Dodaj do ulubionych

Po polsku tylko gdy jestesmy same

12.01.07, 10:15
Witam was.
Ciekawa jestem waszego zdania w pewnej sprawie.
Mam roczna corke,mieszkamy w Niemczech,moj maz jest Niemcem i ze wzgledu na
fakt meszkania w jednym domu z jego babcia,mamy bardzo czesty kontakt z jego
rodzina.
Zwierzylam sie mojej nauczycielce z kursu vfs,ze mam problem ze zwracaniem
sie do corki po polsku w obecnosci rodziny meza,czy tez jego samego.Ani
maz,ani jego rodzina nie znaja polskiego.
W odpowiedzi uslyszalam,ze wrecz powinnam uzywac jezyka polskiego TYLKO
WTEDY,gdy jestem z corka sama.W towarzystwie osob ktore mnie nie rozumieja
byloby to niegrzeczne.hmmm....
Edytor zaawansowany
  • mr_cellophane 12.01.07, 11:29
    Niegrzeczne hmm... no cóż to wszystko zależy jak tolerancyjna jest twoja rodzina.
    Jeśli zdecydowaliście z mężem że wasza córka będzie wychowywana jako
    dwujęzyczna, i wspólnie wybraliście metodę (przypuszczam że OPOL) to powinniście
    być konsekwentni (zakładam że mąż wspiera Cię w waszej decyzji).
    Ja wiem że łatwo tak mówić ale wierz mi, też przeszedłem swoje z własną rodziną
    ale... wydaje mi się że wygrałem.
    Obecnie jest tak. Zawsze mówię do syna po angielsku, w domu, sklepie, na
    spacerze i także wtedy gdy odwiedzamy naszą rodzinę. Gdy rozmowa dotyczy
    wyłącznie mnie i syna – po prostu mówię tylko do Cinka, natomiast gdy są to
    ogólne stwierdzenia dotyczące sytuacji bądź wszystkich – dodatkowo tłumaczę o co
    chodzi. Prawdopodobnie z czasem Cinek przejmie rolę tłumacza, co jest dosyć
    naturalne u dzieci dwujęzycznych.
    Od naszej żelaznej zasady mamy jednak jeden wyjątek. Gdy odwiedzamy moją babcię
    (na marginesie najwspanialsza kobieta na ziemi)i gdy sprawy nietylko małego
    mówię po polsku (co znaczące Cinek ma wtedy bardzo zdziwioną minę). No cóż,
    pomimo cudownego charakteru moja babcia to przedwojenny materiał i trudno jej
    było odmówić jej prośby.
    Niegrzeczne... nie sadzę to raczej powód do dumy – na początku moja mama nie
    mogła zrozumieć naszej „zachcianki” a teraz coś zaczęła mówić o lekcjach
    angielskiego. Jak widać nasz „niegrzeczny” entuzjazm zaczyna eskalować.

    --
    I'm Mr Cellophane
    Syn-Cinek(X.2005)-non-native bilingual OPOL-ML:pol(mama), ml:ang(tata(to ja))
  • jagaga 12.01.07, 13:02
    Jezeli decyzje o dwujezycznym wychowaniu podjelas razem z mezem, to tez nie
    widze tu problemu. Twoje dziecko jest jeszcze bardzo male i otoczenie na pewno
    potrafi domyslic sie z sytuacji, co mozesz do niego mowic, a nawet jezeli nie,
    to i tak nie pewnie nie ma potrzeby rozumiec.

    Zawsze i wszedzie mowie do syna po polsku. Jedynie jezeli sytuacja wymaga, zeby
    osoba trzecia wiedziala, co powiedzialam, to powtarzam w jezyku tej osoby. Np
    kiedy syn przechodzil okres wyrywania zabawek i popychania innych dzieci
    reagowalam po polsku a potem powtarzalam w innym jezyku, zeby matka
    poszkodowanego wiedziala, ze reaguje.

    Dopiero teraz, kiedy syn ma prawie 3 lata i mowi dosc dobrze po polsku zaczelam
    mowic do niego w sytuacjach towarzyskich, kiedy bawi sie z innymi dziecmi w
    jezyku tych dzieci.

    przedyskutuj sprawe z mezem, ustalcie strategie i poinformujcie rodzine,jakie
    sa zasady w waszym domu. powodzenia
    --
    Jagaga (Syn, 04.2004, ML:fr, ml:pol(mama)-jap(papa)-ang@home)
  • bluejanet 12.01.07, 20:36
    Wydaje mi sie, ze to moze spowodowac, ze dziecko moze miec wrazenie, ze mowic
    po polsku mozna tylko jak nikt nie slyszy i potem moze zaczac sie tego
    wstydzic, no bo dlaczego nie moze swobodnie porozmawiac po polsku z mama w
    obecnosci najblizszych przeciez osob. Moze nieswiadomie wypierac sie tego
    jezyka, traktowac jako gorszy, bo bedzie instynktownie czula, ze nie zawsze
    moze mowic po polsku.
    Na pewno twoja rodzina jest tolerancyjna i zrozumie twoje podejscie do sprawy,
    jezyk obcy nikomu nie zaszkodzi i z czasem moze i oni "cos zalapia" z
    polskiego, poznaja polskie bajki, piosenki i to, ze rozmawiacie po polsku
    bedzie normalne i sami beda pytac o co chodzi, probowac powtarzac itd.
    Tak sobie mysle ...


    www.tiny.pl/rkx2
    moje zdjecia w sieci
  • kayah73 13.01.07, 17:34
    Porozmawiaj o tym po prostu z rodzina jesli nie jestes pewna ich reakcji i
    odczuc. Wytlumacz dlaczego Ci na tym zalezy. Czasami mozesz cos przetlumaczcy
    dla nich, jesli sprawy ich dotycza.

    Mnie na poczatku tez bylo trudno (zwlaszcza ze nie mialam wczesniej nawyku
    mowic po polsku), ale z czasem sie rozkrecilam. W efekcie np. tata i niania
    podlapali zdumiewajaco duzo polskiego. Mowie do corki po angielsku tylko kiedy
    nasza konwersacja dotyczy tez kogos innego.
  • elsch 14.01.07, 23:35
    Jeżeli chcesz, żeby córeczka dobrze i chętnie mówiła po polsku, musisz być
    bardzo konsekwentna i nie robić ciągle jakichś wyjątków. Dla dziecka będzie
    lepiej, jeśli zawsze będziesz do niego mówiła w Twoim języku. Musisz tylko
    ciągle uświadamiać swoje otoczenie, że konsekwencja w mówieniu do dziecka w
    jednym języku (OPOL) jest bardzo ważna dla osiągnięcia dwujęzyczności.
    Kiedy moja córka Ania w wieku dwóch lat mówiła po polsku pełnymi zdaniami, a po
    niemiecku trochę gorzej, to moja teściowa (Niemka) też miała obawy, czy to aby
    nie pociągnie za sobą jakichś problemów w szkole itd. Ja zawsze cierpliwie
    tłumaczyłam, że już w przedszkolu to się wyrówna, a z biegiem lat to o polski
    się będę musiała martwić, a nie o niemiecki, który jest językiem otoczenia.
    Tak też było. Początkowe obawy teściowej zmieniły się później w wielką dumę z
    wnuczki, która w szkole z niemieckiego otrzymywała głównie jedynki (najwyższa
    ocena w Niemczech), a do tego znała jeszcze polski.
    Jeżeli się innym osobom wytłumaczy, jak ważne jest zachowanie konsekwencji w
    używaniu języka ojczystego w kontaktach z dzieckiem, na ogół okazują
    zrozumienie. Takie rady, jakich Ci udzieliła nauczycielka, wynikają jedynie z
    braku wiedzy na temat dwujęzycznego wychowania dziecka. Mów do córci zawsze po
    polsku, jeśli trzeba to możesz zawsze innym przetłumaczyć, o czym mówiłaś.
    Życzę powodzenia w uświadamianiu otoczenia.
    Pozdrawiam z Bawarii
    Ela
  • risando 25.01.07, 12:53
    > Mam roczna corke,mieszkamy w Niemczech,moj maz jest Niemcem i ze wzgledu na
    > fakt meszkania w jednym domu z jego babcia,mamy bardzo czesty kontakt z jego
    > rodzina.

    Mamy podobna sytuacje, poniewaz mieszkamy tez razem z dziadkami polskimi w jednym domu. Do corki zwracam sie jednak wylacznie po niemiecku. Ona tak samo, obojetnie czy jestesmy sami czy nie. W razie potrzeby tlumaczymy dla dziadkow istotne wypowiedzi na jezyk polski. Nie ma najmniejszego problemu.

    Pozdrawiam

    --
    Risando (corka 11/2001, tata (to ja): niem, mama: pol, mieszkamy w Polsce)

    www.wielojezycznosc.net
  • malynils 02.05.07, 13:46
    Kiko, na mnie rowniez wywiera sie nacisk, aby jezyk polski zszedl do podziemia,
    a wiec mam 'mowic do dziecka po polsku tylko wtedy, gdy jestem z nim sam na
    sam'. Takie 'zyczenie" wyrazili moi tesciowie oraz moj maz, ktory nie zna
    polskiego i nie zamierza sie go uczyc sad
    Sytuacja dla kazdej mamy trudna, nieprzyjemna...W rezultacie mowie do Nilsa po
    francusku i po polsku, w zaleznosci od tego, czy jestem z nim sama, czy z
    osobami francuskojezycznymi (w tym z mezem). Bardzo mnie to gryzie, ale nie
    potrafie przekonac mojego meza i jego rodziny do OPOL. Zastanawiam sie rowniez,
    czy ten galimatias jezykowy z mojej strony nie wplynie ujemnie na rozwoj
    emocjonalny mojego synka...
    --
    "Zarzuć na siebie nieprzemakalny psychiczny płaszcz, postaw kołnierz i pomyśl o
    cieplejszej strefie klimatycznej" - Chris o Poranku, "Przystanek Alaska"
  • risando 05.05.07, 12:24
    > Takie 'zyczenie" wyrazili moi tesciowie oraz moj maz, ktory nie zna
    > polskiego i nie zamierza sie go uczyc sad

    Witam,

    bardzo mi przykro. Absolutnie nie rozumiem takiego zachowania. Jak moze maz w
    ogole wyrazic tego typu "zyczenia"? Jesli czlowiek wybiera sobie partner z
    innego kraju, musi sie liczyc z tym, iz ma stycznosc z innym jezykiem, inna
    religia, innymi zwyczajami. Nie musi ich przyjac, nie musi sie ich uczyc, ale
    tolerowac na pewno. Co bedzie dalej: Nie wolno czytac ksiazek w jezyku polskim,
    ogladac polskiej telewizji ...
    Jesli jezyk polski bedzie jezykiem de facto zakazanym, nie ma naturalnych
    warunkow do wychowania dwujezycznego.

    Mozna bez problemu zyc w domu dwujezykowym, nawet z tesciami. Rodzice mojej
    zony na poczatku tez mieli pewne watpliwosci, jak to bedzie z dwujezyczna
    wnuczka. Okazalo sie jednak, iz nie ma zadnego problemu i oni sa teraz bardzo
    dumni z dwujezycznosci wnuczki. Jesli babcia/dziadek prosza, wnuczka wszystko
    dla nich tlumaczy na jezyk polski.

    Pozdrawiam

    --
    Risando (corka 11/2001, tata (to ja): niem, mama: pol, mieszkamy w Polsce)

    www.wielojezycznosc.net
  • bazylejska 17.08.07, 23:29
    Dopiero po przeczytaniu waszych postów zaczynam docenić moją tesciową. Kiedy
    jestesmy z wizytą u tesciów mowię z nimi po niemiecku. Nie przeszkadza to
    jednak, bym do syna zwracała się zawsze po polsku. Jakis rok temu moja tesciowa
    oswiadczyła, że zamierza uczyć się polskiego. Jako główny motyw podała cheć
    rozumienia wnuka. Teraz kiedy w czasie naszych odwiedzin zrozumie jakies
    pojedyncze słowo czy frazę polska z duma tłumaczy je na niemiecki. Oczywiscie
    Jas mowi z babcią wyłacznie po niemiecku. Tesciowej chodziło wyłacznie o
    rozumienie moich rozmów z Jasiem.

    W sytuacji gdy otoczenie oczekuje rozumienia waszych rozmów z dzieckiem,
    radziłabym powtarzanie wszystkiego dwa razy: Najpierw do dziecka po polsku, a
    potem jeszcze raz w języku otoczenia. Mój mąż po polsku rozumie niewiele. Kiedy
    zależy mi by rozumiał to o czym mówię z Jasiem, najpierw mowie to po polsku do
    Jasia a potem powtarzam po angielsku do męża. Ja robię to głównie w sytuacjach
    gdy chodzi o uzgodnienie wspólnej linij postępowania. Tłumaczę wiec głównie
    zdania typu: "Kiedy film się skończy, wyłączamy telewizor", "Jas dostanie deser,
    jak zje całe mięso" Zależy mi wtedy, by mąż był swiadomy uzgodnień i nie
    pozwolił oglądać, jeszcze jednego filmu. Ja powtarzam wszystko dwa razy tylko w
    tych bardzo specyficznych sytuacjach, ale można przecież, robić to cały czas.

    Jas 12.2002 Klara 02.2007 niemiecki, polski, angielski
  • simonkapl 14.08.07, 15:12
    Jesli tak bedziesz robic, raczej marne beda szanse, ze corka bedzie mowic po
    polsku.Bedzie rozumiec ale mowic nie bedzie chciala.
  • novalee1 15.08.07, 15:52
    znam ten problem bardzo dobrze,szczegolnie trudno jest stosowac OPOL
    kiedy jestesmy razem w otoczeniu samych anglikow,np.dzieci i razem
    sie bawimy.Wiem ze moge mowic do niej po polsku a potem tlumaczyc
    ale to takie nienaturalne...
    --
    always look at the bright side of life
  • simonkapl 18.08.07, 14:28
    No, niestety, jelsi dziecko ma byc dwujezyczne, musimy sie wykazac zelazna
    konsekwensja!
  • novalee1 20.08.07, 13:35
    Chce nauczyc ja rowniez po polsku ale musze sie tez przystosowac do
    warunkow w ktorych zyje.Zyje w Anglii i tu zamierzam zostac.Znam
    rodzicow ktorzy nauczyli dziecko polskiego nawet gdy czasem musieli
    mowic do niego po angielsku.
    --
    always look at the bright side of life
  • simonkapl 20.08.07, 14:39
    Rozumiem, ale dla mnie problem nie istnieje.Mieszkam we Francji i cala rodzina
    mowi po francusku.A ja chce zeby Bartek mowil po polsku, bo moja rodzina jest w
    polsce i to sa moje korzenie.Wszyscy wiedza, ze ja mowie do niego tylko po
    polsku i nie robia z tego problemu.Jak tzreba, tlumacze.I nie wychodzi to
    nienaturalnie.Kwestia wyboru.
  • jan.kran 20.08.07, 15:13
    Kiedy czytam Wasze posty to mysle ze mialam szczesciesmile Nie mialam
    wyboru. Moj niemiecki byl kiepski w momencie posiadanie dzieci,
    moja wola przekazania dzieciom jezyka polskiego nieugieta ...

    Mimo ze moje dzieci wychowaly sie w blisko stuprocentowo niemieckim
    srodowisku mowia znakomicie po polsku < Mloda , lat 21 ,
    cztrojezyczna obecniesmile > oraz calkiem niezle < Junior ,
    niedlugo 18 , tez czterojezyczny >.
    Ponadto oboje pisza i czytaja po polsku. Mloda pisze dobrze czyta
    gorzej , Junior odwrotniesmile
    Nie chce sie chwalic tylko dac Wam sile do walki smile))
    Ewidentnie widze ze wybralam wlasciwa droge. Przez kilkanascie lat
    bylam glucha na niemieckie odzywki mojej Mlodziezy. Tzn. oni sobie
    mogli do mnie mowic dowolnie ale z moich ust wyplywal tylko jezyk
    Mickiewicza i Miloszasmile
    Nie wiem szczerze powiedziawszy jak bylo w niemieckim srodowisku ,
    za bardzo nie pamietam. Chyba wszyscy sie przyzwyczaili ze do dzieci
    mowie po polsku , one odpowiadaja po niemiecku jak jest rozmowa
    ogolna a po polsku kiedy mowia do mnie.

    Mloda studiuje i mieszka w Monachium , natomiast ze mna mowi TYLKO
    po polsku ... nie umie inaczej . Jej niemiecki narzeczony , ktory
    wie ze znam niemiecki czasem sie irytuje , ze gadamy po polskutongue_outPPP
    Mloda odpalila Mu prosto.
    ## Czuje sie tak samo Polka jak Niemka , jak masz problem ze nie
    rozumiesz po polsku to jest dosc kursow polskiego w Monachium , idz
    i sie naucztongue_outPPP

    Junior byl trzy tygodnie w PL na wakacjach gdzie wprawil polska
    rodzine w lekki stupor bo wprawdzie mowi po polsku < niestety sad >
    z akcentem ale ma bogate slownictwo , wie kto to byla Osiecka i
    Mlynarski, zna polska polityke lepiej od swojego polskiego
    kuzynostwa smile)
    Mysle ze zrobilabym swoim dzieciom ogromna krzywde gdybym je
    pozbawila polskiego jezyka , polskich korzeni , polskiej tozsamosci.
    Kran

    --
    Forumowicz służy do czytania bannerów reklamowych.
  • simonkapl 20.08.07, 15:36
    Piekniesmile
    Mysle, ze mozesz sluzyc wielu z nas za przyklad.
    No bo czego tu sie wstydzic? Swoich korzeni?Swojego jezyka? A jelsi komlus to
    nie dopowiada, to jego problem.Moj maz, zeby rozumiec co mowie do dziecka, uczy
    sie polskiego i w zyciu by nie chcial,zebym ja do dziecka mowila w obcym
    jezyku.Zreszta chyba nie przeszloby mi przez gardlo.Czulabym, ze to nie jest
    naturalne.
  • novalee1 20.08.07, 16:27
    Staram sie uczyc polskiego tez meza,ale mysle ze to moze potrwac z
    kilka lat,o ile sie uda.
    --
    always look at the bright side of life
  • anew3 29.09.07, 15:27
    Moim zdaniem ma racje! Jak ty bys sie czula w takiej
    sytuacji:wylaczona? Moze to o tobie mowia? Moze cos zlego mowia?Mnie
    tez tak zawsze uczono, zeby mowic w jezyku ktory jest rozumiany
    przez wszystkich obecnych.Nasz znajomy jest Wegrem, jak przyjezdza
    do niego siostra to mowia miedzy soba , przy nas po niemiecku
    zebysmy rozumieli.
  • anew3 29.09.07, 15:33
    Dodam cos jeszcze bo wlasnie doczytalam, ze babcia mieszka z wami,i
    nie chodzi tu o odwiedziny.Wytlumacz jej, ze zalezy ci , zeby
    dziecko bylo 2 jezyczne dlatego mowisz po polsku, nie po to zeby
    miec jakis sekretny jezyk.
  • alicya 05.10.07, 20:28
    Podpisuje sie po ogolnie wyrazanym zdaniem, aby starac sie
    konsekwetnie mowic do dziecka po polsku bez wzgledu na otoczenie. To
    chyba jedyna metoda aby polski zaszczepic w potomstwie.
    Nie jest to co prawda latwe, ale warto. U mnie corka ma 3 lata i
    mowi w dwuch jezykach - po polsku i niemiecku. Ja staram sie zawsze
    mowic po polsku i tak bylo od samego poczatku. Rodzina meza byla
    postawiona przed tym faktem i wszyscy to zaakceptowali.
  • joasiajoasia 29.11.07, 21:43
    Niemcy juz tak maja. Jesli w miedzynarodowym sa osoby, ktore nie rozumieja po
    niemiecku "przelaczaja sie" natychmiast na angielski i sa w tym naprawde
    konsekwentni. Mysle jednak ze - mimo wszystko - warto mowic do dziecka
    konsekwentnie po polsku, niezaleznie od tego, czy otoczenie zna ten jezyk czy
    nie. a z rodzina mozna przeciez o tym porozmawiac.
  • jan.kran 30.11.07, 17:40
    anew3 napisała:

    > Moim zdaniem ma racje! Jak ty bys sie czula w takiej
    > sytuacji:wylaczona? Moze to o tobie mowia? Moze cos zlego mowia?
    Mnie
    > tez tak zawsze uczono, zeby mowic w jezyku ktory jest rozumiany
    > przez wszystkich obecnych.Nasz znajomy jest Wegrem, jak przyjezdza
    > do niego siostra to mowia miedzy soba , przy nas po niemiecku
    > zebysmy rozumieli.


    -------> Byl czas ze mialam opory mowic z corka po polsku przez
    telefon kiedy Absztyfikant byl w poblizu i nas slyszal. Ile razy
    padlo jego imie pytal sie nerwowo Mlodej o czym rozmawiamYtongue_outPPP

    To Mloda nie chce ze mna mowic po niemiecku a On powoli zrozumial ze
    nie obgadujemy Go potajemnie tylko poniewaz stanowi czesc < i to
    istotna > zycia Mlodej mowimy czasem o Nim .
    Claire rozmawia ze swoim Bratem po niemiecku wiec Absztyfikant nie
    czuje sie taki wyizolowanywink
    Ponadto Mloda Mu zdazyla wytlumaczyc ze jezeli chce Ja naprawde
    zrozumiec i poznac Jej swiat musi pojechac do PL i Norwegii.
    Zreszta On jest bardzo szczesliwy jak zrozumie jakiekokolwiek slowo
    po polsku, umie juz : internet tongue_outPP , odkurzacz i komorkasmile))

    Chyba wpadna na Swieta do Oj i juz cwicza dzielenie sie oplatkiem i
    Mloda przygotowuje Go na spotkanie ze swoja zywiolowa i rozrosnieta
    rodzina:pppp

    Bedziemy wszyscy pewnie probowac rozmawiac po niemicku i angielsku
    ale A. musi ponies koswekwencje ze ma narzeczona nie Helge czy Grete
    tylko Polke z przyleglosciami.
    Kran:o)



  • novalee1 16.12.07, 13:08
    Wydawalo mi sie ze moj maz toleruje ze mowie do corki po polsku, ale
    okazuje sie ze nic nie mowil tylko zeby mnie nie urazic.Tak naprawde
    chce zebym mowila do Victorii po polsku tylko gdy jestesmy same i
    jeszcze wyrazil zyczenie ze "powinnam sie przystosowac i stac sie
    bardziej british" i tu chodzi nie tylko o jezyk uzywany do corki,
    ale na przyklad sposob spedzania wspolnie swiat.Okazuje sie ze ja
    przestaje w ogole sie liczyc,mam z wszystkiego zrezygnowac dla dobra
    malzenstwa? Nie moge tego zrobic!Musimy znalezc droge kompromisu
    albo nasz zwiazek dwujezyczny nie przetrwa...
    --
    always look at the bright side of life
  • marta2777 17.12.07, 01:38
    Ja sie tu do tego watku nie kwalifikuje bo oboje z mezem jestemy
    Polakami smile ale sie wtrace, bo chcialam napisac, iz szczerze
    wspolczuje niektorym z Was takich nieprzyjemnych sytuacji, gdzie
    ktos zakazuje Wam mowic do dziecka w Waszym naturalnym, ojczystym
    jezyku, a szczegolnie przykro czytac o przypadkach kiedy ta osoba
    jest wlasny maz sad Ja nie mam tego problemu, bo oboje z mezem
    jestemy Polakami. Mezowi zdarza sie gadac do malego po angielsku w
    amerykanskim towarzystwie, ale ja go karce za to big_grin i poprawil sie.
    Ja natomiast olewam czy komus sie to podoba czy nie dopoki
    oczywiscie rozmowa nie wybiega poza nasze osoby.
    Jeszcze chcialam napisac, ze my mamy problem znowoz w druga strone.
    Otoz nie omijaja nas docinki i niemile komentarze ze strony rodziny
    i dziadkow w Polsce, iz to , ze nasz syn mowi wiele wyrazow i
    zwrotow po angielskiu wynika z naszego zaniedbania! ze my niby nie
    uczymy go polskiego! Sugeruja, ze to my nie chcemy pzrekazac synowi
    polskiego.SA to ludzie, ktorym kompletnie obca jest atmosfera
    wychowywania dzieci na obczyznie. Przeciez my wszyscy tu na tym
    forum wiemy, jak ciezko jest wymagac od dziecka idealnej znajomosci
    jezyka rodzicow jesli duza czesc dnia spedza ono posrod dzieci
    mowiacych danym jezykiem. Jak widzicie my tez mamy jakis problem,
    ale w druga strone smile
    Zycze Wam zebyscie z Waszymi zagranicznymi mezami/zonami i ich
    rodzinami w kwestiach zaszczepiania polskiej kultury jakos w koncu
    sie dogadali smile

    --
    Adasia fotki najswiezsze smile
    Adasia latek liczenie...
    *Life should NOT be a journey to the grave with the intention of
    arriving safely in an attractive and well preserved body. But rather
    to skid in sideways, chocolate in hand, body thoroughly used up,
    totally worn out and screaming "Woo-Hoo what a ride".*
  • k.bazylejska 18.12.07, 11:26
    Novalee1,

    Małżeństwo jest kompromisem. Małżeństwo mieszane jest wielkim kompromisem. Wiele
    ludzi uświadamia sobie to jednak dopiero po zawarciu związku. Co innego jest
    mieć chłopaka cudzoziemca a co innego wspólnie wychowywać dzieci.

    To że mieszkasz w Anglii i masz męża Anglika nie znaczy, że za sprawą jakiejś
    czarodziejskiej różdżki stałaś się nagle Angielką. Jesteś Polką i Twój mąż
    powinien to zaakceptować tak samo jak tę odrobinę polskosci, którą chcesz wnieść
    do waszego domu. On też nie stał się nagle Polakiem przez sam fakt ślubu z Tobą.
    Nie mówi nawet Twoim językiem.

    Twój mąż nie wyobraża sobie pewnie świąt bez "minced pies" i bez puddingu
    świątecznego, tak jak dla Ciebie święta bez opłatka to nie są święta. Więc dla
    czego nie można mieć i jednego i drugiego?
    Dla Polaków wigilia jest najważniejsza wiec warto ją robić po polsku a resztę
    można zorganizować w tradycji Twojego męża. On też jest pewnie bardzo
    przywiązany do takich świąt jakie pamięta ze swego domu rodzinnego i należy to
    uszanować.

    Co do wspólnych świąt to my to robimy tak: jak zawsze urządzam wigilię po polsku
    z opłatkiem, barszczem (lub grzybową) rybami, kapustą i.t.p. Moja teściowa
    zawsze gotuje w pierwszy dzień świąt i ja jej wtedy nie wchodzę w drogę. Zresztą
    teściowa świetnie gotuje i wszyscy bardzo lubimy jej świąteczną gęś. Robimy tak
    zawsze niezależnie czy to oni przyjeżdżają do nas czy my do nich. W drugi dzień
    świąt teściowie na ogół zapraszają nas do jakiejś dobrej restauracji. Tak wiec
    każda z nas ma mniej do roboty i wszyscy są szczęśliwi. Ja oczywiście
    najbardziej lubię święta w Polsce, ale mój mąż nie bardzo toleruje odwiedzania
    całej bliższej i dalszej rodziny i związanego z tym obżarstwa, więc Boże
    Narodzenie na ogół spędzamy w Szwajcarii albo Niemczech z teściami.

    Wesołych świąt

    k.bazylejska

    Jaś 12.2002 Klara 02.2007 niemiecki, polski, angielski
  • novalee1 18.12.07, 14:08
    Tak, wiem ze kompromis jest bardzo wazny, wlasnie ciagle nad tym
    pracujemy.
    Wesolych Swiat!
    --
    always look at the bright side of life

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka