Amberko, dziękuję za wszelkie słowa. Jednak tak strasznie trudno myśleć o tej
chorobie, że jest wykradaniem czasu. Czy naprawdę tak jest, że wszelkie zabiegi,
jakie czynimy są tylko wydłużeniem bycia razem? To jest okrutne.
Teraz myślę, że może niepotrzebnie szukałam informacji o tym typie raka. Bo niby
jest ta ponad 80% remisja, a ja zamiast się naprawdę cieszyć myślę, że to nie
koniec walki. I mama to zauważa i dopytuje się, czemu ja taka jakby niezadowolona.
Ale mama jest uśmiechnięta. Jutro nie musi iść na planowany wcześniej 5 kurs PE.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.