Tato odebrał już wyniki tomografu płuc- wszystko jest w porządku, na
płucach nie ma żadnych zmian :) Jesteśmy bardzo szczęśliwi, choć
strach jest ogromny, gdzieś z tyłu głowy czai się jednak obawa, czy
wycięty guz nie da kiedyś przerzutów...wiem, ze za całkowite
wyleczenie uważa się przeżycie 5 letnie bez nawrotów choroby...nie
wiem jak ja wytrzymam takie życie w ciągłym strachu, ciągłej
niepewności...napiszcie proszę jak często należy kontrolować płuca,
jamę brzuszną, może jakieś inne badania? Nasz lekarz powiedział, że
tomografu nie można wykonywać zbyt często, teraz dopiero po pół
roku, czy to nie za rzadko??? Dziękuję za pomoc!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.