Bardzo, bardzo proszę o opinię - ziarnica. Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Cztery dni temu lekarz wyczuł, że mam powiększone węzły chłonne
    szyi.
    Wyszło to przez przypadek, gdyż jestem honorowym dawcą krwi i lekarz
    rutynowo przed pobraniem krwi zbadał mnie. Nie bolą mnie i ogólnie
    czuję się bardzo dobrze.
    Od razu zrobiłam prywatnie USG i wyszło, że trzy z nich są płączone
    w pakiet, mają wymiary 12x4, 14,5 i 7x3. Po drugiej stronie szyi
    jest jeden powiększony (jeden ma otoczkę tłuszczową, a pakiet jej
    nie ma) Ostatnie OB sprzed 3
    miesięcy to 31. OB z poprzednich lat (co najmniej pięciu) to 40.
    Nawet przy ostatnich wynikach lekarka mówiła, że ładnie spadło OB. W
    poprzednich latach takie OB było zrzucane na kark moich zębów i
    częstych angin. Ale ten pakiet węzłów bardzo mnie niepokoi. Jeszcze
    trzy mięsiące temu, kiedy badał mnie lekarz w szpitalu przed
    oddaniem krwi wszystko było ok z węzłami i dopuścił mnie do oddania
    krwi (krew została też przyjęta). Dziś zrobiłam badania krwi, wyniki
    we środę... Jedynie wiem, że hemoglobina 13,6 - to zostało
    sprawdzone kiedy chciałam oddac krew.
    Uwierzcie mi, że chcę wierzyc, że to nie ziarnica. Co mi daje do
    myślenia, to fakt że mam problemy stomatologiczne w postaci
    próchnicy (problem od około 6 lat) i migdały kwalifikujące się do
    wycięcia. Około miesiąca temu przechodziłam bardzo poważną anginę.
    Czy te trzy ostatnie fakty mogły spowodowac taki stan węzłów? Myśli
    się zawsze o najgorszym... Wiem, że histo-pat da tu najpewniejszy
    obraz, ale bardzo Was proszę o radę, czy może ktoś miał takie objawy
    i okazało się, że to nie ziarnica? Czy mam podstawy, by wierzyc, że
    to cos innego? Bardzo proszę o opinie.

    --
    gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
    • ja nie pocieszę w sensie diagnozy-u mnie właśnie tak wykryto ziarnicę
      złośliwą.możesz też zrobić zwykłe rtg,jeśli są jakieś zmiany w klatce piersiowej
      to będą widoczne na zdjęciu.
      czym mogę pocieszyć-ziarnica złośliwa jest wyleczalna w 97%.ładnie reaguje na
      chemię i naświetlania.ja skończyłam terapię chyba w
      październiku/listopadzie,czuję się wyśmienicie.w zasadzie po chorobie nie
      zostało śladu.
      skąd jesteś?masz gdzieś w pobliżu jakiś oddział onkologii?
      no i nie martw sie na zapas,poczekaj na wyniki biopsji.
      pozdrawiam serdecznie,dorota
      • Witam ponownie. Mam już wyniki dzisiejszej krwi i byłam już
        prywatnie u hematologa. Sprawa wygląda tak. OB spadło na 23 (3
        miesiące temu 31, a jeszcze rok temu 40). CRP 3,7. Morfologia bardzo
        dobra.
        Hematolog powiedziała, że póki co nie jest konieczne robienie
        biopsji tych szyjnych, ale wykryła pod lewą pachą pojedynczy węzeł,
        ruchomy, mówi, że ok 1,5 - 2 cm. Boli mnie od czasu do czasu w
        zasadzie od wczoraj. Zleciła USG pach, pachwin ( w których w sumie
        nic nie wyczuła), jamy brzusznej i RTG klatki piersiowej.
        Czy teraz ktokolwiek jest mi w stanie napisac cos więcej?

        --
        gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
        • usg wykryje,czy są powiększone węzły chłonne w innych miejscach,a na rtg,czy
          zajęta klatka piersiowa.pewnie potem będzie decyzja,czy robić biopsję.u mnie ob
          wynosiło 130,crp nie pamiętam,ale też było wysokie.
          czyli musisz czekać na kolejne wyniki.jeśli nie gorączkujesz,nie jesteś
          osłabiona,spokojnie bym czekała.dawaj znać,możesz pisać na gazetowego.trzymam
          kciuki,d.
    • Mam już wyniki USG jamy brzusznej (nie wiem, czy te wszystkie
      informacje są istotne w tej sprawie, ale podaję cały wynik)

      W zakresie wątroby zmian nie zmieniono.
      Trzustka prawidłowa.
      Pęcherzyk żółciowy bezkamiczny o prawidłowej ścianie.
      Śledziona nie powiększona, jednorodna.
      Obie nerki prawidłowej wielkości i położenia bez cech zalegania
      moczu ani obecności konkrementów.
      Warstwa korowa prawidłowa.
      Pola nadnerczowe wolne.
      Przestrzeń zaotrzewnowa wolna.
      Aorta nieposzerzona.

      Jutro odbieram RTG klatki piersiowej. W piątek USG węzłów pachowych
      i pachwinowych.

      --
      gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
    • Dziś idę odebrac RTG klatki piersiowej i strasznie się boję :( Czy
      powiększone węzły chłonne śródpiersia dają jakies wyczuwalne objawy?
      --
      gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
    • Mam wyniki RTG klatki piersiowej. Cytuję:

      Pola płucne bez zmian naciekowych. Kopuły przepony o gładkich
      obrysach. Kąty przeponowo - żebrowe wolne. Sylwetka sercowo -
      naczyniowa w granicach normy.

      Tylko nie jestem przekonana, czy gdyby były jakieś zmiany w węzłach
      chłonnych to byłoby to napisane na wyniku, czy to może tylko
      zaobserwowac lekarz oglądając prześwietlenie?

      Z góry dziękuję za odpowiedz.
      --
      gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
      • jeśli byłyby zauwazalne zmiany,to by coś napisali.u mnie był guz w śródpiersiu
        na 10x4 cm,sylwetka serca przemieszczona w lewo i coś tam jeszcze.dlatego miałam
        problemy z oddychaniem i się cały czas męczyłam.
        wydaje mi się,że wszystko u ciebie jest w porządku.ale idż z tymi wynikami do
        lekarza.pozdrawiam,d.
        • Jeszcze w piątek idę na USG węzłów pachowych i pachwinowych (chociaż
          w pachwinowych nie wyczuła tam nic rękoma), bo jak juz wcześniej
          pisałam lekarce nie podobał się jeszcze pojedynczy i ruchomy, ale
          duży węzeł pachowy (oszacowała go na 1,5 - 2 cm). Jeszcze się bardzo
          boję, ale staram się coraz mocniej wierzyc, że to nie to co od
          początku podejrzewali. Generalnie w piątek będę miec już komplet
          badań, a 9 czerwca zapadnie decyzja hematologa czy pobieramy na
          histo-pato czy zostawiamy. Powiedziała, że wszystko będzie zależec
          od tego pod pachą, bo tego pakietu na szyi by nie ruszała, tylko
          zrobiła USG kontrolne za 3 miesiące.

          Dziękuję za każde słowo wsparcia. Bez nich było by mi jeszcze
          trudniej.
          --
          gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
          • A jak wygląda u ciebie sprawa z limfocytami innymi wynikami, bo sama morfologia
            to nie wszystko...
            Węzły możesz mieć powiększone też od infekcji i zębów.
            Zadbaj o siebie, zrób porządek z zębami i poczekaj na resztę wyników.
            Masz jakieś niepokojące objawy?
            Tutaj masz więcej o objawach ziarnicy:
            ziarnica.pl/index.php?tekst=zz_objawy
            • Właśnie nie mam ani jednego z tych typowych objawów ziarnicy, ale
              czytałam też, że wcale nie muszą występowac. Podaję wszystkie wyniki
              z krwi, bo nie bardzo wiem co jest tu istotne a co nie. W nawiasach
              podaje wartości referencyjne (tam, gdzie ja miałam podane na wyniku).

              CRP - 3,7 [0,0 - 5,0]
              Krwinki białe WBC - 5,80 [3,80 - 10,00]
              NEUT - 3,56
              NEUT % - 61,3
              LYMPH - 1,88
              LYMPH % - 32,4
              MONO - 0,27
              MONO % - 4,7
              EO - 0,08
              EO % - 1,4
              BASO - 0,01
              BASO % - 0,2
              Krwinki czerwone RBC - 4,92 [3,70 - 5,10]
              Hemoglobina - 13,9 [12,0 - 16,0]
              Hematokryt HCT - 41,8 % [37,0 - 47,0]
              MCV - 85,0 [80,0 - 99,0]
              MCH - 28,3 [27,0 - 35,0]
              MCHC - 33,3 [32,0 - 37,0]
              RDW-SD - 43,2
              RDW-CV - 14,3
              Płytki krwi-PLT - 198 [140 - 440]
              PDW - 16,3
              MPV - 12,0
              P-LCR - 40,6
              PCT - 0,24

              To wszystko co mam na ostatnim wyniku z 31 maja.
              --
              gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
              • Kasiu, wyniki masz w normie, przy chorobach nowotworowych pojawiłby się problem
                np z limfocytami, monocytami...
                Znalazłam taką fajną stronę i chciałam zwrócić twoją uwagę na kilka szczegółów...

                www.informed.com.pl/main/Limfadenopatia--czyli-o-chorobach-w%C4%99z%C5%82%C3%B3w-ch%C5%82onnych-!-a-157.html

                Jakie są przyczyny powiększenia węzłów chłonnych?
                Powiększenie węzłów chłonnych może być spowodowane wieloma przyczynami. Do
                najczęstszych należą:
                • wzrost liczby komórek odpornościowych: limfocytów i makrofagów w odpowiedzi na
                pojawienie się antygenu (najczęściej wirusa, bakterii, rzadziej grzybów i innych
                drobnoustrojów), czyli np. w przebiegu przeziębienia lub infekcji w obrębie
                zębów, dziąseł, migdałków, gardła, krtani, nosa i zatok przynosowych oraz uszu,
                w okolicach ran po zranieniu lub ukąszeniu

                Podkreślono tu problem z zębami, migdałami...

                • bezpośredni naciek zapalny węzła chłonnego – np. w przebiegu mononukleozy lub
                zakażenia wirusem HIV

                Może warto przebadać się pod kątem mononukleozy?


                • odczynowe powiększenie węzłów towarzyszące kolagenozom lub innym chorobom
                autoimmunologicznym, rzadziej nadczynności tarczycy, sarkoidozie, czy jako
                reakcja polekowa

                Może u ciebie to reakcja na przyjmowane przy okazji przeziębień leki? Albo
                sarkoidoza?

                • pierwotne, złośliwe namnażanie limfocytów i makrofagów w węzłach chłonnych w
                przebiegu takich chorób jak ziarnica złośliwa, chłoniaki i białaczki,

                U ciebie nie występuje namnażanie limfocytów ani makrofagów...

                • nacieczenie węzłów przez przerzutowe komórki nowotworowe (np. węzłów chłonnych
                pachowych w przebiegu raka sutka, szyjnych przez raka krtani)

                Raka piersi i krtani też raczej nie masz;)

                Tam dalej pisze o pakietach, twoje węzły nie są duże, rozumiem, że ich wielkość
                podana jest w mm a nie w cm?

                Napisz jutro jak będziesz po wizycie.
                I jeszcze mała uwaga, nie zgadzaj się na biopsję cienkoigłową bo ona nie wiele
                powie.
                Jeśli jest taka potrzeba to wycina się cały węzeł i poddaje badaniu.
                I bardzo fajnie, że trafiłaś na lekarza, który nie bagatelizuje twojego problemu:)
                • Dziękuję za zainteresowanie :)

                  Tak, te wymiary 12x4, 14x5 i 7x3 to mm a nie cm. Niestety hematolog
                  powiedziała, że wyniki krwi nie zawsze muszą wskazywac na nowotwór,
                  mogą byc nawet wzorowe i po krwi nie dojdzie się, że to coś
                  poważnego.

                  Już mi powiedziała, że jeśli będzie miała wątpliwości, to biopsja
                  cienkoigłowa nie wchodzi w grę, tylko usunięcie całych węzłów wraz z
                  torebkami (?).

                  Oczywiście napiszę jutro co po USG pach, bo co do lewej pachy jest
                  największe zastrzeżenie. Nie sądzę, żebym miała raka sutka.


                  Trzymajcie kciuki.


                  --
                  gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
    • Jestem po USG. Badanie trwalo pół godziny, bo lekarz szukał
      wspomnianego na karcie węzła pod lewą pachą i nie znalazł go.
      Powiedział, że na USG nie widac go i nie wyczuwa go ręką. Ponieważ
      mówiłam, że i ja go czułam kiedy lekarka w poniedziałek nakierowała
      na niego moją rękę, szukał go 20 min, z każdej strony i w każdej
      pozycji. Nie znalazł. Na wyniku USG napisał "Obustronnie w dołach
      pachowych powiększonych ww. chłonnych nie uwidoczniono." I wydaje mi
      się, że to było najdokładniej zrobione USG w jego karierze. Miałam
      rękę praktycznie w każdej pozycji, leżałam, siedziałam.

      Jak chodzi o pachwiny to znalazł dwa: po prawej 27x5 mm, a po lewej
      16x5 mm. Na opisie: " W pachwinach obustronnie widoczne
      wrzecionowate ww. chłonne o zachowanych zatokach tłuszczowych" (i
      wymiary). Podobno tymi w pachwinach nie mam się co przejowac.
      Faktycznie nie powinnam?

      Ostateczne decyzje zapadną z pewnością w najbliższą środę, na
      konsultacji u hematologa.

      --

      gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
      • Kasiu, myślę, że powinnaś wzmocnić swój układ odpornościowy a wcześniej wyleczyć
        zęby.
        U ciebie to ogólne osłabienie trwa dosyć długo i gdyby rozwijał się chłoniak
        byłoby to widoczne w wynikach krwi...

        I odezwij się jak będziesz po wizycie u lekarza...
        A ha u mnie po USG pani doktor już powiedziała, że węzły mają podejrzaną budowę
        i trzeba je wyciąć...
        • a ginekologicznie jak badania?byłaś ostatnio u ginekologa?na usg sprawdzał też
          jajowody i jajniki?bo to może być ten kierunek.tak prosto z mostu piszę,bo chyba
          warto się wszystkiemu przyjrzeć.a o ziarnicy -chyba-możesz zapomnieć:)
          trzymaj się i dawaj znać,d.
          • I jak po wizycie u lekarza?
            • Długo się nie oddzywałam, bo byłam na urlopie.
              Lekarz powiedział, że wszystkie wyniki ok. Że super, że nie ma
              węzłów pod pachami i że czysty brzuch i klatka piersiowa. Zrobiono
              mi badania na bakterie, czy wirusy i wczoraj odebrałam wyniki.
              Wszystko ujemne. Lekarka powiedziała, że mimo wszystko chce wziąc je
              na histo pat i sprawdzic. Narazie jestem na antybiotyku, bo znowu
              mam anginę (gorący klimat i zimne napoje - inaczej się nie mogło
              skończyc). 9 lipca mam termin do hirurga i on już wyznaczy termin na
              pobranie węzłów. Znów zaczęłam się bac i denerwowac :( Nie mam już
              siły...
              --
              gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
              • * chirurga
                --
                gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
              • Kasia ale dlaczego lekarz chce wyciąć ten węzeł skoro nie masz żadnych
                przesłanek odnośnie ziarnicy czy jakiegokolwiek innego chłoniaka?
                Pamiętaj, że węzeł musi być wycięty w całości, żeby dokładnie go sprawdzić.
                Sama biopsja cienkoigłowa nic nie da.
                • Za szybko się wysłało...
                  Na twoim miejscu najpierw zrobiłabym porządek z zębami, potem z migdałem, za
                  jakiś czas powtórzyłabym badania i wtedy myślałbym ewentualnie co dalej, pod
                  warunkiem, że moje dolegliwości nie ustąpiłyby.
                  • Już jestem po usunięciu jednych korzeni, w poniedziałej idę na
                    chirurgię usunąc korzenie dwóch zębów (właśnie z tej strony co
                    pakiet na szyi) i podobno po tej stronie mam jeszcze jakiś stan
                    zapalny przy dziąśle. Na anginę dostałam antybiotyk i aktualnie
                    biorę leki na alergię, bo okrutnie kicham i swędzi mnie
                    podniebienie. Lekarka wie o tym wszystkim - ona sama przepisała mi
                    antybiotyk jak zobaczyła moje migdały, ale powiedziała że to pakiet
                    i trzeba to sprawdzic. A ja nie wiem jak wytrzymam najbliższe
                    tygodnie. Mam tyle mieszanych uczuc. Z jednej strony nachodzą mnie
                    myśli, że jak mogę się łudzic, że to nic poważnego - przecież to
                    pakiet, a z drugiej, próbuję się przekonywac, że spada OB po wielu
                    latach wysokiego, że te zęby, alergia i migdały... Ale wiem, że
                    takie świństwa nie zawsze wychodzą z krwi.

                    Zapewne w najbliższy piątek będę już miec wyznaczony termin na histo
                    patologię.
                    Tak, będą pobierac całe węzły, lekarka powiedziała, że biopsja nie
                    jest najlepszym i wiarygodnym badaniem.

                    Boję się. Nie wiem juz jak funkcjonowac.


                    --
                    gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
    • Byłam dziś u chirurga. Pani powiedziała, że faktycznie wyniki mam
      super, nie wyglądam na chora, ale powiedziała też, że pakiet bez
      zatok tłuszczowych to powód do obaw i nie dała mi jakoś wiele szans,
      że może to byc odczynowe. Z drugiej strony mówiła, ze teoretycznie
      powinny takie zmiany wyjśc w krwi - a ja mam wzorowe wyniki. Na
      razie mam podleczyc zęby i zaszczepic się na żółtaczkę i wrócic za 2-
      3 tygodnie, zrobią USG i podejmą decyzję o histo patologii. A ja
      myślałam, że dzisiejsza wizyta mnie jakoś uspokoi. Wprost mi
      powiedziała, że pakiety bez zatok tłuszczowych nie wróżą nic dobrego
      i jeśli są odczynowe - to pomimo tego że są pakietem mają zatoki.
      Potem pytałam, czy mam się czym przejmowac, to powiedziała, że póki
      jestem przed histo pato to żeby się nie martwic.
      Mam jakis masakryczny mętlik w głowie. Nie wiem co teraz myślec.
      Jeszcze raz proszę o Wasze opinie, czy pakiet bez zatok może byc
      odczynowy i czy ktos tak miał?
      Trochę się dziś załamałam.


      --
      gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
      • Błagam, napiszcie mi cos, bo odchodzę od zmysłów. Naczytałam się w
        necie, że ziarnica wcale nie musi wyjsc w krwi zwłaszcza w I i II
        stadium. Ja już się wykańczam :( Nie wiem co mam ze sobą zrobic.
        Lekarze wprost mówią, że pakiety z nie zachowanymi zatokami
        tłuszczowymi są niebezpieczne, a ja boję się histo patologii, że
        potwierdzi się najgorsze. Co z tego, że wszystkie wyniki - USG
        brzucha, RTG klatki piersiowej i krew są ok, skoro to nadal zdaniem
        lekarzy nie eliminuje u mnie możliwości nowotworu.
        Tak strasznie się boję :(
        --
        gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
        • Kasiu, u mnie już na USG wyraźnie widać było, że węzły są podejrzane bo
          wskazywała na to ich budowa. I na początku choroby miałam zmiany w obrazie krwi.
          Zaufaj lekarzowi i wylecz żeby.
          I nie nakręcaj się bez potrzeby czytając o chorobach.
          Pamiętaj też, że ziarnica nie jest wyrokiem. Jest wyleczalna. Ale póki co skup
          się na tych zębach.
          I coś jeszcze, negatywne myślenie bardzo utrudnia walkę z chorobą więc popracuj
          nad pozytywnym myśleniem i odzywaj się co u ciebie.
          I u ciebie te węzły są malutkie więc jeśli nawet rozwinie się zz to szanse na
          wyleczenie wynoszą 100%
      • Chyba już ktoś podawał ci link do tej strony:
        www.ziarnica.pl
        Możesz tam napisać o swoich obawach i zobaczysz co napiszą ludzie, którzy
        przeszli przez diagnozy i leczenie...
        • Dziękuję Ci ponownie za słowa pocieszenia. Mam jeszcze skierowanie
          do laryngologa z podejrzeniem przewlekłego zapalenia migdałków, bo
          mam przekrwione, poprzerastane migdałki i co miesiąc - półtora ostrą
          anginę. Jutro będę się rejestrowac, ale nie wiem kiedy u mnie w
          przychodni będzie termin.
          Od wczoraj boli mnie szyja podczas skręcania głowy właśnie po tej
          stronie po której mam pakiet, ma ja wkręcam sobie, że przedwczoraj
          brałam krople na uspokojenie, one są na alkoholu - a podobno przy zz
          bolą węzły po alkoholu. W sumie wzięłam 1,5 łyżeczki kropli.

          Napiszę tam na forum, zobaczymy co mi powiedzą.
          Wiem, że ziarnica jest wyleczalna, a ja nawet jeśli ją mam, to
          pewnie jakieś poczatkowe stadia, i wiem, że jeśli mam miec raka, to
          ziarnica jest - o ile można tak powiedziec - najlepszą opcją.

          Dziękuję, jeszcze raz dziękuję.

          --
          gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
          • Nie masz za co dziękować:)
            Węzły są naszym wewnętrznym lekarzem i reagują na wszelkie zmiany w organizmie.
            A u ciebie tych zmian było sporo.
            Cierpliwie czekaj i jak najszybciej postaraj się zapisać do laryngologa.
            Być może najpierw każe ci zrobić porządek z migdałami i węzły się wchłoną.

            Co do alkoholu - raczej po tym z kropli nie bolałyby cię węzły. Bo to a mała ilość.
            To raczej albo twoje odczucia, ze boli (z przewrażliwienia, które jest
            normalne)albo cie przewiało.
            • Byłam dziś u laryngologa. Lekarka dała mi skierowanie do szpitala,
              mówiła że powinnam się zdecydowac na wycięcie ich, skoro co 1,5
              miesiąca mam anginę i na codzień problemy z przełykaniem, ale pewnie
              w tym roku już się nie załapię na operację, bo przydziały z NFZ się
              już z pewnością skończyły. Badała te węzły i mówi, że wydają się jej
              miękkie.
              Wczoraj poszłam do mojej lekarki pierwszego kontaktu - popatrzyła na
              badania i nie wierzyła, że są tak dobre, a tu taka niespodzianka.
              Powiedziała, że mimo wszystko powinnam wyciąc te węzły, bo zawsze
              mogą to byc jakieś początki. Trochę mnie nastraszyła, że przy
              ziarnicy robi się przeszczepy szpiku. Czy to prawda?
              --
              gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
              • Znaczy laryngolog dała skierowanie do szpitala na wycięcie migdałów -
                bo nie zaznaczyłam tego we wcześniejszym poście.
                --
                gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
                • w ziarnicy,rzadko,stosuje się przeszczep szpiku.
                  naprawdę-poszukaj jakiegos szpitala,przychodni,gdzie zajmą się tymi migdałkami.a
                  reszta będzie potem.czasu nie przeskoczysz.trzymaj się dzielnie,d.
                  • Mama.rozy mądrze pisze:)
                    Nie rozumiem lekarzy, którzy "wtajemniczają" pacjentów w formy leczenia nie
                    zdiagnozowanego jeszcze schorzenia:(
                    Stań na głowie, żeby te migdałki wyciąć a potem zajmij się resztą.
                    Dokończ też leczenie zębów.
                    Laryngolog chyba bardziej się zna na węzłach niż internista i tutaj zaufałabym
                    temu pierwszemu specjaliście.
                    • Ale laryngolog powiedziała, że ja już się w tym roku kalendarzowym
                      nie załapię na wycięcie migdałów. Terminy dopiero po nowym roku.
                      --
                      gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
                      • mieszkasz w tak małej miejscowości,że jest tylko jedna przychodnia/szpital?nie
                        ma nic w poblizu?bo to,ze u kogos wyczerpały się limity na usuwanie
                        migdałków,nie znaczy,że gdzieś się tego nie da zrobić.a pani doktor chyba po
                        prostu chce w łapę,szkoda...
                        • Nie w takiej małej, bo w Krakowie :) Myślę, że najpierw pójdę do
                          chirurga z opinią od laryngologa i mają powtórzyc USG węzłów i na
                          jego podstawie podjąc decyzję czy pobiorą je na histo pato, poza tym
                          mam się zgłosic do tego chirurga dopiero zaszczepiona na żółtaczkę i
                          z wyleczonymi ranami po usunięciu zębów. Będę szczepiona w trybie
                          przyspieszonym, więc za 2 tyg będę wiedziała czy jednak histo czy
                          nie. Bo mówią, że jeśli nie powiększą się od wyników sprzed 1,5
                          miesiąca, albo chociaż trochę wchłoną, albo zobaczą, że mają
                          odpowiednią budowę - to wstrzymają się z pobraniem. Chociaż ja chyba
                          wolałabym, żeby je pobrali i miec z nimi święty spokój, i wiedziec
                          jasno co z nimi nie tak.

                          --
                          gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
                          • Kasia, nie spiesz się tak bardzo do wycinania tych węzłów...
                            Szczególnie, że u ciebie nie ma objawów chłoniakowych natomiast masz kilka
                            innych dolegliwości, które mogą być przyczyną powiększonych węzłów.
                            To jest operacja i ona nie pozostaje bez skutków ubocznych dla organizmu...
                            Mi węzeł wycinał chirurg nie laryngolog więc jak nie ma miejsc na laryngologii
                            to pogadaj z chirurgiem.
                            • I węzły i migdały pewnie wycinał by mi chirurg. Uprządkuję to, bo
                              nie wiem, czy się rozumiemy.

                              Chirurg, który miał dac termin na wycięcie węzłów najpierw kazał iśc
                              mi do laryngologa, żeby zapoznac się z jego opinią, bo podkreślałam
                              że ok ok 10 lat mam przerost migdałów i średnio anginę do 1,5
                              miesiąca. W tej chwili moje migdały są bardzo zdeformowane i ogólnie
                              zawsze wielkie.
                              Larybgolog obejrzała migdały i powiedziała, że dobrze by je było
                              usunąc, zwłaszcza że powodują tak częste choroby i na codzień mam
                              problem z przełykaniem. Dała mi skierowanie do szpitala na
                              laryngologie, ale od razu zaznaczyła, że pewnie w tym roku i tak się
                              nie załapię na operację, bo już są rozpisane terminy z NFZ i ludzie
                              czekaja.
                              Chirurg który miał dac termin na wycięcie węzłów kazał mi się
                              zaszczepic na żółtaczkę i wrócic za 3 tyg, żeby zrobic USG i wtedy
                              oni podejmą decyzję o tym, czy je wyciąc, czy nie.

                              Aczkolwiek tak jak pisałam wcześniej, większośc lekarzy u których
                              się zjawiam mówi, że pakiet bez zatok tłuszczowych mimo dobrych
                              winików i braku jakichkolwiek objawów nowotworowych należy wyciąc,
                              bo jest to nieciekawe.

                              Trochę mnie pocieszyła ta laryngolog wczoraj, bo mówi, że jej
                              się "wydaje", że te moje węzły są miękkie, ale z drugiej strony, że
                              od migdałków powiększają się węzły przyrzuchwowe a nie szyjne.

                              Jakiś kosmos - co lekarz to opinia. Trzyma mnie tylko przy dobrej
                              myśli Twoje słowo i dobre wyniki badań.



                              --
                              gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
                              • Kasia, ja ciebie dobrze zrozumiałam;)
                                Głowa do góry i ciesz się na razie słońcem i piękną pogodą:)
                                Nie zamartwiaj się na zapas i pisz jak będziesz miała taką potrzebę;)
                                • Zrobiłam sobie dziś badania i mam już wyniki. Oto one:

                                  ALAT - 19 [0-31]
                                  AspAT - 13 [0-32]
                                  Bilirubina całkowita 8,1 [3,4-18,8]
                                  OB - 35
                                  Krwinki białe - 6,5 [3,8-10]
                                  NEUT - 4,14
                                  NEUT% - 63,7%
                                  LYMPH - 2,1
                                  LYMPH % - 32,3
                                  MONO - 0,18
                                  MONO % - 2,8
                                  EO - 0,08
                                  EO % - 1,2
                                  BASO - 0,00
                                  Krwinki czerwone - 4,87 [ 3,7-5,1]
                                  Hemoglobina - 13,4 [12-16]
                                  Hematokryt - 40,8 [ 37-47]
                                  MCV - 83,8 [80-99]
                                  MCH - 27,5 [27-35]
                                  MCHC - 32,8 [32-37]
                                  RDW-SD - 43,9
                                  RDW-CV - 14,7
                                  Płytki krwi 248 [140 - 440]
                                  PDW - 12,9
                                  MPV - 11
                                  P-LCR - 32,5
                                  PCT - 0,27

                                  Jak widac skoczyło mi OB z 23 na 35. Poza tym, wydaje mi sie, że
                                  wszystko w normie?
                                  Martwi mnie to OB. I to bardzo.
                                  Próbuję pocieszac sie tym, że miejsce po jednym wyrwanym zębie
                                  jeszcze troszkę mi ropieje - chyba się tak goi i tym, że dziś rano
                                  miałam ropę na migdałach. Czy to może byc od tego? Tzn. migdały mnie
                                  nie bolą. Czy ginekologiczny stan zapalny też wychodzi w OB?

                                  Strasznie się zdenerwowałam tym OB, zwłaszcza, że fizycznie nadal
                                  czuję się bardzo dobrze - poza tym, że dalej pobolewa mnie szyja
                                  przy skręcaniu, ale już nie tak bardzo. Oby to było tylko
                                  przewianie :(


                                  Strach znowu wrócił...

                                  --
                                  gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
                                  • Kasiu,to ob nie jest takie duże,ja miałam powyżej 100 i przeważnie taki wynik
                                    wskazuje na nowotwór.
                                    podwyższone ob,jak w tym przypadku,po prostu wskazuje na jakiś stan
                                    zapalny,gdziekolwiek.oczywiście ginekologiczny również.
                                    pozdrawiam
                                  • Kasia i jak u ciebie z samopoczuciem?
                                    • Ano raz dobrze, raz źle :) Teraz przez ostatni tydzień było nawet
                                      ok. Zapomniałam trochę o tym koszmarze. Ale w najbliższą środę mam
                                      termin na chirurgię i mają podjąc decyzję czy pobierac je czy nie.
                                      Chcą zrobic jeszcze raz usg i sprawdzic jak wyglądają teraz. Jestem
                                      już po dwóch szczepieniach w trybie przyspieszonym na żółtaczkę. Nie
                                      wiem tylko, czy to USG zrobią mi od razu na chirurgii, czy dadzą
                                      termin na USG, a potem znowu termin na wizytę... Z jednej strony
                                      chciałabym miec to już za sobą, z drugiej te ostatnie dni były takie
                                      spokojne. Nie myślałam o tym wszystkim. Teraz znowu zaczynam się
                                      denerwowac, chociaż jakoś bardziej oddalam od siebie myśl, że jestem
                                      chora, niż na samym początku. Mniej się boję. Mam nadzieję, że ten
                                      stan nie zmieni się diametralnie po środowej wizycie. Chcę wrócic z
                                      pozytywnym USG i cieszyc się, że mnie to nie dotyczy. Że to tylko
                                      fałszywy alarm, albo znak z góry, żeby coś zmienic w życiu. Póki co
                                      wierzę.

                                      Dziękuję za pamięc. Dziękuję.
                                      --
                                      gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie
    • Jestem po wizycie w szpitalu. Poszłam zaszczepiona na żółtaczkę, z
      wszystkimi wynikami, pełna stresu. Miałam miec wyznaczony termin na
      pobranie węzłów, ale pani chirurg nie mogła ich wyczuc. Zawołała
      jakiegos starszego lekarza i ten też nie był w stanie ich wyczuc.
      Decyzja - idziemy na USG. Przy USG trzech lekarzy i ich diagnoza -
      brak powiększonych węzłów chłonnych. Węzły z pakietu się
      rozdzieliły, mają zatoki tłuszczowe, prawidłową budowę, a największy
      ma 8 mm długości. Powiedzieli, że musiało się nałożyc kilka infekcji
      w organiźmie na siebie w tym samym czasie, że wywołały takie zmiany
      w węzłach. Zapłakaną ze szczęścia wysłali mnie do domu i życzyli,
      żebyśmy się prędko nie spotkali. Wygląda na to, że mój koszmar się
      skończył. Z drugiej strony mam żal, że np nikt nie powtórzył tego
      USG wcześniej, tym samym oszczędzając mi nerwów. Po dwóch miesiącach
      diagnozowania jestem bogatsza o doświadczenia i przemyślenia.
      Dziękuję Mamie Róży. I Ammazuko, która zawsze miała dla mnie dobre
      słowo. Bez nich jeszcze trudniej byłoby mi przeczekac ten czas.
      Podziwiam Was za siłę i modlę się, abyście nigdy nie musiały się
      ponownie z tym zmagac.
      Dziękuję Kochane.

      --
      gotowaniecieszy.blox.pl/html - Ja kulinarnie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.