Dodaj do ulubionych

okulary dwuogniskowe u dzieci po zacmie

12.03.16, 11:29
Witam,potrzebuje porady kogos kogo dziecko nosi okulary dwuogniskowe.
Nasza corka od 2 tyg ma szklo dwuogniskowe na oku lewym ( po PHPV i zacmie) na prawym ma szkło normalne +2,5, Miala problem z widzeniem w dal. Z blisko radzi sobie bardzo dobrze. Na ostatniej wizycie kontrolnej soczewki we Wrocławiu i zeza w Krakowie u dr Kaczmarek zalecono nam zejscie z sily soczewki z +22 na +19 i dolozenie na szkle do blizy +3. I tu moje pytanie :
Jak dziecko sobie radzi w takich okularach?
Czy oko bywa zaczerwienione po calym dniu? ( u nas tak sie zdarza i nie wiem czy jest to zwiazane z duzym wisilkiem oka)?
Czy u dziecka jest jakas poprawa po zastosowaniu takich szkieł?
Na co zwrocic uwage podczas codziennej aktywnosci dziecka? jak mu pomoc w lepszej rahabilitacji wzroku?
dziekuje za wszelkie informacje. Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • tata_gabrysi 14.03.16, 08:27
    Cześć,

    Nasza córka (zaćma obuoczna) nosiła okulary dwuogniskowe odkąd skończyła 2 lata. Po kilku miesiącach w okularach dwuogniskowych zmieniliśmy je na okulary progresywne, które nosi do dzisiaj.

    Adaptacja do okularów dwuogniskowych przebiegła bez problemu, córka naturalnie zaczęła wykorzystywać dodatek do bliży. Poprawa jakości widzenia była zauważalna. Oko po usunięciu soczewki nie akomoduje i logicznym jest, że brak naturalnej zdolności do "ostrzenia" do różnych odległości przez zmianę geometrii soczewki, należy skompensować w inny sposób, tj. przez okulary wieloogniskowe.

    Ważna w okularach dwuogniskowych jest wysokość linii addycji tak żeby dodatek do bliży nie zakłócał widzenia do dali. Istotne jest też precyzyjne określenie wartości dodatku. Często jest tak, że specjaliści zapisują wartość dodatku bez przeprowadzenia badania jaka naprawdę powinna być ich moc.

    Pozdr.,
    T.
  • ald77 16.03.16, 12:01
    Cześć,

    podepnę się do wątku, bo będę w najbliższym czasie zmieniać córce okulary dwuogniskowe na progresywne i nie wiem na co powinnam zwrócić uwagę. Ceny szkieł progresywnych mają dużą rozpiętość: od 300 zł do kilku tysięcy, więc wolę w tym przypadku nie eksperymentować.

    Jakie szkła wybrałeś? Mógłbyś wskazać konkretnego producenta i typ szkła?

    Pozdrawiam.
  • tata_gabrysi 16.03.16, 15:15
    My wybraliśmy jakiś rok temu soczewki ze średniej półki japońskiego producenta Hoya - Hoya Summit Pro, bardziej zaawansowane od Hoya Amplitude, ale gorsze i tańsze od Hoya Lifestyle. Koszt to 750zł za parę soczewek. W soczewkach progresywnych lepsze znaczy z szerszym kanałem progresji gdzie martwe pola są mniejsze. To są pierwsze progresy Gabrysi i z jednej strony nie chieliśmy nieudanej adaptacji ze względu na zbyt wąski kanał progresji, a z drugiej chcieliśmy uniknąć znacznego wydatku jeśli szkła progresywne by nie wypaliły. Dostsliśmy też opinię, że zaawansowane technologicznie szkła progresywne mają sens w przypadku osób, które mają idealne widzenie, przy słabowidzeniu nie ma to większego znaczenia. Sami producenci nie chwalą się specyfikacją, droższe znaczy lepsze i tyle, w przypadku czteroletniego dziecka różnica w komforcie widzenia jeśli jest to nie ma jej jak zweryfikować.

    Do wykonania takich okularów dobrze żeby zabrał się optyk, który ma pojęcie jak to się robi. Nie każde oprawki np. nadają się do zamontowańia szkieł progresywnych w sensie tarcze muszą być odpowiednio duże, żeby zmieściły soczewki z kanałem progresji.

    Obecnie mamy okulary progresywne dodatkowo w fotochromach, tj. soczewki Hoya Summit Pro Sensity. Czy będziemy w przy kolejnych zmieniać na Lifestyle, decyzję podejmiemy po konsultacjach z naszą optometrystą, kontaktologiem i optykiem.

    Pozdr.,
    T.
  • blueish 16.03.16, 12:02
    U nas tez szkła progresywne, choć ze znacznie mniejszą mocą niż wspomniana w pierwszym poście. Tak jak napisał tata Gabrysi, jeśli szkła są dobrze dobrane, ten dodatek do bliży będzie naturalnie wykorzystywany (choć przy tak dużej mocy szkieł, nie wiem na ile to ma znaczenie, ale nie jestem ani okulistą ani optykiem, więc proszę się do tej uwagi nie przywiązywać zanadto). Do zrobienia dobrych okularów dwuogniskowych/progresywnych niezbędne są i dobre pomiary wykonane przez okulistę i doświadczonego optyka.

    Jeśli oko jest zaczerwienione to nie jest to raczej bezpośredni efekt noszenia okularów, najprawdopodobniej dziecko trze oko ręką - i teraz pytanie o przyczynę...


    --
    Jesteśmy na miarę tego w co wierzymy i kogo słuchamy :)
    Mąż i żona dobrze zgadzający się wzajemnie...♥
    Sęp Rekin Kangur Ktoś-Się-Skrada
  • zuzana_13 16.03.16, 16:41
    Dziekuje za pomoc, Corka nie ma juz zaczerwienionego oka...przestala je pocierac, Na dzien dzisiejszy jest zdecydowanie lepiej. Mysle ze pocierala bo nie umiala korzystac z takiego szkla. Do tego rowno z okularami zmienilismy soczewke na slabsza co tez na pewno zauwazyla.
    Obserwujac jej zachwanie stwerdzam ze pomalu sie przyzwyczaja.
    Tez myslam o okularach progresywnych ale stwierdzilam za zaczniemy od dwuogniskowych, i chyba byla to dobra decyzja. Jak beda dobre efekty noszenia tego szkla do rozpatrzymy progresywne, chcialabym zapewnic jej jak najlepszy komfort widzenia.
    Co do lini addycji to corka ma ja w polowie szkla, nie wiem jak byc powinno...ale juz zauwazam ze jak corka patrzy w dal to patrzy ponad linia, a jak blisko to przez dolnia czesc szkla. Wiec chyba opanuje zasade korzystania z takiego rodzaju soczewki. Jaeszcze raz dziekuje za pare przydatnych infomacji
    Pozdrawiam
    aska
  • tata_gabrysi 16.03.16, 20:20
    Jeśli chodzi o wysokość linii addycji to jej wysokość zależna jest po pierwsze od wieku pacjenta, a po drugie od tego czy pacjent akomoduje czy nie. Dzieciom linie robi się wyżej, w połowie źrenicy, później na dolnej krawędzi źrenicy, dorosłym jeszcze niżej. Inna rzecz to rodzaj okularów dwuogniskowymi, występują franklinowskie gdzie linia addycji przebiega przez całe szkło i "zwykle" z charakterystyczną "wtopką", prostokątem o innej mocy.

    Najażniejsze jest to żeby zapisujący takie okulary wiedział jakie tak na prawdę mają być i dlaczego oraz napisał jasne wytyczne dla optyka. Weryfikacja powykonawcza w okularach na nosie, badanie skiaskopii przez dodatek, potwierdzenie, że odległość do bliży jest OK są jak najbardziej wskazane.

    A co do mocy to bardzo ważny jest ich prawidłowy dobór. Wiemy z doświadczenia czym kończyły się błędy doboru mocy soczewek - pocieranie oczu, ból głowy, tiki, kręcenie głową... I nie jest istotne, że pacjent jest bezsoczewkowy, "przestrzelone" moce soczewek o choćby dwie dioptrie nie pozostają przez mózg niezauważone.

    Pozdr.,
    T.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.