> nasze dzieci to osobne jednostki i rowniez wybieraja sobie to, co
dla nich najlatwiejsze a poza tym, kojarza rozmowe z bratem/siostra
z rozmowa z kolegami w szkole a ta odbywa sie w jezyku miejscowym.
Pewnie tez aczkolwiek niekoniecznie. Dzieci sa rozne i na roznym
etapie rozwoju (wiek i poziom jezyka) zauwazylam roznice.
Moje dziewczyny (6.5 oraz 3 z hakiem) prowadza dosc ozywione zycie
towarzyskie i czesto bywaja u nas kolezanki z przedszkola czy
szkoly. Poniewaz w promieniu 250 km nie ma Polakow wiec sa to goscie
rdzennie greccy

Zabawa toczy sie zasadniczo po grecku, na lini
gosc-dziecko moje oraz dziecko moje-drugie dziecko moje aczkolwiek
jak sa momenty sporne (a sa!) to przy ludziach starsza sie wydziera
na mlodsza po grecku, do mnie relacjonuje po grecku natomiast
mlodsza w wiekszosci po polsku do siostry i wylacznie po polsku do
mnie. Ot taka ciekawostka.
--
Grecja to nie tylko Kreta i Riwiera za przeproszeniem Olimpijska