Dodaj do ulubionych

Prośba o interpretacje TK i poradę co teraz robić

28.11.10, 02:55
Witajcie
Wczoraj odebrałam wynik TK i nie ukrywam że jestem przerażona
Nie bardzo rozumiem ten wynik, zaczepiłam wczoraj w szpitalu lekarza kierującego żeby go obejrzał i powiedział co dalej.
Powiedział że na jednym jajniku jest torbiel a na drugim guz
W necie naczytałam się taaakich rzeczy że głowa mi spuchła i nie mogę tego wszystkiego ogarnąć
Na badanie skierował mnie chirurg proktolog w celu wyjaśnienia dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, noi układ pokarmowy wydaje się być OK.

oto wynik:

Wątroba, drogi żółciowe, pęcherzyk zółciowy, trzustka, śledziona, nerki, nadnercza, aorta brzuszna, bez zmian.

Okołoaortalnie uwidoczniono pojedyńcze węzły chłonne w wymiarze poprzecznym do 5mm.
Trzon macicy o wymiarach 65x36x33mm, myomentrium wzmacnia się niejednorodnie.
Endomentrium wydaje się być nieposzerzone.
W obrębie prawych przydatków widoczna jest przestrzeń płynowa o wymiarach 3,8 x 3,2 x 3,4 mm o gęstości
około 5 j. H. nie ulegająca wzmocnieniu pokontr. , oraz pojedyńcze, drobne przestrzenie płynowe.
Jajnik lewy o śr. około 2,6 cm o budowie lito - torbielowatej.
W obrębie głowy prawej kości udowej oraz w obrębie panewki stawowej po str. lewej widoczne drobne
wysepki wzmożonego utkania kostnego śr. max do 5mm, poza tym struktury kostne objęte
badaniem bez cech patologicznej przebudowy.

Bardzo proszę napiszcie co to wszystko oznacza, czy naprawdę to guz? Czy czeka mnie operacja i chemioterapia ??

Moje objawy to jak napisałam wczesniej straszne niestrawności, bóle po lewej stronie brzucha, ale bardziej w pasie, na plecach, byłam pewna ze to trzustka,lekarz też, ale chyba nie koniecznie.
Chudnięcie, no ale też jestem ciągle na diecie...

Od kilku misięcy jak by zanikająca miesiączka coraz skąpsza, a po niej miesiąc w miesiąc nastepował krwotok, raz byłam w szpitalu na czyszczeniu macicy, ale to nic nie pomogło, badało mnie wielu ginekologów USG dopochwowe wychodziło bez zmian.
Miałam jakieś dziwne akcje z jajnikami, jak by stany zapalne które ustępowały po 2-3 dobach samoistnie i tak miesiącami.
Wyniki hormonów płciowych wyszły też dobrze.
Ginekolog rozłożył ręce i powiedział że mam szukać przyczyny gdzie indziej.

No i w końcu znalazłam się u chirurga proktologa który własnie skierował mnie na TK.

Czy mozliwe żeby mieć raka przy CRP i OB w normie?
Od kilku miesięcy mam też obniżone leukocyty i neutrofile, oraz podwyższone limfocyty, nie wiadomo dlaczego.

Błagam napiszcie co sądzicie o tym wyniku i o tym wszystkim, będe naprawdę wdzięczna za każde słowo, każdą sugestie..
Nie wiem co dalej...
Obserwuj wątek
    • smoga Re: Prośba o interpretacje TK i poradę co teraz r 30.11.10, 21:48
      Witajcie! Ja mam podobne objawy , z tym , że jestem po menopauzie i nie mam miesiączek, tylko bóle (takie jak kiedyś owulacyjne) i bolesne parcia na pęcherz, które po 2-3 dniach ustępują. Badania moczu są OK, OB i Ca 125 również w normie. Natomiast od 3 lat mam ciągle zwiększone limfocyty i obniżone granulocyty.
      W USG ginekologicznym wyszło, że mam powiększone jajniki (jeden 25 mm, drugi 34 mm) i lewy jajnik ma "zachowaną torebkę", a propos co to jest ta torebka?). Pani doktor jest bardzo "wstrzemięźliwa ", jeśli chodzi wyjaśnienia. Dała mi skierowanie na TK jamy brzusznej i USG brzucha. Tomografię miałam wczoraj, wynik dopiero za 2 tygodnie, a na USG już się skończyły limity i będę je miała w styczniu.
      Mam też problemy z piersiami, ale do tej pory, były to na szczęście zmiany łagodne i zostały usunięte. Bardzo się martwię. Najgorsze jest czekanie i niepewność.
      • duzooka Re: Prośba o interpretacje TK i poradę co teraz r 30.11.10, 23:27
        Mama.róży dziękuje
        Smoga masz identyczną morfologię jak ja, pamiętsz ile dokładnie masz tych limfocytów i granulocytów? sporo od normy odbiegaja?
        A te bóle jak by owulacyjne to własnie ja tak mam jak by takie klucia w jajnikach, szczególnie lewym gdzie wykryta jest ta zmiana u mnie na TK pisało lita-torbielowata, wiem że to w zasadzie moze być wszystko, od najgorszej wersji do w miare pozytywnej.
        Ja też rok temu miałam problemy z piersią, miałam guza, ale lekarze bagatelizowali...jak zwykle z resztą, lekarz po ''obmacaniu'' powiedział ze to nic takiego, a guz był wielkości winogrona, ale po kilku miesiacach sie zmniejszył i rozszedł bez leczenia, ale mam do tej pory niewielki wyciek ropny z tej piersi, ale lekarz mowi ze to nic takiego.
        i od tego czasu zaczeły sie klopoty jajnikowe i trwaja do dzis, i sie nasilaja, czuje sie jak bym miała non stop bolesna owulację.

        Smoga 2 tyg to długo bedziesz czekała na ten wynik z TK, ciekawe co Ci wykaże, ale hasło zachowana torebka nie mam pojecia co znaczy, tak samo jak nie wiem co znaczy moj jajnik lito torbielowaty :/

        też mam parcie na pecherz i uporczywe parcie na stolec, takie bolesne i meczace.
        eh oby wszystko się dobrze skończyło, bo jestem strzepkiem nerwów już.
        • mama.rozy Re: Prośba o interpretacje TK i poradę co teraz r 01.12.10, 12:24
          kochane dziewczyny,cieszcie się,że możecie sią tak wspierac,chociaż to zostaje.
          ja pamiętam,jak czekałam na potwierdzenie diagnozy-pierwsza brzmiała rak płuc i najwyżej kilka miesięcy.a w domu trójka dzieci...
          na sczęście lekarzowi,który diagnozował,wydało się to tak dziwne,ze skierował mnie na konsultację do CO w Warszawie.i tam mnie uratowali,diagnozując ziarnicę.
          od pierwszej diagnozy(płuca),do drugiej był koszmarny miesiac,gdzie się dusiłam dniami i nocami,bo nawet sterydów mi nie dali...
          trzymajcie się dzielnie.
          --
          www.uroczysko.net.pl/
          • smoga Re: Prośba o interpretacje TK i poradę co teraz r 01.12.10, 17:26
            Witajcie i dzięki za odzew. Rzeczywiście 2 tygodnie to długo, nie wiem dlaczego tak długo to trwa. A ty Duzooka , jak długo czekałaś?
            Dzisiaj usiłowałam się dodzwonić, by się zarejestrować na USG brzucha, bo 1 grudnia miały się zacząć zapisy na styczeń, niestety- telefon non stop zajęty (a może wyłączony?). Będę próbowała jutro, ciekawe, czy się w ogóle załapię na styczeń!
            Jeśli chodzi o limfocyty, to przy normie 20 - 34, u mnie jest 53,5 i cały czas jest tendencja wzrostowa ( w czerwcu było 51,7), a granulocyty : przy normie 45 - 70, u mnie jest 40,0. A jakie są u ciebie?
            • duzooka Re: Prośba o interpretacje TK i poradę co teraz r 01.12.10, 19:54
              Witaj Smoga, ja na wynik TK czekałam tydzień i to i tak wydaje mi się dosyć długo.
              ja limfocyty na podobnym poziomie mam a granulocyty trche niżej niż Ty noi leukocyty poniżej normy od kilku miesiecy.
              A to USG brzucha czy dopochwowe bedziesz robiła??? Bo warto by bylo dopochwowe zrobić, jest bardziej szczegółowe, aczkolwiek mnie nic nie wykazywało niestety dopiero na TK wyszło, jutro mam wizyte u gina i on ma tam u siebie usg, zobaczymy co powie.
              Ale kurde czuje sie koszmarnie, po owulacji bardzo mi sie pogorszyło, strasznie mnie rozpycha brzuch, boli, kluje, az mi duszno i jestem osłabiona, ale sie martwie :(
              • smoga Re: Prośba o interpretacje TK i poradę co teraz r 01.12.10, 21:11
                USG przezpochwowe miałam dwa razy , w odstępie miesiąca, i wyszło, że mam powiększone te jajniki, no i t a jakaś "torebka" ( w jednym i drugim), czym - zdaniem pani doktor - nie powinnam się martwić. Łatwo powiedzieć! U mnie te bóle, to tak się pojawiają ni stąd, ni zowąd i znikają. Dziwne to jakieś. Staram się nie myśleć i intensywnie pracuję, by właśnie nie myśleć.
                A za ciebie trzymam kciuki i szczerze mam nadzieję, że wszystko się dobrze skończy. Myślę, że to pogorszenie samopoczucia po owulacji jest jakby wytłumaczalne, bo przecież to duży wysiłek dla chorego jajnika, prawda? trzymaj się i napisz, co ci doktor powiedział (to "zwykły" gin, czy onkologiczny?)
                • duzooka Re: Prośba o interpretacje TK i poradę co teraz r 01.12.10, 22:15
                  musisz się skonsultować jeszcze z innym lekarzem żeby mieć pewność, bo wiadomo czasami lekarze ignorują, trzeba być czujnym.
                  Ten lekarz do którego ide to zwykły ginekolog, bardzo się boję bo ostatnio badanie ginekologiczne stało się koszmarnie bolesne, ale jakoś będe musiała wytrzymać.

                  Mówisz ze mi się ból nasilił bo po owulacji jajniki cięzko pracowały i dlatego? Bo mnie to się już wydaje ze mi sie poprostu pogorszyło, albo zmiany na jajniku powiekszyły, no nie wiem, naprawde mnie do tego czasu tak strasznie nie gniotło i nie rozpychało i nie kłuło :/
                  • smoga Re: Prośba o interpretacje TK i poradę co teraz r 02.12.10, 22:19
                    Witaj Duzooka! jak się teraz czujesz? Czy byłaś już u tego lekarza?
                    Ja wciąż się nie mogę dodzwonić żeby się zarejestrować na USG. Gdyby nie ta okropna pogoda i odległość od CO (bo tam się leczę)- 80 km, to bym stanęła w kolejce osobiście. cóż, jutro będę znowu próbować. A tak w ogóle, to wkurzające: tyle pieniędzy nam zabierają na składki zdrowotne, gadają o walce z rakiem, a gdy człowiek naprawdę jest w potrzebie, to musi iść do prywatnego gabinetu.
                    Trzymaj się ciepło, pozdrawiam!
                    • duzooka Re: Prośba o interpretacje TK i poradę co teraz r 04.12.10, 01:36
                      Witaj Smoga
                      Wczoraj nic nie pisałam bo praktycznie przespałam poł dnia i cała noc i nie wchodziłam do netu.
                      Więc lekarz mnie zbadał, obejrzał wyniki, i powiedział że nie ma się czym przejmować że to tylko mała cysta, po moich licznych pytaniach czy to może byc rak zapewniał że nie, ale dał skierowanie na markery, zrobię w poniedziałek.
                      Powiedział że w gabinecie ma liche USG i zebym zadzwoniła do niego w poniedziałek po południu jak będzie miał dyżur w szpital i jeśli będzie wolne USG szpitalne to mam przyjechac on się przyjrzy tym zmianom dokładniej.
                      Powiedział że bardziej go niepokoi moja powiekszona i nieechogeniczna macica i kto wie czy to nie Endomentrioza, i ze ona może być źródłem moich problemow i sensacji jajnikowych.
                      Tak że po raku to chyba druga najczarniejsza wersja jaka by mogła być :/
                      ten jajnik dzis mniej dokuczal, ale sie przyplatało zapalenie pecherza i mam goraczke i fatalnie sie czuje.
                      Masz racje Smoga, tyle pieniedzy zabieraja na składki a człowiek musi się tyle nachodzić naprosić o badania że na serio szkoda gadać.
                      Tak jak niedawno w przychodni uslyszałam od jednej pani że dziś żeby chorować to trzeba mieć końskie zdrowie:!! :) świeta prawda
                      A co u Ciebie, jak się czujesz dodzwoniłas sie wreszcie?
                      pozdrawiam serdecznie
                      • smoga Re: Prośba o interpretacje TK i poradę co teraz r 04.12.10, 11:17
                        Cześć! A więc dalej tkwisz w niepewności? I do tego ta infekcja, jeśli masz w domu, to weź furagin. Moja mama często miewa infekcje dróg moczowych, ale nie zawsze furagin pomaga, czasem potrzebny jest antybiotyk. No i trzeba nagrzewać pęcherz, np poduszką elektryczną lub termoforem. Można tez spróbować żurawiną, ale uważam, że to przereklamowany specyfik i lepsza jest "końska" dawka Uroseptu.
                        A to chudnięcie, to może od tarczycy? badałaś poziom TSH?
                        Jeśli o mnie chodzi, to w tej chwili nie mam dolegliwości, tak jak wcześniej pisałam , pojawiają się i znikają samoistnie.
                        A na USG w końcu się dodzwoniłam i wyznaczono mi termin na 10 stycznia. Wcześniej będzie wynik TK, więc zobaczę, czy czekać do 10-go, czy iść gdzieś prywatnie.
                        Kuruj się i daj znać, co dalej. pa!
                        • duzooka Re: Prośba o interpretacje TK i poradę co teraz r 14.12.10, 05:33
                          Hej Smoga, co u Ciebie? masz juz wynik z TK???
                          Ja dziś odebrałam wyniki - mocz, markery 125 amylaza z krwi i z moczu alat aspat wszystko w normie wyszło.
                          mam teraz okres, wyjątkowo bolesny i obfity :( jakieś skrzepy i wogóle, normalnie miałam skąpe miesiączki.
                          Brzuch mam ogromny, jak w 4 miesiacu ciązy, czuje się wzdęta i napięta i wogóle mnie ciągle boli i rozpycha cały bok tam gdzie mam zmieniony ten jajnik.

                          A TSH robie regularnie, bo mam niedoczynność, biore Euthyrox.
                          Teraz znowu zaczełam tyć, normalnie nie nadążam :-))

                          Lekarz mówił że ta cysta się pewnie wchłonie po okresie i kazał przyjśc po skończeniu na kontrolę, wątpie ze się wchłonie tym bardziej że już 3 dzien okresu a jajnik nadal boli jak bolal.

                          Napisz co tam u Ciebie?
                          pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka