Typów chłoniaka jest bardzo wiele, jednak w większości są one
wrażliwe na chemioterapię i kilka kursów chemii daje dobre
rezultaty.
Moja mama choruje od kilku lat na chłoniaka nieziarnicznego. Leczymy
się w CO w Warszawie - nie jest prawdą, że oczekiwanie na przyjęcie
do szpitala było wieczne, wręcz przeciwnie - wszystko odbyło się
sprawnie. Przyjeżdzają tu ludzie z całej Polski, może jeśli w
Poznaniu faktycznie tyle się czeka, to warto spróbować też w
Warszawie. Jednak nie nastawiałabym się negatywnie - ludzie często
przesadzają, nie ma co się dodatkowo stresować.
Moja mama czuje się (odpukać) bardzo dobrze, pracuje, podróżuje,
żyje zupełnie normalnie. Oczywiście, musi mieć bardziej
oszczędzający tryb życia niż osoba zdrowa, ale nie można być też tak
radykalnym, bo przecież chodzi o to by chory żył jak dotychczas.
Unikać na pewno warto przychodni, gdzie wszyscy w około są chorzy.
Jeśli masz jakieś pytania, chętnie podzielę się doświadczeniem w tym
zakresie i postaram się pomóc w miarę możliwości. Możesz też pisać
na priva. Głowa do góry, to nie koniec świata tylko choroba, którą
się leczy. Daj znać jak będą wyniki biopsji. Pozdrawiam.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.