My też tak mamy, tylko ze mieszkamy we francuskojezycznej
Szwajcarii: maz Niemiec, ja polka, jezyk domowy angielski, jezyk
otoczenia francuski. Stosujemy OPOL. Borys ma 19 m-cy i juz od pol
roku gada. Glownie po polsku i po niemiecku. Bardzo duzo mu od
poczatku "czytalismy" - tzn. kupowalismy ksiazeczki obrazkowe i
kazde z nas czytalo mu je we wlasnym jezyku. Chcielismy zeby mial
podobny zasob slow w obydwu jezykach i chyba sie udalo. Nie wiem ile
rozumie z angielskiego, ale nie ma wtracen (poza bye bye). Po
francusku umie bonjour. O obydwa te jezyki nie martwie sie wcale.
Angielskiego nauczy sie i tak w szkole, a pewnie z czasem zacznie
biernie rozumiec. Nasz angielski tez jest udomowiony i duzo w nim
ladnie brzmiacych slowek z 3 pozostalych jezykow. Probowalismy ale
nie sposob tego kontrolowac. Francuski jest mniej istotny bo
wyprowadzimy sie za 3 lata. Z dzieciakami na podworku i tak dogaduje
sie - chyba glownie niewerbalnie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.