Chłoniak Burkitta u młodego dorosłego rokuje w miarę dobrze.
Przeżywalność 5-letnia jest rzędu 70%-80%, a w tym akurat przypadku
owa pięcioletnia przeżywalność (używana ze względów statystycznych,
nie dlatego, że potem wszyscy wymierają) oznacza zwykle trwałe
wyleczenie - nie ma późnych nawrotów.
Jeśli nie jesteś HIV+, nie masz guziora > 10cm i nie masz rozsiewu
do mózgu, nie powinno być źle, jesteś właśnie kandydatką do tych 70-
80%. Prognozę nieco pogarszają (ale nie czynią ją beznadziejną),
zajęcie szpiku i wysoki poziom dehydrogenazy mleczanowej (LDH).
Trochę tylko niepokoi ta informacja o 'leczeniu pół-domowym'. Mam
nadzieję, że poznaniacy nie wpadli na pomysł leczenia Burkitta czymś
w rodzaju R-CHOP? (potrzebny jest schemat dużo bardziej agresywny,
nawet u dorosłych).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.