Dodaj do ulubionych

Jezyk rodzenstwa

18.03.06, 22:00
A w jakim jezyku rozmawiaja u was dzieci miedzy soba?
Wyobrazam sobie, ze w rodzinach, gdzie oboje rodzice mowia do dzieci tym
samym jezykiem, sa szanse, ze bedzie to tez jezyk rodzenstwa. W przypadku,
gdy rodzice mowia do dzieci innymi jezykami, pewnie dominuje jednak jezyk
otoczenia/szkoly. U nas jezyk francuski (a wiec kraju zamieszkania) jest
jezykiem miedzy rodzenstwem. No bo w koncu, dlaczego mieliby wybrac jezyk
mamy ponad jezykiem taty. Trzeba sie pogodzic i koniec.
Ania (2 dzieci 3 i 4 lata, ML-fr, ml-pl+ang)
Edytor zaawansowany
  • 20.03.06, 16:34
    Moje mowia i pisza miedzy soba po polsku. Sama sie im dziwie. Fakt, ze oboje z
    mezem jestesmy polskojezyczni i zawsze do dzieci mowilismy po polsku, li tylko
    i wylacznie ;°).
    Obecnie one same dbaja o jezyk polski. Byc moze , ze starsza corka bardziej
    przywizuje wage do dbalosci o nie mieszanie jezykow. Sama w swej naukowej
    pracy uzywa na codzien 4 jezykow i musi uwazac by nie mieszac. po polsku
    pisac i gadac to dla niej relax, czytanie jest latwe, ale ksiazka sprawia
    pewien wysilek intelektulny. Ale ona zawsze lubila jezyki, no i tak jakos
    przyciska do muru mlodszego brata.
    Mam pewna opowiastke o moich dzieciach, gdy byly male. O wychowaniu dzieci w
    Szwajcarii, taka smieszna ekologiczna historyjka. Byla kiedys publikowana w
    dwoch wersjach pod moim prawdziwm nazwiskiem. Czy chcecie bym ja tutaj
    umiescila ?
    Pozdrawiam Fil.
    Fil
  • 20.03.06, 17:25
    Witaj Jan.kran. dziekuje, , dziekuje tez za przyjecie, juz dawno to mialam
    powiedziec .
    Dobrze, zatem wkleje. To swietnie pasuje. do podanego przez Ciebie tytulu.
    pozdrawiam Fil
  • 20.03.06, 17:30
    Filomeno , miło Cię widzieć ale ja nikogo nie przyjmuję smile To jest forum
    otwarte , otworzyłam je za poduszczeniem kilku osób i tylko tu sprzątam smile
    Każdy może zajrzeć , poczytać a jak mu się spodoba to przycupnąć z boku albo
    rozsiąść się wygodnie w zależności od życzenia.
    Kransmile
    --
    Forum rzadkich języków
    Wielojęzyczność w rodzinie
  • 20.03.06, 17:33
    Już skręciłam ten wątek to dodam że kaźdy decyduje co i gdzie chce napisać. Ja
    kilka razy zaingeroowałam kumulując wątki o podobnym temacie ale jeżeli autor
    wątku zgłosi sprzecie zawsze można wrócić do stnu pierwotnego.
    Otwieraj jak chcesz !
    Kransmile
    --
    Forum rzadkich języków
    Wielojęzyczność w rodzinie
  • 20.03.06, 18:19
    Jan.Kran,
    wpadlam na pomysl aby smy wpisywaly te nasze dzielne, genialne pociechy,
    wlasnie ten ich genialny punkt widzenia.
    Dzieci sa latwe do ksztaltowania, i to jest ta ich genialnosc, oczywiscie
    niezabijajac w nich charakteru z ktorym sie urodzily.
    Ale przeciez nie urodzily sie wielojezyczne ?
    wybacz mi zatem , ze sie "usmaodzielnilam" Zartuje oczywiscie.
    Pozdrawiam Filomena
  • 20.03.06, 17:29
    zajrzalam w tamten watek, owszem tytul jest dobry, ale tersc w nim nie bardzo
    pasuje, to jesli pozwolisz zrobie watek Z innnego punktu widzenia naszych
    dzieci"

    albo. no ie wiem... doprawdy....
  • 20.03.06, 15:38
    Moje jeszcze nie rozmawiają, bo młodsza nie umie mówić. smile Ale starsza mówi do
    młodszej po polsku, nawet przebywając beze mnie u angielskiej babci, z czego
    jestem naturalnie bardzo, bardzo zadowolona. Nie wiem tylko, czy to się nie
    zmieni, kiedy młodsza zacznie mówić. Wątpię, żeby w przyszłości mówiły między
    sobą wyłącznie po polsku, ale mam nadzieję, że chociaż czasem - chyba fajnie
    mieć taki sekretny język, którego nikt oprócz nich nie zrozumie? smile

    dzieci 1 rok i 3,5 roku, ML angielski ml polski (tylko mama)
  • 20.03.06, 18:27
    Moje dzieci do tej pory rozmawialy ze soba po flamadzku,ale od czasu jak sie
    przylozylam i mowie do chlopakow tylko po polsku zauazylam ze miedzy soba
    uzywaja coraz wiecej polskich zwrotow.Oby tak dalej
  • 27.03.06, 01:16
    U mnie i po pol i ang, w zaleznosci od sytuacji. Dzieciaki (9, 6 i 4 lata)
    potrafia juz dla zmylki przejsc na polski, jak nie chca byc zrozumiane przez
    kolezenstwo. Najstarsza corka jak ma pretensje do rodzenstwa, to krzyczy raczej
    po polsku (hm, ciekawe czyj to przyklad...). Tak wiec na razie 70% ang reszta
    pol, chciaz zaraz sie to moze odwrocic, jako ze cale wakacje w Polsce.
    Zobaczymy. Aga
  • 30.03.06, 14:29
    U nas narazie o rozmowach nie ma mowy. Starsza przemawia do mlodszej. W mojej
    obecnosci po polsku, przy mezu lub innych czlokach rodziny po grecku, jesli
    jestesmy oboje to w wlasnej inicjatywy symultanicznie niemalze tlumaczy. A
    mlodsza odpowiada jej zawsze tak samo czyli "tatatata...", "bababab..."
    wzglednie "atetetete..." wink))
    --
    ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
    Sofia (2002), Christina (2005)
  • 30.03.06, 20:12
    na razie przewaga polskiego. zdarza sie szwedzki ale rzadko.
    szwedzki jest latwiejszy i podejrzewam, ze w przyszlosci na jakis czas przewazy.
  • 04.04.06, 22:11
    U nas jak bawia sie razem to bardzo czsto rozmawiaja po francusku,czasami jak
    sa w szkole to Filip rozmawia z Eleni po grecku zeby reszta nie rozumiala.Ale
    zdaza sie ze i grecki czesto pojawia .Czego nie moge powiedziec o polskim
    jez,tego to naprawde bardzo zadko uzwaja.Mowia jak sa polskie dzieci u nas;albo
    my u polskich dzieci.
  • 05.04.06, 09:27
    Moje córki "nie odbiegają od normy", tzn. posługują się między sobą językiem
    otoczenia czyli szwedzkim.

    Bywa, że w czasie pobytu w Polsce przechodzą na polski (zwłaszcza w ocecności
    moich rodziców) ale dialog koślawieje wtedy, trąci nienaturalnością i nawet
    mnie wydaje się czymś "dziwnym", tak bardzo jestem przyzwyczajona do tego, że
    dziewczyny rozmawiają ze sobą po szwedzku smile
  • 05.04.06, 09:32
    A ja z kolei nie mogę się przyzwyczaić ze mówią po niemiecku...
    Oni kilka lat temu niewiele ze sobą rozmawiali, zaczęli się dobrze rozumieć
    jakieś trzy lata temu.
    Pozwalam im na mówienie po niemiecku ale dokładnie tak samo się kłócą w
    obydwóch jezykach, umieją sie wygłupiac i dośc swobodnie poruszają sie zarówno w
    polskim z niemieckim.
    Ale mimo wszystko niemiecki jest dla nich widocznie trochę łatwiejszy bo
    częściej go używają między sobą.
    Kran
    --
    Forum rzadkich języków
    Wielojęzyczność w rodzinie
    s8.bitefight.pl/bite/c.php?uid=74702
  • 29.05.06, 13:53
    Az wstyd przyznac,ale ja sadystka chyba jestem smile...W czasie zabawy chlopcom
    nie wolno rozmawiac ze soba po niderlandzku,jesli sa w towarzystwie osoby
    nieznajacej tego jezyka np.zabawa z dziadkami,kolegami na campingu w Polsce
    lub... ze mna (ja tez "nie rozumiem").Miedzy soba rozmawiaja najczesciej w
    NL,ale polski slysze tez dosc czesto(gdy sa w tym samym pomieszczeniu ze mna
    jakos automatycznie zaczynaja po polsku-oczywiscie gdy jestesmy sami).

    Pozdrawiam-Luizjana oraz Jonathan'96 i Michael'99
    NL

    www.pol-ned.tk
  • 09.06.06, 00:09
    Dzisiaj moja starsza córka w zabawie cały czas nawijała do młodszej po angielsku, czego zazwyczaj nie robi. Co jeszcze dziwniejsze, cały czas zwracała się do niej per "darling", z częstotliwością dwa darlingi na zdanie co najmniej. Bardzo się dziwiłam, co się dzieje, dopóki nie usłyszałam (podsłuchiwałam z kuchni): "I'm pretending to be Daddy" (Udaję, że jestem tatusiem). No tak, wszystko jasne.

    Może to pomysł na te bardziej oporne dzieci, które nie chcą mówić w swoim słabszym języku - zabawa w mamusię/tatusia/siostrę/dziadka/koleżankę/Misia Uszatka? Moje dziecko (lat 3,5) uwielbia bawić się, że jest kim innym, a jednocześnie świetnie kojarzy, kto mówi w jakim języku.
  • 23.07.06, 10:46
    baania napisała:

    > A w jakim jezyku rozmawiaja u was dzieci miedzy soba?
    > Wyobrazam sobie, ze w rodzinach, gdzie oboje rodzice mowia do dzieci tym
    > samym jezykiem, sa szanse, ze bedzie to tez jezyk rodzenstwa.

    Nie do końca. Mówimy po angielsku, do dzieci po swojemu (OPOL), ale dzieci mówią
    ze sobą po polsku. Mają kontakt w przedszkolu, w telewizji niestety nie możeby
    wybać wersji językowej, więc dzieci nie mają dużej zachęty, żeby rozmawiać po
    angielsku. Ostatnio kilka razy im się to zdarzyło, ale mam wrażenie to było
    nieco dla pokazu, albo rodzaj awangardy wink


    > W przypadku, gdy rodzice mowia do dzieci innymi jezykami, pewnie dominuje
    > jednak jezyk otoczenia/szkoly.

    Tak, jak wyżej.

    > U nas jezyk francuski (a wiec kraju zamieszkania) jest
    > jezykiem miedzy rodzenstwem. No bo w koncu, dlaczego mieliby wybrac jezyk
    > mamy ponad jezykiem taty. Trzeba sie pogodzic i koniec.

    Z czym się pogodzić, jest coś w tym złego?



    --
    LMB
    Motto Polaków: "Marudzę, więc jestem".
  • 24.07.06, 13:46
    lmblmb napisał:

    > > U nas jezyk francuski (a wiec kraju zamieszkania) jest
    > > jezykiem miedzy rodzenstwem. No bo w koncu, dlaczego mieliby wybrac jezyk
    > > mamy ponad jezykiem taty. Trzeba sie pogodzic i koniec.
    > Z czym się pogodzić, jest coś w tym złego?

    złego, to nic, ale byłoby miło, jakby używali, chociażby okresowo,
    język "mniejszościowy" między sobą

    raz, z przyczyn emocjonalnych
    dwa, bo to by oznaczało, że ten drugi język jest naprawdę tak
    samo "dobry", "naturalny", "macierzysty", jak ten pierwszy

    moje dzieci ze zmianą otoczenia (wyjazd, przyjazd dziadków, ogladanie bajki po
    węgiersku) zmieniają też język komunikacji między sobą

    a najmłodszy (lat 4) dość często wymusza węgierski na starszych też w warunkach
    codziennych (czyli w polsce, sam na sam)
    on jest "najbardziej węgierskojęzyczny", jak dotąd, co swoja drogą ciekawe, bo
    miał stosunkowo najmniej kontaktów, a konsekwentnego OPOL-u nie doświadczył ani
    przez chwilę (może to geny? ;o))

    pozdrawiam
    Judyta
  • 23.08.06, 22:37
    Pojechałyśmy na trzy tygodnie do Polski, starsza (3,5) mówiła pięknie po polsku, ale do siebie i do siostry uparcie po angielsku, chociaż prośbą i groźbą próbowałam ją przekonać, żeby przeszła na polski.
    Młodsza (1,5) nadal na etapie "mama" i "da".
    Wróciłyśmy do Anglii, starsza bawi się po polsku i do siostry nawija wyłącznie po polsku.
    No i weź tu zrozum trzylatka.
  • 24.08.06, 04:22
    Moje dzieci najczesciej mowia miedzy soba po angielsku. To sie zmienia, kiedy
    przyjezdza ktos z Polski, kto nie mowi zadnym innym jezykiem. Po pobycie w
    Szwajcarii niemieckiej, przez jakis czas mowia do siebie w dialekcie. Po paru
    tygodniach angielski znow dominuje.
    --
    Szwajcarka Zamorska
  • 22.06.15, 12:36
    Wygrzebałlam stary watek bo pamiętałam ze były juz dyskusje na forum o rodzeństwie. Mimo ze moje dzieci mówia miedzy sobą po niemiecku moja corka zna polski bdb , blisko nativ , Pisze i czyta bez problemu.Syn zna bardzo dobrze polski , ma lekki akcent. Moim życzeniem było zeby rozmawiali miedzy sobą po polsku ale jakoś nie upilnowałam.
  • 24.06.15, 16:03
    Wygrzebalas stary watek, a ja sie zdziwilam, ze dziewczynka urodzona w 2005 roku wciaz mowi tylko atetete wink

    Na temat: standard, jak widze. Jezyk otoczenia dominuje, chociaz w ok. 20% wybieraja polskie slowa, jak zawsze i ze wszystkimi. Ze mna moze troche wiecej.
  • 24.06.15, 21:19
    quesuerte napisała:

    > Wygrzebalas stary watek, a ja sie zdziwilam, ze dziewczynka urodzona w 2005 rok
    > u wciaz mowi tylko atetete wink
    >
    > Na temat: standard, jak widze. Jezyk otoczenia dominuje, chociaz w ok. 20% wybi
    > eraja polskie slowa, jak zawsze i ze wszystkimi. Ze mna moze troche wiecej.

    Dziewczynka od atetete za tydzien zdmuchnie 10 swieczek i jest niestandardowa, jak widze.
    W kontaktach z siostra (13-atka od niedawna) przewaza polski, jesli nie ma w poblizu greckojezycznych dzieci. Co ciekawe jak sa otoczone greckojezycznymi doroslymi to nadaja w wiekszosci po polsku. Juz sie owi dorosli przestali dziwic.


    --
    bachula_gr = bachula_grr
  • 25.06.15, 00:10
    Pogratulowac!
    Jeden czy dwoje rodzicow mowiacych po polsku?
  • 25.06.15, 16:39
    Po polsku mowie ja i TVN np. Przez pierwsze lata zycia dzieci w domu panowal terror polskiej telewizji. greckiej przy dzieciach nie puszczalismy wcale wink
    Ojciec rozumie po polsku, potrafi wiele powiedziec ale im dziewczyny starsze tym ma trudniej bo ostatnio wlasnie "dziewczynka od atetete" rzucila takim a nie innym tekstem: "Mamooooooo, powiedz cos tacie, niech juz przestanie mowic do nas po polsku bo nie wiem czy to na powaznie" wink))))
    --
    bachula_gr = bachula_grr
  • 03.07.15, 04:19
    Wątek stary, ale temat zawsze aktualny. wink

    Moja dwójka mówi do siebie po polsku, względnie po hiszpańsku, to znaczy na codzień i w mojej obecności po polsku, jednak gdy jest tata lub jesteśmy u teściów czy innych latynosów, wtedy mówią po hiszpańsku. Mieszkamy w Kanadzie (Montreal), więc francuski też znają, ale do tej pory tylko na poziomie bardzo basic, więcej rozumieją, niż mówią, ale spokojnie prye[zj' we francuskojęzycznym towarzystwie. wink Oczywiście syn lat 5 mówi więcej niż córka lat 2, no i też nie miesza (może sporadycznie się zdażyć, ale bdb rozróżnia języki). Muszę też dodać, że oboje są ze mną większość czasu (prowadzę domowe miniprzedszkole), syn chodzi też do polskiej szkoły sobotniej, do tego polskie bajki (chociaż częściej hiszpańskie), słuchowiska, mnóstwo ksążek itp. Syn zaczyna łapać też angielski. Jak na razie jestem bardzo zadowolona z jego polskiego. Za niecałe dwa miesiące zacznie szkołę, więc pewnie wszystko nam się wywróci do góry nogami, ech... Ja będę oczywiście dalej walczyła o ich język polski i by też tego języka używali między sobą, zobaczymy, czy mi się uda... wink

    Pozdrawiam serdecznie,
    Moni & Co.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kde6ydg6lrwcq2.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/relg82c3t3m20vxn.png
  • 10.07.15, 10:55
    Eh, ja tam sie nie ludze, ze moje dziewczynki beda miedzy soba po polsku rozmawiac, jesli nie bedziemy mieszkac w Pl... A w ogole, to troche z innej "paki", wyobrazcie sobie taka sytuacje: ja i moj brat, Polacy, wychowani w Polsce z Polskimi rodzicami (tylko z domieszka krwi ukrainskiej wink), oboje plynnie mowimy po angielsku, mieszkamy chwilowo razem w Polsce z moim mezem, z ktorym tez rozmawiamy po angielsku. Ja w sumie po 7 latach na emigracji i prawie ciagle po ang i tak jak z dziecmi i w ogole z ludzmi w Polsce nie mam i nigdy nie mialam takiego problemu, tak do mojego brata z automatu mowie po angielsku :-o Nie wiem co mi sie w mozgu poprzestawialo, chyba efekt OPOL tu mocno zadzialal, bo jednak w towarzystwie mojego malza najczesciej rozmawiamy po angielsku. Ale glupio i zle mi z tym o_O Za to wczoraj dostalismy przykaz od nauczycielki jez pol mojego D, zeby mowic do niego jak najwiecej po polsku wink wiec moze uda sie to naprawic jeszcze...
  • 05.09.15, 14:33
    Miedzy sobą po polsku, ostatnio w przedszkolu moje najstarsze dziecko ( w wieku szkolnym juz ) przechodzilo automatycznie z jezyka na język zwracając sie do rodzeństwa albo do obcych dzieci.

    Najmłodsza jest na etapie mieszania języków.
    Kosztuje mnie to wiele pracy, utrzymanie polskiego, ostatnio ktoś mnie uświadomił, jak wyglada nasza rodzinna rozmowa: ja do męża po angielsku, do dzieci po polsku, ale pytania ,,generalne" typu: Kto jest glodny? po polsku, dzieci do mnie po polsku, do męża w jego języku a ,,generalne" albo po polsku albo po angielsku, mąż do mnie po angielsku lub w swoim języku, tak jak pytania generalne, do dzieci tylko w swoim. Wieża Babel odwrócona, wszyscy sie rozumiemy.


    --
    < swoją drogą podoba mi się że Niemiec mieszkajacy w PL
    pomaga Polce mieszkającej w DE jak zachować język polski w Niemczech ))>- by jan.kran
    forum o wielojezycznosci w rodzinie: tiny.cc/6qmhV

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.