Dodaj do ulubionych

Zaćma jednostronna POMOCY - POZNAŃ

27.11.12, 10:51
Witam
Tydzień temu dowiedziałam się, że mój synek, który ma 6 tygodni ma zaćmę wrodzoną jednostronną. Jestem załamana. Obecnie czekam na wizytę u okulisty w Warszawie i mam nadzieję, że doczekam się jakiś optymistycznych wiadomości. Jeżeli znajdziecie Państwo chwilę czasu to chętnie wysłucham Waszego zdania na temat tej choroby. Jesteście bogaci w doświadczenia, może podacie mi jakieś cenne wskazówki i wyślecie mi małą nadzieję, bo obecnie jestem kłębkiem nerwów. Chętnie porozmawiam z ludźmi z Poznania , którzy maja podobny problem i podpowiedzą , gdzie szukać pomocy i wsparcia w Poznaniu.
Pozdrawiam
Kinga
kinia-80@tlen.pl
Edytor zaawansowany
  • malysiun 27.11.12, 11:48
    Jak każdy z nas, na tym forum, wiem co teraz czujesz... i myślę że każdy z nas Ci może potwierdzić że choć na razie w to nie wierzysz wszystko wróci do normalności, naszej forumowej normalności ale zawsze jakiejś ;)
    Mój syn miał Przetrwałe ciało szkliste w wyniku czego też i zaćmę - trzeba było 'pogrzebać' bardziej w oku ale po operacji jest tak jak po zaćmie jednoocznej - też ma usuniętą soczewkę i nosi sztuczną - nagałkową. Wiele rzeczy mnie przerażało na początku. Najbardziej chyba ta soczewka. Dziś po ponad roku od diagnozy (wtedy też miał 6 tyg, operowany był jak miał 10 tygodni, wczoraj minął rok od operacji) jest dużo łatwiej, soczewkę zakładam/ściągam bez problemu (czasem łatwiej mi włożyć soczewkę niż ubrać mu pampersa czy bluzeczkę) mały rehabilituje oczko poprzez zaklejanie zdrowego - świetnie sobie radzi, bawi się, wspina się gdzie może i jest prawdziwym małym rozrabiakom... oczywiście mamy gorsze dni, mam dni gdzie chodzę wściekła, że jest tak a nie inaczej, ale przeważają te dni normalne.. byliśmy na wakacjach na kempingu, młody szalał w morzu wszystko było tak, jakby było gdyby nie urodził się z wadą. Nie chcę tak różowo tego opisywać bo te soczewki, plastry, codzienna rehabilitacja, wizyty u okulistów i wkładanie całego serca żeby mały miał jak najlepsze szanse na lepszy wzrok jest trudne, ale jak stanie się to codziennością to będzie duuużo łatwiej.
    Teraz u Was jest chaos, mętlik w głowie, złość i jedna wielka niepewność... ale będzie dobrze. Głowa do góry. Tu na forum możesz znaleźć dużo informacji o lekarzach oraz codziennych naszych problemach, więc nawet jak coś wydaje ci się "głupie", albo chcesz sobie po prostu ponarzekać to pisz! nie ma głupich pytań, a razem nam jest dużo łatwiej. Już kiedyś zastanawiałam się że gdyby nie internet i to forum to bym czasem zwariowała, zwłaszcza na początku naszej drogi...
    Są też osoby z Poznania z tego co się orientuję więc pewnie się też odezwą. Ja jestem z Krakowa więc tu nie pomogę. Jakby coś to jest mój mail malysiunia@gmail.com POZDRAWIAM!!
    Marysia
  • kinia-80 06.12.12, 11:20
    Dziękujemy za miłe słowa obecnie czekamy na termin operacji. Jestem dobrej myśli, mały jest silny, ładnie przybiera i rozwija się więc wierzę,że z oczkiem też da radę. A co u Was? Pozdrawiamy.
  • malysiun 06.12.12, 12:20
    Pozytywne nastawienie to PODSTAWA ;) i Tobie i małemu będzie lżej. Nasze dzieciaki się bardzo ładnie rozwijają; może na początku przez chwilę ruchowo są w plecy po operacji, bo nie wolno ich kłaść na brzuch ale chwilę potem wszystko nadrabiają. Powiem Ci, że mój syn (15 mies.) jest skubaniec bardziej sprawny i ruchliwy niż moja córka jak była w jego wieku a ona nie ma żadnych problemów ze wzrokiem. Czasem się śmiejemy że gdyby nie to jego oko to by już po suficie chodził i na lampie się wieszał. Na razie wychodzi na stół, parapet i wszędzie gdzie się da, byle wyżej. a wszystko z zaklejonym zdrowym okiem ;) To chyba kwestia charakteru, ale widzę że oko tu nie przeszkadza więc jeszcze się za synkiem swoje nabiegasz ;) Dziś był Mikołaj, ale okazało się i tak najfajniejsza jest metalowa łyżka cedzakowa którą można walić po podłodze - pozdrawiamy naszą sąsiadkę z dołu ;) A z oczkiem Twój synek da radę, nie ma wyjścia !! Ważne że już trochę się w myślach poukładało a teraz będzie tylko lepiej!
    pozdrawiam,
    M.
  • kinia-80 07.12.12, 14:54
    Dziękuję. Z dnia na dzień jest lepiej mimo,że czekamy na termin operacji potrafimy cieszyć się każdym dniem. Mój mały jest bardzo aktywny i charakterny no i silny z niego chłopak ja na dwa miesiące. Na pewno damy radę nie widzę innej opcji.
    Pozdrawiamy
  • mamakrzysia08 27.11.12, 12:34
    Masz dużo szczęścia w nieszczęściu, że zaćma została tak wcześnie wykryta. Szybko podjęta rehabilitacja da Twojemu synkowi szanse na dobre widzenie. To tak na pocieszenie. Wielu z nas (w tym my) dowiedziało się o zaćmie w wieku kilku miesięcy i o tyle byliśmy na początku w plecy z rehabilitacją.

    A teraz praktycznie: dobrze jest potwierdzić diagnozę u dobrego lekarza. Trzeba też stwierdzić czy zaćma jest do operacji, bo jest całkowita czy prawie całkowita czy też można operacji nie robić, bo jest tylko częściowa i oko pracuje (rzadkie przypadki ale się zdarzają, na forum jest co najmniej jedno takie dziecko). Potem musisz wybrać miejsce operacji, przeżyć operację, znaleźć dobrego lekarza od soczewek, nauczyć się żyć z soczewkami i z plasterkami na zdrowym oku i kontrolować oko u dobrego okulisty. Warto też rozważyć złożenie wniosku o stwierdzenie niepełnosprawności, to otwiera drzwi do bezpłatnych zajęć z wczesnego wspomagania rozwoju itp., a także pozwala na uzyskanie zasiłku pielęgnacyjnego (ponad 130 czy 150 złotych miesięcznie), a jeżeli nie pracujesz, to także drugiego świadczenia, nazwy którego nie pamiętam (koło 500 zł miesięcznie). Pieniądze na pewno się przydadzą na lekarzy i na soczewki. To tak w dużym skrócie.

    Poczytaj forum, jest ono bezcenną kopalnią wiedzy o lekarzach, rehabilitacji, operacjach, problemach ale też o sukcesach. A potem pytaj ile wlezie. Każdy z nas przechodził przez ten etap, więc doskonale Cię rozumiemy, podtrzymamy na duchu i nakrzyczymy, jak będziesz chciała się poddać. Jest sporo osób z Poznania, pewnie się w ciągu kilku dni odezwą. My jesteśmy z Warszawy, więc w kwestii poznańskich lekarzy nie pomożemy. Ale możemy na pocieszenie i zachętę napisać, że Krzysiek (zaćma wykryta w wieku 6 miesięcy, operowany w ósmym miesiącu) ma około 80% widzenia w oku po zaćmie, a zakładanie i zdejmowanie soczewki plasterka jest dla niego tak naturalne, jak mycie zębów. To brzmi optymistycznie, prawda? Wiem, że teraz to pewnie mało pocieszające, bo pamiętam jak kilka dni po diagnozie musiałam zatrzymać samochód na poboczu, jak zalałam się łzami z żalu nad tą cholerną zaćmą ale jak skoncentrujesz się na zdobywaniu wiedzy i rehabilitacji, to nie będziesz miała czasu na załamywanie się. Czytaj, co się da. Pytaj, ile się da. Będzie Ci łatwiej zadawać pytania lekarzom. Masz o co walczyć.

    Pozdrawiam,

    mama Krzysia
  • kinia-80 27.11.12, 14:46
    DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA MIŁE SŁOWA I RADY JEST MI LEPIEJ.
    Mamo Krzysia wybieram się do Warszawy do profesora Prosta, może znaszj akiś jakiś tani nocleg w dzielnicy Anin.
    Pozdrawiam
  • mamakrzysia08 27.11.12, 17:07
    Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, bo będąc z Warszawy nigdy nie potrzebowałam takiej informacji. Zaraz obok Anina jest Międzylesie i CZD ma hotel (www.patron.waw.pl/cennik), wiem że dużo rodziców korzystało. Jeżeli będziecie samochodem, to to jest rzut beretem, a konkretnie 4 kilometry, a jeżeli pociągiem, to daj jeszcze znać, to sprawdzę Ci autobusy, bo pewnie będzie mi łatwiej zlokalizować przystanki.

    Pozdrawiam,

    mama Krzysia
  • kinia-80 27.11.12, 20:24
    Jestem ciekawa czy taka operacja boli dziecko. Jak czuje się dziecko po niej czy spi czy płacze i trzeba mu podać leki przeciwbólowe. I co z oczkiem po operacji? Jest zalane krwią, opuchnięte.
    Dziękuje bardzo za namiary.
  • tata_gabrysi 27.11.12, 20:56
    Operacja nie boli bo jest wykonywana w pełnej narkozie. Nasza Córka (operacje w czwartym miesiącu życia) po wybudzeniu z narkozy płakała bardzo przez jakieś 20 minut po czym usnęła przy piersi i zarówno po pierwszej jak i drugiej operacji spała bez przerwy przez 6h, później nie było u niej widać dyskomfortu z powodu operacji, nie sięgała rączką do operowanego oka. Podaje się przeciwbólowo paracetamol w czopkach, podawaliśmy jeszcze dzień po operacji. Oczka u nas nie były opuchnięte, nie były też zalane krwią (w sumie to byłem zaskoczony, że tak dobrze to wygląda kilkanaście godzin po operacji). Jedyny ślad po zdjęciu opatrunku to dwa nacięcia przy tęczówce, przez które były wprowadzone narzędzia chirurgiczne. Przez kilka/kilkanaście dni po operacji kropiliśmy oczka antybiotykiem oraz kroplami na rozszerzenie źrenic.

    Pozdr.,
    Tata Gabrysi
  • mamakrzysia08 27.11.12, 23:59
    Witaj,

    Napisałam długiego posta i laptop mi padł. :-( Spróbuję odtworzyć.

    Tak, jak u Gabrysi, Krzyś po operacji trochę popłakiwał ale krótko, nic go raczej nie bolało. Oko z daleka wyglądało zupełnie normalnie, z bliska było widać, gdzie były cięcia. Zero opuchlizny. Też dużo i długo spał. Miał małe zrosty po operacji ale rozpuściły się pod wpływem kropelek zapuszczanych przez jakiś czas po wyjściu ze szpitala (chyba tydzień, może 10 dni). Drugiego dnia po operacji wyjął sobie wenflon, więc już nie dostawał ani antybiotyków, ani środków przeciwbólowych, chyba raz mu dałam paracetamol. W CZD, gdzie był operowany, po operacji zostaje się minimum 4 dni (tak przynajmniej było 4 lata temu).

    Pielęgniarka podpowiedziała nam żeby się podpytać anestezjologa o czopek działający na zasadzie głupiego Jasia, Krzyś dostał takiego przed zjechaniem na salę operacyjną i jak go zabierali, był uchachany i wyglądał jakby był nieźle pod wpływem. Podpytaj anestezjologa ale coś mi się wydaje, że podanie tego środka zależy też od wagi, więc przy dwumiesięcznym dziecku tu może być problem.

    Chyba we wszystkich miejscach teraz przynajmniej jeden rodzic może być na sali wybudzeń i czekać aż dziecko się wybudzi.

    W CZD dzieci na piersi dostają mleko w zasadzie zaraz po operacji, te butelkowe muszą czekać godzinę czy dwie (nie pamiętam). Nie wiem jak u profesora. I ten płacz po u Krzysia, który już wtedy był na butelce, był chyba bardziej z głodu niż bólu czy dyskomfortu.

    Już w bardziej świadomym życiu Krzysiek miał dwie operacje zeza i za pierwszym razem nic go na pewno nie nie bolało i nie spuchło, za drugim razem spuchło ale również nie bolało. Teściowa miała witrektomię i też nic nie bolało, więc chyba operacje na oku po prostu nie bolą, ewentualnie mogą ciągnąc szwy ale to chyba bardziej przy operacjach zezowych, a nie zaćmowych.

    Przygotuj się psychicznie na to, że u małych dzieci wenflon zakłada się najczęściej do żyły na główce. Wygląda to na początku lekko makabrycznie ale podobno u bardzo małych dzieci żyły na główce są dużo lepsze do wkłuć niż te na rączkach i nóżkach. Nie przestrasz się więc, jak zobaczysz taki wenflon w główce, to nie znaczy, że coś było nie tak, po prostu taka procedura. Także na sali wybudzeń, dziecko jeszcze z maseczką do oddychania i podłączone do aparatury wygląda tak, że można zawału dostać. Po trzech operacjach nie bardzo mogę się do tego przyzwyczaić, a jestem" z tych twardych", no i Krzysiek przy pierwszej operacji miał 7,5 miesiąca, anie 2 miesiące.

    Jak się zdecydujesz, gdzie będziecie się operować, podpytaj na forum o praktyczne kwestie osoby, które się niedawno w danym miejscu operowały, na pewno dostaniesz sporo rad.

    Pozdrawiam,

    mama Krzysia
  • tata_gabrysi 27.11.12, 18:19
    Cześć,

    Mamy z forum napisały Ci już wiele krzepiących słów więc ja od siebie dodam tylko, że w całej tej sytuacji to bardzo dobrze, że masz wykrytą zaćmę już w szóstym tygodniu i doskonale, że wybierasz się skonsultować synka u prof. M. Prosta. Poczytaj to forum, aby przygotować się odpowiednio do zadania pytań profesorowi, jeśli potrzebujesz wyjaśnień pisz, pomożemy w miarę możliwości. Przygotuj się na to, że podczas wizyty kiedy profesor będzie wykonywał badania dziecko będzie wrzeszczało, płakało i zaciskało powiekę, którą profesor otworzy "na siłę" - wiedz natomiast, że same badania dziecka nie bolą, a reakcja to naturalny odruch na "grzebanie" w oku. Bądź przygotowana, że jeśli Wasza zaćma kwalifikuje się do natychmiastowej operacji (jest całkowita, ograniczająca widzenie) to już na wizycie dostaniesz propozycję wyznaczenia jej terminu jeśli zdecydujesz się na operację wykonywaną prywatnie przez profesora. Może zaćma jest częściowa i nie wpływa w tym momencie na widzenie, a wtedy nie ma mowy o operacji i oczko trzeba będzie poddać okresowej kontroli - tego Wam z całego serca życzę.

    Zatem czytaj, pytaj i na wypadek ewentualnej operacji przygotuj się do podjęcia decyzji gdzie operować - bo w takim przypadku kwestia czy operować nie podlega dyskusji - trzeba, jak najszybciej bo każdy dzień jest ważny.

    tutaj jest nasz wątek na forum (szczególnie wpisy z początku naszej drogi mogą być pomocne): forum.gazeta.pl/forum/w,37296,132559087,132559087,Zacma_calkowita_przyczyny_i_powiazania.html

    Głowa do góry!

    Pozdrawiam,
    Tata Gabrysi
  • kinia-80 28.11.12, 11:22
    Tato Garbrysi
    Dziękuję za ciepłe słowa i cenne wskazówki.
  • ujutno 27.11.12, 18:47
    Witaj!
    Ja jestem mamą Lili, która obecnie ma 1,5 roku. Lila ma PHPV oka prawego co jest równoznaczne zaćmie po operacji i w trakcie rehabilitacji.
    Forumowicze już na pewno zdążyli podnieść Cię na duchu. Bardzo cieszę się, że tu trafiłaś!

    Ja również jestem z Poznania. Jeśli chciałabyś spotkać się, porozmawiać... Myślę, że to całkiem dobry pomysł:) ujutno@gmail.com

    p.s. My też leczymy Lile u prof. Prosta. Mogę podzielić się z Tobą doświadczeniami.

    Pozdrawiam
    Dorota
  • kinia-80 27.11.12, 20:35
    HEJ
    Bardzo chętnie porozmawiam i dowiem się czegoś więcej. I jak operacja u profesora? Jesteś zadowolona? A co z soczewkami? Kto zajmuje się Twoim dzieckiem jeśli chodzi o soczewki? Kiedy Twoja córcia miała operacje - w jakim wieku i jakie są efekty operacji. Czy da się z tym wszystkim normalnie żyć?
    Pozdrawiamy
  • ujutno 27.11.12, 20:53
    Odezwij się do mnie na maila. Myślę, że powinnyśmy przejść na kontakt telefoniczny. Skontaktujmy się jutro:)
    Wszystko Tobie opowiem.
  • 25lenka 06.12.12, 14:27
    Kinia tu dzięki rodzice innych dzieci proponowali mi wcześniejszy termin do Dr.Prosta ale nam się udało bez żadnego ale dostać do Dr.Kanigowskiej w CZD która jak przyjechałam bez zapowiedzi przyjęła nas jak najbardziej beż żadnego ale.Nam dała tyle serca i troski a mało takich lekarzy się trafia.Jeśli byście mieli możliwość to Dr.Kanigowska przyjmuje w poradni zawsze we wtorki tak koło 10,na pewno z kwitkiem by Was nie odesłała.Nas nie było stać zapłacić 6 tys. za operacje Lenki.Ona ma 4 choroby zaćma(już zoperowana)PHPV, małoocze i do tego doszedł zez.
    U Prosta wizyta kosztuje 350zł, nie mam pojęcia ile by wziął od nas za usuniecie dodatkowo zrostów w tym oku ale i tak to było dla nas za duża kwota.Co do soczewek to Prosta żona robi ale nawet w szpitalu mówili by u niej nie robić bo źle dobiera,my jak co to będziemy jechać do Wrocławia tam super dobierają no i koszt mniejszy bo 400zł(wizyta 250zł) a nie 1000zł(wizyta 350zł)>Co do operacji u Prosta u niego wracasz do domku tego samego dnia a w CZD do 7dni przebywasz my wróciliśmy po 5 od dnia operacji.Plusy są takie że dziecko dostaje antybiotyk by nic się nie działo po operacji i krople co 2h i 4h.Powiem tak nie żałuje bo nasza Lenka trafiła w super ręce,pielęgniarki nie które wkurzają ale widząc efekt operacji i to że nasza Lenka Widzi na te oczko nic się nie liczy(ja musiałam zostawić rodzicom na tydzień czasu 2 córki 9 i 2 latkę)Też byłam załamana jak i Ty,płakałam co dziennie nawet siebie obwiniałam ze coś źle zrobiłam że Lenkę to spotkało itp.Ale to nie było sensu,więc zaczęła się walka o jej oczko bo jest sporo mniejsze od tego zdrowego.Ja zauważyłam zaćmę jak miała tydzień nie cały przy karmieniu jej i szybka reakcja a potem wiadomość ze oprócz zaćmy ma też PHPV i szukanie wszędzie informacji.Tu na tym forum wspierali mnie i doradzali mi co mam robić i jak postępować.Teraz czeka nas długa rehabilitacja już tyle wyliczałam. że teraz musi być już lepiej
  • tata_gabrysi 06.12.12, 17:23
    Cześć,

    Doprecyzuję kilka kwestii:

    1. Prof. Prost nie pobiera dodatkowych opłat za usunięcie zrostów czy też przeprowadzane podczas usunięcia zaćmy witrektomie. Cena operacji widnieje na stronie Enelmedu i nie zmienia się w trakcie trwania operacji.

    2. Wizyta u dr Oleszczyńskiej-Prost nie kosztuje 350zł, a 250zł

    3. Soczewka od dr Oleszczyńskiej-Prost nie kosztuje 1000zł, a 700zł lub 900zł jeśli jest to soczewka toryczna w przypadku astygmatyzmu

    4. W przypadku chirurgii jednego dnia stosowanej przez prof. Prosta dziecko również otrzymuje antybiotyk i krople na poszerzenie źrenicy zakrapiane przez kilkanaście dni co kilka godzin przez rodzica w domu

    5. Dr Oleszczyńska-Prost nie dobiera soczewek źle co do zasady. Nasza Córka jest przykładem na to, że p. dr dobrała soczewki dobrze (na pewno co do keratometrii bo to jestem stanie ocenić na podstawie ich użytkowania). Oczywiście gwoli ścisłości jest na tym forum grono rodziców niezadowolonych z efektów pracy Pani dr - nie należy jednak generalizować.

    W chorobie naszych dzieci operacja gdzie jej powodzenie jest podstawą to początek drogi. Później czeka nas cała masa przeciwności do pokonania, lekarzy, terapeutów do odwiedzenia. Nie ma sytuacji zero-jedynkowych, nie jest tak, że jeden lekarz jest dobry, a drugi zły, jedna metoda zła, a druga dobra. My rodzice musimy stosować zasadę "chłodnej głowy", wiedzieć jak najwięcej i podejmować jak najlepsze, świadome wybory dla naszych dzieci.

    Pozdrawiam,
    Tata Gabrysi
  • rena_ta_s 07.12.12, 11:02
    Zgodzę się z Tatą Gabrysi, nie powinni mówić w CZD że dr. Prost źle dobiera, szczególnie że sami tego nie robią. Do dr. Prost trafiają zwykle najmłodsi pacjenci, zaraz po zabiegach, którym oczy zmieniają się z tygodnia na tydzień. Wiem z doświadczenia że soczewka dla kilkumiesięcznego dziecka zwykle jest najpierw miesiąc za luźna, lata po oku, później 2 miesiące jest ok a później zaczyna wyskakiwać robiąc się za mała. Myślę że raz że choćby z powodu oczekiwania na zrobienie nie można robić takich soczewek "na styk" bo byśmy musieli je zmieniać co 2 miesiące. Inna sprawa ze takie maluchy jakimi zajmuje się doktor Prost nie współpracują i nie potrafią soczewek nosić. Łatwo się wówczas zrazić do lekarza.
    Co do ceny to fakt, wysokie ale myślę że to skutek współpracy tylko z jednym, sprawdzonym dla siebie dostawcą bo wszyscy lekarze współpracujący z tą firmą maja podobne ceny.
    Myślę, że może ta Pani doktor nie dostanie nigdy orderu za sympatyczność i współpracę z rodzicami ale nie można jej braku wiedzy zarzucać czy niestaranności w leczeniu.

    Trzeba pamiętać że małżeństwo to było pionierami, łamało stereotypy leczenia i z pewnością nie boi się wyzwań i próby leczenia przypadków beznadziejnych.

    Moją ulubienicą nie jest z pewnością ale cieszę się mimo wszystko że była, że się nad nami nie roztkliwiała, że dała zawsze na wizycie takiego kopa w tyłek na zapęd że człowiek miał nastawienia "ja ci pokażę", "dam radę, bez łaski";)) Z czasem żale mijają.
    Później już jest tylko milej, sympatyczniej i taniej. Dziecko coraz większe, soczewki coraz rzadziej trzeba zmieniać, nabiera się dystansu i wiedzy.
  • 25lenka 07.12.12, 12:45
    Z góry przepraszam bo nie chciałam nikogo urazić :( Ja tylko napisałam to co mówili w CZD że ciężko jest z tym by Pani Dr. dobrała dobre soczewki.Renatka piszesz ze nie jest zbyt miła ale to też tyczy się jeśli chodzi o dr.Hautz jest nie przyjemy ale wie co robi.Co do antybiotyków po operacji to nie wiedziałam że Dr.Prost podaje je,my je mieliśmy zaraz po operacji i do wyjścia aż,krople mamy też(steryd) i na rozszerzenie źrenicy.
    Więc jeszcze raz z góry przepraszam bo nie chciałam nikogo urazić.
  • malysiun 07.12.12, 13:18
    Koszt całej operacji phpv w enelmedzie u profesora to 4000 i 790 za anestezjologa i ani grosza więcej. tak płaciliśmy rok temu. a antybiotyk (tobradex) podawałam przez pierwsze 2 tygodnie chyba 5 razy dziennie i tropicamid 3 razy dziennie więc był męczony...
    z panią doktor Oleszczyńską nie mieliśmy żadnych przejść chyba trafialiśmy na dobre dni, choć głównie ze względu na odległość i problemy z teminami (mały miał zapalenie oskrzeli i nie udało się ustalić terminu po odwołaniu wizyty...) jesteśmy teraz w Katowicach u Jaworskiego. Oczywiście w CZD nie powinni tak mówić skoro sami się na tym nie znają i nie dobierają soczewek i to niestety świadczy o tych lekarzach co to mówią nie najlepiej; delikatnie mówiąc. Co innego gdyby sami byli mega specjalistami w zakresie... pozdrawiam serdecznie, trzymajcie się dzielnie :)
  • 25lenka 07.12.12, 13:22
    To nie mówili lekarza!!! tylko pielęgniarki do koleżanki której córka była operowana na zaćmę jednooczną.
  • kinia-80 07.12.12, 15:00
    Każde informacje są dla mnie ważne. Na pewno podejdę do nich z dużym rozsądkiem.
    Pozdrawiam.
  • kinia-80 07.12.12, 14:58
    Dzięki za informacje. Pozdrawiamy.
  • tata_gabrysi 07.12.12, 14:57
    :), mnie na pewno nie uraziłaś, odpisałem na Twojego posta co by informacje na tym forum były precyzyjne i w miarę możliwości obiektywne.

    Pozdr.,
    T.
  • kinia-80 07.12.12, 14:57
    Dziękuję za wyjaśnienia i ważne informacje na pewno Twoje doświadczenie i wiedza przyda mi się. I co tam u Was dobrego? Był Mikołaj?
    Pozdrawiamy
  • kinia-80 23.12.12, 17:46
    CUDOWNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA,
    RODZINNEGO CIEPŁA I WIELKIEJ MIŁOŚCI,
    ŚWIĄT DAJĄCYCH RADOŚĆ I ODPOCZYNEK
    ORAZ NADZIEJĘ I WIARĘ, ŻE NOWY ROK BĘDZIE SZCZĘŚLIWY.
    ŻYCZY KINGA, MICHAŁ I STASIU.

    P.S. Operacja Stasia w styczniu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka