Dodaj do ulubionych

Do rodziców dzieci z soczewkami

30.11.13, 19:34
Wiem, że początki są trudne, ale jak radzić sobie z poczuciem winy ?
Dziś przeżyliśmy pierwszy dzień z soczewkami. W pewnym momencie synek potarł oczko i soczewka wsuneła się pod dolną powiekę. Musieliśmy na żywca wyjąć soczewkę i wsadzić ją na nowo. Każdy z Was na pewno zna ten przeraźliwy płacz własnego dziecka przy zakładaniu soczewki, to zaciskanie oczek i wyciąganie rączek, żeby tylko mama i tata przestali.
Wyjęłam soczewki na śpiocha. Jutro ciąg dalszy.

Czuję się jak wyrodna matka...
Edytor zaawansowany
  • rodzice_karola 01.12.13, 17:57
    Nie jesteś wyrodną matka ! Robisz wszystko by pomóc swojemu dziecku. Każdy z nas rodziców to przechodzi, wiele razy wydaje nam sie że nasze dziecko nas kiedyś znienawidzi. Zawsze przychodzi taki "słabszy" dzień, ale kiedy zobaczycie efekty waszego wysiłku i pracy to naprawdę warto :-) Musisz uwierzyć że kiedyś to minie i będzie łatwiej; trzeba sobie i dziecku tłumaczyć że to dla jego dobra. My nie mamy może zbyt długiego doświadczenia, bo nasz synek ma 8 miesięcy, ale wiem że warto sie poświecić i walczyć o dobry wzrok własnego dziecka, by kiedyś móc sobie samemu powiedzieć - "zrobiłam/em wszystko co tylko można było zrobić". Życzę dużo sił, wytrwałości i cierpliwości.
  • monia0684 01.12.13, 21:22
    NasZa mała ma 14 miesięcy soczewkujemy ja od 5 miesięcy lewe i prawe oko i powiem tak codziennie rano i wieczorem jest pół minuty płaczu przy zakładaniu i zdejmowaniu,tez mamy wyrzuty sumienia tym bardziej ze maź ja zawsze trzyma na sile a ja wkładam i wyjmuje,ale wiem ze to jest dla jej dobra i pocieszał sie tym ze jak juz będzie miala3,4 latka to juz będzie na tyle duża i zrozumie sama ze to jest dla jej dobra i położy sie sama na kanapie otworzy oko a ja bez pomocy i bez krzyków zdejmie lub włożę soczewke,wiec głowa do góry,im dalej to juz będzie tylko lepiej:) przynajmniej mam taka nadzieje:)
  • kosmoss100 03.12.13, 14:32
    Witam,
    rozumiem, każdy dzien jest wyzwaniem. Dziś też mi było ciężko opanować 4miesiecznego syna bo maz na delegacji I ewidentnie brakowało mi jednej ręki. Nie mam prawa się wymadrzac, ale może trudno w to uwierzyć ale u nas nie ma jakiegoś horroru z soczewkami. Jak syn ciągnie mleko wtedy koncentruje się na tej czynności a wtedy maz szybcoutko zakłada (wyznajemy zasadę żeby nie zakładać na spiocha), może warto żebyście poprobowali I znaleźli najbardziej konfortowa sytuację dla dziecka. Jak mleko I ssanie nie działa, odkryliśmy ze na przewijakiem kiedy zmieniamy pieluche, Młody wtedy szczesliwy, zapalamy wesoła lampke, wtedy on się zaczyna nią interesować, szeroko otwiera oczko I to jest ten moment. Muszę tu pochwalić mojego męża - czasem udaje mu się nałożyć soczewke jedną ręką bo w drugiej trzyma nad Małym owa lampke.Poprobujcie proszę, jeśli malenstwo wpada w histerię trzeba odstąpić, nie robic na sile, przytulić do klatki piersiowej... Choc wiem nie zawsze jest na to wszystko czas rankiem kiedy jesteśmy w pośpiechu. Mam nadzieję ze nie urazilam Pani I ze się zbytnio nie wymadrzam. A można wiedzieć skąd macie soczewki, z jakiego źródła?
    Pozdrawiam, wysyłając wiele pozytywnej energii
  • ujutno 03.12.13, 18:25
    Poczucie winy wkrótce ustąpi miejsca mobilizacji. Zobaczysz.
    Nawet nie wiesz ile jesteś w stanie znieść, czego się nauczyć by pomóc swojemu dziecku. Satysfakcja jaką będziesz mieć za 2, 3 lata jest nie do opisania.

    Sposób na zakładanie, zdejmowanie i przesuwanie soczewki to sprawa absolutnie indywidualna. Nie ma dwóch takich samych przypadków. Ja nasz pierwszy dzień z soczewką tez pamiętam bardzo dobrze, jednocześnie dobrze go nie wspominam. Zdejmowałam córce soczewkę 40 minut (z przerwami w operacji). Myślałam, że to żart, że to niemożliwe, że moje dziecko będzie znerwicowane i sfrustrowane.
    Nie jest tak. Lila jest fantastyczną dziewczynką.

    Już niebawem będziesz specjalistą w zakładaniu, zdejmowaniu i pielęgnacji soczewek kontaktowych. To pewne.
  • misiu.stefan 03.12.13, 22:17
    Dziękuję za Wasze wsparcie.
    Soczewki mamy od dr Oleszczyńskiej-Prost.

    Czy to normalne, że soczewki jakby ,,pływają'' po oku?
  • kosmoss100 03.12.13, 22:37
    Hm. jakbym słyszała o naszych doświadczeniach na początku z soczewkami, dlatego spytałam skąd sa soczewki. My też tam poszliśmy w ciemno...soczewki plywaly, rzadko kiedy były na zrenicy (a tylko wtedy przebiega faktycznie rehab oka). Koszmar, a do tego oczka ciągle lzawily a syn pocieral oczka. Dlaczego?.jak się okazało, nie tylko moce soczewek były źle dobrane AlLE też krzywizna, były zbyt strome I urazaly wrażliwa rogowke.nie muszę mówić ze syn bronił się przed ich zakladaniem jak mógł. Temat jest bardzo obszerny.wszystko się poprawiło kiedy zamowilismy oryginalne soczewki w katowicach. Prosze wybaczyć, go długa historia, nie mam dziś możliwości opisać Pani naszej długiej historii, co ważniejsze NIE lansuje tu żadnego z lekarzy czy producentów soczewek. Chce jedynie przestrzec przed używaniem soczewek polskich producentów, które nam zaoferowała dr z Warszawy.......! Opatrzność nad nami czuwala, zareagowalismy na czas, syn nosi teraz oryginalne najlepsze jakościowo dostępne soczewki NIE polskie i wiem że to brzmi podejrzanie ale jest rewelacyjnie. Soczewki nie pływają, nie zsuwaja sie i nie spadają....każdego dnia dziekuje Bogu że te warszawskie były tak źle że szybko to wychwycilismy i teraz faktycznie oczka są rehabilitowane bo soczewki są na miejscu cały czas, Mały do rze sie rozwiną a terapeutów widzenia dr Walkiewicz, kt odwiedza nas, chwali postępy każdego tygodnia....jeśli chciałaby Pani porozmawiać, proszę o kontakt. Proszę tylko przypomnieć sobie co było mówione podczas wizyty dobierania soczewek w warszawie. Jakiej marki wg pani dr macie Państwo soczewki........
  • tata_gabrysi 03.12.13, 23:39
    Witam,

    Ws. poczucia winy na początku soczewkowania wyczerpująco i trafnie napisała już ujutno. Dodam, że kluczem do sukcesu jest technika. Kiedy dziecko nie współpracuje i protestuje najważniejszym jest doskonalenie techniki tak, aby zminimalizować czas zakładania/zdejmowanie szkiełek. Doskonalenie techniki to szukanie jak najlepszej metody i nie powtarzanie nieudanych prób kiedy lament dziecka i roztrzęsienie rodzica rośnie z każdą próbą, a chłodna analiza co robimy dobrze/źle i co można zmienić/poprawić żeby być bardziej skutecznym i precyzyjnym.

    Nie jest normalnym, że soczewka nagminnie zsuwa się ze źrenicy co może świadczyć o błędnie dobranej karatometrii (geometrii soczewki). Normalnym jest natomiast, że soczewka "pływa" w obrębie źrenicy gdyż nie jest ona przytwierdzona na stałe, a pomiędzy soczewką, a rogówką tworzy się poduszka z płynu łzowego.

    Notoryczne zsuwanie się soczewki ze źrenicy, wypadania czy pocieranie oczka przez dziecko może świadczyć o błędnie dobranej keratometrii soczewki. Ostrożnie podchodziłbym natomiast do oceniania wpływu producenta soczewek na ich adaptację. Twarde, gazoprzepuszczalne soczewki kontaktowe to nie jest technologia kosmiczna i wykonuje się je z powodzeniem np. w USA, Szwajcarii, Niemczech czy Polsce. Na tym forum był przecież wątek dot. problemów z trwałością soczewek David Thomas produkowanych w UK i nie generalizowałbym że soczewki produkowane w jednym kraju są dobre, a w innym złe.

    Co do soczewek oferowanych przez dr Oleszczyńską-Prost to wyraziłem swoje wątpliwości co do zniknięcia strony firmy Lens-Serwis: forum.gazeta.pl/forum/w,37296,133728425,147094019,Lens_Serwis.html

    Pozdawiam,
    Tata Gabrysi
  • misiu.stefan 04.12.13, 19:49
    Niestety, nie wiem jakiej firmy mamy soczewki - dostałam oryginalne opakowania (poprosiłam o nie Panią doktor),ale jest na nich tylko informacja o mocy soczewek (parametry techniczne) ale nie ma producenta, żadnej nazwy czy logo. Nic.
  • kosmoss100 04.12.13, 22:05
    Witam,

    postaram sie krótko i obiektywnie opisać nasza przygodę z soczewkami. Nie będę przekonywać czy lansować nikogo i niczego. Ewentualne decyzje czy kroki dot Państwa dziecka musicie podjąć Państwo sami.

    Soczewki Warszawa
    - otrzymane 3 dni robocze po złożeniu zamówienia, na pierwszy rzut oka świetna wiadomości, jednak każdy kto choć trochę siedzi w temacie z(sama noszę soczewki od 18 lat) wie, ze termin realizacji soczewek RGP czyli twardych realizowanych na indywidualne zamowienie to min 3tyg. Wynika z tego, ze soczewki warszawskie nie są robione precyzyjnie pod konkretnego pacjenta i są zamawiane u lokalnego producenta w Polsce.
    - otrzymane soczewki zapakowane były w nie opisane balisty, nie zawierajace żadnych info ani na temat producenta ani parametrów, ani instrukcji obsługi czy pielęgnacji.....
    - po założeniu, soczewki notorycznie pływały poza źrenicami, bardzo często znikające to pod dolna to górna powieka. Ewidentnie sprawiały one synowi dyskomfort, bo był bardzo niespokojny, bronił sie co sił przed ich nakladaniem i pocieral oczka
    - cena pary soczewek polskiego producenta to 1400zl, duble czyli zapasowa para na okoliczność uszkodzenia czy zagubienia to kolejne 1400zl, koszt wizyty pomiarowej 350zl, koszt wizyty odbioru soczewek trwającej 8-9 min kolejne 350zl
    - już podczas wizyty pomiarowej, lekarka sugerowała potencjalną konieczność skorzystania przez syna z iniekcji z toksyny botulinowej.....

    Soczewki Katowice
    - soczewki otrzymane po 3tyg
    - otrzymane zapakowane w oryginalnym opakowaniu producenta, z zachowaniem wszelkich info zarówno dotyczących producenta, parametrów, jak i pielęgnacji. Każda soczewka pochodząca od oryginalnego, renomowanego producenta posiada indywidualny numer seryjny na obrzeżu widoczny pod mikroskopem
    - soczewki cały czas znajdują sie na właściwym miejscu, tj na źrenicach. Dosłownie żadnych problemów ze znikajacymi pod powiekami soczewkami, nawet po drzemce. Syn odczuwa mniejszy dyskomfort przy zakładaniu tych szkieł, a z pewnością przy ich noszenie odczuwa komfort bo zniknęło pobieranie, łzawienie i pojawianie sie ciemnej wydzieliny świadczącego o zbyt intensywnym ścierania sie nabłonka rogowki.
    - koszt pary 1500zl, koszt pary dubli przy jednoczesnym zamówieniu 750zl!!! Istnieje możliwość naprawy / przeszlifowania soczewk przy ewentualnych ich drobnych uszkodzeniach. Wizyta pomiarowa 200zl, wizyta odbiorcza - brak i jej i kosztu, lekarz był tak uprzejmy, ze po sprawdzeniu soczewek, sam nadal je pociągiem IC do nas do Warszawy bo jak on sam twierdzi "każdy dzień ma znaczenie", dodam tylko ze przelew należności za te soczewki został dokonany dopiero po fizycznym ich otrzymaniu 2 dni pózniej z racji trwającego w Polsce długiego weekendu.....

    Oczywiście na koniec dnia, każdy rodzic sam dokonuje wyborów, które wg niego są najlepsze dla jego dziecka. Dla nas wybór jest oczywisty.

    Pozdrawiam serdecznie
  • tata_gabrysi 04.12.13, 22:57
    Witam,

    Z perspektywy rodzica, który ma do czynienia z soczewkowaniem swojego dziecka od stosunkowo niedawna bo od niespełna dwóch lat, który w ramach swoich możliwości poznawczych próbował kwestie dot. soczewek RGP zgłębić nie mogę zgodzić się z częścią przedstawionych tez:

    1. Parametry RGP zawsze są indywidualne, a soczewki wykonywane są z dokładnością do 0,01mm promienia krzywizny soczewki. W przypadku soczewek RGP nie słyszałem, aby były one dostępne "z półki" jak to ma miejsce np., w przypadku soczewek miękkich o wysokich mocach o ograniczonej konfiguracji.

    2. Soczewki RGP zamawiane np. w USA są wykonywane i wysyłane w cyklu "next busssiness day" wobec czego nie widzę nic dziwnego w sytuacji kiedy soczewki, których pomiar i produkcja odbywa się w Warszawie, są gotowe w przeciągu 3 dni. Na parametry soczewek składają się dla soczewek sferycznych cztery parametry jak średnica, promień krzywizny, moc i materiał, z którego są wykonane. Sam proces produkcji to jak mniemam uruchomienie obrabiarki numerycznej o zadanych parametrach i kontrola jakości.

    3. Wobec kosztu soczewek RGP w USA na poziomie 50$ za szt. zarówno Warszawa, Katowice jak i Wrocław prezentują ten sam poziom narzutu gigantycznych marży o czym już na tym forum pisałem.

    Zgadzam się, że koszt wizyty u p. dr Oleszczyńskiej-Prost jest wysoki porównując go chociażby z kosztem konsultacji u prof. M. Prosta. Zgadzam się, że podejście p. dr do kwestii iniekcji toksyny botulinowej w zastosowaniu blokady oczopląsu jest kontrowersyjne i przeprowadziłem na ten temat swego czasu rozprawę na tym forum.

    Myślę, że odbiór naszych indywidualnych doświadczeń bywa często subiektywny i z formułowaniem daleko idących wniosków i generalizowaniem trzeba być niezwykle ostrożnym.

    Pozdr.,
    Tata Gabrysi
  • kosmoss100 05.12.13, 14:09
    Witam,

    Opis naszych doświadczeń jest w pełni obiektywny i nie ma znamion generalizowamia.
    Co więcej ewentualnie opinie, które sie przewijają nie są naszymi wymysłami czy tezami zmierzającymi do niesłusznej oceny kogokolwiek...

    Wybór producenta twardych soczewek dla naszego dziecka, skonsultowalismy z dwoma doświadczonymi kontaktologami w Polsce (jeden z nich to nasz wyjątkowo zaufany specjalista, wręcz przyjaciel rodziny) oraz jednym w specjalistycznej renomowanej klinice okulistycznej w Berlinie..... Na nasze otwarte pytanie jakiego producenta wybrać, kogo sie "trzymać", każdy z tych trzech specjalistów odpowiedział, żeby nie eksperymentować, nie kombinować, a trzymać sie sprawdzonych, renomowanych, znanych producentów. I proszę wybaczyć, ale tych wskazówek będziemy sie trzymać.

    Jeden z nich sam zasugerował w trakcie rozmowy, ze są producenci, którzy optymalizuja/ standaryzuja swoje produkty, co wg niego nie jest niczym złym ("geometrie oka u tak małych pacjentów można z łatwością wyliczyć i wystandaryzowac, ale wtedy mówi sie otwarcie pacjentowi, ze nie są to soczewki robione pod indywidualne zamowienie").

    Zazdrościmy z mezem tej pewności i nie ma w tym z naszej str cienia sarkazmu, ze soczewki KAŻDEGO producenta "... wykonywane są z dokładnością do 0,01mm promienia krzywizny soczewki". My takiej pewności nie mamy, szczególnie w przypadku podmiotów, które wypuszczają na rynek nieopisane, nienazwane produkty. Z podmiotami, z którymi co gorsza, ani nie można sie skontaktować, ani doczytać info dot produktów na str internetowej......

    Kwestie terminów realizacji tez konsultowalismy ze specjalistami. Z pewnością zawsze jest "przestrzeń" do optymalizacji procesów o jeden czy dwa dni, szczególnie w większych firmach, natomiast czas produkcji ma swoje uzasadnienie. Okazuje sie jednak, ze proces produkcyjny nie jest aż tak prosty, jak jest to sugerowane. Gdyby tak faktycznie było, w segmencie soczewek RGP mielibyśmy do czynienia ze znacznie liczniejsza konkurencja, bo nawet przy stosunkowo małym rynku, wysokość marz skusilaby wielu, a tak sie jednak nie dzieje....
    Dla nas najistotniejszym jest fakt, ze o ile samo naniesienie przez komputer parametrów rzeczywiście nie trwa długo, to kluczowe znaczenie dla jakości soczewki, ma materiał bazowy! I jak to powiedział jeden z kontaktologow "na przestrzeni lat, niewielu udało sie wypracować materiały i konstrukcje najwyższej klasy". Nie trudno sie domyslic, ze są to właśnie te duże podmioty, mające wieloletnie doswiadczenie, odpowiednie nakłady finansowe, specjalistow na pokładzie oraz dynamicznie działające działy R&D.

    Ani poziomu marz, ani wysokości kosztów wizyt nie komentowalismy w naszym wczorajszym wpisie, jedynie przedstawiliśmy fakty, stad tez nie ma konieczności zgadzania sie z nimi czy tez nie.

    Warto tez podkreślić, ze nie subiektywizujemy i nie generalizujmy, opisujemy jedynie nad wyraz obiektywnie nasze doświadczenia, i w Warszawie, i w Katowicach. Co więcej, nie mielibyśmy odwagi w tak mocny sposób negować wpisów innych rodziców...., pisząc opieramy sie na faktach, albo na opiniach w/w specjalistów.

    Pozdrawiamy

    Rodzice małego chłopca
  • tata_gabrysi 05.12.13, 14:55
    Witam,

    Każdy z rodziców wybiera jego zdaniem najlepszą drogę dla swojego dziecka. Jesteśmy tutaj po to żeby wymieniać się własnymi doświadczeniami. Zwracam tylko uwagę, że stawianie mocnych tez na podstawie swoich dobrych czy złych doświadczeń powinno być wyważone.

    Jeśli przestrzegacie rodziców na tym forum przed "używaniem soczewek polskich producentów" to ja się z Wami nie zgadzam i twierdzę, że to daleko idące wnioski wyciągnięte z Waszej przygody z soczewkami gdzie moim zdaniem mieliście źle dobraną keratometrię.

    Nie będę komentował wycieczek personalnych i manipulacji moich wypowiedzi, które są zawarte w Waszym wpisie bo to nie ani miejsce ku temu, ani też nie widzę w tym sensu.

    Pozdr.,
    T.

  • blumch 18.04.14, 11:57
    Kosmos100 cz\y mogę meila do Ciebie?
  • kosmoss100 18.04.14, 12:41
    Proszę aczts100@gmail.com
  • laz1971 27.09.14, 19:04

    Kochani rodzice, my pierwsze soczewki płaciliśmy u pani dr z Warszawy 1800 zł, potem u dr Szymanka trochę taniej. Obecnie sprowadza nam optyk te same!!!! z UK za 700 zł za dwie sztuki...Tylko trzeba znać już wymiary...czyli dobrze dobrane. Info na priv...
  • dankaps 09.10.14, 12:13
    Czy mogę prosić o namiar na optyka, potrzebuję soczewek dla mojego brzdąca danutapikul@tlen.pl
  • maria_mama_iguni 18.04.14, 12:44
    Witaj Ja każdego wieczoru czuję się tak podle jak tylko wyjmę córeczce soczewki z oczek.... i choć wiem że już do rana będzie spała, to i tak to okropne uczucie mnie nie opuszcza. Może kiedyś się z tego wyleczę, choć wątpię tego nie da się zapomnieć. Iga już przy pierwszym założeniu przy odbiorze soczewek miała przygodę z soczewką pod powieką, wtedy jedna z pielęgniarek czy jak tam się nazywają te panie co pracują z dr Jaworskim poruszała górną i dolną powieką i soczewka wskoczyła na miejsce. W domu też kilka razy nam się to stało i zrobiłam tak samo bez wyjmowania soczewki i ponownego nakładania. Czasami zdaży się że jedno oko założymy na śpiocha, a drugie już niestety się nie udaje, wtedy jest tak jak piszesz... potwornie, a ten płacz w uszach pozostaje na cały dzień, żadna przyjemność. Jedyne co to zaraz po założeniu przestaje płakać i tak mocno się wtuli we mnie jak kurczaczek mimo że przed chwilą byłam jej "oprawcą". Musimy być dzielni, to jest potrzebne do prawidłowej rehabilitacji i powrotu oczek do zdrowia. Pozdrawiam nie jesteście sami :)
  • 5karla 02.05.14, 14:23
    witam serdecznie:) Byłam ostatnio z córką u doktora w Katowicach i doktor polecił nam aby córka nosiła soczewki kontaktowe..Obecnie nosi okularki ma wade +8,5 i + 6,5..i Doktor sugerował ze w soczewkach będzie miała owiele lepsze widzenie niż w okularkach..I mam takie pyatanie jaką wade maja wasze dzieci ze nosza soczewki?Czy takie soczewki nie wypadają z oczka? córka będzie miała w wakacje 3 latka i później pójdzie do przedszkola od września i boje się troszkę o to ze nie będę miała pełnej kontroli nad soczewkami w jej oczkach..Jak to w ogóle wygląda cenowo ile takie soczewki kosztują? doktor mi powiedział ze od 700 zł ale nie zapytałam czy za pare czy za jedną soczewke..z góry dziekuje za odpowiedz:)
  • ujutno 02.05.14, 16:59
    Obawiam się, że to cena jednej soczewki kontaktowej.

    Forumowe dzieci mają wartości w zależności od dysfunkcji od +30 do +5 dptr.
    Znajdziesz też tu wiele przypadków przedszkolaków w soczewkach.

    Przede wszystkim ważne jest dlaczego doktor zalecił wam noszenie soczewek. Bo w dodatnich soczewkach o dużej mocy powstają aberracje. Co to znaczy? Twoja córka ogląda obraz jaki powstał po utworzeniu przez jej okulary. A ten obraz jest słabej jakości. Jest powiększony, ma błędy w odwzorowaniu obrazu jaki my widzimy. Ważne jest by w czasie kształtowania się widzenia (pierwsze 6 lat życia) na siatkówce oka powstawał obraz jak najlepszej jakości - ostrości, bo tylko taką ostrość jaką oferują jej okulary ona nauczy się widzieć. Zatem to ważne by spróbować z soczewkami.
    Jeśli córeczka nie śpi w ciągu dnia może porozmawiajcie z okulistą o miękkich soczewkach, są tańsze, ale trudniej je założyć zwłaszcza na początku drogi soczewkowania malucha.

    Jedno jest pewne. Warto. Teraz może Wam się wydawać, że ona świetnie funkcjonuje w okularach, a soczewki to duże wyzwanie. Trudy zwrócą się gdy córka pójdzie do szkoły.

    Czy wasz specjalista mówił dokładnie dlaczego zaleca soczewki? Czy tylko ze względu, że w nich będzie lepiej?
  • 5karla 02.05.14, 20:04
    Pan doktor mówił własnie tak jak Pani tzn ze przy dużej nadwzroczności dziecko które nosi okularki widzi wszystko zniekształcone i powiększone i ze w soczewkach będzie widziała tak jak widzi osoba która nie ma wady wzroku. Pan doktor powiedział że na początku będą to soczewki twarde bo ponoć są one lepsze dla dziecka(mimo tego ze przez pierwszy miesiąc będzie dziecko trochę czuło dyskomfort w noszeniu ich)..ale zapytam na wizycie tez o soczewki miękkie..Mysle ze z córką co do zakładania i zdejmowania soczewek nie będzie problemu..Mimo tego ze ma niecałe 3 latka jest już świadoma tego ze jej oczka musza być leczone i nawet nie protestuje jak ma mieć zaklejane oczko na cały dzień:) Co do ceny to tez mi się wydaje ze to była cena za jedna soczewke ale doktor mówił ze te soczewki bedzimy mieć na 2 lata później następne będą na krótszy okres bo kiedy córka będzie rosła będzie rosła tez gałka oczna i wada będzie się cofac i będzie trzeba częściej zmieniac soczewki..Cena w sumie nie ma dla mnie znaczenia bo dobro dziecka jest najważniejsze.. obecnie ma szłka w okularkach które kosztują 1000 zł a pewnie za pół roku będzie trzeba je zmienić bo się zmieni rozstaw źrenic..mysle ze pódziemy w te soczewki tylko trochę właśnie przeraziły mnie te komentarze o tym czestym wypadaniu soczewek..Pozdrawiam serdecznie:)
  • 5karla 02.05.14, 22:16
    zapomniałam dodac ze córka rok czasu była leczona u innego specjalisty który właśnie polecił wtedy okularki i kiedy pytałam go o soczewki to powiedział ze soczewki dopiero kiedy dziecko będzie na tyle duże ze samo będzie potrafiło sobie je ubrać i ściagnąc..ze dopiero w wieku szkolnym..dlatego kiedy udaliśmy się po roku czasu noszenia okularków do innego specjalisty(ponieważ martwiło nas jeszcze pare rzeczy które chcieliśmy skonsultować tez z innym okulista) byłam trochę zaskoczona ze zaproponował soczewki..Ale ten specjalista do którego chodzimy teraz jest często polecany na różnych forach także chyba jest dobry i warto leczyc dziecko u niego:)
  • budlaska 09.09.14, 10:39
    Czy dziecko po operacji zacmy musi miec twardo soczewke? Lekarz w CZD powiedzial ze moze byc miekka..?
  • 1mamaalutki 10.09.14, 08:18
    Witaj,
    Nasza córeczka po operacji zaćmy obuocznej nosi od początku soczewki miękkie. Operowana była w 8 tygodniu życia tydzień pózniej miała już założone soczewki. Nosi silsoft'y bausch&lomb, chociaż nosiła tez już inne soczewki dobrane jej w Berlinie - niestety nie znam ich marki.
    Pozdrawiam.
    Mama Alutki.
  • budlaska 10.09.14, 08:55
    Mamo Alutki dzięki za info, a te soczewki to są jakieś specjalne dla dzieci , czy zwykła standardowe jak dla dorosłych ?
  • budlaska 10.09.14, 09:02
    Z tego co już poszukałam w sieci to to są specjalne dla dzieci tak? I raczej do kupienia za granica, nie w Polsce :(. Pewnie da się je sprowadzić, tylko czy ktoś je nam tu w Polsce dobierze..?
  • 1mamaalutki 10.09.14, 11:52
    Jest to wersja pediatryczna silsoft super plus. Soczewki miękkie dobiera we Wrocławiu Spektrum ale nie silsoft'y. Generalnie w Polsce preferowane są soczewki twarde gazoprzepuszczalne.
    Tu filmik instruktażowy jak zakładać i ściągać soczewki miękkie moze się przyda. m.youtube.com/watch?v=sxHnoJP4t7I
  • budlaska 10.09.14, 12:58
    Dzięki za info i filmik. Jesteśmy zapisani do Spektrum ale aż na koniec października, do tego czasu będziemy nosić okularki. Mam nadzieje ze uda sie nam dobrać miękkie soczewki bo tych twardych sobie nie wyobrażam u naszego maluszka. Sama nosze miękkie soczewki od 16 rz i choć minęło już 20 lat to oko bez zmian.
  • 1mamaalutki 10.09.14, 13:47
    Trzymam kciuki
  • amelmis 10.09.14, 09:14
    my również od początku mamy miękkie soczewki, a soczewkujemy się jeż 3,5 roku i jak dotąd jest ok. Nasze są polskiej firmy.
  • budlaska 10.09.14, 09:20
    To są specjalne soczewki dla dzieci? jakiej firmy? Kto je dobierał dziecku ? Będę b. wdzięczna z info!
  • amelmis 10.09.14, 12:54
    operacje mieliśmy w Katowicach i tam nam dobierali soczewki PROCLEAR .Mają różne moce, my jesteśmy zadowoleni.
  • budlaska 10.09.14, 13:02
    Te zwykle Procler dla dorosłych czy są specjalne dla dzieci? Sama takie nosze i nie sa zbyt wytrzymałe, ale za to stosunkowo tańsze od tych które miałam wcześniej..
  • amelmis 10.09.14, 13:14
    Nie wiem ,czy są specjalne dla dzieci ,podejrzewam ze chyba zwykłe standardowe. Sporadycznie zdarzają się że się uszkodzą ale to BARDZO rzadko, my mamy miesięczne i są według mnie ok., ja nie narzekam. Skoro moje dziecko nosi tyle czasu i nie ma problemu ,to chyba są dobre.
  • 1mamaalutki 10.09.14, 13:49
    Ściągacie soczewki codziennie?
  • budlaska 10.09.14, 14:57
    Ja tez nosze te miesięczne i jakość widzenia jak najbardziej mi odpowiada tylko często jet tak ze soczewka na rogu sie gdzieś wyszczerbi lub pęknie, ale jak synkowi odpowiada to jest najważniejsze. A zamawiacie sami czy prze lekarz który wam je dobiera? Ja swoje zamawiam przez internet 70zl za 6 sztuk
  • amelmis 10.09.14, 15:41
    Ja też zamawiam przez neta ,my ściągamy teraz już codziennie ,ponieważ się nauczyłam. Wcześniej przez prawie3 lata zakładaliśmy i ściągaliśmy TYLKO na śpiocha i co dwa tygodnie ,bo nosiła dzień i noc. Zgadzam się że czasem wyszczerbią się lub pękną ,ale to bardzo rzadko. Teraz zamawiam sama ,wcześniej przez znanego optyka. A gdzie wy zamawiacie i jaką nosicie moc?
  • budlaska 10.09.14, 15:49
    ja dla siebie na szkla.com dla corki jeszcze nigdzie , czekamy na wizyte w Spektrum. A te dzien i noc to jakiej firmy byly?
  • amelmis 10.09.14, 16:06
    Ja właśnie tez tam , my mamy te miesięczne ale z racji tego ze nosiła dzień i noc zmieniliśmy co dwa tygodnie. Tak mogliśmy robić po wcześniejszej konsultacji z doktorami w klinice i panią ,która dobiera soczewki. Powiedziano nam że jak się nic nie dzieje to tak może być.
  • 5karla 11.08.14, 10:25
    Witam serdecznie. Odebralismy ostatnio od doktora soczewki no i jak na razie to jest jakiś dramat..córka nie da sobie w ogóle ich ubrać..wyrywa się zaciska oczy tak mocno ze mam problem jej otworzyć..Spróbowałam ubrać jej soczewki na spiocha..no i włożyłam jedną a przy wkładaniu drugiej obudziła się i już nie było mowy o ubraniu drugiej ani sciagnieciu tamtej..zakleiłam jej to oczko w którym nie było soczewki..Chciałam sprawdzić jak widzi tym oczkiem w którym ma soczewke no i jak jej pokazywałam cos z odległości to nie widziała musiała podejść blisko żeby zobaczyć..Troche mnie to zmartwiło ale być może miała źle ją ubraną..Dodam tylko ze córka w okularach widzi na tablicy u doktora te najmniejsze obrazki.Mam takie pytanie jak sprawdzić czy soczewka jest dobrze włozona? Córka ma zeza akomodacyjnego i w okularach go nie widać..lekarz mówił ze w soczewkach tez go nie będzie widać ale gdyby był to wtedy resztki zeza się operuje..Czy ma ktoś z Was dziecko które ma zeza akomodacyjnego? Ps.Dopiero pierwszy dzień z soczewkami za nami a ja już mam dosyć..:( Wmawiam sobie ciągle ze przecież wszystko co robie to dla jej dobra..Pozdrawiam:)
  • zuzana_13 11.08.14, 22:35
    Nie podawaj sie!!!!
    My nie mamy długiego doświadczenia , ale im dłużej zakładamy i zdejmujemy soczewke dochodzę do wniosku ze niestety trzeba przez chwile być niewzruszonym( wiem zabrzmi to strasznie...) i zalozyc lub zdjąć soczewke jak najszybciej. Bo gdy sprawwa sie przeciaga to zdenerwowanie dziecka i Twoje wzrasta a to nie sprzyja calej Akcjii.....Wiem ze u każdego ta sprawa wyglada indywidualnie ale u nas tata lub ktoś inny trzyma Zuzke w jeden ustalony i sprawdzony sposób a ja zakładam soczewke..Wiem ze to trudne gdy dziecko krzyczy ale to jest dla jego dobra!
    Przeszliśmy tez wtarcie socZewki pod powieke tak głęboko ze skończyło sie u okulisty na dyżurze...
    Ale im dłużej mała nosi soczewke tym bardziej żałuje ze nie zdecydowaliśmy sie na nia wcześniej. W okularach widzi zdecydowanie gorzj, chociaż pierwszego dnia miałam podobne wrażenia jak Ty...dopiero po kilku dniach zauważyłam ze Zuza chwyta małe przedmioty i ogólnie jest bardziej zainteresowana zabawkami.
    Życzę dużo siły i wytrwałości!!!!!
  • budlaska 10.09.14, 22:38
    Czy dobierał może ktoś z Was soczewkę swojemu dziecku w Gdańsku w Poradnia Okulistyczna Visus .? Bardzo prosze o opinię .
  • kasia-2433 06.10.15, 10:59
    My tydzień temu odebraliśmy soczewki od Doktor Prost, wada OP -6, OL +4, Lenka ma 3 latka i nie jestem w stanie ich założyć na siłę tak zaciska oko,nie mogę jej otworzyć , normalnie jest krzyk, panika.Na śpiocha jedno założe drugie juz nie,zastanawiałam się nad zostawieniem ich czasami na noc rano juz nie było by problemu z załozeniem ,lub raz jedno zostawić na noc raz drugie to rano to jedno założe na spiocha, normalnie myslę jak poradzić sobie z tymi soczewkami bo na siłę nie da rady ,rodzina twierdzi że mała dostanie nerwicy jak tak będzie(twierdzą tak ponieważ bez soczewek nic nie wskazywało na to że źle widzi tylko ten zezik czasami był)Może poczekać parę miesięcy jak będzie starsza i może nie będzie się tak bała?
  • budlaska 17.10.16, 21:25
    Moja córka ma 2,5 roku i nigdy sobie nie dala zalozyc soczewek wiec dalismy spokoj, chodzi w okularach.Ja sama nosze okulary i soczewki na przemian wiec wiem jak to jest jak sie zle zalozy soczewke , czy cos sie pod nia dostanie. Zostawienie na noc soczewek moze byc jeszcze gorsze w skutkach , bo rano wstanie z podrażnionym, suchy oczkiem i bedzie jeszcze gorzej. Córka ma twarde soczewki?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka