jak wyglada sam zabieg? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • mam pytanie do kobiet ktore przez to przeszly - badz ich bliskich:
    jak wyglada sam zabieg usuniecia ciazy? czy jest bolesny, ile to
    trwa, jak ze znieczuleniem?czy trzeba sie jakos przygotowac do tego?
  • A wiec wygladalo to tak: poszlam do lekarki, usiadlam na fotel,
    dostalam zastrzyk znieczulajacy (zastrzyk byl robiony przez
    pochwe "od srodka"), to byl jedyny moment, ktory troszke bolal (ale
    naprawde troszke, tyle co kazdy inny zastrzyk) :)
    Pani dr przeszla do wykonywania zabiegu. Czulam, ze cos tam robi,
    ale bez bolu. Wszystko trwalo moze 5 minut, alebo mniej. Po zabiegu
    troche posiedzialam, zrobila jeszcze USG, zeby zobaczyc czy cos nie
    zostalo... i do domu. W domu 1-2 dni sie nie przemeczac, najlepiej
    polezec.
    Wiem, opisane jak zabieg mycia zebow, ale chcialas wiedziec wszystko
    od tej strony nieemocjonalnej...
  • Ah, pamietaj tylko ,ze po zabiegu moze byc roznie. Ja np. do
    pierwszej miesiaczki caly czas krwawilam, co jest zupelnie normalne
    (pomimo brania srodkow anty od zabiegu). Potem sie wszystko
    unormowalo.
  • Czasem podają znieczulenie dożylne i się zasypia.Lekarz bierze najpierw tzw.
    hegary , żeby rozszerzyć szyjkę.Wciska te metalowe bolce w szyjkę jeden po
    drugim od najcieńszego do najgrubszego. Skrzypienie tkanek będę słyszała do
    końca życia. To wszystko robi rozszerzając światło pochwy za pomocą
    wzierników.Jak już zobaczy, że szyjka się dostatecznie rozszerzyła, przebija
    pęcherz płodowy. Wkłada łyżkę ginekologiczną, potocznie zwaną skrobakiem (jest
    to ostry nóż w postaci pętli) i rusza energicznie jak pogrzebaczem w palenisku.
    Przepraszam ale zawsze mi się to z tym kojarzyło. Wylatują strzępki łożyska i
    maleńkie części ciała dziecka: kawałek rączki, nóżki, żeberka maleńkie jak u
    szczurka, główka. To wszystko wylatuje do miski. Jak już lekarz stwierdzi, że
    wyszło wszystko tzn. złoży części ciała dziecka do kupy i zobaczy że wyszło
    wszystko to obmywa pacjentkę, wkłada jej sterylny podkład między nogi, budzi,
    pacjentka przechodzi na wózek i przewożą ją do sali gdzie parę godzin dochodzi
    do siebie. Dają antybiotyk a jak trzeba to immunoglobulinę anty-D (zastrzyk w
    tyłek). Czasem nie skrobią tylko używają próżnociągu,którym wysysają zawartość
    macicy wraz z dzieckiem (wtedy jest ono rozszarpywane pod wpływem
    podciśnienia).Ale procedura podobna.
  • nikt nie dochodzi do siebie
    znieczulenie trwa 20, 30 minut
    czesci ciala dziecka nie ma, bo pold ma jakies 3 cm
    --
    dem-wahren-schoenen-guten.de/Wollschwein9.htm
  • Bardzo przepraszam, opisuję to co widziałam w polskim szpitalu.
    Oprócz znieczulenia, kobieta też krwawi, więc po to jest pozostawienie jej na
    parę godzin w szpitalu pod obserwacją. To nie jest wyrwanie zęba!
    Części ciała tzw. "płodu" widziałam na własne oczy i nie było to 3 cm.
  • jestes pielegniarka? nie, bo nie pisalabys takich bzdur
    po kazdym zabiegu czlowiek krwawi, taka jest natura rzeczy
    --
    dem-wahren-schoenen-guten.de/Wollschwein9.htm
  • przy farmakologicznym boli jak przed silnym okresem, jak dostaniesz krwawienie
    idziesz na USG - sprawdzają czy wszystko ok, jeżeli nie - muszą użyć metody
    mechanicznej - przez 2, 3 dni musisz się oszczędzać, może wystąpić gorączka
  • Tak, pracuję w szpitalu i gdy aborcja była dozwolona z przyczyn społecznych, tak
    u nas postępowano.
  • > Potem sie wszystko
    > unormowalo
    Jak rozumieć wszystko, psychika też, sumienie też
  • ja zostałam "uśpiona" przez anestezjologa, kiedy myślałam, że zasypiam okazało się ze wlasnie sie obudzilam i ze juz "po wszytskim". krawilam tego sameto dnia, a potem tylko przy wysilku (typu wejście po schodach, spacer na poczte). po pierwszym okresie, wszytsko wrocilo do zupelnej normy.
  • > ja zostałam "uśpiona" przez anestezjologa, kiedy myślałam, że
    > zasypiam okazało się ze wlasnie sie obudzilam i ze juz "po
    > wszytskim".
    To ile było potrzeba oprawców aby zabić twoje malutkie dziecko.

    > po pierwszym
    > okresie, wszytsko wrocilo do zupelnej normy.
    Wszystko to napewno nie, a zdrowie dziecka?
  • bardzo proszę o pomoc. Jestem z Dolnego sląska. Gdzie najbliżej mnie
    można dokonać aborcji??? Proszę o kontakt na gg 8423268. Bardzo
    proszę pomóżcie!!!
  • Jak to jak wygląda?
    Biorą strzypce i po kolei wyciągają i rozszarpują:nóżki,rączki,główkę i
    serduszko(czasami bijące).Oczywiście robią to na żywca (nie znieczulają i nie
    usypiają,więc w dodatku wszystko dokładnie widzisz,także owe:"rączki i nóżki").
    Zdarza się,że taki 2 lub trzy miesięczny płód ucieka przed strzypcami (jeden
    nawet uciekł z opisywanej we wcześniejszym poście miski);)
  • buahaha!
  • tiaa... płód 3cm ma juz wszystkie czesci ciala tyle ze maleńkie...
    Trzeba było na biologii uwazać. Główka ma wtedy około 1,5 cm, bo
    rosnie najszybciej. Dziecko wyciaga sie w kawalkach, bo sie broni i
    ucieka wglab macicy. Dlatego za co lekarz zlapie to wyrywa...
  • Zgadzam się. Trzeba miec świadomośc, ze wszytskie pytacie czy was
    bedzie bolało... Ale waszego dziecka nikt nie znieczuli... Lekarz je
    rozerwie na żywca, a płod umiera w meczarniach az zmiazdzy sie mu
    głowe... Kobiety myślcie co piszecie... I nadróbcie braki z
    biologii...
  • Jestem przerażona tym co tu piszecie, jakby zabicie żywej isoty było
    np wyrwaniem zęba, ja powiem tylko tyle jak nie chcecie zajść w
    ciąże, to się zabezpieczcie, widać jestescie nieodpowiedzialne i
    dziecinne, bo dorosły człowiek zdaje sobie sprawę z tego że
    uprawiając sex może zajść w ciaże, chyba ze wy o tym nie wiecie??
    albo nie znacie metod antykonecpcji???
  • To trochę tak jest właśnie, żeby nieodpowiedzialnie nie wydawać dziecka na
    świat. Po to ludzie przerywają ciążę, jak sądzę. I nieodpowiedzialni czy nie,
    fakt jest faktem i coś z tym trzeba zrobić. Zanim będzie za późno i te
    nóżki-rączki.

    --
    A może to Ryby, a może Syreny?
  • To chyba Ty jestes niedoinformowana. Slyszalas o tym, ze zadna
    anykoncepcja nie daje 100% pewnosci?
    --
    Bez ograniczeń
    ♥♥♥♥♥ Mój Skarb♥♥♥♥♥
    "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje zycie, wyskrobano nie
    tych, co trzeba" J. Korwin - Mikke
  • Ja byłam uspana rzez anestezjologa. Co się ze mną działo jak spałam
    nie wiem, nie mam pojęcia na czym polegał cały zabieg. Dostałam
    kroplówkę, antybiotyk, jak się obudziłam było już po wszystkim.
    Troche krwawiłam (jakieś 2 dni) teraz też od czasu do czasu mam
    krwiste upławy, a od tego czasu minęło 10 dni..
    nic nie bolało
    moralnie też nie do końca
    U nas sytuacja wyglądała inaczej niż zwykle
    Bo my tego dziecka pragnęliśmy
    Staraliśmy się około roku
    W 12 tc zrobiłam usg genetyczne i wyszło ze dzieciątko miałoby
    mnóstwo wad do leczenia operacyjnego i nie tylko
    czekałby nas min. rok w szpitalu a też nie wiadomo co jeszcze
    okazałoby się w następnych miesiącach ciąży
    mamy już jedno dziecko chore, więc z drugim z cięższymi wadami nie
    dalibyśmy już sobie rady
    wybraliśmy mniejsze zło
    i tyle
    boli strata i utracona nadzieja
  • malpolid napisała:

    > Czasem podają znieczulenie dożylne i się zasypia.Lekarz bierze najpierw tzw.
    > hegary , żeby rozszerzyć szyjkę.Wciska te metalowe bolce w szyjkę jeden po
    > drugim od najcieńszego do najgrubszego. Skrzypienie tkanek będę słyszała do
    > końca życia. To wszystko robi rozszerzając światło pochwy za pomocą
    > wzierników.Jak już zobaczy, że szyjka się dostatecznie rozszerzyła, przebija
    > pęcherz płodowy. Wkłada łyżkę ginekologiczną, potocznie zwaną skrobakiem (jest
    > to ostry nóż w postaci pętli) i rusza energicznie jak pogrzebaczem w palenisku.
    > Przepraszam ale zawsze mi się to z tym kojarzyło. Wylatują strzępki łożyska i
    > maleńkie części ciała dziecka: kawałek rączki, nóżki, żeberka maleńkie jak u
    > szczurka, główka. To wszystko wylatuje do miski. Jak już lekarz stwierdzi, że
    > wyszło wszystko tzn. złoży części ciała dziecka do kupy i zobaczy że wyszło
    > wszystko to obmywa pacjentkę,




    jasne,jasne
    a potem lekarz wespół z pielęgniarką dają to na ruszt i robią sobie ucztę
    czasem zmuszają do uczty pacjentkę
  • basiulka78 napisała:

    > Zgadzam się. Trzeba miec świadomośc, ze wszytskie pytacie czy was
    > bedzie bolało... Ale waszego dziecka nikt nie znieczuli... Lekarz je
    > rozerwie na żywca, a płod umiera w meczarniach az zmiazdzy sie mu
    > głowe... Kobiety myślcie co piszecie... I nadróbcie braki z
    > biologii...

    Tak,tak,miażdżenie głowy to podstawa,nie ma aborcji bez miażdżenia głowy (bez
    różnicy czy to 6-tydzień czy 6-miesiąc).
    Niestety zdarza się,że płód pomimo zmiażdżonej głowy przeżywa i wtedy usilnie
    się produkuje na różnych forach....
  • jeżeli to czytasz to chciałam ci powiedzieć nie prawiąc morałów bo
    kazdy ma swoje sumienie ale jestem mamą czwórki dzieci i z ostatnim
    to był przypadek też miałam myśli bay usunąć ale nie mogłam sobie
    wyobrażić jak można zabić żywa istote chociaż pod wpływem stresu
    nerwów jakie teraz przechodzisz to nie myślisz o niczym innym aby
    tylko powrócić do poprzedniego stanu ale pamiętaj że mój mały ma
    sześć miesięcy i gryzie mnie sumienie jak mogłam pomyśleć o tym aby
    się go pozbyć nie wyobrażam sobie życia bez niego a nieraz jest
    cięzko i pamiętaj ze są rodziny które zadoptują takie maleństwo
    jeżeli urodzisz
  • wasze dziecko nie było warte urodzenia mimo waszych starań.

    w tym momencie postąpiliście podobnie do hellenów zrzucających niepełnosprawne
    dzieci ze stoku oraz nazistów segregujących ludzi wg róznych uwidzianych cech.
  • czy ty też jesteś takim płodem? wiesz to z autopsji?
  • rzeczywiście nic strasznego. to co zostało wyjęte np wygląda tak:

    amightywind.com/abortionf/abortion06.jpg
  • to nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać...

    Taaak, jasne, skazać matkę na męczarnie ciąży i porodu, a następnie oboje z dzieckiem na tortury psychiczne i fizyczne przez kilka lat beznadziejnego życia i śmierci kalekiego, cierpiącego dziecka. Genialne! Tak jest, wspaniałe! Hurra! :>

    Jak mi wyjedziesz z pierdzieleniem o wartości cierpienia ludzkiego i ofiarowania go bogu, to umrę ze śmiechu, więc może z góry wymyśl jakieś logiczne argumenty. Załóż, że są na tym świecie ludzie, którzy są niewierzący/wierzący inaczej i dla nich te argumenty nie mają wagi - i zastosuj.

    Swoją drogą, jak katolicy i ich kościół argumentują w sprawie aborcji podejmowanych przez kobiety niewierzące? I czemu tak boją się jej pełnego usankcjonowania? Przecież wierzące, praktykujące katoliczki i tak będą rodzić w każdym, nawet zagrażającym ich życiu przypadku ciąży, w czym problem. Niech się heretycy nie mnożą, co się przejmujecie? ;P My będziemy mieli swoje prawa i nie będziemy się foszyć, wierzącym to bez różnicy, bo ich nie dotyczy...
    Niom? ;)
    --
    Nadmierne używanie kretyńskich aforyzmów powinno być karane śmiercią.
  • Trafiłam na to forum przez przypadek. To co przeczytałam nie mieści mi się w
    głowie... Jak można??? Nie jestem żadnym moherowym beretem. Jestem młodą
    dziewczyną liczącą się z konsekwencjami uprawiania sexu. I nie mogę was określić
    innym słowem jak morderczynie...
  • wiesz ze nie ma 100% metody anty ?
    wiesz ze kobirty bywaja gwalcone ?

    zasada jest prosta : nie chcesz aborcji to jej sobie nie rob i tyle.
  • OK, jestem w stanie zrozumieć aborcję po gwałcie albo kiedy zagraża życiu
    kobiety albo kiedy dziecko po urodzeniu jest skazane na cierpienie ze względu na
    chorobę.
    A ja ci jeszcze prostszą zasadę przedstawie: jestem głupia i niedojrzała aby
    mieć dziecko więc nie uprawiam sexu...
  • ktoś tu na forum pisał, że płód nie jest człowiekiem.... Nie
    potrafię z tym dyskutować, a i sensu chyba nie ma większego.
    video.informacje.int.pl/04/01/aborcja-zdjecia-drastyczne/
    tu masz odpowiedź, jak będzie wyglądał twój płód PO zabiegu.
  • nivja ja tez czytam i jestem przerażona. Też jestem młodą kobietą.
    Nawet nie potrafię tego skomentować, ani tym bardziej uwierzyć.
    Począwszy od braku elementarnej wiedzy z zakresu biologii na braku
    wyobraźni, uczuć wyższych i skrajnym, patologicznym egoizmie
    skończywszy. Boli mnie serce fizycznie. Myślę, że odpowiedzialność
    to zjawisko zupełnie obce zwolenniczkom "abortowania płodów".
  • asthar33 napisała:

    > Myślę, że odpowiedzialność to zjawisko zupełnie obce zwolenniczkom
    "abortowania płodów"

    Zgadzam się. Niestety nasze posty i tak nie robią na tych kobietach większego
    wrażenia.
  • Weszłam na forum przez przypadek. Obejrzałam film. Sama mam dziecko
    i gdyby ktoś mi je zabił to nie wiem czym bym się stała. A kim
    będziesz jesli w taki sposób zabijesz własne malutkie dziecko ,
    kiedy sprawisz że jakiś lekarz za Twoje pieniądze, na Twoje zlecenie
    i żądanie, porozrywa dziecko na kawałki, albo je udusi... LUDZIE!
    Czy nie ludzie? Zastanówcie się o czym tak beztrosko piszecie. I
    obejrzyjcie ten film. Bo jak jedna z drugą każą się uśpić, to nie
    zobaczycie jak wygląda taki "zabieg".
  • najbardziej zenujace sa te braki w biologii - ktos sie nabija ze
    niby 3cm plod niema czesci ciala. A jakiego ksztaltu niby jest 3cm
    plod? Bombki na choinke? Jeza? czy moze udka z kurczaka? Naprawde
    ciemnota. Wystarczy w internecie wyszukac jak wygladaja etapy ciazy.

    Albo ze ktos mowi: plod to nie dziecko. A to sorry, dzieckiem kiedy
    sie staje? Wczesniaki nie sa dziecmi? Ten kto chce zrobic aborcje
    zawsze bedzie mial monopol na definicje poczatku dziecinstwa.

    Nastepne zenujace komentarze: Jakby byla antykoncepcja za darmo i
    edukacja seksualna to by bylo mniej aborcji. Tiaaaaaaa... Zrzucenie
    odpowiedzialnosci .

    Nie chcesz dziecka? Chuc kontroluj jak czlowiek. Zwierzeta nawet sie
    nie skrobia.

    Pomijam tu przypadki naprawde ciezkie, genetyczne problemy i ciaze
    zagrazajace matce , tu jest to ciezka decyzja i popieram prawo
    zezwalajace na przerwanie ciazy, im wczesniej tym lepiej.


  • head...ja już postanowiłam nie pisać. To nie ma sensu, postaw tych
    kobiet i tak nic nie zmieni. Też targały mną emocje kiedy tutaj
    weszłam, ale ta fala głupoty i okrucieństwa mnie powaliła. Ostatnie
    co można dostrzec na tym forum, to obiektywizm. Podobno zostało
    stworzone by wesprzeć niedoszłe matki po zabiegu. Ale one nie
    potrzebują wsparcia, tylko wody na swój młyn w postaci postów takich
    jak ten. Pławią się w swoim prozacietrzewieniu. Heh, nawet nie
    jestem specjalnie wierząca, by ktoś mógł mi zarzucić mózg wyprany
    przez Kościół - nie chodzę tam. Szkoda słów....:(((
  • No tak, odsylasz te wszystkie tumany i niedouki, zeby teraz szukaly
    w internecie poczatkow rozwoju czlowieka.
    Informuje wszem i wobec, ze mialam okazje obejrzec w calosci.
    Niestety nie przypominalo ani bombki ani kurczaka, ani kota, ktorego
    w koncu zwykle sie topi, tylko plod ludzki.

    A niech ktos sprobuje zabronic zarcia i seksu.
    Powiedz komus, kto wazy 180 kg, zeby tyle nie zarl - powie, ze jest
    chory (zaburzenia laknienia) i dostanie jeszcze opieke medyczna.
    Tego samego domagaja sie tutaj niektore pannice.
    A dieta nie zryj tyle?
    Nie da sie sensownie dyskutowac na forum, ktore jest jeszcze
    skarbnica wiedzy nt. zabiegu i powiklan. O tempora...


  • urodziłąś dziecko ktore umierało na twouich rekach? urodzilas chore dziekco,
    ktore bylo skazane na smirrc i nawet pielegniarki sie nim nie bardzo chciały
    zajmowac? NIE to sie zamknij. ja urodzilam i uwazam ze gdybym szybciej wywolala
    porod (moze nie skrobanke, ale porod) i male zmarło by zaraz po urodzeniu to dla
    niego lepiej by bylo niz ta gehenna kltora przechodzilw ciagu swojego krotkiego
    zycia. nasz ukchany potomek odszedl a nam oprocz bolu i tesknoty zostalo
    przeswiadczenie ze MY skazalismy go na to
    cierpienie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Zabieg pzreprowadzony w Belgii gdzie bylam na studiach, okolo 2 lata temu.

    Dwie wizyty u ginekologa, w tym jedna rozmowa z psychologiem. W dzien zabiegu
    rano mialam zdecydowac czy polknac tabletke przygotowujaca do zabiegu, doktor
    uczulila , ze PO jej spozyciu nastepuje poczatek procesu rozwierania szyjki,
    wiec na zmiane zdania moze byc cokolwiek za pozno. Srodek znieczulajacy podano
    mi lokalnie.

    W tej klinice psycholog obecna byla pzry kazdym zabiegu, siedzi obok, trzyma
    za reke,rozmawia( jezeli pacjentka chce).

    Znawcow i teoretykow co to ich tu pelno - rozczaruje. Nie bylo kleszczy i
    pogrzebaczy do rozrywania mozgu. Sam zabieg przeprowadzony hmm- jak nazwac -
    aparatem ssaco-prozniowym?

    Podobny aparat zastosowano u jednej z dziewczyn z kampusu, ktora zgwalcono pare
    tygodni wczesniej. BTW, rozmaiwalysmy wczesniej w klinice, nie wiem czemu nie
    zatsosowano u niej aborcji farmakologicznej, ktora jest standardem w procedurach
    z ofiarami gwaltu, z reguly dosc szybko po calej szopce policyjnej (
    zabezp.sladow, pobieranie materialu do badan, test na HIV) dostaje sie pigule i
    psychologa - to tak à propos roznic cywilizacyjnych.

    Co do mojego zabiegu : nie czulam bolu, ale fizyczne uczucie odsysania lozyska
    ,w momencie gdy koncowka wprowadzonej pompy "jedzi" po wnetrzu macicy nie bylo
    przyjemne.

    Wskazania do przerwania ciazy mialam medyczne (kuracja roaccutane), do dzis nie
    wiem czy plod byl "wystarczajaco" zdeformowany. ( sarkazm niezamierzony- jezeli
    to kogos razi). ALe nie czuje potrzeby posiadania tej wiedzy.

    Potem lezalam okolo pol h w pokoju obok, odebraly mnie kolezanki.
    Mialam opcjonalnie jeszcze jedna wizyte u psychologa ( nie bylo czasu bo sesja)
    i wizyte kontrolna ginekologiczna 10 dni po zabiegu- koneiczna . NIe pamietam
    wyjatkowego krawwienia, nie uzywalam tez specjalnych srodkow przeciwbolowych (
    tylko paracetamol)i antybiotyki pzrez 4-5 dni .

    Koszt aborcji 150 eur, 2 mieiace pozniej zwrocone przez kase chorych.
  • 24.06.08, 21:46
    Ja słyszałam, że Ty jesteś lekarzem, ale nie wmawiaj mi, że już od okresu rozwojowego zygoty kobieta ma w brzuchu idealną minaturkę człowieka... i nie usiłuj nikomu wmówić, że każda, dokładnie każda pacjentka po zabiegu ma powikłania. I może jeszcze traumę poaborcyjną? Każda, każdziuteńka?

    Bez przesady...
    --
    Don't hit kids.
    No, seriously, they have guns now.
  • Tak,braki w biologii,a także w zwykłej logice widać u osób pro-life.
    Teskt: "Nawet zwierzęta się nie skrobią"-fakt,u zwierząt nie ma aborcji,bo nie
    mają technicznie takiej możliwości,ale zdarzają się przypadki,że zwierzęta
    zabijają(zagryzają) swoje młode tuż po porodzie lub wykluciu się(zwłaszcza w
    przypadku zwierząt chorych).
    Są to fakty.Pewna osoba z mojej rodziny pracowała (jeszcze za czasów komuny) na
    fermie z nutriami i opowiadała,że nutrie,które żyły na fermie w strasznym
    stresie,po porodzie od razu zagryzały małe.

  • Jestem przerażona tym co tu przeczytałam.

    Skoro matki ot tak sobie, bez emocji mordują własne dzieci, to myślę
    że w tym momencie należałoby usprawiedliwić wszystkich pomysłodawców
    wszelkich obozów zagłady, morderców seryjnych, zabójczynie
    niemowląt, małych dzieci i innych podobnych.


    Bardzo współczuję kobietom które muszą wybierać między aborcją a
    życiem dziecka które wiadomo że będzie bardzo chore.
    Rozumię że to szalenie trudna decyzja.
    Nie wyobrażam sobie co czuje matka patrząca na bardzo chore dziecko
    które np. funkcjonuje "jako roślina"(przepraszam za to określenie
    poprostu inaczej nie potrafię określić tego stanu)i do tego cierpi
    ból fizyczny.
    Jestem w stanie zrozumieć że w takim przypadku matka chce ulżyć
    cierpieniom dziecka i wybiera mniejsze zło.

    Jeżeli chodzo o resztę morderczyń to mam nadzieję ,że

    WYRZUTY SUMIENIA NIE DAJĄ WAM SPOKOJNIE ŻYĆ A WIDOK KOBIET Z
    WÓZKAMI CIĄGLE WAM PRZYPOMINA O TYM CO ZROBIŁYŚCIE.

  • Ja tez jestem przerazona,ale tym co wypisuja na temat innych te wspaniałe
    matki polki.kto dał wam prawo do osadzenia od cci i wiary tych ,które to
    zrobiły.Byłyscie we wszystkich sytuacjach? przeciez kazda jest inna,myslicie,ze
    robia to tylko kobiety bezmózgi?nieczułe ,podłe,złe?Czemu nie pedzicie do domów
    dziecka po te,które juz sa,czemu nie widac was w hospicjach,czemu pozwalacie by
    za sciana rozgrywały sie dramaty typu zadreczone dziecko?kazdy bedzie odpowiadał
    za siebie,i odpowiada za siebie.Tak gdyby edukacja seksualna była szersza,gdyby
    antykoncepcja była tansz!co wyobrazacie sobie za jesli matka ma kupic kilo miesa
    i zapłacic za yasmine 40 zł albo zalozyc wkładke za 1000 to co wybiera co
    mieiąc.Nikt nie ma prawa mnie pouczac,ja moge tylko napisac co ja bym
    zrobiła,albo zrobiłam ,podzielic się swoim smutkiem ,zalem ,albo radoscia,ze
    zrezygnowałam,ale zadna zasrana pancia nie ma prawa mnie oceniac,bo nie jest
    ,nie była w mojej skórze.mam w rodzinie przypadek,brat cioteczny,urodzil sie 50
    lat temu,nie mówi,jest psychicznie chory,nic nie umie koło siebie zrobic,łącznie
    z umyciemi wytarciem tyłka,do tego jego schorowana 80 letnia matka,całe zycie
    opiekowala sie nim,teraz my z siostra opiekujemy sie nimi,ona lezaca w łozku,on
    wogóle nie wychodzacy z domu.Nieraz mówi ,ze gdyby stawała teraz przed wyborem
    napewno by nie urodzila.Przez całe 50 lat patrzyła na jego mękę,a rodzina razem
    z nią.No ktos powie a osrodki opieki,zakłady?pewnie tylko niech mi ktos znajdzie
    ludzi osrodek.tak,ze nie sądzcie zbyt pochopnie aby i was nie osadzono!!!
  • turyf napisała:

    > mam pytanie do kobiet ktore przez to przeszly - badz ich bliskich:
    > jak wyglada sam zabieg usuniecia ciazy? czy jest bolesny, ile to
    > trwa, jak ze znieczuleniem?czy trzeba sie jakos przygotowac do tego?

    Opowiem jak było u mnie (pięć lat temu):
    dostałam tabletki dopochwowe,które miałam stosować przez 2-3 dni do momentu
    pojawienia się krwawienia, a następnie zgłosić się do lekarza.
    Przed zabiegiem miałam co najmniej sześć godzin nie jeść i nie pić.
    Już u lekarza dostałam dożylnie jakiś środek po którym zasnęłam.Obudziłam się
    już po wszystkim.Nic mnie nie bolało,choć tego się obawiałam.Miałam
    krwawienie,które utrzymywało się ok.1,5 tygodnia
    (to było normalne).Zaraz po zabiegu moja przyjaciółka zawiozła mnie pożyczonym
    samochodem do domu.Byłam trochę oszołomiona,więc od razu (zgodnie z zaleceniem
    lekarza) położyłam się do łóżka i zasnęłam.
    Następnego dnia czułam się normalnie,jak przy normalnym,może nieco bardziej
    obfitym okresie.Powikłań nie miałam.
    Może to wina hormonów,ale przez dwa dni byłam tak jakby w euforii,psychicznie
    czułam się bardzo dobrze.

  • www.msnbc.msn.com/id/9053416/
    A co do uciekania: ameba też ucieka przez igłą. To się nazywa taksja.
  • > Jak rozumieć wszystko, psychika też, sumienie też

    Nie denormalizowało się, więc się nie miało co normować, osla łąko
    --
    Prezydent jest kuprem państwa
  • headonshoulders napisała:

    >
    >
    > Nie chcesz dziecka? Chuc kontroluj jak czlowiek. Zwierzeta nawet
    sie
    > nie skrobia.

    owszem zwierzeta sie nie skropbia ale zabijaja słabe osobniki.
    wolałabys urodzic dzieckio i po narodiznach je zabić b
    jestniepelnosprawne? to byłoby bardziej humanitarne i fer?

    >
    > Pomijam tu przypadki naprawde ciezkie, genetyczne problemy i ciaze
    > zagrazajace matce , tu jest to ciezka decyzja i popieram prawo
    > zezwalajace na przerwanie ciazy, im wczesniej tym lepiej.

    wiesz sa jeszcze inne przypadki.... nie mozna wszystkic przypadkow
    losowych podciągac pod morderstwo.


    --
    Jestem mamą , to moja kariera.Jestem mamą na zawszeod teraz.to
    premia to awans.
  • hej! mialas przeprowadzona aborcje farmakologiczna? jak znalazlas lekarza ktory
    Ci w tym pomogl? albo jak sie dowiedzialas o tym skad wziac leki? odpowiedz,
    bardzo prosze
  • basiulka78 napisała:
    > Dziecko wyciaga sie w kawalkach, bo sie broni i ucieka wglab macicy.

    A póki jeszcze ma rączki to je składa i się modli.

    --
    Ave Lucek!
  • U mnie wygladalo to tak: poszlam na umowiona wizyte do ginekologa,
    polozylam sie na fotelu, przywiazal mi rece i nogi, dal dozylnie
    zastrzyk i zasnelam. Po godzinie obudziilam sie, wymiotowalam
    troszke i glowa mnie bolala, mialam zalozona podpaske. Wstalam(bylam
    oslabiona), ubralam sie i pojechalam do domu. Nic mnie nie bolalo,
    krwawilam jak przy okresie. Nic strasznego! Natomiast moja obecna
    (juz nie;)) ciaze usunelam zazywajac arthotec, zakupilam tez ru486
    od women on waves ale juz nie byly mi potrzebne.
  • A po zażyciu tych tabletek jak to wszystko przebiegało u Ciebie?
    Ja najpierw miałam krwawienie pierwszego dnia dość spore.W drugim i
    trzecim dniu małe.A w kolejnym czwartym piątym i szóstym spore
    dopiero siódmego dnia malutko.Zaczęły boleć mnie troszke jajniki i
    kręci mi sie troszke w głowie.Zrobiłam test tydzień po zabiegu i
    jeszcze widać było drugą czerwoną kreskę(jaśniejszą co prawda niż
    przed zabiegiem ale była).
    Nie wiem co robić czy wszystko ok.
    Generalnie czuję sie nie najgorzej.
  • U mnie po zazyciu 2 dawek po 4 arthotecu nic!, kolejana dawka 4
    tabletek pod jezyk i dalej nic, na drugi dzien 4 dopochwowo i 4 pod
    jezyk i nic, az w koncu po 2 dniach puscilo. Krwawilam 6 dni i juz
    po wszystkim, zakupilam zestaw z women on waves ale juz go nie
    potrzebuje, jak ktos chce odsprzedam. bylam na usg w 2 dniu
    krwawienia(powiedzialam na izbie ze jestem w ciazy i krwawie) i
    nic!;) Krwe wyszla na to ze nadal jestem ale to normalna sprawa.
  • Mogą być przy utracie krwi?Ja byłam na usg i potwierdził że wszystko
    jest ok.Mam jednak lekke zawroty głowy i troszkę bolą mnie jajniki.
  • Ja tez kilka dni bylam oslabiona, nie moglam palic bo krecilo mi sie
    w glowie ale to minelo szybciutko;)
  • > Ja tez kilka dni bylam oslabiona, nie moglam palic bo krecilo
    W głowie to ci się dalej kręci
  • 21.01.09, 09:17
    Oj kreci jak czytam takie nawiedzone moherki jak ty!
  • chyba po raz pierwszy podoba mi sie co napisałeś Wzr1. Żółwik;))

    --
    Lepiej się w ogóle nie odzywać i wydawać sie głupim niż się odezwać
    i rozwiać wszelkie wątpliwości (M. Twain)
  • wzr1 napisała:


    > W głowie to ci się dalej kręci
    Kreci jak czytam wasze cenne opinie;) haha
  • a głos to masz przepalony rzeczywiście, słychac na kilometr<hahaha>


    --
    Lepiej się w ogóle nie odzywać i wydawać sie głupim niż się odezwać
    i rozwiać wszelkie wątpliwości (M. Twain)
  • To od Ciebie mam te anonimowe telefony? hahaha co za glupia
    baba!!!! Widze ze ciekawosc mojej osoby cie tak meczy ze nie moglas
    sie oprzec, a grozby przez telefon sa karalne kochana;) Zreszta z
    takich pionkow jak ty to ja sie tylko smieje, zapraszam na osobista
    konfrontacje skoro masz nieodparta chec poznania mnie;) hahaha
  • nie odróżniasz łosiu groźby od ostrzeżenia, że to co ty robisz jest
    karalne. Bo głupota twoja z podaniem na forum nr tel sięgnęła zenitu.

    Osobista konfrontacja - czemu nie... jestes z N. Sącza chyba.
    Przejeżdzam czasami w drodze do Zakopanego.

    Moja osobista rada - znajdź se chłopa lepiej. Może rozjaśni ci w tym
    durnym berecie.

    --
    Lepiej się w ogóle nie odzywać i wydawać sie głupim niż się odezwać
    i rozwiać wszelkie wątpliwości (M. Twain)
  • hahaha ale mnie ubawilas!!!! Mieszkam w Rzeszowie! Skoro karalne to
    donies na mnie;) hahahaulzy ci moze wtedy;)A to ze podaje numer to
    juz moja sprawa!!! Grozby przez telefon kretynko tez sa karalne!
    haha Milego dnia i nie pisz wiecej bo szkoda mi czasu na
    odpowiadanie takiemu zatartemu pustakowi jak ty dewoto.
  • A co do chlopa, to mam ich mnostwo moze twojego tez kiedys bede
    miala, chociaz skoro jest z toba to leci na pasci a ja takich smieci
    nie zbieram.;)haha
  • > hahaha ale mnie ubawilas!!!! Mieszkam w Rzeszowie!

    Świetnie, to jesteśmy na miejscu:] Podaj konkretne miejsce i czas.
    Tylko nie nadchodzący weekend, bo jadę na wycieczkę.

    Co do chłopa...to nie ty żaliłaś się czasami na innym forum, że nie
    ma cie kto przygarnąć z dziećmi?


    --
    Lepiej się w ogóle nie odzywać i wydawać sie głupim niż się odezwać
    i rozwiać wszelkie wątpliwości (M. Twain)
  • a mój fecet nienawidzi przepalonych śmierdzacych paszczurów. Ale jak
    chcesz to próbuj, jest niezły;)

    --
    Lepiej się w ogóle nie odzywać i wydawać sie głupim niż się odezwać
    i rozwiać wszelkie wątpliwości (M. Twain)
  • kizdam47 napisała:

    > a mój fecet nienawidzi przepalonych śmierdzacych paszczurów. Ale
    jak
    > chcesz to próbuj, jest niezły;)
    >

    Skoro jest z takim pasztetem jak ty to najwidoczniej ma kiepski
    gust!!!!A sam pewnie wyglada jak menel z dworca;) Zreszta podobno o
    gustach sie nie syskutuje. Milego dnia stara przepocona i
    smierdzaca babo;)
  • Czy Wy jesteście zwierzętami, że szukacie usprawiedliwienia dla zabijania ?
    Ręce opadają.
    --
    Ma być złe, to niech nie będzie wcale...
  • wygaszam cie debilu. Szkoda twojej fatygi.


    --
    Lepiej się w ogóle nie odzywać i wydawać sie głupim niż się odezwać
    i rozwiać wszelkie wątpliwości (M. Twain)
  • ja pier..ole, jak czytam was to żygać mi sie chce, jak można wogóle
    cos takiego zrobić, trzeba było wczesniej sie zastanowic i nie dawac
    dupy, a teraz przez wasza kurwizne gina niewinne dzieci
    zamias myslec pizda pomyslcie czasem głową,
    jedna z drugą sie pusciła a teraz wielki płacz co zrobic?
  • keltoi napisała:


    > Jak mi wyjedziesz z pierdzieleniem o wartości cierpienia ludzkiego
    i ofiarowani
    > a go bogu, to umrę ze śmiechu, więc może z góry wymyśl jakieś
    logiczne argument
    > y. Załóż, że są na tym świecie ludzie, którzy są
    niewierzący/wierzący inaczej i
    > dla nich te argumenty nie mają wagi - i zastosuj.

    poza tym życie nie jest obowiazkiem a prawem..... czy ja mam
    obowiazek zyc? bo ktos tak cchce? nie!!!! moje zycie moje prawo.
    Czy ludzie kalecy maja obowiazek życ? nie sadzę


    > Swoją drogą, jak katolicy i ich kościół argumentują w sprawie
    aborcji podejmowa
    > nych przez kobiety niewierzące? I czemu tak boją się jej pełnego
    usankcjonowani
    > a? Przecież wierzące, praktykujące katoliczki i tak będą rodzić w
    każdym, nawet
    > zagrażającym ich życiu przypadku ciąży, w czym problem. Niech się
    heretycy nie
    > mnożą, co się przejmujecie? ;P My będziemy mieli swoje prawa i
    nie będziemy si
    > ę foszyć, wierzącym to bez różnicy, bo ich nie dotyczy...
    > Niom? ;)


    ale kościól a wiara to dwie różne sprawy czyż nie?


    ja tak sie sklada jestem wierzaca a kosciól ma głeboko gdzieś. i to
    ze mniejakis tam ksiadz wywali ze społecznosci kościiła mam też
    gdzieś.

    --
    Brawa dla ewolucji - im dluzej dziala,
    tym wieksze kreatury wymysla...
  • Czytjąc to co piszecie o swoim zabiegu, jestem przer. bo chyba rzeznicy to
    robili...U mnie na szczęscie nie wyglądało to tak drastycznie...Dzien przed
    zabiegiem lekarz podał mi dopochwowo jakis lek i włozył tampona..wyjasnił
    wszytsko co będzie się działo , że przez parę godzin będę miała silny bol, mogą
    wystąpic dreszcze , biegunka i wymioty...tak też było bol był straszny i biegała
    co chwilę do wc. Po kilku godzinach ustąpiło.Rano pojechałam na zabieg sała w
    stresie, dostałam w posladek lek przeciwb. musiałam poczekać jakies 30 min.
    pozniej dostalam lek zastrzyk dopochwowo,i cały zabieg trwał ok 15 minut.. nic
    nie bolało, czułam tylko jak wkłada jakies narzędzia i wyjmuje..było to okropne
    uczucie ..zastanawia mnie jak kobiety opisujące widziały co wyjmuje... bo ja nic
    nie widziałam bo leży się na łozku ginekologicznym a wejscia do pochwy nie
    widac... ja nawet nie chciałam tego widziec.. patrzyłam w scianę.. pozniej
    leżałam na tym łozku jeszcze 5 minut..pozniej połozył mnie na 2 gim łozku bo
    byłam bardzo słaba , nie mogłam sama ustać ( po lekach przeciwbolowych) leżałam
    jeszcze jakies 20 minut.Jak wyszłam czułam się dziwnie w lekkim szoku... leżałam
    2 dni w łozku... dostałam antybiotyk i wszytsko wrociło do normy. Mój lekarz
    twierdzi że nikt nigdy nie zobaczy że była ciązą ( 5 tyg.)Czy zrobiłabym to 2gi
    raz? gdyby nie sytuacja ktorea mnie zmusiła , to bym tego nie zrobiła i napewno
    wiem że więcej tego nie zrobię...Nie chodzi tu o psychikę bo jest ok to tylko
    od nas zależy co będzie dalej..ale o sam fakt...ten odgłos narzędzi zapamiętam
    do konca życia !!! Napewno nie zdobyłabym się na zabieg farmakologiczny bo jest
    duzo bardzie szkodliwy.. lekarze go odradzali ( i nie dlatego ze kasa) bo
    organizm wyniszczai to po tego typu aborcji cięzko zajsc pozniej w ciązę.
    Bałabym się farmakologicznej aborcji bo kto mi pom. jak będę za mocno krwawiła?
    do kogo zadzwonić? kogo zapytać o cos? Ja na szczęscie miałam pełne wsparcie i
    kiedy tylko miałam pytania mogłam dzwonic, czasem nawet moj lekarz dzwonił i
    pytał jak się czuję...
  • .
  • Malwina faktycznie... mialas pełne wsparcie w morderstwie własnego dziecka...
    Ja to testem przerażona i ąz bierze mnie na mdłości , płacz kiedy sobie to przypominam, a wy tak spokojnie o tym potraficie pisać!!! Gdybym mogla cofnąć czas to sama bym się dała poćwiartować, oby tylko to dziecko żyło, jestem naprawdę w szoku ze tak potraficie bezproblemowo opisywać zabójstwo własnego dziecka!!!! Jak morderca w sadzie opowiada, tak i wy tutaj, a nawet gorzej... ;(
  • Proponowały ci już dziewczyny wejście na bliznę(forum "Blizna 2")? To forum dla żałujących aborcji, zamknięte przed osobami niepowołanymi, żeby wpuściły trzeba się przedstawić. Sądzę że po wątku poście jaki zostawiłaś na forum ABORCJA wpuszczą cię od razu.


    --
    Odpowiedzi na proste pytania są zawsze najtrudniejsze
  • xtrin napisała:

    > A póki jeszcze ma rączki to je składa i się modli.

    :D
    --
    Złoty strzał i są wyniki
  • malwina_6 napisała:


    > 2 dni w łozku... dostałam antybiotyk i wszytsko wrociło do normy. Mój lekarz
    > twierdzi że nikt nigdy nie zobaczy że była ciązą ( 5 tyg.)Czy zrobiłabym to 2gi
    > raz? gdyby nie sytuacja ktorea mnie zmusiła , to bym tego nie zrobiła i napewno
    > wiem że więcej tego nie zrobię...Nie chodzi tu o psychikę bo jest ok to tylko
    > od nas zależy co będzie dalej..ale o sam fakt...ten odgłos narzędzi zapamiętam
    > do konca życia !!! Napewno nie zdobyłabym się na zabieg farmakologiczny bo jest
    > duzo bardzie szkodliwy.. lekarze go odradzali ( i nie dlatego ze kasa) bo
    > organizm wyniszczai to po tego typu aborcji cięzko zajsc pozniej w ciązę.
    > Bałabym się farmakologicznej aborcji bo kto mi pom. jak będę za mocno krwawiła?
    > do kogo zadzwonić? kogo zapytać o cos? Ja na szczęscie miałam pełne wsparcie i
    > kiedy tylko miałam pytania mogłam dzwonic, czasem nawet moj lekarz dzwonił i
    > pytał jak się czuję...


    Nie tlumacz sie glupio.
  • Temat stary ale odp.BOZE kobiety zastanowcie się. ...mam synka dwu letniego nie bylo by go gdyby nie moje waleczne serce mialam tabletki juz w ustach ale je wyplulam powiedzialam sobie ze wole ja umrzec niz to biedne malenstwo ktore sie nie prosilo na swiat ze wole go urodzic i sie poprostu zabic.teraz jak widze jego usmiech, to jaki jest madry rezolutny kak przyjdzie i powie mamo i sie przytuli, nie zamienila bym tych chwil nigdy w zyciu kocham go najbardziej na swiecie.dziekuje Bogu ze uchronil mnie od tego najwiekszego bledu w zyciu.dlatego obejrzyjcie sobie jak wykonuja aborcję jak te biedne dzieciatka się bronią one juz sa czescia was polegaja tylko na was na tym ze je nakarmicie w brzuszku serduszko bije juz od 1 msc zycia to jest czlowiek jego to boli.uwierzcie nie zrobcie bledu ktorego będziecie zalowac do konca zycia....jezeli chcecie porozmawiac napiszcie podam tel .naprawde duzo przezylam nerwow bolu strachu cierpialam jak nigdy dotad ale los sie usmiechna i mam takiego lobuza najukochanszego.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.