Dodaj do ulubionych

dr Dobrowolski - Szpital Kliniczny w Sosnowcu

23.09.11, 12:25
Witam, chciałabym prosić o opinie na temat dr Dobrowolskiego, który pracuje w Szpitalu Klinicznym w Sosnowcu. Mam synka z oczopląsem i nadwzrocznością +3. Jesteśmy pod kontrolą kliniki okulistycznej w Katowicach na Ceglanej. Jesteśmy raczej zadowoleni z opieki lekarza, jednak pani optyk, u której ostatnio robiliśmy okularki dla dziecka sugerowała, aby sprawdzić oczka dziecka jeszcze gdzieś indziej. Chciałam udać się z synkiem do dr Wylęgały, bo mieszkamy niedaleko jego gabinetu. Jednak, gdy w rozmowie telefonicznej z Panią z rejestracji wyszło, że synek ma dopiero 6 miesięcy Pani powiedziała, że dr Wylęgała w prywatnym gabinecie w Bielsku nie przyjmuje tak malutkich dzieci. Polecił udać się z dzieckiem do dr Dobrowolskiego do Sosnowca. Co myślicie?
Edytor zaawansowany
  • izi66 26.09.11, 22:40
    Cześć :),
    też chciałam udać się z moją córcią do prof. Wylęgały w sprawie konsultacji jej rogówki, ale raz jak byliśmy u niego w Katowicach w szpitalu to nie zastaliśmy go, a później odwołali Nam wizytę, więc pojechaliśmy do dr Dobrowolskiego do Sosnowca. Sprzęt mają tam super, personel jest młody i b. miły, myślę, że warto tam pojechać i skonsultować małego. My byliśmy akurat pod koniec grudnia i trafiliśmy na TVP, która kręciła serial o przeszczepach. Pozdrawiam
  • maggdusm 27.09.11, 10:55
    Droga Izi, dziękuję za odpowiedź.Więc umówimy się do dr Dobrowolsiego, aby zobaczył na Alanka. A czy jeśli będziemy mieć umówiony termin wizyty to czy trzeba tam czekać? Jak jeździmy do Katowic na Ceglaną to z reguły schodzi nam tam kilka godzin. Ostatnio pani, która robi USG oczu wyszła gdzieś na odział i nie było jej kilka godzin. Kolejka zrobiła się co nie miara.
  • izi66 27.09.11, 21:17
    Nie ma za co, jak tylko mogę to pomagam:)
    Ja byłam w kontakcie telefonicznym z dr Dobrowolskim przez parę miesięcy (odział był wtedy w remoncie i czekałam jak już będzie po) i z dnia na dzień dowiedzieliśmy się o badaniu. U Nas badanie było na oddziale w narkozie, dlatego musieliśmy dostać skierowanie do przyjęcia na oddział. Mimo to wszystko poszło w miarę sprawnie (przyjęcie, badanie) i tego samego dnia byliśmy w domu.
    U Was pewnie będzie to badanie w poradni okulistycznej, ale nie wiem jakie panują tam zasady.
    Mam jeszcze nr. tel. do prywatnego gabinetu dr Dobrowolskiego w Wyrach koło Mikołowa za Katowicami. Pozdrawiam
  • maggdusm 28.09.11, 14:24
    Dzwoniłam do tego Sosnowca. Z terminem u dr Dobrowolskiego nie ma raczej problemu, więc się nawet trochę zdziwiłam. Najbliższy możliwy już 13 października. Ale niestety jest problem: dziecko do badania musi być usypiane. Zatem na razie się nie umówiłam. Pani z sekretariatu dr Dobrowolskiego podała mi jeszcze nr na dyżurkę, aby tam zapytać czy ta narkoza jest konieczna. Ale nie umiem się póki co tam dodzwonić.
    W tej sytuacji Izi czy możesz mi podać nr do prywatnego gabinetu dr Dobrowolskiego? Chyba wolę iść prywatnie, bo jakoś strasznie boję się tej narkozy. Tylko pewnie w prywatnym gabinecie dr nie ma takiego sprzętu do diagnostyki jak w tym szpitalu. No i nie wiem co robić...
  • izi66 28.09.11, 21:08
    Kurcze no właśnie tam jest porażka z tą narkozą:( nie dziwię się Tobie, też bym się nie zgodziła na zwykłe badanie oczu pod narkozą. U Nas była inna sytuacja, ale stwierdziłam, że drugi raz tam nie pojadę jak dziecko ma być znów usypiane, dlatego leczę się u prof. Prosta, który wykonuje szereg badań bez narkozy mimo iż dzieci płaczą, krzyczą itp. Teraz tak sobie myślę, że ta cena tej wizyty jest adekwatna do tego co on robi i jak się musi namęczyć podczas badania, gdy dziecko się tak wyrywa, płacze itp., bo wiadomo jak się dziecko uśpi to problemu podczas badania nie ma.
    Spróbuj dodzwonić się na tą dyżurkę i zapytać jeszcze, a nr do Pani, która zapisuje na wizyty w prywatnym gabinecie dr Dobrowolskiego to: 514 299 527. Powodzenia
  • maggdusm 29.09.11, 21:20
    Izi, dziękuję za odpowiedź i za zrozumienie. Tak, ja też uważam,że oni po prostu chcą mieć spokój przy badaniu dziecka, stąd ta narkoza. Może potrafią przez to dać lepszą diagnozę, no ale ta narkoza jest dla mnie na razie nie do zaakceptowania. W Katowicach badają tyle dzieci i sobie radzą. Dla mnie to oczywiście stres jak kładą Alanka na stole i zawijają go w takie prześcieradło, a my z mężem dodatkowo trzymamy mu nóżki i rączki i uspokajamy, żeby nie płakał. Oczywiście płacze bardzo, ale jakoś idzie to wytrzymać. Potrafili mu też zbadać wzrok bez żadnego usypiana. Tak więc, jednak będę szukać innego okulisty albo spróbuję do dr Dobrowolskiego prywatnie. A jak się Twoja córeczka? Na jakim etapie jest teraz jej wzrok? Pozdrawiam ciepło!
  • izi66 04.10.11, 20:03
    Moja córeczka ma 16 miesięcy i jaskrę wrodzoną (wada -7,cylinder-3 w prawym oku, w lewym przesunięta i zwężona źrenica co utrudnia określenie wady,astygmatyzm, oczopląs, przymglenie rogówki-brzmi strasznie)mimo to Patrycja rozwija się b. dobrze i tak jak dzieci w jej wieku. Ruchowo w porządku (chodzić zaczęła jak miała 14 miesięcy), manualnie też jak narazie w porządku wrzuca drobne przedmioty do pudełek i wyjmuje je, podnosi drobiazgi z podłogi/ziemi, pokazuje palcem na przedmioty w książeczkach. Pani tyflopedagog na rehabilitacji wzrokowej bardzo ją chwali. Ma okularki, ale nie chce ich zbyt często nosić i ściąga, ale myśle, że z czasem przyzwyczai się. Na pewno z daleka nie widzi. Na słoneczku też mruży oczy, ale jakoś sobie radzi. Nasze szkła to dodatkowo fotochromy (przyciemniają się na słońcu), ale nie zdały za bardzo rezultatu, bo mruży mimo to mruży oczy, więc pozostają Nam czapki z daszkami. Nie wiem jak będzie dalej, jak pójdzie do przedszkola, a później do szkoły...jak będzie z czytaniem i pisaniem, ale chyba nie ma co aż tak wybiegać w przyszłość.
    Myślę, ze Twój synek z oczopląsem i ta małą wadą spokojnie sobie poradzi.
    Pozdrawiam
  • maggdusm 04.10.11, 23:14
    Dziękuję, że napisałaś. Pocieszające, że malutka mimo takich problemów z oczkami rozwija się prawidłowo. A czy z jej wadą można coś zrobić (jakąś operację), żeby jej poprawić wzrok? Ja czekam aż mój synek zacznie raczkować czy chodzić. To mi pomoże wyjaśnić czy on widzi na dworze czy tez nie.

    Co do okularków to chyba trochę żałuję, że jednak nie zrobiliśmy mu dodatkowo fotochromów zamiast z antyrefleksem. Może lepiej by mu się patrzyło w słoneczny dzień. Myślę, że jeśli czasem wada mu się zmieni to następne zrobimy mu fotochromy, choć tak jak piszesz może nie zdadzą rezultatu. Ale chyba warto spróbować, może akurat jemu pomogą.

    Też czasem martwię się jak to będzie z przedszkolem, ze szkołą. Chociaż lekarze upominają mnie wtedy, że za wcześnie o tym myśleć. Ale człowiek się po prostu martwi.

    Jeszcze chciałam Cię zapytać o tą rehabilitację wzroku. Swego czasu neurolog i pediatra sugerowali mi, aby też załatwić tyflopedagoga dla Alanka. Skąd macie tą Panią tyflopedagog?
    Jeździcie na rehabilitację czy ona przyjeżdża do Was? Czy są jakieś wymagani, by dziecko miało taką fachową rehabilitację? Pozdrawiam i życzę zdrówka dla małej.
  • izi66 08.10.11, 13:49
    Mojej córci nie można skorygować wady operacyjnie, dlatego, że wysokie ciśnienie uszkodziło w pewnym stopniu nerw wzrokowy (przy jaskrze wrodzonej tak jest). W jakim stopniu jest uszkodzony nerw wzrokowy to dowiemy się jak mała będzie "współpracować"-tak to określił prof. Prost czyli pewnie jak będzie mówić i będzie można z nią bez problemu porozumieć się.
    Źrenicę w lewym oczku można poprawić operacyjnie to tzw. plastyka źrenicy. W listopadzie mamy wizytę u prof. Prosta i wtedy będziemy umawiać się na operację.

    My jesteśmy z województwa łódzkiego. Nasza pani doktor, która operowała Patrycję zasugerowała Nam, że powinniśmy jeździć na rehabilitację wzrokową. Jeździmy do Łodzi do ośrodka dla dzieci niewidomych i słabowidzących(60km od naszego miasta)odkąd mała skończyła 3 miesiące. Przez tamten rok szkolny jeździliśmy raz w tygodniu, teraz raz na 2 tygodnie. Pati ma zajęcia z tyflopedagogiem i koloroterpaię (taka lampa z różnymi kolorami na którą trzeba się patrzeć). Nie orientowałam się czy u Nas w mieście mamy tyflopedagoga (może powinnam), ale wiem, że tam jest kompleksowa pomoc: wczesne wspomaganie rozwoju (tyflopadagodzy, logopedzi, psycholog, nauczyciel do orientacji w przestrzeni, okulista). Na zajęcia tam potrzebna była opinia z poradni psychologiczno-pedagogicznej o potrzebie wczesnego-wspomagania rozwoju, my dostarczyliśmy też orzeczenie o niepełnosprawności (zastanawiałam się nad staraniem się o nie, ale w końcu zdecydowałam, że 153zł na ziemi nie leży i odkładamy te pieniążki przede wszystkim na wizyty u prof. Prosta: koszt wizyty 350zł plus dojazd 150zł, więc wychodzi 500zł).

    Co do okularków myślę, że poczekaj jeszcze na diagnozę od innych lekarzy, najwyżej później zmienisz szkła na fotochromy.

    Pozdrawiam
  • annia.m 27.09.11, 10:15
    Jeśli możesz to pisz tu na forum, jeśli coś nowego uda wam się ustalić w związku z oczopląsem. Ja dzisiaj zadzwonie i umówię się na wizyte do prof. Prosta - może on coś poradzi, choć chodzi mi też o to, żeby zbadał wzok małemu, czy coś się zmieniło
  • maggdusm 27.09.11, 11:30
    Aniu, oczywiście będę pisać. Ja też chciałabym zbadać synkowi jeszcze raz oczy pod kątem wady wzroku. Mam mieszane uczucia, co do ostatniego badania wzroku, które Alan miał w zeszłym miesiącu. Po prostu wynik wyszedł +3 i panią dr to zadowoliło. Nosimy okularki. Mały nawet ich nie zdejmuje. Ale chciałabym chyba potwierdzić czy faktycznie ma taką wadę. No i może Pan dr Dobrowolski coś doradzi skąd ten oczopląs. Ta okulistka z Katowic mówi, że przyczyna może być w niedotlenieniu. Ja jakoś nie mogę w to uwierzyć. Koleżanki synek miał większe niedotlenienie niż Alanek (najpierw przestrzenie międzymózgowe 4,75 mm, a po miesiącu 5,2 mm. Alan miał 4 mm i po miesiącu bez zmian), ma też wadę wzroku + 1,75 i miał problemy z napięciem mięśni. Jedno oczko mu tez czasem drgało, ale nie był to oczopląs. Miał nawet drgawki nóżek czy rączek. I wyszedł z tego bez problemu. Zalecone miał ćwiczenia w związku z tym napięciem mięśni. Dzisiaj jest zdrowym chłopczykiem. Stąd bardziej wydaje mi się, że oczopląs Alanka to wina jakieś infekcji w czasie ciąży albo po prostu coś się nie rozwinęło. Już sama nie wiem. Chyba, że się mylę i to faktycznie to :( Ciągle drżę, żeby on się dobrze rozwijał. Jak już będzie ten oczopląs to trudno, ale żeby wada wzroku się nie pogłębiała i dziecko dobrze się rozwijało. A czy na USG główki Igorka wyszło, że miał niedotlenienie? I jak duże?
    Pozdrawiam, Magda
  • annia.m 27.09.11, 12:50
    wiesz, no właśnie nic nie wyszło.. USG było całkowicie prawidłowe. Ja też już myślę, że to może jakaś infekcja w ciąży, ale u córki też niedawno wyszła bardzo duża wada wzroku bo +8 i teraz już całkiem jestem skołowana. Statystycznie to chyba nie możliwe, żeby dwójce dzieci jednej matki,podczas porodu uszkodził się wzrok ( choć oba porody były ciężkie, to z drugiej str, prawie każdy poród jest cięzki). Nie wiem, może to genetyczne ( choć w rodzinie nikt wady wzroku nie ma), może coś w nas jest nie tak, co spowodowało takie kłopoty...
    Teraz to w sumie modlę się, zeby to były tylko oczy, a nie wyszło coś jeszcze.
    Wadę Alanka skonsultuj rzeczywiście jeszcze z kimś innym, bo nam dr mówiła, że nawet do +3 u takiego maluszka jest ok. Może wówczas okularki nie będą konieczne? A macie z pryzmatami?
    Ja nie wiem jeszcze w sumie czy jechać do Prosta, bo zastanawiam się jeszcze nad dr Jochan z Zabrza. Ponoć ma super podejście do dzieci i do ludzi w ogóle, a poza tym super specjalistka od zeza. Jak dla mnie oczopląs dużo ma z zezem wspólnego, więc może ona by coś poradziła? Najgorsze są tylko te odległości... Nie mogłabym mieszkać gdzie indziej, ale czemu nie ma tu takich dobrych lekarzy?
  • annia.m 29.09.11, 10:38
    Maggdusm my z małym jedziemy w styczniu, ale jednak do dr Jochan. Rozmawiałam już z nią, powiedziała, że spróbuje pomóc. Czytałam, że to bardzo ciepła kobieta i już przez telefon tego uświadczyłam. Powiedziałam w jakim synek jest wieku i nie będzie problemu, żeby go zbadać. Poczytaj proszę o niej, jeżdzą do niej ludzie z zezem, oczopląsem. Ja jestem pełna nadzieji. Cokolwiek powie, myślę, że będę wtedy już na maxa spokojna
  • maggdusm 29.09.11, 21:36
    Aniu, dziękuję za info. Czy nie było wcześniejszego terminu? Czy wiesz ile kosztuje wizyta? My mamy niedaleko do Zabrza, więc może też moglibyśmy do niej jechać. Jutro będę do niej dzwonić. Zaraz poczytam też o niej.
    Aha, chciałam Ci jeszcze odpisać na poprzedniego posta. Zgadzam się z Tobą, że ludzie mają dużo trudniejsze porody i dzieci rodzą się zdrowe. Co do genów to ja mam wadę wzroku astygmatyzm nadwzroczny (OP +0,75, OL +2 plus do tego jakieś tam cylindry, ale się na tym nie znam. Mąż ma zdrowe oczy). Okulary noszę, ale tylko do komputera albo do czytania. Wadę mam prawdopodobnie od urodzenia, ale wykryta, gdy byłam nastolatką. Wada nie postępuje. Bez okularów funkcjonuję normalnie. Po prostu nie odczuwam dyskomfortu w patrzeniu bez nich.
    Dzisiaj byłam na badaniach wstępnych do pracy i właśnie byłam u okulistki i rozmawiałam z nią o oczopląsie Alanka. Myślałam,że mi coś doradzi, ale niestety nie ma doświadczenia z tak malutkimi dziećmi. Mówi, że raczej nie jest to wina dziedziczenia, bo moja wada nie jest duża, no i nie mam oczopląsu. Pierwsze jej słowa to, że jest to problem neurologiczny. Ale wyjaśniłam, że pod tym kątem raczej u nas ok. No i Pani dr poleciła klinikę w Katowicach na Ceglanej. Ale my tam już jeździmy, a mi zależy, żeby zdiagnozować synka u kogoś jeszcze innego. W każdym razie, w jednym mnie tylko utwierdziła,że faktycznie nadwzroczność Alanka +3 to raczej fizjologiczna i niekiedy daje się szkła +1 lub +1,5, więc takie jak on nosi. Na razie są to tylko szkła zwykłe sferyczne. O pryzmatycznych nasza okulistka z Katowic nic nie mówiła. Czy może to być dlatego, że on nie ustawia sobie jeszcze strefy ciszy?
    A napisz jeszcze czy Twoja córeczka ma grube szkła przy tej nadwzroczności +8? Jak ona widzi bez okularów? Czy jest szansa, że ta wada się jej zmniejszy? Pozdrawiam, Magda
  • annia.m 30.09.11, 10:04
    Szkła ma dość grube, teraz na jedno oko +6 a na drugie +5 i do tego cylindry +1,5, ale teraz robiliśmy okularki u innego optyka i jakoś tak ładniej wyglądają, może też dlatego, że wybraliśmy pełne oprawki. Lena bez okularów funkcjonuje najzupełniej normalnie, zresztą do okulisty nie poszliśmy dlatego, że coś nas niepokoiło, ale ze względu na Igora i dla świętego spokoju. Panie z przedszkola do tej pory nie mogą uwierzyć, że ona ma taką wadę wzroku i od czasu do czasu podpytują mnie, czy oby na pewno:) Naprawdę dobrze widzi, choć nie wiem jak to możliwe. Dzieci mają dużą zdolność akomodoacji, ale żeby aż taką. Z drugiej str. bardzo chętnie te okulary nosi, ściąga je naprawdę rzadko, żeby nosek trochę odpocząl, więc widzi w nich lepiej.
  • annia.m 30.09.11, 11:10
    I dlatego tak bardzo zdziwiło mnie, jak ktoś tu na forum napisał, że jego dziecko ma podobną wadę i ktoś zaproponował im szkołę dla ociemniałych.. Chyba, że rzeczywiście są jeszcze jakieś inne przesłanki.
    Przepraszam cię, tak trochę na raty napiszę.
    Dr Jochan mówiła, że moglaby nas gdzieś wcześniej wcisnąc, ale my chcemy wizytę w styczniu, to mamy dzwonić w listopadzie, bo nie ma jeszcze kalendarza na przyszły rok:) Jak macie do niej niedaleko, to nie zastanawiałabym się ani chwili. Wizyta kosztuje ponoć 150 zł, ale niestety nie wiem czy na pewno. Do niej jeżdzą ludzie z drugiego końca kraju ( w sumie my będziemy takimi ludzmi:). Ona jest wielką przeciwniczką pryzmatów. Te pryzmaty to tzw. szczecińska metoda leczenia zeza i oczopląsu i nam tu to zaproponowali, ale w PL z tej metody niby inni lekarze się podśmiewaja i twierdzą, że jest nic nie warta. Igor ma te okularki, 300 zl wydane, a on ich nosić nie chce, więc może okaże się, że całkiem słusznie:)
  • maggdusm 30.09.11, 23:23
    Nic nie szkodzi, że piszesz na raty :-)
    Dzwoniłam do dr Jochan. Faktycznie, przez telefon bardzo miła kobieta. Trochę zadzwoniłam nie w porę, bo jechała akurat autem i nie miała jak zobaczyć do kalendarza. Wypytała, co dziecku jest i powiedziała, żeby przyjechać. Mówiła, że wszystkie terminy ma zajęte do końca grudnia. Ale zapytała skąd jesteśmy i jak powiedziałam, że z Bielska to odparła, że umówimy się na telefon. Może ktoś zrezygnuje albo uda się jej gdzieś w jakiś dzień nas wcisnąć. Bardzo się ucieszyłam. Będę dzwonić do niej jeszcze w poniedziałek, aby przekazać nr telefonu i może uda się jej sprawdzić ten termin.
    Aniu, bardzo Ci dziękuję, że mi o niej powiedziałaś. Ktoś Ci ją polecił? Czytałam opinie i rzeczywiście ma same pozytywne.
    Co do pryzmatów to do końca nie wiem, jak to z nimi jest. Już nie mogę się doczekać na wizytę u dr Jochan. Zobaczymy, co ona powie i czy uda się jej przekazać jakąś diagnozę odnośnie oczu Alanka. Oczywiście napiszę Ci, jeśli się zdarzy, że my będziemy przed Wami. W przeciwnym razie będę próbować umówić się do niej po Nowym Roku. W październiku mamy jechać na wizytę do Katowic. Pani dr ma sprawdzić czy przez ten miesiąc coś okularki Alankowi pomogły. Pod koniec października mamy też kontrolną wizytę u neurologa. Oczywiście już mam stres czy wszystko będzie ok. No i nadal się martwię czy Alan widzi na dworze.W domu jest ok, wyciąga po wszystko rączki...
  • annia.m 01.10.11, 10:49
    Chyba żadne okularki nie są w stanie nic zdziałać przez miesiąc, ale kto wie. Nie wiem, co dokładnie wasza dr ma na myśli.
    O dr Jochan dowiedziałam się z internetu, gdy zaczęłam wchodzić na str o zezie. Powiem ci, że nie liczę w sumie na to, że coś w tej chwili na oczopląs poradzi, w sensie, że on niedługo zniknie:), ale przynajmniej będę pewna, że to co doradzi, będzie słuszne i prawidłowe:) Z oczoplasem jeżdzą też ludzie do dr Wójcik, czy dr Kaczmarek w Krakowie. Dr Jochan z umiejętnościami jest podobno na tym samym poziomie co dr Wójcik, ale rozmawia z rodzicami, jest bardziej otwarta i gdy umawia się do niej na konkretną godzinę, to może czekać przed nami max 2 pacjentów, a w Krakowie tłumy i paro godzinne opóźnienie. Wiesz sama jak to jest z dziećmi, trudno wymagać od nich, żeby czekały tyle godzin, a potem po tylu godzinach czekania, żeby cierpliwie zniosły jeszcze badanie o godzinie 20, czy późniejszej.
    A na tym dworze to macie tak, że mały w ogole na nic nie reaguje? Płacze? Bardzo przeszkadza mu światło?
  • maggdusm 02.10.11, 23:20
    Też nie wiem, co ona ma na myśli i też nie uważam, że coś mu się poprawi za miesiąc. Ale Alanek lekko zezuje lewym oczkiem, a w okularach mam wrażenie, że patrzy prosto. Więc mam nadzieję, że one mu pomogą "zlikwidować" tego zeza.
    Wiesz cenię lekarza, który umawia się na konkretną godzinę i nie wymaga, aby za długo czekać. Uważam to za szanowanie czasu drugiego człowieka, no i tym bardziej małych dzieci, które nie rozumieją tego, że trzeba czekać. Więc tym bardziej się cieszę, że u dr Jochan powinno być wszystko w miarę punktualnie.
    Co do patrzenia Alanka na dworze to niestety, ale widzę (i inni też), że zachowuje się tak, jakby mu się nie podobało na dworze. Coraz bardziej jestem przerażona i płakać mi się chce, bo myślę, że on chyba jednak ma tą achromatopsję. Prawie całą sobotę byliśmy z nim na dworze, bo przyjechała rodzina i po pierwsze mrużył bardzo oczka, a po drugie nie reaguje za bardzo jak mu się pokazuje zabawkę. Po prostu siedzi i ma prawie cały czas czas główkę w dół. A jak tylko wejdziemy do domu to już od progu podnosi wysoko główkę, rozgląda się i zaraz wyciąga po wszystko rączki. Niby jak podeszłam z nim do krzaka z kwiatkami tak bardzo blisko to wyciągał rączki i chciał je dotykać. Ale to są tylko takie momenty i już sama nie wiem czy on widzi te kwiatki czy drzewa czy tylko na wyczucie wyciąga rączki. Jak go noszę po dworze to nie rozgląda się, jest jakby bierny. Nie płacze, ale nie potrafi złapać wzroku. Próbowałam dać mu okularki. Troszeczkę lepiej mu się patrzyło (tak też zauważyła bratowa), trochę podnosił główkę do góry (w sobotę był u nas wiatr i wiało mu jakby w oczka, co może też było przyczyną mrużenia), jednak myślę, że on nie widzi na dworze albo widzi bardzo bardzo słabo.
    Jeśli chodzi o jego oczopląs to wg mnie bardzo się mu zmniejszył. Z daleka (tak np. z 1 m) nie jest on prawie zauważalny. Alan potrafi też coraz częściej tak się popatrzyć, że oczy mu nie drgają. On ma stwierdzony oczopląs poziomy, i wcześniej oczka mu biegały dość mocno od prawa do lewa. Teraz ma jakby takie lekkie drgania. To jest pocieszające dla mnie i jakoś mi ten oczopląs jego już nie "przeszkadza". Teraz moim zmartwieniem jest to, że on chyba jednak nie widzi na dworze. Nie wiem co robić. Oczywiście wspomnę Pani dr Jochan o tych moich obserwacjach i zobaczymy, co doradzi. Jednak ciągle mi się chce płakać z tego powodu i nie mogę w to uwierzyć, że on to może mieć. Jak on będzie funkcjonował nie widząc na dworze. Jestem załamana.
  • annia.m 03.10.11, 10:23
    Oj to nie wiem co możesz jeszcze zrobić:( Może jednak jedź do prof. Prosta? Ciężkie jest takie czekanie na diagnozę. Mój synek na dworzu rozgląda się strasznie, nawet za samochodami, pomimo, że słońce też go trochę wiadomo razi. Powiedz pani Jochan, że słyszałas o tej achromatopsji i czy to może być to...
  • maggdusm 04.10.11, 23:00
    Rozmawiałam wczoraj z dr Jochan. Stwierdziła,że Alan jest za mały, by go u niej zbadać i sugeruje, abyśmy pojechali do Chorzowa i położyli się na oddział, chyba na 3 dni, aby mu zrobić wszystkie badania. Potem ewentualnie przyjechać do niej i skonsultować wyniki i spróbować małemu jakoś pomóc. Pani dr sugeruje zrobić mu m.in. badanie OCT i wszystkie badania elektrofizjologiczne. Czy mieliście robione takie badania? Czy one coś pomogły w ustaleniu przyczyny oczopląsu? Czy są bezpieczne dla dziecka?

    Wspominałam Pani dr, że wydaje mi się, że Alanek nie widzi na dworze, że mruży oczy itp. Powiedziała, że to występuje przy oczopląsie. Jednak nie mówiłam jej póki co o achromatopsji. Stwierdziłam, że poczekam aż zrobimy mu badania. Może one już coś wyjaśnią.

    Na razie jeszcze nie znamy terminu ani dokładnie nie wiem, co to za szpital w tym Chorzowie, ale Pani dr powiedziała,że tam mają lepszy sprzęt niż w Katowicach na Ceglanej. Ona nam wypisze skierowanie do tego szpitala (nawet wyśle je pocztą) i ustali termin przyjęcia na oddział. Jeszcze się z taką pomocą obcego lekarza nie spotkałam. Jestem pozytywnie zszkowana jej bezinteresownością i chęcią pomocy. Oby tylko wszystko było dobrze z oczami Alanka...
    Aniu, jeszcze raz dziękuję za ten namiar na nią.
    Z kolei, mama bratowej jest pediatrą i też konsultowała się z okulistką w ich przychodni w sprawie Alanka. Ta okulistka radzi, żebyśmy jechali do CZD do Warszawy, że tam jest najlepszy ośrodek i tam go dobrze przebadają. Co o tym myślicie?
    Pozdrawiam!
  • annia.m 05.10.11, 10:14
    Co do CZD dziecka, to powiem ci, że my tam właśnie byliśmy. Napisałam do nich maila, że mały powinien mieć to badanie elektrofizjologiczne, czy jakoś tak, a w Szczecinie nie chcieli mu zrobić , bo za mały. Bez problemu drogą mailową zostaliśmy umówieni na wizytę. Tam idziesz najpierw do poradni, a potem ewentualnie kwalifikują na oddział. W poradni gruntownie go przebadano, a ostatecznie pani dr, bardzo miła zresztą, powiedziała, że nie ma sensu robić mu tego badania ( robi się je w znieczuleniu u tak małych dzieci), bo on bardzo ładnie widzi, wodzi wzrokiem itd. Tam nam właśnie powiedziano, że ten oczopląs w niczym mu nie będzie najprawdopodobniej przeszkadzal i że mamy tylko u swojego miejscowego lekarza badać, czy nie pojawia się wada wzroku. I jeszcze to, że może coś w mózgu w nerwach się pomieszało, ale nie ma jeszcze takiej techniki co by to zbadać i naprawić.
    Na wizytę do CZD czekaliśmy ok 3 m-ce, więc sporo. Może w tym szpitalu, który poleca pani dr czeka się krócej? Ja już jej ufam, a jeszcze u niej nie byliśmy:)
  • maggdusm 05.10.11, 11:14
    Rozumiem. Fajnie Wam powiedziała ta lekarka, tak jakby chciała uspokoić :-)
    Myślę, że mój Alanek też ładnie wodzi wzrokiem i jak wspominałam, coraz częściej potrafi tak skupić wzrok, że oczka mu nie drgają.
    Ja pytałam Panią dr Jochan czy te badania są w narkozie. Mówiła, że nie. Jeśli miałoby to być w narkozie to nie zdecydowalibyśmy się, bo boimy się tej narkozy.
    W każdym razie poczekam na skierowanie do tego Chorzowa i wtedy najwyżej tam zadzwonie upewnić się czy to badanie jest w narkozie czy tez nie. Jeśli zrobią mu je tutaj to nie pojedziemy do CZD, bo tu mamy bliżej. Jeśli chodzi o termin, to mówiła, że to nie będzie od razu, ale postarają się załatwić jak najszybciej :-)
  • annia.m 05.10.11, 13:05
    O matko, to rzeczywiście pomocna ta pani. Super, że są i tacy lekarze. Z tym skupieniem wzroku igorka, to wiesz, nie jest tak, że on patrzy i oczka mu nie drgają czy latają. W naszym przypadku chodzi o to, że był czas że on nie patrzyl na nic konkretnie, np. na nasze twarze, ani nie wodził za poruszającymi sie przedmiotami, a teraz patrzy, ale oczka mu i tak latają. U nas był strach, że on w ogóle nie będzie widział, więc w sumie sam oczopląs to pikuś, bo wtedy naszym marzeniem było, żeby nadszedł taki czas, że zobaczy twarze swoich najbliższych...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka