Jakie badania kontrolne po wycięciu guza...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mój tato miał ponad miesiąc temu usuniętą nerkę wraz z guzem.
    Rozpoznanie- guz złośliwy, o średnicy ok. 8 cm., ograniczony
    wyłącznie do nerki, brak przerzutów i zmian w innych organach.
    Bardzo proszę o informację, jakie badania kontrolne i jak często
    tato powinien wykonywać? I napiszcie proszę, jakie są rokowania, czy
    to możliwe, że tato z tego wyjdzie??? Lekarz nie chciał nic mówić
    n/t rokowań...powiedział tylko: "żyć jak dawniej"...

    Z góry dziękuję za pomoc i wsparcie...
    • 28.01.10, 13:37 Odpowiedz
      Podbijam wątek...mozwe w końcu jakaś dobra duszyczka coś odpowie :-(
      • 29.01.10, 20:31 Odpowiedz
        Aniutka,bądźcie dobrej myśli. Jestem po operacji obustronnego raka
        nerek i od tego czasu minęło już ponad 6 lat. Nic złego się nie
        dzieje. Pilnujcie badań kontrolnych. Przez pierwsze 3 lata, co pół
        roku, raz usg, raz TK jamy brzusznej i miednicy małej oraz raz w
        roku rtg płuc.Później wystarczy raz w roku. Jeżeli coś niepokojącego
        się dzieje, natychmiast do lekarza i szukać przyczyny. Ból w kośćcu -
        domagać się scyntygrafii, ból głowy - najlepszy MRI lub TK.
        Oprócz tego robić kontrolne badania nerki samotniczki mocz,
        morfologia, profil nerkowy, dieta - po prostu zdrowo się odżywiać i
        nie jeść zbyt dużo białka.
        Mam nadzieję, że wszystko będzie już teraz dobrze. Pozdrawiam
        serdecznie.
        Anka
    • 05.02.10, 10:19 Odpowiedz
      Hej,
      Mój tata w listopadzie 2008 miał usunięta nerkę. Histopatologia
      potwierdziła, że to rak jasnokomórkowy (guz 7 na 8 cm) - chyba
      najczęstszy rodzaj raka nerki. Taka jak w przypadku Twojego taty rak
      był ograniczony do nerki, bez przerzutów. Po embolizacji nerki
      okazało się, że ma podwyższony poziom kreatyniny, przez co lekarze
      przesuwali termin usunięcia nerki.

      Po roku zrobił USG jamy brzusznej, RTG klatki piersiowej i badania
      krwi. Dalej ma podwyższony poziom kreatyniny, ale badania
      potwierdziły, że jest ogólnie zdrowy i nie doszło do wznowy ani
      przerzutów na inne organy. Na USG wyszło, że druga nerka dobrze
      pracuje. Po prostu musi o nią dbać.
      Możecie robić częstsze badania krwi i moczu, żeby sprawdzać czy
      nerka pracuje prawidłowo. Twój tata może zapisać się do poradni
      nefrologicznej. Mój tata tego nie zrobił, bo woli zapomnieć,że
      chorował, ale przynajmniej pamiętał o rocznych badaniach ogólnych.

      Podsumowując mój tata wyszedł z choroby i wydaje się, że rak już
      nie wróci. Lekarze mówili, że jeżeli nie było przerzutów, to są na
      to duże szanse. Mam nadzieję, że u Was będzie podobnie. Trzymam
      kciuki.
      • 26.02.10, 09:00 Odpowiedz
        Witam
        Mój tata miał usuniętą nerkę 8 lat temu z powodu raka jasnokomórkowego o
        zł.G1,3,5 cm.Kontrolował się co pół roku, robił usg - tomografu nigdy i rtg raz
        na rok-dwa.Czuł się cały czas b.dobrze.Trochę choroba nas uśpiła.Teraz na
        kolejnym usg wyszły dwa guzy na drugiej nerce jeden 2 ck G3 i 4,5 cm G2.Nie wiem
        jakbyśmy robili tomograf może wcześniej by coś wyszło.Tata jest miesiąc po
        operacji, usunęli same guzy.Nerka pracuje.Byłam u prof.Szczylika w W-awie ,
        jakie robić badanie ,żeby nic nie zaniedbać.Ma zrobić TK klatki piersiowej mimo
        ,że rtg ok i scyntografię kości czy wszystko ok , a za 3 m-ce usg jamy
        brzusznej.Zarówno wtedy jak i tera nie miał żadnych objawów a morfologia i mocz
        idealne , fizycznie czuł się bardzo dobrze , pracował itd. nic nie wskazywało
        ,że coś się może dziać.Może gdybym wcześniej przeczytała takiego maila
        myślałabym o jakiś badaniach dla niego np.TK Tata jest młody ma 60
        lat.Pozdrawiam serdecznie
        • 26.02.10, 09:03 Odpowiedz
          Jeszcze chciałam napisać ,że TK jamy brzusznej nie wykazał żadnych przerzutów ,
          węzły chłonne czyste , a guzy ograniczone tylko do nerki , a miąż okołonerkowy
          bez komórek nowotworowych
          • 02.03.10, 07:54 Odpowiedz
            mój tata miał operację wycięcia nerki rok temu ... za 2 dni idzie do
            szpitala na operację, wycinanie przerzutu....nie jestem pewna czy
            tylko dbanie o badania kontrolne jest ok, ja mam poczucie,że czegoś
            tu jednak zabrakło. A jak słucham o sunnefidzie i sutencie to żal
            mnie ściska,że my z tego nie korzystamy.
            • 02.03.10, 08:26 Odpowiedz
              Bardzo mi przykro z powodu kolejnej operacji.Ale przerzut wykryto podczas
              badania , a napisz proszę jakie badania robiliście i jak często.co do tych leków
              o których piszesz to podaje się je jak nie można już operować.Byłam teraz u
              prof.Szczylika i pytałam o nie i nie można ich brać tak po prostu ,żeby nie
              doszło do przerzutu.Poza tym są one tez są bardzo toksyczne.
              • 02.03.10, 18:15 Odpowiedz
                Historia zaczęla się tak,że przypadkiem tata wykrył na głowie
                zagłębienie malutkie, poszedł do czujnego lekarza pierwszego
                kontaktu, który zacząl coś podejrzewać (późbniej się okazało,że
                myślała,że to szpiczak). Potem to już lawina zdarzeń. Operacja
                usunięcia guza w głowie, po nitce do kłębka i z badań
                histopatologicznych wyszło, że to rak nerki. Żadnych bóli i innych
                oznak...Następna operacja w innym szpitalu, ale też w W-wie,
                usunięcie nerki. Później własnie te fragment, który znasz, strach
                wracający co 3 m-ce przed każdym badaniem (badania różne:
                scyntografia kości - to chyba najrzadziej co 6 m-cy, rezonans
                magnetyczny głowy i brzucha przeplatana tomografią komputerową głowy
                i brzucha, płuca też badane, ale nie wiem czy prześwietleniem czy
                tomografią (???), badania krwii co 1 lub 2 m-ce. Rezonans i
                tomografia robione z kontrastem. Jeszcze biodra i miednica badana.
                No ale jak widać mimo opieki bieżacej, wizyt w Centrum Onkologii
                sprawa wygląda tak,że w czwratek tata idzie do szpitala. Dziś byłam
                w Empiku,żeby kupić mu jakąś książkę do szpitala, żeby zająć mu
                czas. Dziękuję za ciepłe słowo...potrzebuję tego bardzo.
                • 02.03.10, 23:21 Odpowiedz
                  Trzymam kciuki za pomyślność operacji, mi dzień przed operacją
                  Profesor powiedział, no a teraz proszę się modlić.Wiem ,że to jest
                  najtrudniejszy moment przed i kilka dni po operacji.Chociaż po jest
                  już inny strach.U nas było bardzo ciężko: była rozpacz i płacz> Jest
                  to niestety taka choroba ,że nawet trudno się cieszyć po udanej
                  operacji bo człowiek zaraz wybiega w przyszłość i martwi sie co
                  będzie dalej.Mój tata przyjąl teraz postawę, żeby nie robić za dużo
                  badań bo znowu coś wyjdzie.Mial zrobić scyntografię kości ale
                  narazie nie , z tomograf klatki to zawcześnie bo miał miesiąc temu
                  rtg, widze że sie boi tych badań.Wiem,że to odsuwanie w czasie
                  pomoże mu tylko psychicznie ale takie przekonywanie na silę chyba
                  też nie jest dobre.Jeszcze raz życzę dla taty aby operacja
                  zakonczyła się pomyślnie a Tobie duzo siły i wytrwałości no i
                  wiary ,że wszystko będzie dobrze :)) Pozdrawiam
                  • 04.03.10, 14:42 Odpowiedz
                    Tata już w szpitalu, jutro już operacja- jakoś podejrzanie szybko.
                    Zaraz wracam do taty. Myślcie o nas ciepło- to takie ważne w takich
                    chwilach..
                    • 08.03.10, 07:30 Odpowiedz
                      Witam Cię serdecznie !
                      Jak się czuje tata po operacji, pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki
                      • 10.03.10, 18:34 Odpowiedz
                        TATA jest już w domu, po operacji czuje się świetnie. Odetchnęliśmy
                        na chwilkę. Teraz czekamy na wyniki badan histopatologicznych.
                        Ostatnie kilka dni było okropne, ale tempo w szpitalu zawrotne
                        spowodowało,ze krócej się denerwowaliśmy. Poza tym znowu
                        zobaczyłam,że w szpitalu jest mnóstwo ludzi i mają bardziej
                        skomplikowane sytuacje...dziekuję za zainteresowanie:)pozdrawiam.
                        • 02.04.10, 08:33 Odpowiedz
                          Czy ktoś mógłby mi polecić dobrego onkologa w Poznaniu , do którego mógłby tata
                          chodzić na kontrolę po usunięciu guzów nerki. Który kierowałby go na konkretne
                          badania.Może być prywatnie tylko żeby był z Centrum Onkologii.Tak naprawdę niby
                          jest dużo takich lekarzy ,ale każdy się w czymś specjalizuje.Będę wdzięczna za
                          każda podpowiedź
                          • 22.04.10, 21:27 Odpowiedz
                            Witam! A ja szukam dobrego onkologa w Katowicach lub okolicy - jestem 3 miesiące po usunięciu lewej nerki, lekarz urolog nie zlecił leczenia tylko wizytę kontrolną za pół roku... A mnie po okresie dobrego samopoczucia znów wracają znajome objawy:(
                            • 29.10.10, 10:28 Odpowiedz
                              zuzaneczka1, nie pomogę, bo nie znam onkologów w okolicy Katowic...jestem z Dolnego Śląska. A co się dzieje? Napisz coś więcej. Dlaczego lekarz nie zlecił kontrolnie tomografii i innych badań? Odezwij się!

                              zuzaneczka1 napisała:

                              > Witam! A ja szukam dobrego onkologa w Katowicach lub okolicy - jestem 3 miesiąc
                              > e po usunięciu lewej nerki, lekarz urolog nie zlecił leczenia tylko wizytę kont
                              > rolną za pół roku... A mnie po okresie dobrego samopoczucia znów wracają znajom
                              > e objawy:(
                        • 29.10.10, 10:30 Odpowiedz
                          3koniczynka, jak tata się czuje? Mój tata tez jest po operacji usunięcia nerki, którą miał dokładnie rok temu. Trzymam kciuki za twojego tatę i wierzę, ze będzie wszystko dobrze! Pozdrawiam!

                          3koniczynka napisała:

                          > TATA jest już w domu, po operacji czuje się świetnie. Odetchnęliśmy
                          > na chwilkę. Teraz czekamy na wyniki badan histopatologicznych.
                          > Ostatnie kilka dni było okropne, ale tempo w szpitalu zawrotne
                          > spowodowało,ze krócej się denerwowaliśmy. Poza tym znowu
                          > zobaczyłam,że w szpitalu jest mnóstwo ludzi i mają bardziej
                          > skomplikowane sytuacje...dziekuję za zainteresowanie:)pozdrawiam.
                          • 29.10.10, 13:10 Odpowiedz
                            Witam !!
                            U nas żle, w styczniu usunięto dwa guzy z nerki ( jedynej ) w maju był tomograf a w lipcu usg i było czysto.Wczoraj tomograf i znowu dwa guzy 2,5 i 2 cm.Lekarz sugeruje ,że będzie próbował je usunąć a jak się nie uda to wtedy nerkę i wtedy dializy.Wcześniej 9 listopada mamy wizytę u prof.Szczylika .
                            Jestem załamana , tata też cieszyliśmy się,że będzie dobrze.
                            Te leki sunitinib i sorafenib o których tak głośno może powinien po operacji dostać , zobaczymy co powie Profesor.Pozdrawiam
                            • 04.11.10, 14:14 Odpowiedz
                              kasiunia1970 trzymam kciuki za Twojego tatę i daj znać jak po wizycie u dr Szczylika!
                              Mój tata parę dni temu robił rentgena płuc i "coś" tam wyszło, ale nie wiadomo co. Pani pulmonolog powiedziała, ze to wcale nie musi być "to" i skierowała na tomograf. Tomograf był wczoraj i jutro ma byc wynik. PROSZĘ TRZYMAJCIE KCIUKI, ŻEBY BYŁ DOBRY!
                              Dziękuję i pozdrawiam wszystkich.
                              • 07.11.10, 16:56 Odpowiedz
                                Dziękuję, że pytasz. Mój tata czuje się dobrze, robi kolejne badania kontrolne teraz na początku grudnia no i jest ok. Co u Was? Jak wyniki???
                                • 29.11.10, 11:42 Odpowiedz
                                  ja po operacji usunięcia nowotworu złosliwego wraz z nerką (wielkosc 10 cm) wykonywałam co trzy miesiące badania kontrolne: usg jamy brzusznej, rtg płuc raz na rok, badania krwi, moczu, tomografie jamy brzusznej....pozniej co pół roku..teraz juz raz na rok...niedługo minie 11 lat od operacji.
                                  • 30.11.10, 13:34 Odpowiedz
                                    monika_701 , wspaniale czytać takie historie...To co piszesz daje ogromną siłę i nadzieję, ze z rakiem nerki mozna wygrać ! Dziękuję Ci za to i zyczę duzo, duzo zdrówka i wszystkiego najlepszego !
                                • 10.01.11, 11:43 Odpowiedz
                                  Dziewczyny, co u Was? Jak Wasi ojcowie się czują? Pozdrawiam!
                                  • 18.01.11, 22:06 Odpowiedz
                                    Dziękiiiiiiiiiiii miło, że ktoś pyta!!! Z tym forum w moim przypadku jest tak,że jak jest ok to nie zaglądam, żeby nie myśleć.... stąd to milczenie. Na razie jest ok. Właśnie tata u mnie jest, przyjechał na badania, w poniedziałek miał tomografię płuc i brzucha, jutro rano idzię na tomografię głowy. Do czasu wyników napięcie, później liczę na ulgę. Tata czuje się różnie, ale generalnie dobrze, zauważam u niego niestety chwilowe pogorszenie w momentach załamania. Jak usłyszał o śmierci K.Kolbergera to od razu zaczęło go coś kłuć w miejscu gdzie ma płytkę w głowie po operacji czaszki.... itd., ale generalnie spaceruje z psem, szuka zajęć dla siebie, nawet napisał cv i mimo renty szuka pracy a dla mnie to dobry sygnał.
                                    Wszystkim życzę spokojnego 2011 ROKU i duuuuuuuuuużo zdrowia!
                                    • 23.01.11, 17:35 Odpowiedz
                                      witam
                                      mój tata bierze sutent , teraz kończy II cykl i ma dostać trzeci,Potem w marcu znowu rezonans i inne badania ,żeby zobaczyć czy działał sutent.A następnie ma mie robioną termoablację guzów na nerce.Sutent ma silne działania uboczne.Pierwsze 2 tygodnie ok, a następne nie jest łatwo.Zmęczenie,bóle brzucha,biegunka,krew z nosa,bole jamy ustnej,zespól reka-stopa(pecherze i ból przy chodzeniu)włosy,zółta skóra.żeby tylko pomogło.zanim zaczeliśmy brać wszystko było prostsze,wcześniej też operacja i do domu , a teraz oddział chemioterapii robi swoje no i cos dzieje się z ciałem na co nie masz wplywu.Tak to wygląda , wszystko się zmienia z dnia na dzień.Przepraszam ale juz lepiej nic nie napiszę bo mam dzisiaj kiepski dzień.

                                      Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrowia i wytrwalosci

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.