Dodaj do ulubionych

wada wzroku a mowa

28.03.06, 16:24
Tusia za dwa tygodnie skończy trzy latka...i mówi na poziomie 1,5 letniego
dziecka.Ma oczopląs wrodzony wieloraki(poziom i pion)>Ma mieć operację jednak
dopóki lekarz sie z nią nie dogada musimy czekac...Wykonujemy masę ćwiczeń i
na mowę i na wzrok ,ale efekyty mizerne -owszem gada jak najęta ale w swoim
narzeczu"...jak jest z mową u Waszych dzieci? Pytam ,bo zastanawiam się czy
jej skupienie na tym ,żeby dobrze widzieć nie powoduje tego,że tak trudno się
z nią dogadac.Kiedy chodzi wkłada w to tyle wysiłku ,że moze nie moze się
skoncentrować na czymś innym .Nie wiem po takiej serii ćwiczeń ,którą jej
zafundowałam powinna już mówić ale tak nie jest:-(((
--
Aniołek Sara...06.03.90
Kajetan...14 lat
Kaja... 2 latka
Obserwuj wątek
      • renita1 Re: wada wzroku a mowa 28.03.06, 23:19
        Ciekawe o jaki stopień niedowidzenia chodzi...Nam w Tęczy psycholog nic takiego
        nie mówiła. Kacperek mówi bardzo mało. Ale naśladuje wszyskie wyrazy
        dźwiękonaśladowcze: bum bum, tata, am, beee, bzzz, aaa, muu, hau, Jego bardzo
        dobrze widzący kuzyn o rok starszy mówi niewiele więcej. Kacperek mało mówi,
        ale moje miny też bez problemu naśladuje, więc nie wiem czy to niedowidzenie ma
        jakiś wpływ. Dzieci znajomej z tą samą wadą co mój synek, mówiły wcześniej niż
        zaczęły chodzić
          • kajka68 Re: wada wzroku a mowa 29.03.06, 22:51
            moze masz racje...moze to geny Kaj też późno mówił..ale z nim dopiero zaczęłam
            ćwiczyć jak moiał 3,5 roku...
            --
            Aniołek Sara...06.03.90
            Kajetan...14 lat
            Kaja... 2 latka
            • wolanka1 Re: wada wzroku a mowa 30.03.06, 16:30
              W moim przypadku niedowidzenie moich dzieci(achromatopsja)nie miało wpływu na
              mowę.Zarówno syn jak i córka bardzo szybko mówili, praktycznie lepiej im to
              wychodziło od nauki chodzenia.Słyszałam też opinię że chłopcy mówią póżniej od
              dziewczynek ale nie wiem czy to prawda bo u nas nie widziałam różnicy.
      • tolka11 Re: wada wzroku a mowa 31.03.06, 14:40
        Też myślałam, że wada wzroku może być przyczyną słabego rozwoju mowy mojego
        Miłosza [2 lata i 9 m-cy. dawałam tran, ale tym sposobem obudziłam tylko skazę
        białkową. teraz już wiem, że mój młody [który doskonale wszystko rozumie,
        wskaże itp] mówi słabo, bo winna jest wada mózgu. odtwórczo zacznie mówić w
        wieku 5-6 lat. A teraz uczymy go słow. Wytrwale i z mozołem. Po pół roku pracy
        doszedł do tego, że potrafi nauczyć się 10 słów tygodniowo i używa ich. nie
        jest źle, ale diagnozowanie podparte moim uporem trwało rok.
        • ada16 do Tolki 31.03.06, 14:56
          Jaka to wada mózgu? ( czy to wada z którą wzrok też się wiąze, czy zupełnie
          inny problem?

          Jakie to ćwiczenie mowy?
          Kuba też wszystko rozumie, a mówi słabo albo we własnym jezyku
    • magracka Re: wada wzroku a mowa 31.03.06, 23:17
      Witam, ponieważ Gracek ma wadę słuchu byliśmy u dr Radziszewskiej w Warszawie i
      ona powiedziała, że nawet z takim niedosluchem wzrok nie będzie mu potrzebny do
      nauki mówienia. Gracek mówi bardo dużo, buduje zdania, określa swoje nastroje,
      jest jak papuga, ciągle wszystko powtarza, zna na pamiec wiele piosenek, część
      słow mowi niewyraznie, ale poprawiony potrafi powtórzyc prawidlowo, wiec na
      razie sie tym nie przejmuje najwazniejsze , ze rozumie sens mowionych do niego
      slow. A jego rowiesnik zdrowy , urodzony o czasie mowi bardzo malo i wszystko
      pokazuje, czym zaniepokojona jest jego mama. Wydaje mi sie , że mowa rozwija sie
      u kazdego dziecka indywidualnie, najwazniejsze to sie niepoddawać i ciagle do
      dziecka mowic tak jakby nas switnie rozumialo, pozdrawiam
      --
      Mariola mama Gracjanka ur. 05.05.2003, niedosłuch 45 db aparaty otikon atlas
      bte, retinopatia V, IV stopnia i Dominiki 9 lat.
    • tolka11 Re: wada wzroku a mowa 01.04.06, 11:47
      Miłosz urodził się bez komory przezroczystej, a płaty skroniowe odpowiadające
      za mowę stykają się ze sobą i zaburzają proces mówienia. To nie ma nic
      wspólnego ze wzrokiem. Uczę go mówić tak: najpierw wyznaczam temat na tydzień,
      bliski dziecku. Np: kot [mamy]: uczymy się tego słowa powtarzając, pokazując
      obrazki itp. Potem przechodzimy do detali: oko, ogon, łapy, co kot je, miska
      itp. Koty na dworze. po tygodniu nowy temat, ale stary powtarzamy. Wszystkie
      słowa zapisuję. Wciąż trzeba powtarzać, bo zapomina. To są trochę metody dla
      dzieci upośledzonych, bo opatre na konkrecie. ale dają efekty. Inaczej moje
      dziecko nie ma szans na mówienie przed 6 rokiem życia. A za rok przedszkole.
      pozdrawiam.
      • kajka68 Re: wada wzroku a mowa 01.04.06, 18:39
        dzieki dziewczyny przepraszam ,że tak hurtem odpowiadam ,ale wpadam w biegu jak
        zawsze...szybko czytam i lecę dalej...u nas to mogą byc geny jej brat mówił
        bardzo póxno ale czasem jak patrze ile wysiłku wkłada w kazdy krok to mam
        wrazenie ze nie jest w stanie skupic się nad niczym innym..ale to chyba
        pozory...no cóz...będę cwiczyć-dzięki tolka-moze to jest sposób?tylko ja jestem
        taka niesystematyczna...i tak kosztuję mnie wiele zeby ćwiczyc oczy...,cwiczymy
        też samogłoski ,i inne cudeńka łącznie z masażem twarzy..ale moze właśnie takie
        typowe cwiczenia jak piszesz mają większe szanse -spróbuję...
        --
        Aniołek Sara...06.03.90
        Kajetan...14 lat
        Kaja... 2 latka
    • tabaluga0 Re: wada wzroku a mowa 03.04.06, 11:15
      Dzisiaj logopeda potwierdzila nam to ze dzieci slabiej widzące troszke poźniej
      MOGĄ zacząc mówic.Moga ale nie muszą. Moze miec tylko lekka wadę wymowy bo np
      nie widza jak ukladac usta.
      Na korytarzu rozmawialam dzis z mama dziewczynki (2 latka) , zdrowa, wzrok ok,
      i nic nie mowi, chodza na zajecia rozwoju mowy. Wiec to nie regula ze tylko
      chore dzieci nie mowia, albo ze tylko wczesniaki, to wszystko zalezy od dziecka.
      --
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=48246&q=tabaluga01&k=2
      • kajka68 Re: wada wzroku a mowa 03.04.06, 11:47
        Dzieki Tabalugo:-))mam słaby kontakt z małymi dziecmi-wszyscy znajomi maja
        dzieci w wieku mojego syna...i jakos tak ...wiadomo-mam nadzieje ze przemówi w
        końcu...
        --
        Aniołek Sara...06.03.90
        Kajetan...14 lat
        Kaja... 2 latka
    • asiarol Re: wada wzroku a mowa 03.04.06, 11:53
      Mój syn za 1,5 miesiąca skończy 4 lata,cały czas zdecydowanie odstaje w kwestii
      komunikacji werbalnej od swoich rówieśników,do trzeciego roku życia praktycznie
      prawie nic nie mówił,porozumiewał się w swoim języku, także rodzice,a głównie
      mama była niezbędna jako tłumacz.
      Wiem ,że wiele 2 latków mowi lepiej niż moje 4 letnie dziecka, ale cóż, grunt
      ,ze robi postępy.
    • magracka Re: wada wzroku a mowa 04.04.06, 09:26
      am, tak myślałam nad rozwojem mowy u Gracjanka i jest coś co jednak mnie
      niepokoi, Gracjanek podczas mówienia mało rusza ustami, są one czasami
      nieruchome tylko otwarte i wydaje mi się , że stąd niektóre slowa są
      niewyrażne. Jak jest u waszych maluszków? Może wynika to stąd , że jednak malo
      widzi ruch warg otaczajacych go ludzi? Czy stosujecie jakieś ćwiczenia na
      rozwinięcie mięsni twarzy? pozdrawiam serdedcznie
      --
      Mariola mama Gracjanka ur. 05.05.2003, niedosłuch 45 db aparaty otikon atlas
      bte, retinopatia V, IV stopnia i Dominiki 9 lat.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka