Wiesz...mimo wszytsko uwazam, ze jednak powinno sie w pewnych sytuacjach uzywaac
"wspolnego" jezyka. Chocby po to, zeby przy stole podczas kolacji porozmawiac o
tym co bylo w szkole, czy w przedszkolu itd... Szczerze mowiac nie wyobrazam
sobie takiej rozmowy w 2 jezykach. Nawte osluchanie nie jest pelnym zrozumieniem.
Ale jak to ktos powiedzial. Nie moje malpy nie moj cyrk.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.