może być, chociaż ciągle nie mam wyniku. Ja wiem, że na to potrzeba
czasu, jestem wykończona. Pani histopatolog powiedziała, że mam
dzwonić jutro, ona też czeka, ale jeżeli trzeba będzie wykonać jakieś
dalsze badania to czekanie się wydłuży. A ja co kilka dni przedłużam
zwolnienie, bo ona powiedziała, ze nie mam iść do pracy. Zaczęło mnie
boleć pod prawą pachą, a na badaniu wyszło, że mam powiększony węzeł
pod lewą. Boję się, że powiększyły mi się już węzły pod oba pachami i
ze choroba postępuje. a ja tylko siedzę i dzwonię po wynik. Kobieta
się stara, ale też nic nie może dopóki materiał nie wróci do niej z
obróbki. Jak "wtłoczyć " w siebie to pozytywne myślenie?????
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.