Re: OPOL - tak, ale co z rodzenstwem?
moustilou napisała:
czy Wy naprawde myslicie ze da sie nauczyc polskiego dziecko ktore mieszka w
innym kraju na takim samym poziomie jakby mieszkal na stale w PL czyli jako
jezyk ojczysty( w rodzinach mieszanych, bo w wypadku gdzie oboje rodzice sa
Polakami wiem ze mozna, bo znam taka rodzine)?
Wlasnie, jestem bardzo ciekawa co napisza inni forumowicze w tym temacie, bo
sama sie nad tym zastanawiam i tak na logike wychodzi mi, ze odpowiedz brzmi NIE.
Natomiast patrzac na moja 4,5 letnia corke, jak na razie musialabym
odpowiedziec: TAK, jest to mozliwe. Oczywiscie zdaje sobie sprawe z tego, ze 4,5
roku to bardzo mlody wiek i wiele moze sie zmienic na minus w przyszlosci (pod
wzgledem bieglosci w jez. polskim). Niemniej jednak, obecnie, corka mowi bardzo
ladnie po polsku. Podczas pobytow w Polsce nikt jeszcze nie powiedzial mi, ze
dziecko mowi po polsku z obcym akcentem, sama tego rowniez nie slysze.
Mieszkamy w Holandii, gdzie corka od 8:45 do 15:15 spedza w szkole. W domu ze
mna rozmawia po polsku a z tata po angielsku. Ja z mezem porozumiewam sie
rowniez po angielsku. Do Polski jezdzimy 2-3 razy w roku i wowczas bardzo
wzbogaca swoje slownictwo bawiac sie z kuzynostwem.
Jestem bardzo ciekawa opinii forumowiczow posiadajacych starsze dzieci. Jak
rozwija sie polski u waszych dzieci ? Czy jego znajomosc zanika z wiekiem ?
Chodzi oczywiscie o rodziny mieszane narodowosciowo, bo w przypadku rodzicow
Polakow, zrozumiale jest, ze dzieci beda rozwijac znajomosc polskiego.