"Kura"
Wyszła kura na podwórze,
spodobało się tam kurze.
Na podwórzu dużo kurzu,
piórko,trawka i sadzawka...
Kamyk, kwiatek i dżdżownica
- jaka piękna okolica...
Drapu drap jedną z łap,
jest robaczek to go cap!
Drapu drapu łapką w kurzu,
jak tu pięknie na podwórzu!
***
"Wielbłąd "
Wielbłąd na piaskach pustyni żyje,
ma on i nogi, i ogon, i szyję.
No i coś jeszcze, moje drogie skarby:
ma on dwa duże, przepiękne garby!
Po co mu garby? Bo gdy w drogę rusza
i pośród piasków dopada go susza,
to go nie martwią kaprysy pogody,
bo ma w tych garbach mnóstwo smacznej wody.
***
"Wilk"
F.Kobryńczuk
Mało wilków dziś na świecie,
gdy się spojrzy wkoło.
Trochę w lesie ich znajdziecie,
trochę mieszka w zoo.
Ja znam osób kilka,
co nazwisko noszą wilka;
Wilk Elżbieta i Wilk Majka.
Reszta wilków żyje w bajkach,
pojedynczo albo w stadzie-
w Polsce czy w Kanadzie.
***
"Bóbr"
F.Kobryńczuk
Wielki z niego budowniczy,
choć do dwóch nie umie zliczyć.
Nie używa piły wcale,
jednak jest wspaniałym drwalem.
Każde drzewo wieloletnie,
gdy chce, to zębami zetnie.
Z braćmi swymi żyje w zgodzie.
Domki stawia. Gdzie? Na wodzie!
***
"Dzik"
F. Kobryńczuk
Dzik i świnka to są krewni,
jeśli ktoś zapyta.
Tylko dzik nie mieszka w chlewni
i nie je z koryta.
Dzika żona zwie się locha,
małżonek - odyniec.
Każdy dzik ma długi nochal
i z kłów długich słynie.
Małe dziczki, jak piżamy,
w paski są ozdobne.
Zawsze blisko są swej mamy,
jak krople podobne.
Dzik żołędzie je w dąbrowie
ziemię ryje ryjem.
Dzik się cieszy dobrym zdrowiem,
bo nidy nie tyje.
Już o dziku wszystko wiecie,
nie skłamałem niczym.
Lecz się z dzikiem spotkać w lesie
nikomu nie życzę.
***
"Dzik"
W.Rawa
Co to będzie, co to będzie?
Pochowały się żołędzie.
Martwię się i co tu kryć,
nieustannie muszę ryć.
Węszę, chrząkam, drepczę w koło,
może lepiej iść do zoo?
Wezmę chyba swego synka,
bo to grzeczna, czysta świnka
***
"Żuczek"
(brzyddki wierszyk
Poszedł żuczek za chałupkę
zdjął majteczki, zrobił kupkę
'Coś ty żuczku, coś ty zrobił !?'
'Jam chałupkę przyozdobił.'
***
"Świnka"
To będzie świneczka
brzuszek jak beczka
ogon zakręcony
ryjek przytępiony
ucho, oko, nóżki małe
i zwierzątko już jest całe.
***
"Koza"
Pudełeczko, cztery nóżki
szyja, łebek i dwa różki
oko, ogon, teraz wiecie
że to koza ma być przecież
***
"Kogucik"
Jajo, szyja, grzebień czerwony
dziobek i broda, ogon zielony
teraz ostrogi u każdej nogi
Kukuryku! kukuryku!
tyle krzyku w tym kurniku!
***
"Kotek"
Małe kółeczko, duże kółeczko
jedno ucho, drugie ucho
trzy wąsiki z lewej strony
trzy wąsiki z prawej strony
ogonek zakręcony
i jest kotek tyłem odwrócony
***
"Kurczątko"
Kurczątko z jajeczka się urodziło
główkę najpierw wychyliło
na dwie nóżki wyskoczyło
czarne oczka otworzyło
dziobek mały rozchyliło
że jest głodne zakwiliło
***
"Sarna"
F.Kobryńczuk
Oto sarna szybkonoga.
Płoszyć jej nie wolno.
Skrada się ścieżyną polną,
żeby swoje dziecko sarnie
przed wrogami gdzieś ukryte
nakarmić przed światem.
Jeszcze wszyscy śpią dokoła,
jeszcze żaden ptak nie woła
i nikt nie wie wcale,
że gdzieś pewna sarna płocha
tak gorąco, tak gorąco
swoje dziecko kocha.
***
"Lew"
W.Rawa
Sroga mina, wielka grzywa,
kto już wie, jak się nazywam?
Główną z moich kocich ról
jest panować jako król.
Bardzo czuję się zmęczony,
boli głowa od korony.
Chyba warto iść z postępem,
więc zostanę prezydentem.
***
"Zebra"
W.Rawa
Chociaż wstaję wcześnie rano,
nie rozstaję się z piżamą,
przez calutki boży dzień,
bliska mi jak własny cień.
Jestem dzielna niesłychanie,
jak koń biegam po sawannie
i troszeczkę się przechwalam,
że nie chodzę do kowala.
***
"Foka"
W.Rawa
Jak torpeda pruję fale
i nurkuje doskonale,
robię w wodzie tysiąc sztuk,
bo mam płetwy zamiast nóg.
Posłuchajcie jeszcze chwilkę,
umiem nosem kręcić piłkę.
Jestem, mówiąc między nami,
żonglerem nad żonglerami.
***
"Słoń"
W.Rawa
Ile ważę? Kto policzy?
Trzeba wagę gdzieś pożyczyć.
Lecz bez wagi widać też,
jaki ze mnie wielki zwierz.
Serdecznie zapraszam w gości,
by najświeższe wiadomości,
co zwierzętom się przyśniło,
głośno trąbić, że aż miło
--