Dodaj do ulubionych

Jakie badania kontrolne po wycięciu guza nerki?

26.01.10, 19:39
Mój tato miał ponad miesiąc temu usuniętą nerkę wraz z guzem.
Rozpoznanie- guz złośliwy, o średnicy ok. 8 cm., ograniczony
wyłącznie do nerki, brak przerzutów i zmian w innych organach.
Bardzo proszę o informację, jakie badania kontrolne i jak często
tato powinien wykonywać? I napiszcie proszę, jakie są rokowania, czy
to możliwe, że tato z tego wyjdzie??? Lekarz nie chciał nic mówić
n/t rokowań...powiedział tylko: "żyć jak dawniej"...

Z góry dziękuję za pomoc i wsparcie...
Edytor zaawansowany
  • 28.01.10, 13:37
    Podbijam wątek...mozwe w końcu jakaś dobra duszyczka coś odpowie :-(
  • 29.01.10, 20:31
    Aniutka,bądźcie dobrej myśli. Jestem po operacji obustronnego raka
    nerek i od tego czasu minęło już ponad 6 lat. Nic złego się nie
    dzieje. Pilnujcie badań kontrolnych. Przez pierwsze 3 lata, co pół
    roku, raz usg, raz TK jamy brzusznej i miednicy małej oraz raz w
    roku rtg płuc.Później wystarczy raz w roku. Jeżeli coś niepokojącego
    się dzieje, natychmiast do lekarza i szukać przyczyny. Ból w kośćcu -
    domagać się scyntygrafii, ból głowy - najlepszy MRI lub TK.
    Oprócz tego robić kontrolne badania nerki samotniczki mocz,
    morfologia, profil nerkowy, dieta - po prostu zdrowo się odżywiać i
    nie jeść zbyt dużo białka.
    Mam nadzieję, że wszystko będzie już teraz dobrze. Pozdrawiam
    serdecznie.
    Anka
  • 05.02.10, 10:19
    Hej,
    Mój tata w listopadzie 2008 miał usunięta nerkę. Histopatologia
    potwierdziła, że to rak jasnokomórkowy (guz 7 na 8 cm) - chyba
    najczęstszy rodzaj raka nerki. Taka jak w przypadku Twojego taty rak
    był ograniczony do nerki, bez przerzutów. Po embolizacji nerki
    okazało się, że ma podwyższony poziom kreatyniny, przez co lekarze
    przesuwali termin usunięcia nerki.

    Po roku zrobił USG jamy brzusznej, RTG klatki piersiowej i badania
    krwi. Dalej ma podwyższony poziom kreatyniny, ale badania
    potwierdziły, że jest ogólnie zdrowy i nie doszło do wznowy ani
    przerzutów na inne organy. Na USG wyszło, że druga nerka dobrze
    pracuje. Po prostu musi o nią dbać.
    Możecie robić częstsze badania krwi i moczu, żeby sprawdzać czy
    nerka pracuje prawidłowo. Twój tata może zapisać się do poradni
    nefrologicznej. Mój tata tego nie zrobił, bo woli zapomnieć,że
    chorował, ale przynajmniej pamiętał o rocznych badaniach ogólnych.

    Podsumowując mój tata wyszedł z choroby i wydaje się, że rak już
    nie wróci. Lekarze mówili, że jeżeli nie było przerzutów, to są na
    to duże szanse. Mam nadzieję, że u Was będzie podobnie. Trzymam
    kciuki.
  • 26.02.10, 09:00
    Witam
    Mój tata miał usuniętą nerkę 8 lat temu z powodu raka jasnokomórkowego o
    zł.G1,3,5 cm.Kontrolował się co pół roku, robił usg - tomografu nigdy i rtg raz
    na rok-dwa.Czuł się cały czas b.dobrze.Trochę choroba nas uśpiła.Teraz na
    kolejnym usg wyszły dwa guzy na drugiej nerce jeden 2 ck G3 i 4,5 cm G2.Nie wiem
    jakbyśmy robili tomograf może wcześniej by coś wyszło.Tata jest miesiąc po
    operacji, usunęli same guzy.Nerka pracuje.Byłam u prof.Szczylika w W-awie ,
    jakie robić badanie ,żeby nic nie zaniedbać.Ma zrobić TK klatki piersiowej mimo
    ,że rtg ok i scyntografię kości czy wszystko ok , a za 3 m-ce usg jamy
    brzusznej.Zarówno wtedy jak i tera nie miał żadnych objawów a morfologia i mocz
    idealne , fizycznie czuł się bardzo dobrze , pracował itd. nic nie wskazywało
    ,że coś się może dziać.Może gdybym wcześniej przeczytała takiego maila
    myślałabym o jakiś badaniach dla niego np.TK Tata jest młody ma 60
    lat.Pozdrawiam serdecznie
  • 26.02.10, 09:03
    Jeszcze chciałam napisać ,że TK jamy brzusznej nie wykazał żadnych przerzutów ,
    węzły chłonne czyste , a guzy ograniczone tylko do nerki , a miąż okołonerkowy
    bez komórek nowotworowych
  • 02.03.10, 07:54
    mój tata miał operację wycięcia nerki rok temu ... za 2 dni idzie do
    szpitala na operację, wycinanie przerzutu....nie jestem pewna czy
    tylko dbanie o badania kontrolne jest ok, ja mam poczucie,że czegoś
    tu jednak zabrakło. A jak słucham o sunnefidzie i sutencie to żal
    mnie ściska,że my z tego nie korzystamy.
  • 02.03.10, 08:26
    Bardzo mi przykro z powodu kolejnej operacji.Ale przerzut wykryto podczas
    badania , a napisz proszę jakie badania robiliście i jak często.co do tych leków
    o których piszesz to podaje się je jak nie można już operować.Byłam teraz u
    prof.Szczylika i pytałam o nie i nie można ich brać tak po prostu ,żeby nie
    doszło do przerzutu.Poza tym są one tez są bardzo toksyczne.
  • 02.03.10, 18:15
    Historia zaczęla się tak,że przypadkiem tata wykrył na głowie
    zagłębienie malutkie, poszedł do czujnego lekarza pierwszego
    kontaktu, który zacząl coś podejrzewać (późbniej się okazało,że
    myślała,że to szpiczak). Potem to już lawina zdarzeń. Operacja
    usunięcia guza w głowie, po nitce do kłębka i z badań
    histopatologicznych wyszło, że to rak nerki. Żadnych bóli i innych
    oznak...Następna operacja w innym szpitalu, ale też w W-wie,
    usunięcie nerki. Później własnie te fragment, który znasz, strach
    wracający co 3 m-ce przed każdym badaniem (badania różne:
    scyntografia kości - to chyba najrzadziej co 6 m-cy, rezonans
    magnetyczny głowy i brzucha przeplatana tomografią komputerową głowy
    i brzucha, płuca też badane, ale nie wiem czy prześwietleniem czy
    tomografią (???), badania krwii co 1 lub 2 m-ce. Rezonans i
    tomografia robione z kontrastem. Jeszcze biodra i miednica badana.
    No ale jak widać mimo opieki bieżacej, wizyt w Centrum Onkologii
    sprawa wygląda tak,że w czwratek tata idzie do szpitala. Dziś byłam
    w Empiku,żeby kupić mu jakąś książkę do szpitala, żeby zająć mu
    czas. Dziękuję za ciepłe słowo...potrzebuję tego bardzo.
  • 02.03.10, 23:21
    Trzymam kciuki za pomyślność operacji, mi dzień przed operacją
    Profesor powiedział, no a teraz proszę się modlić.Wiem ,że to jest
    najtrudniejszy moment przed i kilka dni po operacji.Chociaż po jest
    już inny strach.U nas było bardzo ciężko: była rozpacz i płacz> Jest
    to niestety taka choroba ,że nawet trudno się cieszyć po udanej
    operacji bo człowiek zaraz wybiega w przyszłość i martwi sie co
    będzie dalej.Mój tata przyjąl teraz postawę, żeby nie robić za dużo
    badań bo znowu coś wyjdzie.Mial zrobić scyntografię kości ale
    narazie nie , z tomograf klatki to zawcześnie bo miał miesiąc temu
    rtg, widze że sie boi tych badań.Wiem,że to odsuwanie w czasie
    pomoże mu tylko psychicznie ale takie przekonywanie na silę chyba
    też nie jest dobre.Jeszcze raz życzę dla taty aby operacja
    zakonczyła się pomyślnie a Tobie duzo siły i wytrwałości no i
    wiary ,że wszystko będzie dobrze :)) Pozdrawiam
  • 04.03.10, 14:42
    Tata już w szpitalu, jutro już operacja- jakoś podejrzanie szybko.
    Zaraz wracam do taty. Myślcie o nas ciepło- to takie ważne w takich
    chwilach..
  • 08.03.10, 07:30
    Witam Cię serdecznie !
    Jak się czuje tata po operacji, pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki
  • 10.03.10, 18:34
    TATA jest już w domu, po operacji czuje się świetnie. Odetchnęliśmy
    na chwilkę. Teraz czekamy na wyniki badan histopatologicznych.
    Ostatnie kilka dni było okropne, ale tempo w szpitalu zawrotne
    spowodowało,ze krócej się denerwowaliśmy. Poza tym znowu
    zobaczyłam,że w szpitalu jest mnóstwo ludzi i mają bardziej
    skomplikowane sytuacje...dziekuję za zainteresowanie:)pozdrawiam.
  • 02.04.10, 08:33
    Czy ktoś mógłby mi polecić dobrego onkologa w Poznaniu , do którego mógłby tata
    chodzić na kontrolę po usunięciu guzów nerki. Który kierowałby go na konkretne
    badania.Może być prywatnie tylko żeby był z Centrum Onkologii.Tak naprawdę niby
    jest dużo takich lekarzy ,ale każdy się w czymś specjalizuje.Będę wdzięczna za
    każda podpowiedź
  • 22.04.10, 21:27
    Witam! A ja szukam dobrego onkologa w Katowicach lub okolicy - jestem 3 miesiące po usunięciu lewej nerki, lekarz urolog nie zlecił leczenia tylko wizytę kontrolną za pół roku... A mnie po okresie dobrego samopoczucia znów wracają znajome objawy:(
  • 29.10.10, 10:28
    zuzaneczka1, nie pomogę, bo nie znam onkologów w okolicy Katowic...jestem z Dolnego Śląska. A co się dzieje? Napisz coś więcej. Dlaczego lekarz nie zlecił kontrolnie tomografii i innych badań? Odezwij się!

    zuzaneczka1 napisała:

    > Witam! A ja szukam dobrego onkologa w Katowicach lub okolicy - jestem 3 miesiąc
    > e po usunięciu lewej nerki, lekarz urolog nie zlecił leczenia tylko wizytę kont
    > rolną za pół roku... A mnie po okresie dobrego samopoczucia znów wracają znajom
    > e objawy:(
  • 29.10.10, 10:30
    3koniczynka, jak tata się czuje? Mój tata tez jest po operacji usunięcia nerki, którą miał dokładnie rok temu. Trzymam kciuki za twojego tatę i wierzę, ze będzie wszystko dobrze! Pozdrawiam!

    3koniczynka napisała:

    > TATA jest już w domu, po operacji czuje się świetnie. Odetchnęliśmy
    > na chwilkę. Teraz czekamy na wyniki badan histopatologicznych.
    > Ostatnie kilka dni było okropne, ale tempo w szpitalu zawrotne
    > spowodowało,ze krócej się denerwowaliśmy. Poza tym znowu
    > zobaczyłam,że w szpitalu jest mnóstwo ludzi i mają bardziej
    > skomplikowane sytuacje...dziekuję za zainteresowanie:)pozdrawiam.
  • 29.10.10, 13:10
    Witam !!
    U nas żle, w styczniu usunięto dwa guzy z nerki ( jedynej ) w maju był tomograf a w lipcu usg i było czysto.Wczoraj tomograf i znowu dwa guzy 2,5 i 2 cm.Lekarz sugeruje ,że będzie próbował je usunąć a jak się nie uda to wtedy nerkę i wtedy dializy.Wcześniej 9 listopada mamy wizytę u prof.Szczylika .
    Jestem załamana , tata też cieszyliśmy się,że będzie dobrze.
    Te leki sunitinib i sorafenib o których tak głośno może powinien po operacji dostać , zobaczymy co powie Profesor.Pozdrawiam
  • 04.11.10, 14:14
    kasiunia1970 trzymam kciuki za Twojego tatę i daj znać jak po wizycie u dr Szczylika!
    Mój tata parę dni temu robił rentgena płuc i "coś" tam wyszło, ale nie wiadomo co. Pani pulmonolog powiedziała, ze to wcale nie musi być "to" i skierowała na tomograf. Tomograf był wczoraj i jutro ma byc wynik. PROSZĘ TRZYMAJCIE KCIUKI, ŻEBY BYŁ DOBRY!
    Dziękuję i pozdrawiam wszystkich.
  • 07.11.10, 16:56
    Dziękuję, że pytasz. Mój tata czuje się dobrze, robi kolejne badania kontrolne teraz na początku grudnia no i jest ok. Co u Was? Jak wyniki???
  • 29.11.10, 11:42
    ja po operacji usunięcia nowotworu złosliwego wraz z nerką (wielkosc 10 cm) wykonywałam co trzy miesiące badania kontrolne: usg jamy brzusznej, rtg płuc raz na rok, badania krwi, moczu, tomografie jamy brzusznej....pozniej co pół roku..teraz juz raz na rok...niedługo minie 11 lat od operacji.
  • 30.11.10, 13:34
    monika_701 , wspaniale czytać takie historie...To co piszesz daje ogromną siłę i nadzieję, ze z rakiem nerki mozna wygrać ! Dziękuję Ci za to i zyczę duzo, duzo zdrówka i wszystkiego najlepszego !
  • 10.01.11, 11:43
    Dziewczyny, co u Was? Jak Wasi ojcowie się czują? Pozdrawiam!
  • 18.01.11, 22:06
    Dziękiiiiiiiiiiii miło, że ktoś pyta!!! Z tym forum w moim przypadku jest tak,że jak jest ok to nie zaglądam, żeby nie myśleć.... stąd to milczenie. Na razie jest ok. Właśnie tata u mnie jest, przyjechał na badania, w poniedziałek miał tomografię płuc i brzucha, jutro rano idzię na tomografię głowy. Do czasu wyników napięcie, później liczę na ulgę. Tata czuje się różnie, ale generalnie dobrze, zauważam u niego niestety chwilowe pogorszenie w momentach załamania. Jak usłyszał o śmierci K.Kolbergera to od razu zaczęło go coś kłuć w miejscu gdzie ma płytkę w głowie po operacji czaszki.... itd., ale generalnie spaceruje z psem, szuka zajęć dla siebie, nawet napisał cv i mimo renty szuka pracy a dla mnie to dobry sygnał.
    Wszystkim życzę spokojnego 2011 ROKU i duuuuuuuuuużo zdrowia!
  • 23.01.11, 17:35
    witam
    mój tata bierze sutent , teraz kończy II cykl i ma dostać trzeci,Potem w marcu znowu rezonans i inne badania ,żeby zobaczyć czy działał sutent.A następnie ma mie robioną termoablację guzów na nerce.Sutent ma silne działania uboczne.Pierwsze 2 tygodnie ok, a następne nie jest łatwo.Zmęczenie,bóle brzucha,biegunka,krew z nosa,bole jamy ustnej,zespól reka-stopa(pecherze i ból przy chodzeniu)włosy,zółta skóra.żeby tylko pomogło.zanim zaczeliśmy brać wszystko było prostsze,wcześniej też operacja i do domu , a teraz oddział chemioterapii robi swoje no i cos dzieje się z ciałem na co nie masz wplywu.Tak to wygląda , wszystko się zmienia z dnia na dzień.Przepraszam ale juz lepiej nic nie napiszę bo mam dzisiaj kiepski dzień.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrowia i wytrwalosci
  • 11.09.11, 22:18
    Witam...
    co u Was słychać? Jak Wasi ojcowie...? U nas niedobrze, coś sie dzieje, mam złe przeczucia :(
  • 27.10.17, 12:19
    Witam, jestem ... po kilku latach milczenia ...
    Mój tatuś ma się w miarę dobrze. Od wiadomości, że ma raka minęło już 10 lat. Zaczęło się od miękkiego miejsca na głowie... w wielkim skrócie ujmując w celu przypomnienia - rtg wykazało, że tata ma guza dużego.. miał zrobioną operację, ciężką... Po wynikach hist-pat okazało się, że to rak nerki, więc w innym szpitalu usunięto mu nerkę. Później był względny spokój przeplatany stresem w okresie badań. prześwietleń... Teraz tata jest po 5-6 kolejnych operacjach głowy w różnym odstępie czasu. Zaznaczę, że u nas jest tak, że komórki rakowe skupiają się w miejscu pierwotnym, w kości czaszki... niestety ... Aktualnie ostatnia operacja byla rok temu tuż przed Bożym Narodzeniem. Tata żyje normalnie, nie ma bólu, nie ma padaczki, nie ma żadnych problemów z pamięcią. Oczywiście te operacje przechodził lepiej lub gorzej, ale generalnie jest super ojcem z pasjami i dziarskim dziadkiem:) Jest moim ideałem mężczyzny!!! Jest niesamowity i niezastąpiony. W międzyczasie zachorowała moja mama tez na na nowotór... Generalnie żyjemy w ciągłym stresie, ale staramy się spędzać dużo czasu razem, wyjeżdżamy na wspólne wakacje. Jest dobrze!
    Teraz jednak mam kolejny problem - tata niestety ma nową zmianę w głowie... nie chce myśleć już o operacji, szukam dobrego onkologa. Do tej pory tata operowany i leczony w W-wie w Szpitalu Wojskowym na Szaserów. Wizyty prywatne w Przychodni Wojskowej na ul.Mokotowskiej w W-wie. Ktoś wie gdzie aktualnie przyjmuje prof.Szczylik ? Albo czy ktoś może polecić na szybko onkologa w W-wie.
  • 31.10.17, 10:57
    Koniczynko, nie polecę lekarza (może wejdź na bardziej oblegane forum- np e-mama
    Trzymam kciuki za Twoich Rodziców i za Twoje siły. Kibicuję Twojemu Tacie od Twoich pierwszych wpisów. ZDROWIA!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.