witam
dokładnie 4 lata temu w dzień dziadka mój tata trafił do szpitala z silnym
bólem brzucha i trwającym 11 dni zaparciem. Zostawiono go w szpitalu a po
badaniach po 3 dniach natychmiast zrobiono mu operację, po której lekarz nie
zostawił nam nadziei... powiedział, że to najpewniej rak ale na wynik dokładny
trzeba poczekać.
PO 2-3 tygodniach gdy już był wynik załamka totalna, jednak rak !!!
W marcu tata rozpoczął chemię, trwała 6 miesięcy. Po zakończeniu leczenia
pierwsze badania kontrolne, wielki stres ale na szczęście wszystko OK!!!
Teraz co kilka miesięcy kontroluje swoje zdrowie i wszystko jest w porządku :)
Mam nadzieję, że tata nie będzie miał już do czynienia z tą straszną chorobą :)
Napisałam to, żeby uświadomić wszystkim, którzy dopiero się zetknęli z tą
straszną chorobą, że trzeba wierzyć i mieć nadzieję, że będzie dobrze.
Tego życzę sobie i wam wszystkim
Pozdrawiam
ewa
--
Moje szczęścia:)
Karolina 17.03.2004 & Kamila 06.12.2009
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.