Jestesmy w podobnej sytuacji. Mieszkamy w Austrii od 4 lat. Przyjechalismy tutaj
jak corka miala 9 miesiecy. Za kilka dni skonczy 5 lat. Nie wiem ile jeszcze tu
zostaniemy ale mysle, ze maksymalnie 5 lat. Tak wiec corka szkole zacznie na
pewno tutaj. Moze przez niektorych zostane uznana za matke "olewajaca" edukacje
dziecka ale my sprawy pozostawilismy naturalnemu biegowi. W domu mowimy
wylacznie po polsku. Corka uczy sie niemieckiego w przedszkolu od 2 lat. Do
przedszkola poszla jako 3-latka (nie znajac ani jednego slowa po niemiecku).
Trafila jednak do grupy 2-latkow. Tak nam poradzono i z perspektywy czasu
uwazam, ze to bylo sluszne. Jej koleznki i koledzy z przedszkola mimo, ze
austriacy tez w tym wieku nie mowili zbyt wiele i adaptacja poszla
szybciutko.Corce z niemieckim idzie coraz lepiej choc oczywiscie nie wyslawia
sie tak jak jej rowiesnicy, niemniej postep jest zauwazalny. Mysle, ze zanim
pojdzie do szkoly nie bedzie juz ustepowac rowiesnikom.Jesli natomiast tak
bedzie wtedy odpowiednio wczesniej wkroczymy z "domowymi lekcjami"
Nie wiem czy pomoglam Ci choc troche nasza historia. Nasza postawa w tym temacie
jest roznie odbierana. Najwazniejsze, ze my i nasze dziecko dobrze sie z tym
czujemy. I tego i Tobie zycze. Niezaleznie od tego na jaka droge sie zdecydujecie.
--
„Na boisku to ja w ogóle nie myślę, czyli można założyć, że jednak gram po polsku.”
by Ebi Smolarek