Jednocześnie chciałabym zwrócić uwagę na bardzo ważną rzecz, o
której napisałaś... Byłaś do końca... Twoja Mama odeszła w Twoich
ramionach...
Myślę sobie, że jesteście w tym nieszczęściu Wielkimi Szczęściarami!
Nie każdej z osób tu piszących było dane faktycznie być do końca z
ukochaną osobą i opiekować się nią do końca... Takie odejście to
niezwykły komfort psychiczny dla każdej ze stron. Nie chcę
powiedzieć, że Ci zazdroszczę, bo to słowo jest wybitnie nie na
miejscu, ale wydaje mi się, że to jest bardzo wielka sprawa - móc
DOPROWADZIĆ KOGOŚ DO KOŃCA ZIEMSKIEJ DROGI. Poczucie bezpieczeństwa,
w które wyposażamy w takiej sytuacji tę osobą, ale także samych
siebie, jest dla mnie bardzo cennym i także czymś niezwykłym...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.