Dodaj do ulubionych

integracja

18.09.07, 12:25
Witam drogie mamy, proszę o radę co robić?
Gracjanek w ubiegłym roku zaczął chodzić do przedszkola, ale wtedy
jeszcze widział. Panie ładnie z nim pracowały było ok. W tym roku
niestety już nie widzi i zaczynają się problemy. Przedszkole jest
niby integracyjne , ale nie dla Gracka, nie dla dziecka niewidomego,
usłyszałam, że tak naprawdę nie powinien być w tym przedszkolu bo
nie ma specjalistycznej kadry. W moim mieście nie ma tyflopedagogów,
i nauczyciele nie chcą robić z tej dziedziny specjalizacji. Co
będzie z edukacją Gracka? Nie weim co robić?
W najbliższej okolicy nie ma żadnych placówek specjalistycznych,
najbliższe dla niewidomych to Poznań, Bydgoszcz to ok 300 km. Nie
rozważam obcji szkoły ani przedszkola z internatem dla Gracka. Chcę
jeżeli mi się uda wymusić kształcenie od gminy tylko nie wiem jak.
Gracek ma dopiero 4 lata, ale w przypadku naszych dzieci same wiecie
ze to jest już 4 lata, pozdrawiam serdecznie
--
Mariola mama Gracjanka ur. 05.05.2003, niedosłuch 45 db aparaty
otikon atlas bte, retinopatia V, i Dominiki 9 lat.
Obserwuj wątek
    • olamaja Re: integracja 18.09.07, 18:31
      Jak zwykle wszystko zależy od chęci i przede wszystkim od kasy gminnej. Jeżeli
      się nie mylę to wymóc kształcenie można, ale od 6 lat. Wtedy jest już obowiązek
      szkolny i gmina musi zapewnić możliwości kształcenia. U nas w przedszkolu
      specjaliści byli zatrudniani w zależności od potrzeb. Jak pojawiało się w
      przedszkolu dziecko z określoną niepełnosprawnością to zatrudniany był
      odpowiedni specjalista. My mieliśmy szczęście, że akurat kiedy Maja szła do
      przedszkola, dziewczyna z naszego miasta skończyła tyflopedagogikę. Dowiedziałam
      się o niej z Tęczy, sama szukałam kontaktu i podpowiedziałam o przedszkolu. W
      następnym roku już przyjeżdżała Pani z Warszawy (50 km).
      Może dowiedz się w oddziale PZN czy nie ma w okolicy specjalisty i wtedy uderzaj
      do gminy z podaniem.
      Życzę aby udało się Wam trafić na życzliwych urzędników, bo dużo zależy od
      dobrych chęci.
      Powodzenia.
      • magracka Re: integracja 19.09.07, 08:34
        Witam, masz rację, tylko ja mieszkam w zachodniopomorskim i Pani,
        która przyjeżdża do Gracka z PZN ze wczesnej interwencji ze
        Szczecina, sama mówi, że jest niedobór tyflopedagogów. Nawet w
        Szczecinie są problemy. Tam rodzice też mają problem z załatwieniem
        kształcenia dla ich dzieci, a przecież to miasto wojewódzkie. Boli
        mnie tym bardziej, że sama jestem nauczycielką i też pracuję z
        dziećmi niepełnosprawnymi, ale w mojej szkole jest tak jak w Twoim
        byłym przedszkolu, jest potrzeba to robi się kursy i wszystko dla
        dziecka. Mam znajomą , która kończy pedagogikę rewalidacyjną będę
        ją agitowała na tyflokl, na razie tyle mi pozostaje. Drugi krok to
        muszę powtórnie przebadać Gracjanka i załatwić mu nowe orzeczenie do
        kształcenia specjalnego , ale już jako dziecko niewidome i wtedy z
        tym orzeczeczeniem uderzę do wydziału edukacji. A na razie i tak
        Gracjanek jest w domu bo jest od początku roku chory. Pojedziemy też
        do Lasek na kilka dni , ale to w najbliższym czasie, pozdrawiam
        serdecznie
        --
        Mariola mama Gracjanka ur. 05.05.2003, niedosłuch 45 db aparaty
        otikon atlas bte, retinopatia V, IV stopnia i Dominiki 9 lat.
        • tolka11 Re: integracja 21.09.07, 18:31
          Witaj Mariola. Często myślałam o was, jak się wam układa po tym
          wszystkim. Jak Gracek radzi sobie? No i jak ty się trzymasz?
          U nas na Ślasku tyflopedagodów jezt sporo, nawet ja skończyłam
          podyplomówkę, żeby wspomagać rozwój Miłosza. Szkoda tylko, że to tak
          daleko. A ty nie myślałaś o zrobieniu tyflo?
          --
          Judyta 1998; wcześniaki: Miłosz 2003 28 tydz.ROP V st.; Sara 2006 34
          tydz.
          Jeśli chodzi o ilość posiadanych dzieci, to dopiero się rozkręcam !
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603
          • magracka Re: integracja 23.09.07, 13:00
            Witaj, już zdążyłam odbić się od "swojego dna" po tym jak Gracjanek przestał
            widzieć, Misiek też bardzo szybko adaptował się do nowych warunków. Jednego
            czego nam brakuje to trochę normalnego spokojnego życia. Od maja byliśmy z nim 4
            razy w szpitalu. A to miał infekcję, później leżeliśmy 2 razy na okulistyce i
            miał usuniętego migdałka. Czeka go jeszcze jeden zabieg zamknięcia przepukliny
            pachwinowej(drugiej. Teraz też od 1 wrzesnia w domu nie może wyjść z infekcji.
            Czasami bawi się w szpital i zakłada sobie motylki na rączce. Pamiętasz Tolka
            jak pisałam moje posty rok temu o orzeczeniu dla Gracka z poradni ped psych. ?
            To był mój błąd, że zgodziłam się na to orzeczenie. Dlaczego? Panie w
            przedszkolu i w mieście wpadły na pomysł otworzenia grupy integracyjnej. Ich
            kwalifikacje to wych. przedszkolne, pedag. rewalidacyjna i chyba specjalna. Aby
            mogły prowadzić grupę potrzebowały dzieci o opóźnionym rowoju psycho- ruch.
            Nasza poradnia ponieważ nie ma specjalistów tyflopedagog. ani surdopedag. może
            wydawać tylko takie opinie. Dzieci z wadą słuchu i wzroku powinna odsyłać do
            Szczecina. Gracek był z wadą wzroku, jest jeszcze chłopiec z implantem i jestem
            pewna , że ma takie same orzeczenie jak Gracek. Z takim skierowaniem do
            kształcenia specjalnego Gracjanek mógł być w tej grupie a wykształcenie Pań było
            wystarczające. Pani dyrektor drżała , kiedy Gracjanek chorował w ubiegłym roku i
            bała się ., że go wypiszę. Gdyż była tylko 4 dzieci. W tym roku doszło 5 dziecko
            z porażeniem mózgowym więc nawet gdyby Gracjanek nie chodził, grupa się utrzyma.
            A Panie dalej mają wystarczające kwalifikacje. To dlatego Pani dyrektor
            delikatnie powiedziała nam, że tak naprawdę Gracjanek nie powinien być w tej
            grupie. I wiesz co Tolko z tym nie potrafię sobie poradzić. Jak wiesz pracuję w
            szkole specjalnej, moje koleżanki niektóre pokończyły po 3 podyplomówki aby
            utrzymać pracę, ja ma 1 i kurs eegbf. i też myślę o tyflo, a Panie zrobiły całą
            awanturę o to, że miałyby pojechać na 3 dniowy kurs do Owińśk. Stwierdziły, że
            to ja najpierw będę się uczyła aby później nauczyć je.
            Odnośnie mojej podyplomówki, muszę poczekać, gdyż jestem zdana tylko na siebie.
            Muszę pracować, mojego męża 2 tygodnie w miesiącu nie ma w domu, więc jestem
            sama. Gracjanek dużo choruje. i boję się , że wtedy już w ogóle odpuszczono by
            sobie naukę Gracka . bo przecież ma mamę specjalistkę. Na razie zapisałam Gracka
            na badania pedag. do szczecina, z tym skierowaniem jako już dziecka niewidomego
            pójdę osobiście do wydziału edukacji i zobaczymy wtedy. Dużo winy ponosi nasza
            poradnia, gdyż dzieci z problemami wzrokowymi i słuchowymi badają na miejscu.
            Stąd nie ma w orzeczeniu o potrzebie w nauczaniu specjalistów.
            Innym naszym pomysłem jest zmiana miejsca zamieszkania, ostatecznie
            wyprowadzimy się stąd tylko dokąd? może jakieś propozycje miast przyjaznych dla
            naszych dzieci?
            A może to jest znak abym skończyła z pseudointegracją w Świnoujściu i powalczyła
            o prawa dla dzieci niepełnośprawnych?
            Mamy u nas w ośrodku SPP i przyszła do nas dziewczynka z porażeniem na wózku,
            wspaniała, która do tej pory edukację pobierała w szkole integracyjnej w moim
            mieście, szkołę wspomina bardzo źle, np. Panie kiedy wychodziły na wycieczki z
            klasą zostawiały ją na wózku w szatni pod okiem pani sprzątaczki. I moje dziecko
            ma chodzić później do tej szkoły ? czy jest w ogóle sens o to walczyć?
            pozdrawiam serdecznie
            --
            Mariola mama Gracjanka ur. 05.05.2003, niedosłuch 45 db aparaty otikon atlas
            bte, retinopatia V, stopnia i Dominiki 9 lat.
            • tolka11 Re: integracja 24.09.07, 15:01
              Tak to jest Mariola, że nigdy nie wiemy czy słuszną decyzję
              podejmiemy w przypadku naszych dzieci.
              Ale wiem jedno: walcz! Dla Gracjanka i innych dzieci. Ja wiem, że to
              może być walka z wiatrakami, ale spróbować trzeba. Przecież to
              chodzi o dziecko. Wydział oświaty, kuratorium - uderzaj tam.
              U mnie jest inaczej, nie posłałam Miłosza do przedszkola
              integracyjnego [obok domu] tylko do zwykłego [500 m od domu] i jego
              wychowawczyni natychmiast zapisała się na warsztaty, i kurs, które
              zbliżą ją do tematu dzieci słabowidzących.
              No, ale u nas konkurencja, przedszkola walczą o dzieci, szkoły też.
              No i zdrowia wam życzę przede wszystkim i spokoju. My 2x
              operowaliśmy pachwinową w 1 roku życia. teraz mamy spokój.
              To się przecież wszystko dobrze ułoży, musi się ułożyć. Tyle
              przeszliście. Z całego serca wam tego życzę.

              --
              Judyta 1998; wcześniaki: Miłosz 2003 28 tydz.ROP V st.; Sara 2006 34
              tydz.
              Jeśli chodzi o ilość posiadanych dzieci, to dopiero się rozkręcam !
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603
              • magracka Re: integracja 24.09.07, 20:34
                A u nas jest zupełnie inaczej to rodzice "biją się" o miejsce w przedszkolu. i
                to moje obecne przedszkole jest w drugim końcu miasta i zupełnie nie po drodze
                do pracy. A miałam pod nosem przedszkole mojej córki, ale w obecnym miało być
                lepiej dla Gracka. No ale jest jeden plus, który mnie powstrzymuje od zabrania
                Gracka z tego przedszkola, wspaniałe dzieci, które fajnie Gracka akceptują, a i
                on dobrze czuje się w ich obecności i wywalczył sobie w tej grupie pozycję.
                Rodzice też są w porządku. Jutro bedzie w przedszkolu Gracka Pani od wczesnej z
                PZN, tylko Gracjanka nie będzie.
                Mam też do Ciebie prośbę, masz może jakiś przewodnik metodyczny do nauki brajla?
                Wiem , że ważna jest orientacja prawo lewo, góra , dół to już Gracjanek potrafi,
                ale inne wskazówki jak go przygotować do nauki? będę ogromnie wdzięczna. No i
                mam jeszcze jeden problem, Gracjanek na krótko skupia uwagę podczas zabaw.
                Dzieje się tak dlatego. gdyż obsesyjnie już lubi słuchać magnetofonu. Przy nim
                mógłby stać i słuchać cały dzień.
                Gracjanek lewą przepuklinkę miał operowaną , kiedy miał 2 latka. Myślę , że po
                tej już będzie spokój.
                Dziękuję serdecznie za ciepłe myśli i slowa otuchy. Jak też tak myślę, że gorzej
                być nie może więc będzie tylko lepiej. Jestem dumna z Gracka i kocham go
                ogromnie!!! Ostatnio byłam szczęśliwa, że założył moje szpilki i tak jak kiedyś
                Dominika próbował w nich paradować. Jej jednak lepiej to wychodziło. Pomyślałam
                sobie wtedy, że przecież on jest normalnym chłopcem dzieckiem takim jak Dominika
                i wtedy zrobiło mi się tak fajnie. pozdrawiam serdecznie
                --
                Mariola mama Gracjanka ur. 05.05.2003, niedosłuch 45 db aparaty otikon atlas
                bte, retinopatia V, IV stopnia i Dominiki 9 lat.
    • nemiki1 Re: integracja 04.10.07, 21:08
      Witaj Mariolu!
      Dawno nie zaglądałam na forum i nie wiedziałam o nowych problemach Gracjanka.
      Ciesze się, że mimo tych wielu przeciwności jeszcze się trzymasz - chociaż w
      zasadzie czy my mamy inne wyjście??

      Jeśli zdecydujesz się na zmianę miejsca zamieszkania to zapraszam do Warszawy.
      Nie jest lekko (my cały czas wynajmujemy mieszkanie bo ceny za m2 nas osłabiają)
      ale jest przynajmniej wybór placówek, do których dziecko 4-letnie (takie jak
      Gracjan czy Tomek) może pójść. My zdecydowaliśmy sie na Laski i na razie uważam,
      że to był dobry wybór.
      Tomek chodzi od września do przedszkola (wcześniej przyjeżdżaliśmy na wczesną
      interwencję) i mimo, że jest najmłodszym przedszkolakiem radzi sobie bardzo
      dobrze. Zaklimatyzował się bardzo szybko. Myślę, że duży wpływ na to miała
      wczesna interwencja, bo tam zdążył już się oswoić z miejscem i kadrą pedagogiczną.
      My też nie pochodzimy z Warszawy ale z Podlasia (wschodnia część Polski) i tam
      też są problemy z rewalidacją dzieci niewidomych (brak odpowiednich placówek). I
      mimo, że chętnie wrócilibyśmy "do siebie" zostaliśmy w Wa-wie tylko dla Tomka
      (ja mieszkam w Warszawie 7 lat, mąż 9 - ale zawsze planowaliśmy wrócić).


      O ile dobrze się orientuje to gmina ma obowiązek zapewnić dziecku edukację ale
      dopiero od 6 roku życia.
      Trzymam kciuki za Gracjanka i za Ciebie obyś miała duużo siły na walkę z
      instytucjami.

      Pozdrawiam
      Aneta

      --
      Tomiś
    • anna.m.nowak Re: integracja 08.10.07, 01:03
      Mam też do Ciebie prośbę, masz może jakiś przewodnik metodyczny do
      nauki brajla?
      Przewodniki do nauki Brailea dostaniesz w PZN. Napisz do działu
      rehabilitacji. Tam są wspaniali ludzie, Wejdz na stronę PZN, tam
      jest adres.
      Przy nauce czytabia i pisania ważna jest stymuacja dotykowa. Trzeba
      dobrze wyczuć ułożenie kropek w ramach sześciopunkty.
      Pracuję z ludżmi niewidomymi, ale ze sprzężoną
      niepełnosprawnością. Bardzo polecam książkę Tyflopsychologia
      rozwojowa, której autorem jest T. Majewski. Jest dostępnaq w
      sprzedażyh w PZN. Nie jest droga, około 10- 15 zł, bo te pozycje są
      dofinansowane.
      Może ktoś mieć do mnie pretensje, ale jestem przeciwnikiem szkół
      integracyjnych. Wiem z doświadczenia, że w większości przypadków
      dzieci w takich szkołach nie rozwijają się.
      Walcz o wczesn ą interwencję. Nauczyciele i terapeuci dojeżdzają.
      • danteos Re: integracja 11.10.07, 19:34
        anna.m.nowak , ale jak sie walczy o te wczesną interwencję, co
        trzeba załatwić?? Do kogo sie udac, żeby terapeuta przychodził do
        dziecka. Ja pomagam Agatce, 7 lat tylko z poczuciem ( i az pewnie
        dla niektórych) światła i z porażeniem spastycznym nóg. Nie chodzi-
        pełza. Jak walczyć. W PZN w Chojnicach nikt matce nie powiedział, że
        mała może miec wczesna interwencję. Może na priv napisz, albo tutaj,
        mnie jest obojętnie.
        --
        Szymek Wirkus
        aukcje Szymka
        bigoski
        • anna.m.nowak Re: integracja 14.10.07, 20:36
          Zgłoś się do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Oni powinni
          wiedzieć kto u Ciebie3 zajmuje się wczesną interwencją. Powiat musi
          dziecku coś takiego zapewnić.Zastanawiam się tylko, czy Agatka mając
          7 lat otrzyma wczesne wspomaganie. Na szkoleniu mówili nam, że
          dotyczy to dzieci do 5 roku życia. Jutro jadę do Poradni
          Pedagogiczno- Psychologicznej to się dowiem i napiszę bliżej.

          Wyślę Ci na priva trochę materiałów o wczesnym wspomaganiu dziecka .
          Piszesz, że pomagasz Agatce. Jesteś mamą czy kimś wspomagającym
          rodzinę?

          Pozdrawiam
          Ania
          • danteos Re: integracja 20.10.07, 20:50
            Jestem koleżanką jej mamy, i to dosłownie od kilku tygodni dopiero.
            Wcześniej ich nie znałam, a co gorsza nie znałam Agatki. Tak żałuję,
            że tej rodziny nie poznałam wcześniej :( Myślę, że odpowiednio bym
            ukierunkowała jak maja postępować. A teraz jest tyle czasu
            zmarnowane, że będzie trzeba dużo pracy, zeby nadrobic stracony
            czas. Aniu napisze do ciebie, jak tylko trochę się ogarnę. We wtorek
            jade z mamą Agatki do Owińsk, czekaja tam na nas terapeuci i
            tyflopedagodzy, być może podejma się trudu naprawiania szkód, jakie
            wyrządzono małej przez niedbalstwo osób związanych z nia wcześniej.
            Nie moge przeżyć, że nie miała wczesnego wspomagania w czasie, kiedy
            tak bardzo jej zmysły sie rozwijały. Sama widze, że jej zmysł dotyku
            nie jest az tak bardzo rozbudzony, słuch-owszem :) Wszystko sie
            okaże po badaniach i po wizycie w Owińskach. Z pewnościa dam znać
            jak było. Pozdrawiam serdecznie.
            A teraz anegdotka na faktach o Agatce. Podczas badań na st.
            niepełnosprawności lekarz pyta ( przy dziecku oczywiście lat 6 ):
            -chodzi?- nie chodzi- odpowiada matka
            -widzi?- no nie, chyba widać, że nie widzi, zniecierpliwiona matka
            odpowiada
            -mówi?- dalej pyta lekarz- oczywiscie, ze mówi- odpowiada matka,
            ale juz wkurzonym głosem ( bo wszystko jest przeciez w dokumentacji)
            - to powie nam coś- zwraca sie lekarz do dziecka...- "a spierdalaj
            moze byc?"- odpowiada wkurzone do granic dziecko,
            hehehehe
            Ola
            --
            Szymek Wirkus
            Boża Krówka
            bigoski
              • kajka68 Magracka 22.10.07, 00:42
                kochanie...nieczęsto tu zaglądam powaliło mnie to co napisałas...ale rozumiem
                doskonale bo ja mam problemy z tusi przedszkolem...toczę walki i boje i skończy
                się tym ze chyba przeniosę ją do sióstr Elzbietanek...będę musiała dowoxiź ja
                kilka kilometrów bo pani dyrektor ...ech szkoda słów...piszę przese wszystkim
                dlatego ,ze napisałaś ze Gracjanek choruje...a mi się udało znalexć cudownego
                aptekarza ,który uleczył mi Tusie...chorowała w tamtym roku od września do
                marca..non stop, 9 antybiotyków...w jej schorzeniu to masakra...całą
                rehabilitację do kosza...normalnie nie mogła chodzić...no i traf chciał ,że
                opowiedziałam panu z apteki do której przypadkiem trafiłam o tym wszystkim...a
                on mi kazał dawac tusi 3 eazy dziennie trillac,lacidofil czy inny probiotyk...od
                marca tuśka nie chorowała...cały czas jej daję ale już 1 ,no chyba że cos się
                zaczyna dziać to 2....wsypuję z tych kapsułek do jogurtów,serków,czasem na
                ziemniaka,kanapke...i odpukac dwa tygodnie temu miała 39 stopni w nocy a rano
                jak ryba...okazało się ze w przedszkolu panuje szkarlatyna a ona oprócz tej
                nocnej gorączki i zaczerwienionego gardła nic...sama pokonała...dlatego wierzę w
                to cudo...i bardzo ci polecam...przepraszam ,że nie pisze,ostatnio walcze o
                diagnozę tusi...w czwartek genetyczne...no i CZDZ chcę załatwić...nikt nie wie
                co jej naprawde jest...a rehabilitantki rozkładają rece...nie wiadomo co dalej
                robic co jeszcze wymyślić...jedyne co to zaczęła mówić...jak najęta...choć w
                większości to echolalia ale mówi...czasem zdarza się ze odpowiada na
                pytania...ech...tyle u nas buziaki dla Was...
                --
                Aniołek Sara...06.03.90
                Kajetan...16 lat
                Kaja... 4latka
                • magracka Re: Magracka 24.10.07, 11:38
                  Witam !
                  Kajka życzę Wam powodzenia, prawidłowa diagnoza to początek
                  leczenia, rehabilitacji wszystkiego, życzę Wam z całego serca
                  mądrego lekarza na Waszej drodze i siły dla Ciebie. Dziękuję też za
                  rady odnośnie podniesienia odporności, Gracek skończył katar, ale
                  ciągle kaszle, a 12 listopada may zabieg zamknięcia przepukliny
                  pachwinowej. A teraz co udało mi się załatwić:
                  poprawiła się atmosfera w przedszkolu, Panie stanęły na wysokości
                  zadania i zapisały się na kurs, miały spotkanie z Panią ze wczesnej,
                  pracują naprawdę wspaniale. Sądzę , że wczśniejsza sytuacja miała
                  miejsce z powodu strachu przed nowym zadaniem nauczania dziecka
                  niewidomego.Razem z panią od wczesnej z PZN i panią logopedą z PZG
                  miałyśmy spotkanie z naczelnikiem wydziału edukacji w sprawie
                  sytuacji edukacyjnej dzieci z wadami słuchu i wzroku. Pani była
                  bardzo otwarta, zaproponowała nam spotkanie w szerszym gronie. Była
                  zdziwona, że jest taki problem. Zaczęłyśmy też akcję
                  rozpowszechniuania wczesnej interwencji wśród dzieci z wadami
                  wzroku. Na razie plakatujemy przychodnie, apteki, szkoły. Jeżeli
                  bądą chętni założymy stowarzyszenie rodziców. Mam nadzieję, że coś
                  przez te działania się zmieni. Gracjanek 5 listopada ma badania
                  pedagogiczne ale w Szczecinie, będziemy mieli opinię o wczesnym
                  wspomaganiu rozwoju, wtedy przedszkole dostanie pieniądze z wydziału
                  zdrowia. Mamy też nowe orzeczenie o niepełnosprawności wydano nam na
                  14 lat do ukończenia przez Gracka pełnoletności i mamy 2 symbole ze
                  względu na słuch i wzrok. To tyle z nowości w naszym życiu.
                  Gracjanek nareszcie zaczyna stawiać pytania, czasami jest bardzo
                  niegrzeczny, ale tak mocno go kocham i jestem szczęśliwa , że jest
                  ze mną. Życzę Wszystkim dużo słońca i zdrówka !!! bo niestey pogoda
                  nam nie sprzyja
                  --
                  Mariola mama Gracjanka ur. 05.05.2003, niedosłuch 45 db aparaty
                  otikon atlas bte, retinopatia V stopnia i Dominiki 9 lat.
    • magracka Re: integracja 08.11.07, 15:18
      Witam, jesteśmy po badaniu pedagogiczni psychologicznym, pierwsze
      wiadomości mamy takie, że Gracjanek rewelacyjnie wykonywał wszelkie
      zadania manipulacyjne, typu nakładanie, układanie, dobieranie itp.
      problemy miał i tu wypadł słabo z sferą werbalną, czyli odpowiedzią
      na pytania, powtarzaniem. Ogólnie mieści się w dolnej granicy normy
      dla 4 latka niewidomego. Gracjanek na badanie pojechał z zapaleniem
      ucha więc i tak uważam , że to jest super wynik. Najważniejsze jest
      to , że wiem nad czym z nim pracować. A w niedzielę jedziemy na
      oddział chirurgiczny na zamknięcie przepukliny pachwinowej. A
      później musimy powtórzyć badania słuchu. pozdrawiam serdecznie
      --
      Mariola mama Gracjanka ur. 05.05.2003, niedosłuch 45 db aparaty
      otikon atlas bte, retinopatia V stopnia i Dominiki 11 lat.
      • tabaluga0 Re: integracja 09.11.07, 10:32
        My mielismy zabieg na przepukline i skonczylo sie ok, mimo wysokiej
        temperatury, ktora wszyscy mieli gdzies oprocz nas rodziców.

        A co do badania psychologicznego, my chodzimy na takie zajecia gdzie
        Szymek ma wlasnie manualnie nakladac klocki czy jakies tam zabawki,
        bardzo kiepsko mu to wychodzi,ale nie wiem czy to wina slabego
        wzroku czy brak umiejetnosci manualnych, w porownaniu do rowiesnikow
        dobrze widzacych, wiec Twoj maly to chyba juz sie przyzwyczail do
        niewidzenia i radzi sobie swietnie,u nas wlasnie lepiej idzie mowa,
        powtarzanie, pyskowanie:)
        Czytalam Twoj watek o tym ze "wydalili" was z przedszkola, to
        okropne, u nas nie ma przedszkola integracyjnego, a do panstwowego
        ciezko sie dostac, w prywatnym to wiadomo, jest raczej przechowalnia
        dzieci w roznym wieku i nie patrzy sie na niepelnosprawnosci, nie
        uczy, nie pomaga.wiec nie wiem czy szymka gdziekolwiek posylac, zeby
        nie czul sie inny.
        foto.onet.pl/33m79,0ov5gokvs3g0
        • magracka Re: integracja 25.11.07, 21:39
          Witam, jesteśmy po zabiegu i jest ok. Doszedł Gracek do siebie w tempie
          ekspresowym. W celu sprostowania, na szczęście nikt nas nie wydalił z
          przedszkola, Gracek chodzi do niego dalej, Panie trochę bały się pracy z
          dzieckiem niewidomym, ale po woli przekonały się i małymi kroczkami idziemy do
          przodu. Dla Szymka polecam Ci gorąco neurofeedback. Sama jestem po kursach i
          prowadzę zajęcia ze swoimi dziećmi w szkole i mamy pierwsze sukcesy. W gdańsku
          taki gabinet jest na pewno, poczytaj sobie trochę informacji. W przypadku Szymka
          należałoby popracować nad jego koncentracją i wyciszeniem. Można również
          podnieść umiejętności graficzne.
          medycyna.rodzinna.net/content.php?id_content=38
          chętnie odpowiem na pytania, gdybyś miała wątpliwości.
          Zdiagnozowałam już swoją córkę, i mam zamiar wziąć się za Gracka, ale z nim to
          musi pomóc mi mąż. pozdrawiam serdecznie
          --
          Mariola mama Gracjanka ur. 05.05.2003, niedosłuch 45 db aparaty otikon atlas
          bte, retinopatia V, IV stopnia i Dominiki 9 lat.
          • renita1 Re: integracja 21.01.08, 12:08
            dziewczyny, może znacie jakieś dobre ćwiczenia dla dzieci
            słabowidzących, jakie można zrobić w domu, aby usprawnić np.
            równowagę, czy spostrzegawczość? Kacperek chodzi do zwykłego
            przedszkola, ale ewidentnie odbiega od innych dzieci jeśli chodzi o
            ruch i naśladowanie. A panie? mają tyle dzieci, że nie mają czasu
            tak naprawdę się nim zająć.
    • magracka Re: integracja 20.01.08, 21:39
      Chciałam Wam napisać, że w przedszkolu u Gracjanka jest już wszystko w porządku,
      powiem więcej na tym etapie Panie są fantastyczne. Gracek uwielbia przedszkole,
      dużo się w nim uczy. Czego nie mogę powiedzieć o domu , bo gdy tylko zaczynam
      coś mu przemycać, np. nazwy miesięcy albo zabawa na segregowanie, zaczyna tak
      sie wygłupiać, że szkoda mówić. Może za dużo tej nauki.... .
      Jeżeli chodzi o miasto to dalej cisza. Miasto nie ma w planach rozwoju
      integracji dla dzieci.
      Nie wiem co robić?
      --
      Mariola mama Gracjanka ur. 05.05.2003, niedosłuch 45 db aparaty otikon atlas
      bte, retinopatia V stopnia i Dominiki 11 lat.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka