Dodaj do ulubionych

POMOCY! POMYSŁU MI TRZEBA

03.03.09, 21:48
a mianowicie CO ZROBIĆ Z PÓŁTORAROCZNIAKIEM KTÓRY GUBI SOCZEWKĘ???
jonasz od tygodnia ma nową "starą" soczewę. pierwsze dwa dni były masakryczne
(oko przez tak długa przerwę "zapomniało" jak się patrzy). no ale już
wróciliśmy do normy czyli darcia i wyrywania przy zakładaniu, zaklejania bez
większych problemów. ale jest katastrofa z wyrzucaniem soczewki. wczoraj
przeżyliśmy chwile grozy jak po godzine spędzonej na zabawie z babcią
zorientowałam się że nie ma soczewy. no i poszukiwania na 200 m2 (3 piętra) po
których mój super żywiołowy synek przemieszcza sie z predkością światła -
znalazłam cudem... na schodach. dzisiaj powtórka z rozrywki. na szczęście
byłam blisko całej akcji -usłyszałam tylko jak moja siostra mówi do jonasza że
chyba się ukuł kredką - ja na złamanie karku lecę, szybkie spojrzenie w oko -
soczewy nie ma; błyskawiczna lustracja otoczenia... kolejny cud - dojrzałam to
cholerstwo malutkie na dywanie 10 cm od stópki mojego synka.
ja nie wyrobię.. boję się go zostawić samego żeby coś zrobić, boję sie go
zostawić z kimkolwiek.
CO ROBIĆ?? okularki do pływania mu nakładać jak kiedyś Prostowa radziła?? jak
mu wytłumaczyć że nie może trzeć oka ani tym bardziej w nim dłubać czymś.
na dobitkę on w ogóle jeszcze nie umie mówić więc nic nie sygnalizuje że z
okiem coś nie gra.
doradźcie coś. Proszę!!!!!!!!!
Edytor zaawansowany
  • roccan 03.03.09, 22:27
    O! To znaczy, że macie nową soczewkę! Nasza jeszcze nie przyszła :-( i chodzimy
    w starych. Załamałaś mnie, że z tą nową soczewą też są problemy. Chyba się
    spodziewałam, że teraz, to przyślą nam jakieś takie super pasujące i nie
    wyskakujące.
    A jeśli chodzi o problem wyskakiwania, to ja właśnie myślałam o tym, żeby zrobić
    małej okularki - "zerówki", takie właśnie ochronne. Zakładałabym jej na wyjścia.
    Zawsze to jakaś przeszkoda do pokonania.
  • katacha 03.03.09, 22:56
    Też już myślałam o zerówkach w ramach przeszkody dla jego rączek (i ich
    zawartości) w drodze do oka.
    Sądząc po dzisiejszej "przygodzie" to myślę że to nie soczewka sama wyskakuje
    tylko on jej w tym bardzo pomaga. To dłubanie sobie w oku to próba
    naśladownictwa nas dorosłych. ja chcąc go oswoić z zabiegiem zakładania soczewy
    daje mu starą przyssawkę w opakowaniu i zachęcam żeby "włożył" soczewkę misiowi
    albo lali. Skutki mojego "reality show" są opłakane - dziś rano zauważyłam że
    Jonasz sobie "przykłada" do oka tą przyssawkę (dokładnie tego na którym nosi
    soczewe). Myślałam że padnę, tłumaczyłam że on sam nie może sobie wkładać nic do
    oka. chyba się moimi tłumaczeniami nie przejął, bo wieczorem powtórzył ten myk
    tylko że z kredką w roli przyssawki.
  • onunka 03.03.09, 23:32
    o Kasiu ale sie uśmiałam:)Normalnie jakbym siebie i Kamila widziała:)
    Kamil jeszcze kredki do oka sobie nie wsadził ale mnie już
    przyssawake z zaskoczenia wlepił tak ze jak mi sie zassała to
    myslałam ze oko wyrwe z korzeniami...nie było to mile,a młody jak mu
    cos nie podoba to gada zebym mu "socefke"wyciagneła i sam bierze i
    usiłuje przyssawka coś zdzialać.Dzieciaki...normalnnie jak nakrecane
    zabawki z opóźnionym startem,coś pokazujesz,wydaje ci sie ze mały i
    tak nie kuma a tu nagle odtwarzanie sie włacza i szok dla mamusi...A
    ja myśle ze skoro uważasz ze to sprawka Jonasza z tym wyskakiwaniem
    a nie źle dobrana soczewka to może warto spróbować z
    tymi "zerówkami",jak sama wspomiałaś-zawsze to jaks
    przeszkoda,przynajmniej skupi sie na sciaganiu okularów a nie
    na "wydłubywaniu"soczewki i tym sposobem moze dojdzie do wniosku ze
    lepiej z soczewą niż w okularach.Zycze powodzenia i pozdrawiam:)
  • renatusienka 04.03.09, 12:15
    Ja myślę, że po prostu macie "za ciasną " soczewkę, jest źle
    dobrana. U nas też tak było, a teraz jak ma dobrze dobraną to nic
    się nie dzieje.
  • katacha 04.03.09, 21:13
    też mi to chodzi po głowie. może dlatego tak łatwo wypada jak coś mój synek
    dłubie przy oczku. ale czemu nic się nie dzieje jak się na różne sposoby
    wścieka, fikołki robi w pościeli bobruje i inne cuda wymyśla??
  • katacha 04.03.09, 21:11
    najbardziej mi się podoba ta opcja że jak by mu sie wsadziło na nos okulary to
    by może doszefł do wniosku (jeśli taki mądry) że soczewka lepsza z dwojga złego.
    oj mamy się z tymi naszymi chłopakami.
    serdecznie pozdrawiam


  • hanwol 13.03.09, 10:29
    my też zastanawiamy się nad okularkami, zresztą dr Seroczyńska powiedziała, że
    jak Krystian będzie miał przez 3 miesiące stale zaklejane oko to wtedy
    pomyślimy.Ale tylko na parę godzin aby wyrównać szkłami różnicę.Jak pisała
    gdzieś moja córka, młody potrafi w ciągu dnia zerwać i 10 plasterków.Wczoraj
    byli na badaniach w CZD i spadają mu dioptrie z +22 na +16,5. :) To dobry znak,
    tzn że oko pracuje.
  • mastaszka 05.03.09, 11:21
    Jak jeszcze się łudziłam, że Stasiek zacznie nosić soczewki,
    zrobiłam mu zerówki miraflexy, na rower i do piaskownicy, generalnie
    na wyjścia. To nawet zdawało egzamin, ale zbiesił się z tymi
    soczewkami i wywala każde.
    pozdrawiam
  • roccan 11.03.09, 00:07
    Od 3 dni mamy nową/starą soczewkę i jest to samo. Wygląda to tak, że Mała się
    bawi, chodzi, nic się nie dzieje i nagle zaczyna mocno mrugać i łapka do prawego
    oka! Coś z tą soczewką jest nie tak, bo w lewym nie dłubie wcale. Wizyta u
    dr Jaworskiego dopiero w maju, będę Go bardziej asertywnie przekonywać, że nie
    jest dobrze. Przez ten czas, kiedy nie miałyśmy soczewki zakładałam Jej stare
    (od Prostowej) i nie działo się absolutnie nic, ale te stare soczewy juz kiedyś
    spowodowały, że zaczęło zezować jedno oko, więc nie mogę do nich wrócić. Jak nie
    urok, to ....
  • katacha 11.03.09, 18:59
    Jaworski popełnił ten sam błąd w doborze tych trefnych soczewek naszych dzieci.
    Jest tak jak mówisz. wścieka się, tarza w pościeli i nic. a gubi soczewkę w
    najmniej oczekiwanych momentach. np. idąc po schodach - no co może wtedy
    robić??? tylko podłubać ręką w oku. no ale kiedyś to sobie wcierał pod powiekę a
    ta z taką łatwością wyskakuje.
    TA powinna mu wystarczyć do lipca, ale trudno mi uwierzyć że jej nie zgubi. i
    znowu 7 stów...
  • onunka 13.03.09, 17:28
    No to i ja sie zaczynam stresowac bo dziś przyszła przesyłka z
    soczewka Jaworskiego...i aż sie boje ja zakładac...niby tylko moc
    miał zmienić.Co dziwne w lutym zeszłego roku mówil nam ze ta soczewa
    która nosi obecnie ma -dwadziescia kilka Dioptri a ta "nowa"ma -
    28...tyle zrozumialam,nic nie mowił zeby sie wada pogłebila tylko ze
    ma mały widziec to co ma w rekach,poprzednio mówil to samo a
    soczewka miała inna moc,ja już nic z tego nie rozumiem a na tej
    kartce po wizycie to sie nie moge rozeznac wiec nadala nie wiem jaka
    wkoncu moc ma to szkło.Do tego boje sie ze bedzie ja tak gubił jak
    wasze dzieciaczki jak ją źle dobrał...
  • katacha 13.03.09, 20:47
    o kurcze 28 dprt!!!!!!!!!! DO tej pory zawsze słyszałam że coraz mniej się daje.
    no i że po skończeniu 2 lat zmiana z zainteresowania tym co ma w rączkach na
    patrzenie w dal. JA się nie znam.. tak samo nie wiem co to znaczy że JOnasz ma
    +22 do dali. zawsze myślałam że do dali są - a do bliży +. Ale to może bardziej
    skomplikowane niż krótko- i daleko- wzroczność.
    Nie dopytałaś się jak to jest z tym patrzeniem w dal i blisko??
    NA forum ludzi ze stożkiem rogówki czytałam że Jaworski jest roztrzepany i
    trzeba go mocno "pilnować". Ja tak nie umiem - zwracać lekarzowi uwagę i się
    przed nim "mądrzyć". Masakra. A właśnie dzisiaj zaczęłam się zastanawiać nad
    zmianą lekarza ze wzg. na odległość. hanwol pisze że dobierają soczewę w Warszawie.
    JA KIEDYŚ ZGŁUPIEJĘ!!!!!!!!
  • onunka 13.03.09, 21:14
    wiesz co Kasiu albo ja źle usłyszałam albo rzeczywiscie ma tyle
    tych "D",naprawde w tym temacie to jakoś nie bardzo sie
    orientuje,tez nie wiem co to do "dali":)i nawet jak mi to tłumacza
    to jakos załapac nie potrafie tylko potakuje głowa a i tak nadal nic
    nie wiem.A powiedz mi czy ty rozmawiałaś z Jaworskim osobiscie jak
    tam dzwoniłaś w sprawie soczewki czy tylko przez ta Pania w
    rejestracji?Bo jakoś mam ochote zadzwonić i zapytac jaka miał młody
    rok temu ta soczewke i jaka jest teraz,tylko nie wiem czy ktoś mi
    powie.
  • katacha 13.03.09, 22:33
    ja zadzwoniłam na recepcje ale mnie połączyły z dr. zadzwoń. Przecież on ma to
    wszystko w komputerku. najlepiej żeby one CI mogły zajrzeć do tej dokumentacji
    "komputerowej". a ta komórka co jest podana na stronie to jego. ale w trakcie
    wizyt chyba nie odbiera. ale w dni kiedy nie ma wizyt pewnie tak. MOim zdaniem
    powinny być podpisywane te soczewy. nie gorszą cię różnice w cenach soczewek. od
    200 po 750. ze złota one czy co??
  • katacha 13.03.09, 22:36
    my w środę (jak Bóg da) to mamy kontrolę u niego to postaram się podpytać tak
    ogólnikowo kiedy zmiana i jaką jonasz będzie miał soczewę. może to nam coś
    podpowie jak jest z tymi zmianami soczewek w kontekście rozwoju (zainteresowań)
    dziecka. No a w poniedziałek wizyta u dr Wójcik. Ciekawe co powie o tym zezie.
    mam nadzieję że podtrzyma opinię KAczmarkowej, że operacja nie terez.
  • roccan 13.03.09, 22:56
    Ja się na razie nie zdecyduję na zmianę lekarza od doboru soczewek, choć
    jesteśmy z W-wy i też wolałabym nie jeździć do Katowic. Właśnie dlatego, żeby
    nie oszaleć. Już raz wydałam 1200 PLN na soczewki, od których dziecko dostało
    zeza i trzeba było kupić następne za 1500 PLN. W tych jest ok, więc nie chcę
    kombinować.
  • katacha 13.03.09, 23:00
    też się boję żeby nie przekombinować. jaką mam pewność że Duet Seroczynska
    Szymanek zrobią to dobrze czy lepiej.
    ale co myślisz o tych 28 dptr u onunki. Ile Twoja córa ma lat?? JAkie do tej
    pory miała moce soczewek??
  • roccan 13.03.09, 23:06
    Moja córka ma 14 m-cy i soczewki ma +29, ale soczewki dobiera się inaczej niż
    okulary. U mojej córki wada w oku wynosi około +17, okulary nosi +18, a soczewki
    +29. Poprzednio miała soczewki + 20 i jedno oko zaczęło zezować, bo były zbyt słabe.
    Wkrótce idę do CZD na kontrolę, to zbadają ponownie wadę, dostaniemy nowe
    okulary i wtedy spytam dr Jaworskiego, czy powinniśmy zmienić soczewki. Pewnie
    tak! Kolejne 1500 PLN.
  • 1-agusia 14.03.09, 10:37
    Moja Marzenka też nosi na lewym oku +28 ale na prawym ma zmiane bo
    Jaworski dobrał jej na początku +19 a teraz na kontroli +21,5 bo
    stwierdził że jest za słaba.Jedynie sie ciesze że niebeńdziemy
    płacić za tą,bo ta beńdzie zamieniona na nową mocniejszą.
    Unas zmiana soczewek powinna być w czerwcu(czyli po pół roku jeśli
    niezgubi do tego czasu).
  • onunka 14.03.09, 14:23
    Witam Kolezanki:)zadzwonie w pon.do rejestracji jak one mi nie
    powiedza jak jest moc soczewki to moze z nim mi sie uda
    porozmawiac.Poł dnia mlody nosi "nową"soczewke,narazie ok tylko
    kolor oka inny bo ta jest niebieska a tamta była fioletowa:)nic
    młody nie mówi zeby bylo źle,ogólnie w zachowaniu sie nic nie
    zmnieniło ponadto ze mój przewrażliwiony maz stwierdził ze maly nic
    nie wiedzi bo sobie nie mógł trafić rureczką do szklanki która stała
    na drugim końcu stołu...wg mnie to on przesadza i sie doszukuje
    braków,ja twierdze ze narazie jest ok.Zapytała męża czy pamieta jaka
    ma teraz młody soczewke to powiedział ze chyba -21D a jak
    przegladałam ksero choroby od Kaczamarkowej to tam było napisane ze
    nosi -22D od Jaworskiego(to była poprzednia) tyle ze mnie nadal
    gdzieś dzwoni w głowie to -28...no i dopiero po waszych postach
    zaczynam sie zastanawiać czy może przez źle dobrana moc soczewy
    młody po ponad 1,5 roku zalepiania nadal ma zeza.
    A czy Wy jeździcie na kontrole soczewki tak jak jest zalecane po 1,3
    i 6 mcach?My byliśmy raz-po pół roku-tak nam sam kazał,i nic na
    temat częstszego kontrolowania nie mówił(tak samo zalecała Prostowa
    tyle ze przez to wypadanie soczewki byłam tam min.co 1,5mca a i tak
    to nic nie dało).Potem byliśmy w Katowicach po 4 mcach na dobraniu
    nowej,teraz mamy nowa i dopiero zobaczy ja prost 16.06,potem
    Kaczmarkowa w sierpniu-ale ona to tylko kont.zeza-i we wrzesniu znów
    do Jaworskiego.
    Teraz to ja już nie wiem czy jechać tam jakoś w kwietniu czy dac
    sobie spokój i poczekac na wizyte za 3 mce u Prosta(beda równiutkie
    3 mce od załozenia nowego "oczka")?
  • katacha 14.03.09, 22:51
    JAK to się robi żeby nie płacić za soczewkę?? ja tam bym bardzo chciała żeby nam
    źle dobraną (na przestrzeni 3 tyg. 5 razy wypadła) na nową -dobrze dobraną. ale
    to chyba tylko moje marzenia.
  • aneczka_e 15.03.09, 08:42
    z tego co się orientuję to w przeciągu 14dni można wymienić soczewkę
    jeśli się dojdzie do wniosku że jest żle dobrana jest wszytsko
    ładnie napisane na stronie soczewki.biz/soczewki.php
    nam soczewka od Prostowej wypadała przez 2 miesiące a potem już
    ładnie leżała
    co do duetu Seroczyńska Szymanek nie musisz o obydwu być my
    poszliśmy do seroczyńskiej bo myśleliśmy że zrobi nam wszytsko
    łacznie z zamówieniem soczewki a okazało sie że ona tylko podała nam
    parametry i dalej sami mieliśmy szukaćkto nam zrobi
    i tak jak napisałam wyżej Szymanek może sam zrobić wszytsko tylko
    niestety my przy badaniu mieliśmy u niego problemy
  • 1-agusia 15.03.09, 11:38
    Katacha chodziło mi oto że starą słabszą mu oddaje a on daje nową
    mocniejszą czyli zamienia (mówił że tak ma ustalone z producentem)
    Zadzwoń do Jaworskiego na komórke i powiedz mu o tym że ta nowa
    soczewka wypada może jest jakaś możliwość wymiany zobaczysz co Ci
    powie.
  • katacha 17.03.09, 20:36
    SUPER INFORAMACJA!!!! DZIĘKI! jutro mamy wizytę u Jaworskiego to
    może coś uzyskam.
  • 1-agusia 17.03.09, 21:30
    powodzenia napisz potem.
  • aneczka_e 15.03.09, 08:27
    co do bliskości i dali to kiedyś słyszałam że u dzieci jest
    odwrotnie niż u dorosłych tzn że jak u nas jest plus to u dzieci
    minus
    a co do soczewek w warszawie to robimy ja w aqua lens na
    niepodległości
    jeżeli jesteś w stanie utrzymać Jonasza podczas badania to polecam
    lekarz jest miły i ma cierpliwość
    jedyny minus że on dziecko bada na siedząco na tym dorosłym
    urzadzeniu gdzie trzeba połózyc brode i się nie ruszać
  • onunka 19.05.09, 21:18
    no i niestety nadszedł dzień w którym napisać musze: KAMIL ZGUBIŁ
    SOCZEWKE!!!!Jestem wsciekła jak chol...ra,a tu ani nie wiadomo gdzie
    ani kiedy...chciałam mu teraz wyjać szkiełko przed kąpaniem,otwieram
    powieki(myślałam ze sie przesuneła)a tu nic!szukam,mówie do młodego
    zamykaj oko,otwieraj i nadal nic!Jestem załamana,tyle kasy!szlak by
    to trafil.
    ile mozna czekac na nowa soczewke?
  • onunka 19.05.09, 22:05
    kobitki odwołuje alarm!po godzinie szukania maż wzioł latarke i
    poszedł na podwórko szukać(nie ma to jak sie łudzić ze sie znajdzie:)
    nie dość że na mokrych chodnikach to jeszcze w nocy) a ja
    przepatrzyłam wszystko,nawet w zlewie(tam młody też zaglada jak mi
    pomaga-zreszta nie ma miejsca w którym by nie był każdego dnia nie
    liczac piwnic bo tam to tylko zima łazi).
    Ja już sobie ułożyłam co powiedziec jak zadzwonie do
    Jaworskiego,zeszłam z małym do tesciowej,ona przyznała ze nawet nie
    pomyślała zeby sprawdzac czy jest soczewka w oku bo tak długo było
    oki ze mysłała ze tak już zostanie,.Kamil o dziwo też nie mówił ze
    coś jest nie tak z soczewka no bo już miał oko zdrowe odklejone i
    pewnie chore już nie pracowało no wiec luźniej mu sie tylko zrobiło
    i ani slowem nic nie wspomniał o oku.
    Po rozmowie zaczełam wgapiać sie w najbardziej pstrokaty dywan w
    ciemnym korytarzu,teściowa powiedziała ze tam już szukała,zaczełam
    szukać w łazience(nawet w pralce!),poszłam zrezygnowana do pokoju
    tesciowej i tak z głupka luknełam pod kanape ,patrze a ta franca
    (czyt.soczewka)leży tam i sie na mnie gapi!!!
    ZNALAZŁA SIE!!!!!!Jezu jak sie ciesze,musiałam wam to wszystko
    napisac bo 2 godz.szukania i już daliśmy sobie spokój a soczewa sie
    znalazla:)
    Swoja drogą-czy to aby napewno jest konieczne zeby młody nosił
    soczewke jak jest już odlepiony skoro i tak to oko z soczewką
    sie "wyłącza" i patrzy tylko zdrowym???zawsze to mniej stresu jak
    oczko leży już w pudełku...
  • 1-agusia 20.05.09, 10:41
    No to ja sie dołaczam moja zgubiła 2 tygodnie temu znalazłam ją ,ale
    już pekniętą.Zamówiłam już nową ma być za 2 tygodnie ,wiec narazie
    jesteśmy bez soczewki.chce kupić okularki zerówki żeby miała gorsze
    dojście do oka bo unas to są 2 soczewki,a ja już niewiem skąd brać
    pieniądze na to.
  • roccan 20.05.09, 11:02
    My mamy okulary zerówki do soczewek. Zakładam małej na dwór, bo ostatnio
    zgubiliśmy soczewkę w piaskownicy, nie było szans na znalezienie. Zgubiliśmy dwa
    razy po kolei soczewkę z prawego oka i już nie zamawialiśmy takiej samej, tylko
    pojechaliśmy na ponowny dobór. Teraz mamy te nowe soczewki i okularki na dwór,
    ale to dopiero tydzień, więc za krótko, żeby powiedzieć, czy jest lepiej.
    Co do kosztów, to się zgadzam. Poza koszmarnie drogimi soczewkami, to ostatnio
    strasznie podrożały leki. My stosujmy krople nawilżające Systane UD. Do niedawna
    kosztowały 30 PLN, ostatnio kupiłam za 39! Pewnie podrożeją też płyny
    pielęgnacyjne. Pójdziemy z torbami!
  • onunka 20.05.09, 13:05
    Wiecie co tak mi sie przypomniało,ze jak bylam na poczatku leczenia
    malego w naszym MOPS-ie w sprawie orzecznie o niepełnospr.to pisałam
    pismo do dyrektora o zapomoge wlasnie na soczewke(albo ogólnie na
    leczenia małego-już nie pamietam dkładnie).To było zaraz po operacji
    usuniecia zaćmy,ja nie pracowalam bo mnie zwolnili,małe dziecko,maz
    mial zakład(prawie bez dochodow-lipa totalna z kasa),zapożyczyliśmy
    sie na operacje,trzebabyło kupić soczewke,jezdzic na te kontrole do
    Warszawy.
    Poszlam do tego mopsu i mi Pani podsunela pomysl z
    wnioskiem,napisałam i dostaliśmy jednorazowo 500zł w zwiazku z
    ciężka sytuacja materialna.
    Moze akurat jak ktoś ma problemy finansowe również by ten pomysł
    pomógł,trzebaby napisac ze refundacja jest co 2 lata na soczewke a
    jak sie zgubi to 100%płatne.My póżniej normalnie dostaliśmy zasiłek
    pielegnacyjny i wieksze rodzinne.
    Warto podejsc i podpytac.Mam nadzieje ze komuś to pomoże.
  • rena_ta_s 29.05.09, 10:06
    Soczewka nie ma prawa wyskakiwać, jeśli tak się dzieje to znaczy że
    jest żle dobrana, Czyżby dr. Prost? Przerabiałam to przez pierwszy
    rok rehabilitacji, wiecznie wypadała albo wpadała przy pocieraniu
    pod powiekę i mały się darł. Po roku zmieniłam lekarza na dr.
    Mańczak z Poznania. Soczewka w tej samej cenie, robiona w USA, z
    lepszymi filtrami leży idealnie. Jak przyszła(oczekiwanie 3
    tygodnie) to doktor w trakcie badania w ultrafiolecie swierdziła ze
    kiepsko styka i wysłała do poprawki (do USA na koszt producenta) i
    znowu czekaliśmy 3 tygodnie. Poprawili super bo nosi ją Wiktor od
    października, czyli 8 miesięcy!!! ani razu nie przesunęła się ani
    nie wypadła!!! Wręcz przeciwnie, musiałam zacząć wyjnować ją przy
    pomocy pełnej przyssawki bo tak styka że nie mogę jej odkleić od
    oczka. A mały teraz o wiele cześciej majdruje przy oku, uwielbia
    place zabaw więc zdarza się zatrzeć oko piaskiem czy poprostu brudną
    łapką. Wóczas płacze i trze oko masakrycznie ale nigdy nie udało mu
    się w ten sposób przesunąć choćby soczewki.

    Jak robiłam pierwszą soczewkę u dr. Prost to już przy odbiorze
    soczewka wpadła pod powiekę. Usłyszeliśmy że to normalne, że
    najpierw bedzie tak bo soczewka lekko za duża pozniej chwile bedzie
    ok a pozniej coraz czesciej bedzie wypadać bo bedzie sie robic za
    mała. Ale to jest MIT sprzedawany tylko przez tego lekarza!
    Męczarnia dla dziecka i rodziców!
  • katacha 29.05.09, 21:44
    super sprawa z tymi poprawkami. no bo sorry dlaczego ja mam płacić za błąd
    lekarza czy producenta. Pierwszą swoją soczewkę (od Prostowej właśnie) jonasz
    zgubił w niewyjasnionych okolicznościach po 3 m-cach noszenia-miał wtedy
    zaledwie 8 m-cy i był mało ruchliwy - nigdy się nie znalazła. Ta którą
    notorycznie gubił była od Jaworskiego, w końcu zgubił na amen no i buliłam po
    chyba 2 m-cach noszenia kolejne 700 stów na nową ( o tych samych parametrach).
    Nowa też mu wyskakiwała na początku ale przestała. no ale zaczął się kryzys
    plasterkowy.
  • rena_ta_s 30.05.09, 08:40
    Nasza lekarka soczewki robi w USA bo nie była zadowolona właśnie
    z "serwisu" tu w Polsce. Poza tym soczewka od niej zupełnie inaczej
    wygląda, to jakby dwie naklejone na sibie soczewy, jedna płaściutka
    wielkości tęczówki a na niej naklejona mniejsza, wypukła na samą
    źrenicę. Jest przez to bardziej widoczna na oku, bokiem oczywiście.
    Ma tez podobno lepsze filtry ale wiadomo, to ciężko ocenić. Naprawdę
    tak przylega ze czasami przyssawka załapie a mimo to przy wyciąganiu
    puści bo soczewa oka trzyma się lepiej.
  • 1-agusia 30.05.09, 20:18
    Witam możesz podać adres tej lekarki gdzie przyjmóje jaki jest koszt
    wizyty i soczewki pisałaś że podobny do Prostowej czyli 600zł.My po
    soczewki jeżdzimy do Jaworskiego też wypada lub sie przesunie ale
    żadziej niż u Prostowej u której też byliśmy.
    W poniedziałek odbieraliśmy nowe soczewki i Jaworski wspomniał że za
    3 miesiące Marzenka beńdzie mósiała nosić okularki do korekty w dal.
  • rena_ta_s 30.05.09, 21:22
    Doktorka to dr. Mańczak z Poznania. Niestety specjalizuje sie w
    leczeniu stożka rogówki, ma terminy półroczne i już prakrtycznie nie
    przyjmuje nowych pacjentów, szczególnie dzieci bo wymagają
    częstrzych wizyt. Szkoda bo ma podejście do dzieci. Nawet nie ma
    mozliwości pomiaru wady wzroku "z ręki" ale jak widać po soczewce to
    jednak nie sprzęt robi pomiary tylko lekarz... Nas zgodziła się w
    drodze wyjątku, do Prostwoej mielismy ponad 500 km więc jakoś
    ubłagałam.
    My też za jakiś miesiąc startujemy z okularami do dali...aż się
    boje, pewnie kolejne przeprawy. Podobno soczewka ma małą głębie
    ostrości i dziecko w wieku 2 lat potrzebuje do rozwoju więcej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka