Witam,
bardzo dawno tu nie pisałam, bo wydawało się, że wszystko jest pod kontrolą ale jednak nie jest...
trochę o mojej mamie jest w tym wątku
forum.gazeta.pl/forum/w,37372,92372229,,Rak_jelita_u_kogo_leczyc_w_Krakowie_.html?v=2
obecnie mama od lipca dostaje chemię w ośrodku św Damiana na Garncarskiej. Była to chemia doustna. Ale na ostatniej wizycie dowiedziała się, że ośrodek już nie ma funduszy z NFZ i nie może jej dalej leczyć. Skierowali mamę do szpitala Rydygiera ale tam dostała chemię dożylną.
I moje pytanie jest takie:
czy ktoś wie w którym szpitalu można dostać chemię doustna i jak to załatwić?
Ten preparat nazywał się chyba Xeloda, mama go dość dobrze tolerowała i był skuteczny.