Zakonczylam w lipcu - mam nadzieje, ze skutecznie leczenie raka piersi (operacje, chemia, naswietlania). Wczoraj moj onkolog na co 3-miesiecznej kontroli zaproponowal mi usuniecie jajnikow. Rak piersi byl moim trzecim nowotworem. Pierwszy raz 1982 - szyjka macicy, drugi raz 1994 rak macicy - zostawili mi jajniki, bo jak twierdzili - bylam jeszcze mloda, wiec niech hormony pracuja. Teraz onkolog chce, abym dla bezpieczenstwa usunela je. Czy ktokolwiek z Was spotkal sie z taka sugestia? Ciekawa jestem Waszej opinii. Dodam, ze zalezy mi na niej.
Dziekuje
Zoska
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.