Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Polonia   Wielojęzyczność w rodzinie   Re: camel

Re: camel

Autor: fogito 04.09.09, 08:51
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
A gdzie jest niby ta ciezkosc zwracania sie do meza po niemiecku a
do dziecka po polsku? Nie rozumiem tego. Ja z synem rozmawiam po
polsku a do meza zwracam sie po angielsku. Kwestia rozumienia przez
meza jezyka polskiego jest w tym wypadku drugorzedna. Po pierwsze
mieszkajac z osobami mowiacymi po polsku ojciec w naturalny sposob
sie oslucha i bedzie rozumial wiekszosc, a z biegiem lat coraz
wiecej. To w jego gestii lezy wykonanie minimalnego wysilku i
przyswojenie sobie podstaw polskiego skoro ma sie polska zone i w
polowie polskie dziecko. Najwazniejsza sprawa jest dwujezycznosc
dziecka, ktore musi nauczyc sie poprawnie obu jezykow, a bedzie to
mozliwe tylko wtedy jesli rodzice bezwzglednie beda przestrzegac
zasady OPOL. To tlumaczenie przy stole to mit jakis i sam sie nie
dlugo przekonasz, jak twoj syn podrosnie, ze nic nie trzeba nikomu
tlumaczyc. Taka dwujezyczna rozmowa przy stole to dla dziecka
doskonala gimnastyka mozgu. I naprawde nie ma w tym nic sztucznego
lub na sile.

A w przypadku sytuacji autorki watku problemem jest zle nastawienie
meza do jezyka zony. I to jest juz glebszy problem.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.