Dodaj do ulubionych

wstrzyknięcia toksyny botulinowej w Klinice Prost

15.05.07, 11:58
Mój synek ma oczopląs. Zdecydowalismy sie na zabieg wstrzyknieć toksyny
botulinowej u dr Prost w Warszawie. Po zabiegu, moim zdaniem, jest jeszcze
gorzej. Minęły 2 tygodnie. Oczopląs nie uległ zmianie. Z zeza rozbieznego
zrobił się zbiezny. Synek ma opadnięte powieki i podwójne widzenie. Powróciły
problemy emoconalne. Bylismy wczoraj na kontroli, pani doktor stwierdziła, że
tak ma byc, że to przejsciowe. A ja mam mieszane uczucia! Ciekawa jestem,
moze dziecko Kogoś z Was przechodziło ten zabieg, ma większe doświadczenia,
BARDZO proszę o opinię lub kontakt mailowy: ikrasiejko@interia.pl
Edytor zaawansowany
  • tabaluga0 15.05.07, 17:08
    z tego co czytalam(bo moj synek ma tez zeza jednak nam odradzaja botulinę) taki
    stan moze trwac nawet ponad miesiac. jest takie forum zezisko, moze tam
    znajdziesz wiecej informacji.
    --
    foto.onet.pl/33m79,w86sojkoc6os
  • ada28 16.05.07, 06:24
    Łukasz miał wstrzykiwaną botulinę u Prostowej. Miał zeza zbieżnego i oczopląs.
    Po botulinie zrobił się zez rozbieżny jedną powiekę miał bardzo opadniętą.
    Wyglądał koszmarnie. Po ponad miesiącu wszystko wróciło do normy. U nas efekty
    były rewelacyjne wystarczyło tylko jedno podanie botuliny, żeby zlikwidować zeza
    zbieżnego.
    Pozdrawiam Ada
  • dosiap 22.06.07, 10:39
    Witaj ada28, mogłabyś napisać jak dawno temu Twoj synek miał ten zabieg i jaki
    miał kąt zeza?
  • beatapie 17.05.07, 22:19
    moja córka miała 4 takie zabiegi. po kazdym z nich czuła się i wyglądała
    fatalnie, ale robiłam to z myślą, że przeciez jej to pomoże... lek paraliżuje
    powieki - a po miesiącu, kiedy powieki wróciły do normy to efektu działania
    botuliny tez nie było juz widać. Szczerze mówiąc zabiegi niewiele pomogły, a
    jedynie bardzo osłabiły mięśnie oka - co moze wykluczyć zastosowanie
    jakiejkolwiek innej ingerencji w oko w przyszlości. Prosze zastanów sie dwa
    razy przed kolejnym zabiegiem,a najlepiej idx jeszcze na konsultacje do innego
    dobrego specjalisty. Pozdrawiam
  • jaiza2 25.05.07, 09:56
    Witajcie, dziekuję za odpowiedzi.
    Wczoraj, by zakwalifikować się na ćwiczenia ortooptyczne poszłam z Łukaszkiem
    do miejscowego okulisty. Lekarka stwierdziła o wiele gorsze widzenie i stan
    oczu (jedno ucieka, ze wzgledu na ten podwójny obraz, przestaje pracować !) niż
    przed zabiegiem. W zasadzie botulina zrobiła dużo złego i należy mieć nadzieję,
    że jej działanie ustąpi i że nie będzie trwałego negatywnego śladu jej
    obecnosci. Ćw. ortooptyczne są źle dobrane przez Prostową. Cóż tu dodać.
    Wracamy do dr Bilskiej, na środę mamy zamówioną konsultację. Ciekawe co powie.
    Niech nasz przypadek będzie dla Was przestrogą, by dobrze się zastanowić
    zaminim podejmiecie decycję o wstrzykiwaniu botuliny. I.
  • kajka68 26.05.07, 07:49
    Iza...trzymam mocno oba kciuki-mam nadzieję,że będzie ok..ucałuj Łukaszka
    --
    Aniołek Sara...06.03.90
    Kajetan...16 lat
    Kaja... 4latka
  • beatapie 07.06.07, 23:02
    my, mamy tego nie wiemy...ale jest bardzo, bardzo duzo dzieci, ktore od Pani
    Prost trafiają pod opiekę do dr Bilskiej. Dlaczego?
  • dosiap 22.06.07, 10:41
    Witaj ada28, mogłabyś napisać jak dawno temu Twoj synek miał robiony ten zabieg
    i jaki
    miał kąt zeza?
  • jaiza2 28.06.07, 22:39
    U nas jest już dwa miesiące po zabiegu, zdaniem innej okulistki i neurolog, nie
    ma poprawy a wręcz pogorszenie. Lewe oko nadal ucieka do gory, czego nie było
    przed. W dodatku zabieg nie sparaliżował tych mięsni, co powinien. Od neurolog
    wręcz dostało nam się za pomysł z tą botuliną. Podobno bardzo trudno jest
    wstrzyknąć odpowiednią dawkę w te miejsca, w które się planuje. Stąd efekty
    uboczne. Nie wolno, zdaniem naszej neurolog, wykonywać tych zabiegów u dzieci z
    problemami neurologicznymi!!! Prostowa wiedziała że Łukasz w okresie
    noworodkowym miał wylew środczaszkowy i mimo tego zakwalifikowała go. Mamy
    trzymać kciuki, by działanie toksyny ustąpiło i by synek nie nabrał złych
    nawykow. Problemy emocjonalne z powodu pogorszenia widzenia powoli wyciszają
    się. Ale co przeszliśmy przez te dwa miesiące, szkoda gadać! Jednym słowem,
    niewypał! Szoda tylko, że cierpiało, po raz kolejny, nasze dziecko.
  • renita1 01.07.07, 11:07
    Prawdę mówiąc wydaje mi się, że Prostowa jedzie na renomie swojego męża. Bo na
    pewno wiele osób myśli, że jeżeli mąż to taka sława to pewnie i żona... Ja też
    się na niej przejechałam. Nam również zaproponowała wstrzyknięcie botuliny,
    jednak niezgodziliśmy się, z czego teraz bardzo się cieszę. Ona pisze pracę na
    temat działania botuliny na mięśnie oka, a królikami doświadczalnymi są .....
    nasze dzieci. Nie chcę jej osądzać, ale jeśli naprawdę zależałoby jej na
    pacjentach, to powinna dokładniej zapoznać się z chorobami naszych dzieci, a
    nie kwalifikować ich do zabiegu na zasadzie : ooo oczopląs, to proszę,
    botulinka czeka" Pozdrawiam :)
  • jaiza2 03.07.07, 22:37
    Szczerze mówiąc, to ja miałam jakieś takie przeczucie, że coś jest nie tak. Po
    pierwsze na powitanie zostaliśmy ostro skrytykowani, że przez 5 lat życia
    naszego dziecka nie zrobiliśmy nic, w sprawie oczopląsu (a przecież cały czas
    jeździliśmy do Krakowa, syn nosił pryzmaty). A kiedy zaproponowaliśmy, że to
    dobrze, prosimy o operace w Warszawie. To super, że w końcu znaleźliśmy się w
    dobrych rękach. To Pani Dr Prost zaczęła się wycofywać. Po drugie, jak już po
    kilku wizytach (czasem Pani Doktor była dość himeryczna) doszło do
    zakwalifikowania do tej botuliny, to przed zabiegiem musiałam podpisać takie
    oświadczenie, które mi się wydało dość dziwne. Że niby przed zabiegiem zadałam
    wszystkie pytania co chciałam, że ponoszę pełną odpowiedzialnośc za efekty, że
    miałam czas na zastanowienie się i podjecie decyzji, że nikt mnie do tego nie
    zmuszał, doładnie nie pamiętam, ale takie tam dziwne rzeczy były.
    To prawda, nikt mnie nie zmuszał, zadałam wszystkie pytania, które wydawały mi
    się konieczne, ale nikt nie poinformował mnie z własnej woli, że dziecko może
    przez kilka tygodni widzieć podwójnie, co jest straszne dla wrażliwego
    emocjonalnie dziecka pięcioletniego. I że w przypadku przeszłości
    neurologicznej i być może mikrouszkodzeń mózgu i braku niektórych połączeń mózg
    może nie przystosować się do nowego ustawienia oczu.
    Poza tym, zaufałam, wszak poleciła ją Dr Bilska, jako ostanią deskę ratunku.
    Potem Dr Bilska tłumaczyła nam się, że Dr Prost na sympozjach okulistów w
    swoich odczytach wskazuje na super efektywnośc tej metody. Tyle tylko, że ja z
    wykształcenia też jestem naukowcem (przy czym o metodologicznym zorientowaniu
    na jakość a nie ilość). Po piesze wiem, że wyniki dla jakichś partykularnych
    celów (typu kasa) mogą być zmanipulowane. Po drugie dla mnie nie jest ważne, że
    70% pomogło w 60% zmniejszyć zez czy oczopląs. Bo liczy się konkretne dziecko,
    np. mój syn, jak to wpłynie na niego konkretnie, na jakość jego zdrowia i
    życia.
    Przepraszam, poniosło mnie. Chciałabym jednak powtórzyć, za naszą nerolog, że
    bardzo trudno jest wstrzyknąc odpowiednią dawkę w odpowiednie miejsce, tak by
    ustawić oko np. w zezie. I że jej zdaniem Łukasz ma źle zrobiony zabieg, nie te
    mięśnie są porażone, co ma napisane w karcie wypisowej!
    Zapraszam jeszcze do dyskusji. Zachęcem, by napisały te mamy, których dzieciom
    się udało. Przecież to jest ok. 30 dzieci co 3 miesiące od 6 lat, więc próba
    dosyć duża. I.
  • dosiap 04.07.07, 07:26
    Przyłączam się do apelu jaizy! Mnie również bardzo dziwi, że w sumie już tyle
    dzieci miało te zabiegi, a tak mało osób się na ten temat wypowiada. Do tej
    pory w calutkim necie udało mi się znaleźć jedną osobę (ada28), której dziecku
    te zabiegi pomogły. Piszcie proszę o swoich doświadczeniach z botoksem.
  • martka-o 04.07.07, 09:19
    moj syn mial botuline, ale nie u Prost, tylko w szpitalu na nieklanskiej w
    warszawie. oczywiscie zabieg przyniosl krotkotrwaly efekt. jakies 2-3 miesiace
    bylo dobrze, po tym czasie zez powrocil taki jaki byl :(
    za 1,5 tygodnia, 14 lipca, bedziemy miec operacje u Pani Prost
  • dosiap 04.07.07, 09:54
    Nie myslałam, że w publicznych placówkach robią te zabiegi, tym bardziej, że
    nie są one refundowane? Martka a mogłabyś napisać czy pani dr Prost jakoś
    skomentowała brak efektów wykonanego zabiegu.
  • jaiza2 04.07.07, 13:30
    Martka, Ty sie dobrze zastanów nad operacją u Dr Prost! Wejdź sobie na inne
    fora (np.zezisko) , jest wiele innych klinik, które dobrze robią zabiegi. Po
    naszym przypadku, wiele matek do mnie dzwoni i nie jest zadowolona z opieki dr
    Prost!
  • martka-o 04.07.07, 17:31
    botuline robilismy panstwowo w 2005 r i na nieklanskiej robia ja chyba do tej
    pory.
    pani prost nie komentowala wynikow botuliny. chodzimy do niej rok i teraz
    podjela decyzje o operacji ( nawet dzis dzonilam do kliniki, czy to na 100%
    bedzie operacja, a nie botulina). byl moment, kiedy chcialam zmienic lekarza,
    ale jak narazie wzrok malemu caly czas sie poprawia, wiec wydaje mi sie, ze
    dobrze dobrala leczenie. zobaczymy jak bedzie po operacji. troche sie boje, bo
    poczytalam pare niefajnych opinii o niej, ale wszystko co czytalam dotyczylo
    botuliny, a nie operacji. na botuline bym sie na 100% nie zdecydowala juz, ale
    nie ze wzgledu na pania doktor, bo nam robil kto inny i tez nie bylo efektow
  • beatapie 05.07.07, 21:51
    moja córka miała 4 botuliny i jedna operacje u Pani Prost. I zawsze sie
    zastanawiałam , czy Pani doktor tylko nas tak traktuje? jechalismy trzy
    godziny, żeby spedzic w gabinecie 10 minut - faktycznie czesto nie w humorze,
    nie wyjasnila, nie powiedziała a jednynie zaleciła nastepna botulinke, za
    kazdym razem inne stwierdzenia... nigdy nie powiedziala jak zajmowac sie
    dzieckiem po zabiegu ani po operacji - potem wmawiala nam ze przeciez wszystko
    nam przedstawiła...no coż a my malutcy ludzie z prowincji tak slepo jej
    wierzyliśmy... myśle że ten schemat powiela na wiekszosci dzieci - trzy razy
    botulina, potem operacja, no a jak sie nie uda to do widzenia.....juz jej nie
    wierze, nie ufam, nigdy nie pojadę...
  • renita1 08.07.07, 16:53
    A mnie dziwi inna rzecz, taka przyziemna: jak się dobrali prof. Prost i jego
    żona? On taki miły człowiek, grzeczny i uprzejmy, rzeczowy, a ona... no cóż nas
    potraktowała podobnie jak pisze betapie, po prostu niemiło, niegrzecznie...
  • dosiap 31.07.07, 07:28
    Minęły już trzy miesiące od zabiegu i obserwuję, że córeczka znowu mocno
    zezuje, ciekawe co usłyszymy na wizycie kontrolnej...
  • jaiza2 23.08.07, 23:44
    U nas botulina wywietrzała i wszystko wraca do normy. Wreszcie mam
    radosne, spokojne dziecko, nie budzi się w nocy z krzykiem ...
  • jaiza2 07.10.07, 23:13
    Podnoszę do góry, ku przestrodze.

    A tam na dole przeczytałam, że cena wizyty w klinice wzrosła do 300
    zł. ......
  • ania_korpik 09.10.07, 13:34
    Zgadzam się, że należy obiektywnie pisać o klinice Prostów... Mam
    bardzo złe doświadczenia z tymi państwo. Byłąm z córeczką zarówno u
    Prosta jak i jego żony. Co ciekawe i może śmieszne, ale mi wcale do
    śmiechu nie byłom, uzyskałąm dwie całkowicie różne diagnozy, przy
    czym ani jedna, ani druga nie były właściwe. Dodam tylko, że wizyty
    były w odstępie tygodnia. Za jedną zapłaciłam 300 zł /Prost/ za
    drugą 200 zł /jego żona/. On wesoły jak skowronek, ona humorzasta, w
    czasie mojej wizyty jak chmura gradowa. Jestem pewna, że obydwoje
    wiedzieli, że ich diagnozy są błędne, nie zlecili żadnych
    dodatkowych badań, oczywiście zalecili tylko następne wizyty za
    jakiś czas. Powiem szczerze, że nie chodzi nawet o pieniądze, bo dla
    córci oddałabym wszystko, ale o zwykłą ludzką uczciwość... Każdego
    porządnego człowuieka te pieniądze by parzyły, nie ich jednak. Chyba
    piebniądze ich zaślepiły... Smutne to...
  • swampe 25.10.07, 22:31
    Cześć,

    my wstrzyknęliśmy botoks w klinice dr Prost we wrześniu.
    Na początku powieki opadły a jak sie podniosły to zrobił się trochę
    zez rozbieżny, ale oczopląs był wyraźnie mniejszy.
    Pani dr Prost wyznaczyłam nam kontrolę na styczeń ale pójdziemy do
    niej już teraz bo mała zaczęła okularami bardziej rzucać więc pewnie
    trzeba je wymienić. Wcześniej rzucała tylko jak się wkurzyła - bo to
    taka mała furiatka :-)

    POzdrawiam,
    Ania
  • alicen2 16.11.07, 01:33
    mój syn też miał botulinę ale i widocznego dosc zeza,jak sie okazalo
    bardzo złożonego na dodatek z dużą krótkowzrocznoscią,na zabiegu u
    prostowej bylismy 1 raz,nie uprzedziła nas ze powieka opadnie,bedzie
    gorsze widzenie,wydzwanialam do kliniki jak oszalała bo nie
    wiedziełam co sie dzieje z moim dzieckiem ale na kontrolnej wizycie
    pani stwierdziła że przecież uprzedzała...Nie kazała powtarzac
    botuliny ale lekki zez pozostał,jednak kilka miesiecy temu
    usłyszałam że botulinkę powinna miec takze moja wtedy 20 miesieczna
    corcia u której od czasu do czasu widac było lekki
    zezik.skonsultowalam sie z innymi specjalistami i odradzali
    zabieg.Nie zrobilismy tej botuliny córce i na szczescie!!!Ale pani
    prost sie na nas obraziła!po tym co tu czytam ciesze sie ze w koncu
    ktos podjął ten temat!Dziękuję!
  • iva006 15.06.14, 12:21
    Interesuje mnie bardzo działanie botoksu na oczopląs. Wszystkie wpisy są stare. Czy ktoś z Was był na iniekcji botulina u dr Prost bądź gdzieś indziej? Czy to działa, ile kosztuje? Bardzo proszę o jakieś informację.
  • kinga127 16.11.07, 13:09
    Fajnie, że ktoś napisał o toksynie botulinowej. Jestem z Katowic, i ostatnio
    byłam u dr Pojdy, który stosuje tę technike usuwania zeza. Szczerze mówiąc jego
    opowieści o działaniu toksyny brzmiały dla mnie niepokojąco: porażenie nerwów i
    uczenie się patrzenia na nowo, naprawdę mnie przeraziły. Jaka jest pewność, że
    nie będzie gorzej? A czytając Wasze wypowiedzi odnoszę wrażenie, że przeczucie
    mnie nie myli. Nie zastosuję tej metody u swojego dziecka. Może jest tu ktoś z
    Katowic, który leczy (leczył) się u tego lekarza. Byłam u dwóch specjalistów i
    kazdy mówi co innego, na temat zeza u córki. Możecie kogoś polecić z rejonu Katowic?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka