A jakie znaki dawali twoi bliscy ja czekam na znak od Mamy i nic. a
to co piszesz o teściowej jest tak podobne do przypadku mojej Mamy-
dwa tygodnie przed smiercia rpzyaszła po mnei na dworzec i pieszo
wracałysmy do domu, tydzień później diagnoza i śmerć.GROM Z JASNEGO
NIEBA.Czy twoja teściowa też ma rakaa trustki? Wiecie co u mojej
Mamy też była jakaś dziwna depresja, czy szok, nie mogłam sie z nia
porozumieć. Słabo mówiła, a całe życie była "gadna".Lekarz myslał,
ze jest opóźniona w rozwoju czym mnie wkurzyl do granic, debil.Ale
to takei okropne że człowiek dobry, inteligentny wobec śmierci jest
nikim.
Maretto przykro mi bardzo.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.