dziekuje za wasze rady
rzeczywiscie teraz dopiero zaczyna do mnie docierac ze to nie byl
najlepszy pomysl z ta szkola
wybralam prywatna poniewaz nie chcialam dac dzieci do szkoly w
ktorej jest 30 osob w klasie, wydawalo mi sie ze w szkole prywatnej
bedzie jakos lagodniej
o ile w przypadku mojego malucha (szesc lat i pol) ten pobyt w
szkole nie bylby zly, bo po pierwsze on jest bardziej otwarty a po
drugie w zerowce nie ma wlasnie jeszcze takiej nauki na serio, jest
raczej w formie zabawy
o tyle w przypadku starszego syna to chyba w ogole nie ma sensu
w dodatku ta jego klasa jedzie na zielona szkole na 5 dni i o ile
jeszcze bedac w Szwajcarii byl bardzo entuzjastycznie nastawiony do
tego wyjazdu z nimi, tak teraz po prostu nie ma mowy zeby gdzies
pojechal z nimi
zrobilam (na razie w glowie) liste za i przeciw i wychodzi mi ze
jest o wiele za duzo przeciw
pomine fakt, ze w sumie w moim optymizmie chcialam zeby zaczeli
szkole 21 maja, co oczywiscie bylo nie do zrealizowania
teraz z powodu tej zielonej szkoly i bozego ciala wypada nam caly
tydzien nauki w srodku czerwca
tak ze to chyba nie ma sensu
sprobuje duzo z nimi czytac, moze zapisze ich na pare lekcji w
jakiejs szkole jezykowej (nie krzyczcie na mnie ze to znowu zly
pomysl!!

i postaram sie gdzies ich umieszczac popoludniami, w
jakichs domach kultury
poza tym kino, teatr, w weekend jedziemy do babci i dziadka
powinno to zrobic swoje
mam troche wyrzuty sumienia, bo bylo powiedziane, ze pojda do szkoly
tutaj a teraz to jest juz takie opcjonalne, troche mi glupio przed
nimi i przed sama soba

...
pozdrawiam Was wszystkich