Tak, tak, mam tamoksifen. Zupełnie zapomniałam o tym "drobiażdżku".
Niestety, ja wpadłam w kompletny dół na wieść, że przez pięć lat
będę na "dopalaniu".A tekst"my już panią wyleczyliśmy, dla nas pani
jest zdrowa" naprawde padł. Miało powiać optymizmem, ale coś u mnie
ostatnio siadło pozytywne myślenie. Bardzo się staram, ale są
momenty, kiedy nie daje rady... MIAŁAM naciekowego,przewodowego, G2,
T1N1( trzy przerzuty do węzłów, wszystkie wycięte)...mam powody do
beztroski? Jak wziąc urlop od tego cholerstwa, od tej kuli u nogi?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.