Dodaj do ulubionych

Rozmowy z taty z corka, po polsku czy holedersku?

15.04.09, 10:56
Witam, niedlugo urodzi sie moja coreczka. Mieszkamy w Holandii, ojciec jest
Holenderem, ale potrafi sie dogadac lamana polszczyzna. I pytanie, czy lepiej
jak na poczatku oboje bedziemy rozmawiali z corka tylko i wylacznie po polsku?
Czy tez ojciec powinien uzywac tylko jezyka holederskiego? Wiadomo, ze
holederski i tak bedzie mocniejszym jezykiem, z drugiej strony moze latwiej
bedzie corce zrozumiec zasade: mama-pol, tata-hol,, jesli tata bedzie mowil
tyko po hol. Dodam, ze z nauka holederskigo nie bedzie problemu, bo mamy
bliski kontakt z holederskimi dziadkami, plus holendrski zlobek.
Obserwuj wątek
    • k.bazylejska Re: Rozmowy z taty z corka, po polsku czy holeder 15.04.09, 14:51
      Bardzo dobrze, że Twój mąż zna trochę polski. To bardzo ułatwi wam życie w wielojęzycznosci. Zniechęcałabym jednak by on do dziecka z początku mówił po polsku. Dziecko powinno się uczyć poprawnego gramatycznie polskiego bez obcego akcentu. Co więcej codzienny kontakt z językiem ojca jest też dziecku potrzebny, nawet jesli babcia i dziedek często was odwiedzają. Mamy tu na forum kilka przypadków, że małe dziecko nie zna języka tubulczego - języka taty.
      Natomiast Ty sama możesz używać polskiego w rozmowach z Twoim mężem. W ten sposób będziecie mieli więcej polskiego w tle. Ty możesz do dziecka i męża mówić zawsze po polsku, a mąż do dziecka tylko po holendersku. W jakim języku Twój mąż będzie się do Ciebie zwracał zostawiłabym jemu do wyboru.

      pozdrawiam

      k.bazylejska

      Jaś 12.2002 Klara 02.2007 niemiecki, polski, angielski
      • naggi80 Re: Rozmowy z taty z corka, po polsku czy holeder 01.05.09, 09:58
        k.bazylejska ma absolutna racje.
        " Dziecko powinno się uczyć poprawnego gramatycznie polskiego bez
        obcego akcent" - cytat jak z biblii wink


        w zadnym wypadku maz nie powinnien mowic do corki "lamanym" polskim.
        ty do corki po polsku, on po holendersku.
        do malutkich dzieci powinno mowic sie w ojczystym jezyku, poprawnie.
        potem dziecko bedzie mowilo bez problemu po polsku i po
        holendersku smile
      • meliloti Re: Rozmowy z taty z corka, po polsku czy holeder 16.04.09, 09:57

        > po co ojciec ma z nia rozmawiac lamana polszczyzna??

        Po to, ze jezyk polski i tak bedzie slabszy, mala 4 dni w tygodniu bedzie
        spedzac w holenderskim otoczeniu. Wiem, ze niektore rodziny w takich sytuacjach
        rozmawiaja w domu przez pierwsze lata zycia dziecka tylko i wylacznie po polsku.
        • jan.kran Re: Rozmowy z taty z corka, po polsku czy holeder 16.04.09, 11:55
          Dlatego że dziecko nauczy się źle po polsku.
          Ja bym była za zasadą OPOL a co do rozmów między Wami naprawdę nie
          wiem ...
          Nie znam przypadku żeby jeden rodzic mówił w jednym języku a drugi
          odpowiadał w innym.
          Może ktoś na forum ?

          Ja do moich dzieci zawsze mówiłam po polsku bo mój niemiecki był za
          słaby.
          Na dziś one mnie porawiają niekiedy choc mówię nieźle.

          Dzieci szybko czują kiedy ktos nie jest na sto procent pewny
          językowo a jeżeli Twój mąz mówi łamaną polszczyzną dziecko może być
          zagubione i nie odróżniać jak ma mówic prawidłowo.
          • jan.kran Re: Rozmowy z taty z corka, po polsku czy holeder 16.04.09, 12:02
            I dodam do tego więź emocjonalną.
            Mnie bardzo długo trudno było wyrażać moje emocje w innych językach
            niż polski.
            Poza tym tato może dziecku przybliżyc holenderską kulturę.
            To ważne w języku.
            Moje dzieci mimo że nie mówią perfekt po norwesku , choć całkiem
            dobrze i swobodnie , dzięki norweskiej szkole znają mentalnośc ,
            kulturę i literaturę norweską co bardzo im pomaga w znajomości
            języka.
            Podobnie z polskim i niemieckim , te języki nie są osadzone w
            próżni tylko mają jakieś korzenie i podstawę kulturową i emocjonalną.
          • risando Re: Rozmowy z taty z corka, po polsku czy holeder 16.04.09, 15:38
            > Nie znam przypadku żeby jeden rodzic mówił w jednym języku a drugi
            > odpowiadał w innym.
            > Może ktoś na forum ?

            Czasem do zony mowie po niemiecku, ale tylko w obecnosci corki, czyli w trakcie jakies rozmowy rodzinnej. Podzial jezykow w takich sytuacjach, kiedy mowi sie do "grupy" (malzonka i dziecka), nie jest taki jasny. Jesli wszyscy znaja i jeden i drugi jezyk, jest to ogromna zaleta.

            Odnosnie pytania, czy tata powinien po polsku do dziecku mowic, nie chcialbym powtarzac argumentow, bo k.bazylejska opisala juz najlepszy system.

            Pozdrawiam


            --
            Risando (corka 11/2001, tata (to ja): niem, mama: pol, mieszkamy w Polsce)
    • hainaut Re: Rozmowy z taty z corka, po polsku czy holeder 05.05.09, 14:48
      Melotti, mam dokladnie taka sama sytuacje jak Ty, tylko ze jezyki
      troche inne wink W lipcu urodzi sie nasza corka i maz juz dostal zakaz
      mowienia do niej po polsku, bo wole, zeby nauczyla sie poprawnej
      polszczyzny. Ja z tego samego powodu nie bede do niej mowic po
      francusku. Wiem, ze polski bedzie jezykiem slabszym, wiec bede po
      prostu sie starala za wszelka cene ten slabszy jezyk jakos wzmocnic,
      wizyty w Polsce, wizyty polskich dziadkow u nas itp.
      A o niderlandzki naszej corki dbac bedzie tesciowa. smile))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka