Dodaj do ulubionych

czerniak na watrobie

17.09.09, 13:24
Ostatnio natknelam sie na artykul opisujacy dokladnie przypadek mojego taty, czyli przerzut czerniaka z galki ocznej do watroby. Opisywali dokladnie konkrente przypadki. Nie chce sie tu zabardzo rozpisywac, ale opisali objawy i przebieg choroby , nic z tych rzeczy nie dotyczy mojego ojca. Podali tez przezwyalnosc pacjentow z takim przerzutem i az wlos mi sie na glowie zjerzyl. Przezywalnosc ta wynosi o 2 miesiecy i nigdy nie przekracza 11 miesiecy. No i mam takie watpliwosci bo moj ojciec od rozpoznania choroby zyje juz prawie 11 miesciey. Oprocz tego rak nie rozwija sie. Zmiany wykryte w grudniu ubieglego roku nie powiekszyly sie do teraz. Normalnie funkcjonuje zadnych boli, oslabienia po prostu jakby zupelnie nigdy nic. Wiec nie zapowiada sie na to zeby za miesiac mogl umrzec. Wiec juz nie wiem czy po prostu ten artykul to jakies bzdury..... Czy ktos sie oreientuje ile z taka choroba mozna pozyc? czy ktos jest w temacie?
Edytor zaawansowany
  • 17.09.09, 19:38
    moja mamcia zmarła na czerniaka żyła 2,5 roku rokowania były jeszcze gorsze clark IV breslow 3mm
    długo było dobrze choć pojawiał się tu i tam głównie w węzłach chłonnch
    czerniak tak na maksa zaatakował miesiąc przed śmiercią
    znam przypadek kobiety która żyła z bardzo zaawansowanym czerniakiem 17 lat!! i po tych 17 latach w miesiąc ją zabił
    jedno jest pewne jest niesamowicie nie przewidywalny
    i potrafi dać na długo spokój ale jak zaatakuje to bardzo szybko się rozsiewa
    straszne to ale prawdziwe
    niewiem jak jest z czerniakiem oka gdzieś słyszałam że nie jest on tak agresywny, ale niewiem czy to prawda
    pozdrawiam
    monika
  • 18.09.09, 06:58
    No nam lekarze wlasnie tak powiedzieli. Ze ten z oka nie jest taki agresywny.Ale masz racje. On jest nieprzewidywalny i chyba ciezko okreslic kto ile pozyje.... oby jak najdluzej !
  • 18.09.09, 13:53
    witaj
    moja mama od wykrycia czrniaka zyła 14 miesięcy.
    czuła sie bardzo dobrze,aż zrobił zosiew na jelita
    cienkie,wątrobę ,nerki.ten stan zaczęł sie w czerwcu a mama zmarła
    26 listopada.W sierpniu zrobiono mamie operacje na jelita i po
    operacji szybko wracala do siebie nawet wbrew temu co mówili lekarze
    miałam nadzieję,że wszystko bedzie dobrze.
    Ale ON szybko odżył- wrzesień-leżała w łózku,siadała do posiłków do
    stołu-pażdziernik juz tylko lezała-wyprowadzalam ją do łazienki-
    listopad -pampersy i tylko sen,malo jedzenia.
    ostatnich 2 dni nie chcę opisywać.
    Uważam ,że czerniak -pisałam juz o tym bo takie jest moje zdanie to
    choroba jesli jest powyżej III stopnia clarka -ona nie daje szans na
    zycie.
    czekam tu na forum i czytam i mam nadziję ,że będzie taki
    przypadek ,że ktoś zwalczy tęgo szatańskiego raka i moje zdanie
    legnie.
    pozdrawiam
  • 18.09.09, 17:52
    Czerniak oka ma całkowicie inne rokowania niż czerniak skóry. Po pierwsze w czerniaku oka nie określa się stopnia Breslow ani Clark a po drugie rak skóry jest najcięższym nowotworem jaki istnieje. Jeśli chodzi o przeżywalność przy przerzutach z gałki ocznej na wątrobe , rzeczywiście prawdopodobieństwo rocznego przezycia jest bardzo niskie ( wg.badań przeprowadzonych w 2008r . w klinice okulistycznej w Poznaniu). Tak więc sądze , że w tym momencie należy się cieszyć. U mojego taty od czasu wykrycia zmian na wątrobie mija 9 miesiąc i po usunięciu ich za pomocą termoablacji póki co jest cisza. Teraz wszyscy lekarze mówią, że prawdopodobnie to jednak nie były przezuty. Nie wiadomo, tego niestety nie wie nikt. Fakt jest taki , że trzeba być czujnym bez względu na to czy jest się zdrowym czy chorym.
  • 15.08.10, 22:06
    Witajcie,
    Musze sie z wami koniecznie podzielic informacja nt nowej metody leczenia
    przerzutów do watroby w czerniaku oka.
    Moja tata ma je niestety od kwietnia, probowaliśmy juz wielu metod, łacznie ze
    zdobyciem ipilimumabu, jednak przypadkiem dowiedzielislimy sie o SIRT=
    Mikroskopijne kuleczki zawierające izotop itru, metoda z Australii. Wklejam
    tutaj artykuł o tym , moze ktos skorzysta!! Nie sposoib prawie znalezc info o
    tym w necie, a w szpitalu w Warszawie MSWiA metoda jest stosowana od roku!!!!
    Moze ktos skorzysta!
    www.faktymedyczne.pl/aktualnosci ... 76333.html
    Piszcie w razie pytan.
  • 17.08.10, 18:21
    Hej, dziekujemy za informacje, czy mozesz wkleic caly link, bo troche
    do dkrocilo i nie jestesm w stanie otworzyc? Dzieki i duzo zdrowia!

    Snopy
  • 17.08.10, 21:27
    Witam
    u mojej Mamy4 lata temu rozpoznano czerniaka siatkówki oka. Przeszła
    brachyterapię. DO marca tego roku był "spokój". W marcu na wątrobie
    wyszło 5 małych ognisk prerzutowych. Na tomografii miesiąc później
    było ich już kilkanaście, na każdym płacie, nieoperacyjne. Decyzja :
    chemioterapia dekabrazyną.
    Po trzeciej serii, Mama wygląda jakby była w miesiącu ciąży(ma 68
    lat).Podejrzenie wodobrzusza, ale niestety - to guzy tak urosły, do
    tego obrzęk śledziony (czterokrotne większa) i pozostałych
    narządów.Wczoraj odmówiono dalszego leczenia, skierowano Mamę do
    poradni paliatywnej.

    Dziś udało mi się zapisać Mamę do dr Nurzyńskiego, ku mojemu
    zdziwieniu ... na jutro. Mama nie jest w stanie jechać tk daleko
    (600km) dlatego doktor zgodził się żebym przywiozła wyniki.

    Mam nadzieję, że coś poradzi, cokolwiek...

    Mama nie wie, że jadę, nie chcę jej dawać nadzieji, a potem
    zabierać. Oby tak nie było.

    Chętnie zapoznam się z linkiem, u mnie też nie działa

    pozdrawiam
  • 17.08.10, 21:46
    znalazłam ten artykuł
    www.faktymedyczne.pl/aktualnosci_pap,list,6776333.html
    metoda to radioembolizacja
  • 31.08.10, 22:29
    www.faktymedyczne.pl/aktualnosci_pap,list,6776333.html
    mam nadzieje ze teraz widac linka
    serdecznie Was pozdrawiam
  • 18.09.09, 18:22
    Wiesz, wierzę głęboko w to, że mój przypadek właśnie taki będzie co
    prawda clarc był IV, ale za to mały Breslow, bo tylko 0,8mm i że
    pożyję jeszcze długo. Przerzutów nigdzie nie było, węzły czyste.
  • 21.09.09, 09:55

    nellyssima - z całego serca Ci zyczę abyś wygrała
  • 21.09.09, 15:31
    WItajcie,

    Moj przypadek to Clarck IV Breslow 2,4. Wezly wartownicze czyste.
    Wedlug nomeklatury nowotworowej, jest to II stopien nowotworu.
    Chcialbym wszystkich ktorzy czytaja to forum uprzedzic, ze bzdura
    jest okreslanie przezywalnosci na zasadzie samego Clarcka albo
    Breslowa. Jasne - ma to znaczenie, ale nie tylko to - glownym
    czynnikiem rokowniczym jest istnienie, albo brak przezutow - do
    wezlow chlonnych lub oddalonych (watroba itd.) W moim wypadku,
    przezywalnosc statystyczna 5 lat wynosi 90%! A to ze dozyje starosci
    to chyba ok. 80%. Gdybym mial zajete wezly chlonne, ta liczba bylaby
    nizsza, ale tez nie dramatycznie (73% - 5 lat)). Mi syfa wycieli w
    lutym, pare miesiecy zylem w strachu (z kazda pierdola chodzilem do
    lekarza, bojac sie ze to nastepstwo). A dzisiaj - juz prawie o tym
    nie pamietam, wrocilem do normalnej pracy i zajec :)

    Dane statystyczne podalem na podstawie:
    www.eonkologia.pl/news.php?id=32
    Trzymajcie sie cieplo i nie dajcie sie zwariowac.
  • 21.09.09, 12:18
    nieprawda ze prawdopodobienstwo przezycia roku jest bardzo niskie po przezutach
    z oka...jest wrecz barzo wysokie!!! Znam 4 osoby ktore zyja kilka lat z
    czerniakiem oka z przezutami na watrobe...Chyba kazdy juz czytal te nieaktualne
    artykuly ktore strasza o lacznym czasie przezycia od 3 do 9 mies...bzdura...
  • 21.09.09, 15:19
    Chcialabym aby to bylo jeszcze pare lat. Dzis bylismy na onkologii lekarz powiedzial ze ojciec dostanie ostatnia serie chemii a w pazdzierniku kolejny tomograf i przeswietlenie pluc. Badal go dzisiaj i niby wszystko w porzadku, wezly chlonne ok, proby watrobowe i badania krwi sa w porzadku. Tak sie teraz zastanawiam co teraz? Nie podadza juz chemii? Ciekawe jak ma wygladac dalsze leczenie. Nie chcialabym aby pozostawiono Ojca samemu sobie. :(
  • 21.09.09, 16:31
    beatka.mezatka
    Przytaczam wypowiedz Nadziei :
    " Kasia miała światełko dodatkowe nadziei.
    W Bydgoszczy był lekarz który podpowiedział:
    Kasia miała postarać się o chemię w NFZ-cie aby zrefundowali, miała ona
    zmniejszyć raka na wątrobie- lekarz w Bydgoszczy wtedy mógł wypalić tego guza.
    Pisze to ponieważ komuś informacja o "wypalaniu guza" może się przydać."
    Źródło:
    www.forum-onkologiczne.com.pl/forum/pomoc-dla-kasi-poznan-vt322,90.htm
    Spróbuj czegoś się dowiedzieć od Nadziei na dum spiro spero forum.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.