Dodaj do ulubionych

Rak piersi-moja mama...

10.01.12, 18:08
Moja mama dwa lata temu chorowała na raka piersi-ma amputowana jedna pierś.Cały czas brała i bierze leki,czuła sie dobrze.Miesiac temu podczas kontroli,badanie usg wykazało guzka na drugiej piersi,tej która ma.27 grudnia miała robione specjalist.badanie-nowoczesna biopsję.Pobrano wycinek,i czekamy na wyniki.Jutro,albo w srode za tdzien powinny juz być.Znowu dopadaja mnie nerwy,bo nie wiadomo jaki bedzie wynik,chociaz staram sie mysleć pozytywnie-nie kazdy guz to rak,ale strasznie sie boję.Nie wiem nawet po co to piszę.Wtedy gdy mama chorowała,była strasznie nerwowa,zle sie czuła,zle wygladała.Teraz nie wyglada zle,nie jest nerwowa,nie czuje się zle-i to mnie uspokaja,chyba że mam przed nami gra,zeby nas uspokoić.Powiedzcie mi-sa przypadki ze jest najpierw guz w jednej piersi,i po ok 2 latach moze pojawić sie w drugiej??chodzi o guza nowotworowego.
Edytor zaawansowany
  • mama.rozy 10.01.12, 22:12
    są przypadki,że jest nowotwór w drugiej piersi
    sa też i guzy nienowotworowe
    jest możliwośc zachorowania na cokolwiek innego
    po prostu nie ma łatwej odpowiedzi poza tą,że musicie czekac na wynik biopsji...
    a mama mówiła kiedyś,co by było gdyby...?rozmawialiście o takich możliwościach?mówiła,co by wtedy chciała?
    bo może ona jest spokojna,bo ma plan?bo wie,że i tak sobie poradzi?w końcu juz raz dała radę...
    --
    www.teologiapolityczna.pl/#
  • kajot34 11.01.12, 07:31
    dzięki za odpowiedź...tak,wiem...na fotum nikt nie zna odpowiedzi na moje pytanie,trzeba czekac na wyniki.

    Ostatnio mama mówiła/chociaz niechetnie o tym zawsze rozmawiała,teraz sama się otworzyła i powiedziała/że jakby co to najwyzej odetna jej druga piers,że to nie jest najwazniejsze..ole że ogolnie jest dobrej mysli,ze bedzie ok..
  • mama.rozy 11.01.12, 09:18
    a to już dużo,uwierz:)
    trzeba ją w tym podtrzymywac i udawac,że da radę.bo pewnie da.widzisz,dla niej diagnoza to juz nie jest taki problem,ona już to przerobiła.teraz dla niej najważniejsze jest to,żeby sobie poradziła.tym bardziej,że było średnio,z tego,co pamiętam z pierwszego postu.
    ze strachem przychodź tutaj,przytulimy i pocieszymy.
    ale mama musi miec pewnośc,że stoicie przy niej twardo,bez załamywania się.że to najwyżej odjęcie drugiej piersi.
    kontaktowałas się z amazonkami?mama ma z nimi jakiś kontakt?grupa wsparcia?
    --
    www.kresy.pl/
  • kajot34 11.01.12, 18:49
    cześć;-)\
    wyników jeszcze nie ma,mama sie dowiadywała..mogą byc za tydzień dopiero..
    Moja mama to silna osoba,mimo ze zycie jej zbytnio nie oszczedzało.Nie lubie rozmawiac o chorobach,nie skarży sie,nie narzeka,nie lubi aby sie nad nia rozczulać,taka juz jest.Mam pracuje,po kilka godz dziennie,prace ma taka jak lubi,czuje się przez to potrzebna.Z Amazonkami nie kontaktowa ła sie,ale i tak ma kontakt z kobietami chorymi na to co ona..Ja też jestem dobrej mysli..
    Sama tez musze isc do lekarza mamy na usg piersi,poniewaz tez mam małe guzki czasami przed okresem.musze to zbadać.\pzdr.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka