conejito13, fajne zdrowe podejscie, tylko moze okazac sie
nieskuteczne.. Ja tez sie borykam (corka 4,5 synek 2 lata) i bije
sie w piers ze nie jestem w 100% konsekwentna w poslugiwaniu sie
TYLKO I WYLACZNIE jezykiem polskim w stosunku do dzieci. Staram sie
jak moge i kiedy moge, ale corka reaguje falami, raz chce mowic,
rozumie i zaskakuje mnie, innym razem buntuje sie i robi wielkie
oczy jak cos do niej mowie po polsku. Synka trudno mi rozgryzc, malo
mowi w konkretnym jezyku, duzo papla w jakims fantazyjnym
dialekcie
Obawiam sie ze "samo" sie nie nauczy, trzeba duzo czasu,
cierpliwosci i energii na to poswiecic.
--
pozdrawiam
nesla