszam za urwany kontakt.
Na koniec przyznaje sie niesmialo... pisze cos o dwujezycznosci, nie naukowo,
zadnych teorii i badan w terenie. Chodzi mi o zestaw pomocy, zrodel dla rodzin
takich jak nasze. Pewnie w Europie sytuacja jest lepsza ale w Stanach nie
moglam wyjsc z przerazenia, jak mocno "niezorientowani" sa niektorzy rodzice.
Chodzi mi o ksiazki, filmy, muzyke itd, ktore szczegolnie nadaja sie dla dzieci
polsko-....jezycznych.
Bardzo mi zalezy na informacjach o pozytywnych doswiadczeniach z w/w
materialami oraz na kontakcie z wiekszymi dziecmi/doroslymi, ktorzy wyrosli w
rodzinach dwu/wielo jezycznych (w tym polski).
Pozdrawiam wszystkich entuzjastow wielojezycznosci oraz jezyka polskiego!
Aga